Recenzje
Lifehacker. Jak żyć i pracować z głową. Wydanie III
To druga część recenzowanego już i uwielbianego przeze mnie poradnika „Lifehacker”. Trzyma poziom. Jest bardzo praktyczna, jest książką, do której można i trzeba wracać wielokrotnie, gdy zachodzi taka potrzeba.
W książce „Lifehacker. Jak żyć i pracować z głową – kolejne wskazówki” poznamy sztuczki dotyczące automatyzacji różnych czynności, lepszego wykorzystywania smartfona, lepszego Googlowania, naprawy komputera, itp. Z mojej perspektywy przeważająca większość porad jest skierowana do osób bardziej zaawansowanych komputerowo niż ja. A zupełną inwalidką w tym zakresie nie jestem, chociaż do zaawansowanego użytkownika mi daleko. Nie mam też zbyt wiele takich potrzeb, na które odpowiedzią byłyby opisane w książce sztuczki. Np. raczej nie będę tworzyć VPN, ani zakładać domowego serwera www, nie pracuję też z dwoma monitorami, więc nie potrzebuję optymalizować pracy z nimi.
Z chęcią skorzystam z bardziej efektywnego Googlowania, z lepszego wykorzystywania zasobów sieci, z efektywniejszego wykorzystywania smartfona (tym bardziej, że nie dalej jak dwa dni temu dopiero zamówiłam mojego pierwszego smartfona – tak, wiem, straszna wieś nie mieć go do tej pory ;) ).
Osoby o zacięciu informatycznym skorzystają znacznie bardziej, niż ja. Jest tam wiele porad, których ja nie tyle nie rozumiem samych w sobie, co nie rozumiem ich potrzeby. Ale na pewno są tacy, którzy całowaliby po rękach za taką wiedzę :)
Warto tę książkę mieć, by w razie potrzeby sięgnąć i dowiedzieć się jak sobie ułatwić (lub uratować!) życie i pracę.
W książce „Lifehacker. Jak żyć i pracować z głową – kolejne wskazówki” poznamy sztuczki dotyczące automatyzacji różnych czynności, lepszego wykorzystywania smartfona, lepszego Googlowania, naprawy komputera, itp. Z mojej perspektywy przeważająca większość porad jest skierowana do osób bardziej zaawansowanych komputerowo niż ja. A zupełną inwalidką w tym zakresie nie jestem, chociaż do zaawansowanego użytkownika mi daleko. Nie mam też zbyt wiele takich potrzeb, na które odpowiedzią byłyby opisane w książce sztuczki. Np. raczej nie będę tworzyć VPN, ani zakładać domowego serwera www, nie pracuję też z dwoma monitorami, więc nie potrzebuję optymalizować pracy z nimi.
Z chęcią skorzystam z bardziej efektywnego Googlowania, z lepszego wykorzystywania zasobów sieci, z efektywniejszego wykorzystywania smartfona (tym bardziej, że nie dalej jak dwa dni temu dopiero zamówiłam mojego pierwszego smartfona – tak, wiem, straszna wieś nie mieć go do tej pory ;) ).
Osoby o zacięciu informatycznym skorzystają znacznie bardziej, niż ja. Jest tam wiele porad, których ja nie tyle nie rozumiem samych w sobie, co nie rozumiem ich potrzeby. Ale na pewno są tacy, którzy całowaliby po rękach za taką wiedzę :)
Warto tę książkę mieć, by w razie potrzeby sięgnąć i dowiedzieć się jak sobie ułatwić (lub uratować!) życie i pracę.
karierapodkontrola.pl Beata Rzepka, 2013-06-29
Lifehacker. Jak żyć i pracować z głową. Kolejne wskazówki
Doba dłuższa niż 24 godziny
Komputery wspomagają nas we wszelkich dziedzinach życia, na każdym kroku czekają nas ułatwienia, a my mimo wszystko pracujemy coraz więcej. Nie należy jednak mylić ilości z wydajnością. Jak sobie z tym poradzić Jak zapanować nad natłokiem zadań i obowiązków I - co najważniejsze - jak wykonać więcej (oraz lepiej) zadań w tym samym czasie
Druga część bestselleru Lifehacker. Jak żyć i pracować z głową przynosi odpowiedzi na te pytania. Zawiera przydatne informacje na temat automatyzacji często wykonywanych czynności, dostępu do swoich danych z dowolnego urządzenia i miejsca na świecie oraz wydajnego korzystania z możliwości wyszukiwarek internetowych. Czytelnicy znajdą tu również dobre rady na temat pracy z urządzeniami mobilnymi oraz zarządzania wieloma komputerami. Autorzy obiecują zaoszczędzenie konkretnej ilości czasu w każdym tygodniu.
