ODBIERZ TWÓJ BONUS :: »

Sprzedaż, zarządzanie i efektywność osobista w 101 praktycznych przykładach

100 przykładów z domieszką humoru

Choć to poradnik, wydaną przez Onepress książkę „Sprzedaż, zarządzanie i efektywność osobista w 101 praktycznych przykładach" Andrzeja Niemczyka i Bartłomieja Sapały czyta się niczym najlepszą literaturę o sensacyjnym charakterze. Wystarczy przelecieć wzrokiem - miejscami rodem z Wiecha - tytuły poszczególnych rozdziałów: Najdroższe truskawki na Bródnie, Rozbieżne interesy tatusia, Jeden błąd -116 osób traci pracę z powodu 9 eurocentów, Jak ważna może być poranna fryzura, Chatka na kurzej łapce, czyli chciwość nie popłaca, Sprzedawca odkurzaczy po raz pierwszy, czyli: „Niech pan sobie spokojnie pójdzie na mecz..." itd. Książka została podzielona na część dla handlowca i menedżera oraz część ogólną o efektywności osobistej. Autorzy zaklinają się, że wszystkie przykłady są prawdziwe, co najwyżej część z nich wzbogacili odrobiną humoru. Co więcej, każdy przykład to odrębna całość, więc książkę można czytać na wyrywki albo od okładki do okładki. Tak czy tak, równie dobrze smakuje...
Dziennik Łódzki . N, 2013-12-02

Biblia e-biznesu

Autorzy „Biblii e-biznesu" są bardziej dalekowzroczni

Już najsłynniejsza Biblia miała kilkunastu autorów, trudno więc by było inaczej w przypadku wydanej przez Onepress „Biblii e-biznesu". A ponieważ w wielości siła, powstała kompletna skarbnica wiedzy na temat przedsiębiorczości uprawianej w wirtualnym świecie. A temat nie był łatwy do opisania w zamkniętym wydawniczo dziele, gdyż stale się rozwija. Mimo to uchwycenia biznesowej myśli w locie podjęło się ponad dwudziestu autorów, specjalistów w swojej dziedzinie, zastosowując myk godny XXI wieku, otwierając i aktualizując swą publikację w formie fanpage'a, dostępnego pod adresem: www.facebook. com/bibliaebiznesu. Tam można zadawać pytania, a nawet toczyć polemiki z autorami i wspólnie z nimi dopisywać kolejne rozdziały Biblii. Że też dalekowzroczni Mateusz, Marek, Łukasz i Jan oraz im podobni na to nie wpadli...
Dziennik Łódzki . N, 2013-12-02

Myśl jak Zuck. Pięć sekretów biznesowych Marka Zuckerberga - genialnego założyciela Facebooka

Pomyśl jak Zuck

A gdy ktoś ma już dosyć teorii i żądny jest „biznesowej krwi" - i to z najwyższej półki -niech sięgnie po stojącą na półce Onepressu story „Myśl jak Zuck. Pięć sekretów biznesowych Marka Zuckerberga - genialnego założyciela Facebooka" Sekrety zdradza Ekaterina Walter, na ich podstawie formułując pięć zasad, które pozwalają uczyć się od uznanych firm i pokażą, jak można zostać najbardziej wpływowym człowiekiem w branży. Adresatem są ci, którzy już mają firmę lub właśnie ją zakładają. Poradnik skierowany jest także do tych, którzy już pracują zawodowo i pną się po szczeblach kariery, a mimo to wciąż zerkają poza biurko, gdyż pociąga ich podejmowanie śmiałych decyzji biznesowych i wywieranie indywidualnego wpływu na rzeczywistość. Nadszedł czas, by przejść do ofensywy. Dobrze ją poprzedzić uważną lekturą tej książki.
Dziennik Łódzki . N, 2013-12-02

Pokolenia. Wiek deszczu, wiek słońca

"W każdych czasach, wojny czy pokoju, komunizmu czy nie. My jesteśmy dziećmi wojny – mówił – Nie odważymy się niczego planować, ale jak każde inne pokolenie tęsknimy za tym, co bezpieczne. Chciałbym mieć dom i dobrą pracę, rodzinę. Jak każdy". [1]

Po II wojnie światowej, w której ginęły nasze rodziny, byliśmy niepewni… czy możemy znów czuć się bezpiecznie. Świat dopiero podnosił się po stratach. Polska dopiero próbowała się odbudować. "Pokolenia. Wiek deszczu, wiek słońca" pokazuje nam skrawek tej historii. Katarzyna Droga udowadnia jak korzenie jednej rodziny, wpływają na życie późniejszych pokoleń.

Wszystko zaczyna się od "Pamiętnika Janki", która zapisywała losy rodziny Zajewiczów. Pośród starych fotografii i pożółkłych kartek znajdujemy rodzinne korzenie. Dzięki nim, możemy sobie wyobrazić jak toczyło się życie ludzi na przełomie XX wieku. Autorka próbuje przybliżyć nam dramat polskiej rodziny po dwudziestoleciu międzywojennym, kiedy to budowano Polskę od podstaw. Kiedy trzeba było na nowo nadać prawa i obowiązki obywatelom. Nie są to łatwe czasy i niełatwo się o nich pisze. Katarzyna Droga potrafi jednak oderwać czytelnika od współczesności tak, że zainteresuje się życiem, które toczyło się kilka dekad wcześniej.

"Okupacja była piekłem. Okresem nieustającego niepokoju i niepewności jutra. Szaleństwo Niemców osiągnęło szczyt…" [2]

Nie jest to powieść tylko o wojnie. To jest też książka, która pokazuje wędrówkę człowieka od małych uniesień w gronie najbliższych, po płomienny romans, dzięki któremu człowiek nie traci nadziei na lepsze jutro. Bo kiedy mowa o wojnie, okupacji, wysiedleniu, o tragediach wielu rodzin żydowskich, które otrzymały schronienie u Polaków trzeba podkreślić, że najważniejsza w tym wszystkim była rodzina. To, że ma się choć tę jedną bliską osobą, do której musi się wrócić.

Powieść jest trochę poetycka i może to w pewien sposób irytować czytelnika, który chciałby przeczytać literaturę bez zabawy formą. Natomiast sam pomysł na przeplatanie współczesności z wydarzeniami sprzed kilku dekad uważam za trafne posunięcie. Lektura jest wciągająca, mimo że niektóre opisy są zbyt rozwlekłe, przez co tempo czytania jest wolne.

"Pociąg relacji Warszawa – Poznań wlókł się niemiłosiernie. – Pięć lat po wojnie, a nie mogą się usprawnić, patałachy jedne – narzekała Janka – W oborze im rządzić, nie w kraju. I obory szkoda! Toż to prawie bydlęce wagony!" [3]

"Pokolenia. Wiek deszczu, wiek słońca" sprawia, że człowiek angażuje się emocjonalnie w każdym rozdziale. Bohaterzy stają się coraz bliżsi, a ich losy nie są nam obojętne. Jedynym moim zarzutem są wspomniane wcześniej opisy. Czasami rozwlekła forma rozdziału sprawiała, że czułam się senna i znudzona. Natomiast w książce nie brakuje humoru, łez szczęścia, czy też smutku. Autorka potrafi zaciekawić, wystopniować napięcie i zbudować klimat, który oderwie nas od codziennych spraw i trosk.