Komputery wspomagają nas we wszelkich dziedzinach życia, na każdym kroku czekają nas ułatwienia, a my mimo wszystko pracujemy coraz więcej. Nie należy jednak mylić ilości z wydajnością. Jak sobie z tym poradzić Jak zapanować nad natłokiem zadań i obowiązków I - co najważniejsze - jak wykonać więcej (oraz lepiej) zadań w tym samym czasie
Druga część bestselleru Lifehacker. Jak żyć i pracować z głową przynosi odpowiedzi na te pytania. Zawiera przydatne informacje na temat automatyzacji często wykonywanych czynności, dostępu do swoich danych z dowolnego urządzenia i miejsca na świecie oraz wydajnego korzystania z możliwości wyszukiwarek internetowych. Czytelnicy znajdą tu również dobre rady na temat pracy z urządzeniami mobilnymi oraz zarządzania wieloma komputerami. Autorzy obiecują zaoszczędzenie konkretnej ilości czasu w każdym tygodniu.
Personel i Zarządzanie 2013-07-01
Matrioszka Rosja i Jastrząb
Rosja, jej kultura i historia, od dawna inspiruję pisarzy. W ostatnich latach rynek polski został zalany reportażami dotyczącymi naszego największego sąsiada – zaczynając od świetnych opowieści pióra Jacka Hugo-Badera, poprzez odkrywanie Kaukazu oczami Wojciecha Góreckiego a kończąc na tych opisujących absurdy codziennego życia oczami zagranicznych gości(jak „Ruski ekstrem” Borisa Reitschustera, czy „Byłem ziemniaczanym oligarchą” Johna Mole'a). Brakowało jednak pozycji, która całościowo opisywałaby współczesną Rosję – począwszy od historii, poprzez życie codzienne, a kończąc na polityce. Lukę tą próbuję wypełnić dziennikarz, wieloletni mieszkaniec Moskwy Maciej Jastrzębski. I muszę przyznać, że świetnie mu to wychodzi.
Podobno cudzoziemiec Rosję może kochać, albo nienawidzić. Autor pokazuje, że istnieje trzecia droga – pełna sympatii, a jednak potrafiąca mówić otwarcie o rzeczach trudnych i złych. Nie unika on pisania o burzliwej historii czy współczesnej polityce pokazując, że prawda niekoniecznie musi leżeć tam, gdzie nam się wydaje. Nie stygmatyzuje, ani nie idealizuje swoich bohaterów, pokazując ludzi z krwi i kości.
Konstrukcja reportażu ma charakter szkatułkowy(chociaż zastanawiam się czy w tym wypadku nie lepiej byłoby użyć określenia „matrioszkowy”?). Analizując kolejne elementy naszej baby począwszy od wstrząsającego fragmentu dotyczącego nizin społecznych na przykładzie pasażerów jednego z wagonów metra, a kończąc na wielkiej polityce. Gdy zsumujemy te elementy, pojawia się obraz Rosji autora – kraju dziwnego ale na swój sposób uroczego. Kraju w którym przeciętny Rosjanin jest(mimo wszelkich różnic) podobny do przeciętnego Polaka.
Nie jest jednak aż tak różowo. Bolączką książki jest z pewnością brak zdjęć. W wielu miejscach przydałaby się ilustracja! Korzystałem z wersji w formacie mobi, więc ciężko mi powiedzieć czy tak samo jest w „papierze”. Szkoda, ża autor poświęcił tak mało miejsca na opis niesłowiańskich mieszkańców Rosji. Jest świetny fragment o ludowym folklorze i legendach, oraz o religii – ale brakuje mi dopełnienia.
Jeżeli lubicie dobry reportaż, fascynuje Was Rosja, lub podobała Wam się książka „Wałkowanie Ameryki” Marka Wałuskiego(gdyż konstrukcja obu jest podobna) to zdecydowanie powinniście się nią zainteresować. Jeżeli planujecie podróż na wschód – jest to pozycja obowiązkowa.
Podobno cudzoziemiec Rosję może kochać, albo nienawidzić. Autor pokazuje, że istnieje trzecia droga – pełna sympatii, a jednak potrafiąca mówić otwarcie o rzeczach trudnych i złych. Nie unika on pisania o burzliwej historii czy współczesnej polityce pokazując, że prawda niekoniecznie musi leżeć tam, gdzie nam się wydaje. Nie stygmatyzuje, ani nie idealizuje swoich bohaterów, pokazując ludzi z krwi i kości.
Konstrukcja reportażu ma charakter szkatułkowy(chociaż zastanawiam się czy w tym wypadku nie lepiej byłoby użyć określenia „matrioszkowy”?). Analizując kolejne elementy naszej baby począwszy od wstrząsającego fragmentu dotyczącego nizin społecznych na przykładzie pasażerów jednego z wagonów metra, a kończąc na wielkiej polityce. Gdy zsumujemy te elementy, pojawia się obraz Rosji autora – kraju dziwnego ale na swój sposób uroczego. Kraju w którym przeciętny Rosjanin jest(mimo wszelkich różnic) podobny do przeciętnego Polaka.
Nie jest jednak aż tak różowo. Bolączką książki jest z pewnością brak zdjęć. W wielu miejscach przydałaby się ilustracja! Korzystałem z wersji w formacie mobi, więc ciężko mi powiedzieć czy tak samo jest w „papierze”. Szkoda, ża autor poświęcił tak mało miejsca na opis niesłowiańskich mieszkańców Rosji. Jest świetny fragment o ludowym folklorze i legendach, oraz o religii – ale brakuje mi dopełnienia.
Jeżeli lubicie dobry reportaż, fascynuje Was Rosja, lub podobała Wam się książka „Wałkowanie Ameryki” Marka Wałuskiego(gdyż konstrukcja obu jest podobna) to zdecydowanie powinniście się nią zainteresować. Jeżeli planujecie podróż na wschód – jest to pozycja obowiązkowa.
readaktor.blogspot.ru 2013-06-29
Strategie geniuszy. Myśl jak Arystoteles, Mozart, Disney i Sherlock Holmes
Nauka od geniuszy
Istotą serii książek Strategie geniuszy jest ukazanie, jak narzędzia proponowane przez NLP mogą być wykorzystywane do analizy sylwetek ważnych postaci historycznych i literackich w celu rozwijania własnej kreatywności oraz doskonalenia umiejętności rozwiązywania problemów. Programowanie neurolingwistyczne ma uaktywniać własne pokłady genialności i wykorzystywać je w sferze osobistej oraz zawodowej. Bohaterami tego tomu są Arystoteles, Sherlock Holmes, Walt Disney i Wolfgang Amadeusz Mozart. Choć interesowały ich zupełnie różne dziedziny życia, dzielą ich cale epoki, a na dodatek jeden z nich jest postacią literacką wszyscy czterej mają jednak coś wspólnego. Wszyscy wypracowali sobie wyjątkowo skuteczne metody analizowania i rozwiązywania problemów oraz strategie tworzenia, które nie przestają intrygować i fascynować do dziś.
Robert Dilts jest jednym z najbardziej znanych i wciąż tworzących trenerów neurolingwistycznego programowania.
Istotą serii książek Strategie geniuszy jest ukazanie, jak narzędzia proponowane przez NLP mogą być wykorzystywane do analizy sylwetek ważnych postaci historycznych i literackich w celu rozwijania własnej kreatywności oraz doskonalenia umiejętności rozwiązywania problemów. Programowanie neurolingwistyczne ma uaktywniać własne pokłady genialności i wykorzystywać je w sferze osobistej oraz zawodowej. Bohaterami tego tomu są Arystoteles, Sherlock Holmes, Walt Disney i Wolfgang Amadeusz Mozart. Choć interesowały ich zupełnie różne dziedziny życia, dzielą ich cale epoki, a na dodatek jeden z nich jest postacią literacką wszyscy czterej mają jednak coś wspólnego. Wszyscy wypracowali sobie wyjątkowo skuteczne metody analizowania i rozwiązywania problemów oraz strategie tworzenia, które nie przestają intrygować i fascynować do dziś.
Robert Dilts jest jednym z najbardziej znanych i wciąż tworzących trenerów neurolingwistycznego programowania.
Personel i Zarządzanie 2013-07-01
Strategie geniuszy. Myśl jak Arystoteles, Mozart, Disney i Sherlock Holmes
Nauka od geniuszy
Istotą serii książek Strategie geniuszy jest ukazanie, jak narzędzia proponowane przez NLP mogą być wykorzystywane do analizy sylwetek ważnych postaci historycznych i literackich w celu rozwijania własnej kreatywności oraz doskonalenia umiejętności rozwiązywania problemów. Programowanie neurolingwistyczne ma uaktywniać własne pokłady genialności i wykorzystywać je w sferze osobistej oraz zawodowej. Bohaterami tego tomu są Arystoteles, Sherlock Holmes, Walt Disney i Wolfgang Amadeusz Mozart. Choć interesowały ich zupełnie różne dziedziny życia, dzielą ich cale epoki, a na dodatek jeden z nich jest postacią literacką wszyscy czterej mają jednak coś wspólnego. Wszyscy wypracowali sobie wyjątkowo skuteczne metody analizowania i rozwiązywania problemów oraz strategie tworzenia, które nie przestają intrygować i fascynować do dziś.
Robert Dilts jest jednym z najbardziej znanych i wciąż tworzących trenerów neurolingwistycznego programowania.
Istotą serii książek Strategie geniuszy jest ukazanie, jak narzędzia proponowane przez NLP mogą być wykorzystywane do analizy sylwetek ważnych postaci historycznych i literackich w celu rozwijania własnej kreatywności oraz doskonalenia umiejętności rozwiązywania problemów. Programowanie neurolingwistyczne ma uaktywniać własne pokłady genialności i wykorzystywać je w sferze osobistej oraz zawodowej. Bohaterami tego tomu są Arystoteles, Sherlock Holmes, Walt Disney i Wolfgang Amadeusz Mozart. Choć interesowały ich zupełnie różne dziedziny życia, dzielą ich cale epoki, a na dodatek jeden z nich jest postacią literacką wszyscy czterej mają jednak coś wspólnego. Wszyscy wypracowali sobie wyjątkowo skuteczne metody analizowania i rozwiązywania problemów oraz strategie tworzenia, które nie przestają intrygować i fascynować do dziś.
Robert Dilts jest jednym z najbardziej znanych i wciąż tworzących trenerów neurolingwistycznego programowania.
Personel i Zarządzanie 2013-07-01