Wielowątkowość powieści sprawia, że każdy jest w stanie wyłuskać coś dla siebie. W tej lekturze uciekniemy nad brzeg cichej Narwi. Nie będzie to jednak podróż spokojna. Czeka nas miłość, którą utracimy zanim zdążymy się nią nacieszyć. Czeka nas też przyjaźń, która zostanie wystawiona na wielką próbę. Czeka nas wiele strat. Kilkanaście głębokich ran… i nadzieja, że w końcu wyjdzie słońce.
Interia360.pl eyesOFsoul, 2013-11-28

Głos wiedzy. Droga do wewnętrznego spokoju

“Głos wiedzy. Droga do wewnętrznego spokoju.” to kolejna książka z magicznego repertuaru księgarni Sensus. Wybrana nieprzypadkowo – tak jak i “Więcej niż tu i teraz”, stała się następną na mojej liście książek, do których się wraca. To jest właśnie taka publikacja – do której warto, w momentach zwątpienia, ale nie tylko, sięgnąć i przypomnieć sobie czym tak naprawdę jest czyste, niczym niezmącone szczęście.

Don Miguel Ruiz – autor książki – jest dla mnie przede wszystkim wiarygodny. Skończył medycynę – ma więc rozległą wiedzę teoretyczną, ale zakorzeniony jest także silne w tradycjach medycyny naturalnej, korzystając z mądrości Tolteków. Toltekowie zgłębiali wiedzę duchową, kultywowali pradawne obyczaje, byli zdania także, że szaman jest figurą, która powinna pomagać innym w osiągnięciu samodzielności. I wtedy pojawia się Don Miguel Ruiz – szaman, który w swojej książce dzieli się doświadczeniem i wiedzą Tolteków.

Forma “Głosu wiedzy” bardzo miło mnie zaskoczyła. Nie czyta się jej jak poradnik, ani filozoficzny przewodnik. Ruiz bazuje na własnych doświadczeniach, wielokrotnie odwołuje się do osobistych przeżyć i podróży. To daje czytelnikowi swoisty komfort przyswajania informacji – przynajmniej u mnie tak to działa. Mimo tematyki, która może być postrzegana jako nieco magiczna, odwołania do prawdziwych zdarzeń nadają książce realności.

Publikacja podzielona jest na dwanaście rozdziałów, każdy prowadzi nas w nową podróż ku własnej świadomości. Samoświadomość to prawdopodobnie najistotniejszy element nauki Ruiza.

“Głos wiedzy” przypomina, nawołuje, uczy jak odnaleźć siebie na nowo. Jak wyzbyć się złych wspomnień, nawyków, krytycznych myśli.

Przypomnij sobie swoje dzieciństwo. Beztroski czas, gdy wszystko było proste, lekkie, naturalne. Wtedy śmiech był szczery, uczucia były prawdziwe. Nie było tam miejsca na fałsz, na konsumpcjonizm, na zepsucie. Psują nas czasy, zapętlamy się w myślach, które narzuca nam dzisiejszy świat. Ruiz między wierszami pyta: czym dla Ciebie jest szczęście?, czy być oznacza mieć?.

By odnaleźć wewnętrzny spokój musisz być świadomy swoich myśli, uczuć, swoich intencji. Don Miguel Ruiz wskazuje ścieżki, które przy odrobinie wysiłku doprowadzą Cię do emocjonalnego, duchowego i fizycznego odprężenia. Musisz tylko chcieć wyruszyć w podróż. Podróż w głąb siebie.

Strony, do których wracam najczęściej to te, które kończą każdy rozdział – są tam KWESTIE DO ROZWAŻENIA. To kartka lub dwie, na których Ruiz podsumowuje, ale przede wszystkim zadaje pytania. Otwarte pytania, których odpowiedzi każdy musi poszukać w sobie. We własnych emocjach, czynach, w umyśle. Te pytania dla mnie są też często wskazówką, bodźcem do działania lub do zaniechania czegoś.

“Głos wiedzy. Droga do wewnętrznego spokoju.” to książka, która realnie przybliża enigmatyczny świat ducha i czystego umysłu. Nie ma nachalnego czy też pouczającego tonu. Czyta się ją jak opowieść pełną niespodzianek i prezentów (!). Powinni ją przeczytać wszyscy, którzy pragną wspiąć się kilka szczebli wyżej na swojej drabinie świadomości.
krytykat.wordpress.com Katarzyna Hanna Binkiewicz, 2013-11-13

Głos wiedzy. Droga do wewnętrznego spokoju

“Głos wiedzy. Droga do wewnętrznego spokoju.” to kolejna książka z magicznego repertuaru księgarni Sensus. Wybrana nieprzypadkowo – tak jak i “Więcej niż tu i teraz”, stała się następną na mojej liście książek, do których się wraca. To jest właśnie taka publikacja – do której warto, w momentach zwątpienia, ale nie tylko, sięgnąć i przypomnieć sobie czym tak naprawdę jest czyste, niczym niezmącone szczęście.

Don Miguel Ruiz – autor książki – jest dla mnie przede wszystkim wiarygodny. Skończył medycynę – ma więc rozległą wiedzę teoretyczną, ale zakorzeniony jest także silne w tradycjach medycyny naturalnej, korzystając z mądrości Tolteków. Toltekowie zgłębiali wiedzę duchową, kultywowali pradawne obyczaje, byli zdania także, że szaman jest figurą, która powinna pomagać innym w osiągnięciu samodzielności. I wtedy pojawia się Don Miguel Ruiz – szaman, który w swojej książce dzieli się doświadczeniem i wiedzą Tolteków.

Forma “Głosu wiedzy” bardzo miło mnie zaskoczyła. Nie czyta się jej jak poradnik, ani filozoficzny przewodnik. Ruiz bazuje na własnych doświadczeniach, wielokrotnie odwołuje się do osobistych przeżyć i podróży. To daje czytelnikowi swoisty komfort przyswajania informacji – przynajmniej u mnie tak to działa. Mimo tematyki, która może być postrzegana jako nieco magiczna, odwołania do prawdziwych zdarzeń nadają książce realności.

Publikacja podzielona jest na dwanaście rozdziałów, każdy prowadzi nas w nową podróż ku własnej świadomości. Samoświadomość to prawdopodobnie najistotniejszy element nauki Ruiza.

“Głos wiedzy” przypomina, nawołuje, uczy jak odnaleźć siebie na nowo. Jak wyzbyć się złych wspomnień, nawyków, krytycznych myśli.

Przypomnij sobie swoje dzieciństwo. Beztroski czas, gdy wszystko było proste, lekkie, naturalne. Wtedy śmiech był szczery, uczucia były prawdziwe. Nie było tam miejsca na fałsz, na konsumpcjonizm, na zepsucie. Psują nas czasy, zapętlamy się w myślach, które narzuca nam dzisiejszy świat. Ruiz między wierszami pyta: czym dla Ciebie jest szczęście?, czy być oznacza mieć?.

By odnaleźć wewnętrzny spokój musisz być świadomy swoich myśli, uczuć, swoich intencji. Don Miguel Ruiz wskazuje ścieżki, które przy odrobinie wysiłku doprowadzą Cię do emocjonalnego, duchowego i fizycznego odprężenia. Musisz tylko chcieć wyruszyć w podróż. Podróż w głąb siebie.

Strony, do których wracam najczęściej to te, które kończą każdy rozdział – są tam KWESTIE DO ROZWAŻENIA. To kartka lub dwie, na których Ruiz podsumowuje, ale przede wszystkim zadaje pytania. Otwarte pytania, których odpowiedzi każdy musi poszukać w sobie. We własnych emocjach, czynach, w umyśle. Te pytania dla mnie są też często wskazówką, bodźcem do działania lub do zaniechania czegoś.

“Głos wiedzy. Droga do wewnętrznego spokoju.” to książka, która realnie przybliża enigmatyczny świat ducha i czystego umysłu. Nie ma nachalnego czy też pouczającego tonu. Czyta się ją jak opowieść pełną niespodzianek i prezentów (!). Powinni ją przeczytać wszyscy, którzy pragną wspiąć się kilka szczebli wyżej na swojej drabinie świadomości.
krytykat.wordpress.com Katarzyna Hanna Binkiewicz, 2013-11-13