Recenzje
Biblia e-biznesu
Książka Biblia e-biznesu nie jest typowym dziełem z dziedziny e-commerce skupiającym się na określonym temacie, często w oderwaniu od całości działań marketingowych. Prezentuje ona bardzo szerokie podejście do tematu rozpoczynając od samych fundamentów rozdziałem “Specyfika biznesu w internecie” poprzez różne kanały promocji, metody zarządzania oraz pułapki, po “Bezpieczny import z Chin”. Jest wręcz wymarzoną pozycją dla wszystkich, osób, które prowadzą lub chcieliby prowadzić swój biznes – nie tylko marketingowców, ale również i może przede wszystkim, właścicieli e-biznesów. Dosyć tych zachwytów, przejdźmy do zalet i nieco mniej oczywistych braków.
Niewątpliwą zaletą jest pokaźna lista 25 autorów niniejszej książki. Nie są to osoby przypadkowe, lecz specjaliści pracujący w swojej branży co najmniej kilka lat. Są wśród nich przedsiębiorcy, którzy z powodzeniem rozwinęli swój biznes online, marketingowcy, szkoleniowcy, naukowcy, a nawet prawnik specjalizująca się w prawie i kontaktach biznesowych z Chinami.
Każdy rozdział książki jest niejako oddzielną całością. Można bez przeszkód rozpocząć czytanie książki od tematów, które nas najbardziej interesują, bądź z którymi aktualnie się zmagamy, by możliwie szybko wykorzystać świeżo zdobytą wiedzę. Dodatkowo opisane są potencjalne korzyści i pułapki, na które można natrafić prowadząc swój własny biznes. Poszczególne rozdziały są na tyle krótkie, by nie znudzić Czytelnika nadmiernym zagłębianiem się w szczegóły oraz wystarczająco długie, aby opisać najważniejsze rzeczy w omawianym obszarze i umożliwić dalsze, samodzielne, zdobywanie wiedzy. Przy wielu tematach, które nie zostały w wyczerpujący sposób opisane znajdują się odnośniki do witryn i materiałów, które pozwolą zgłębić temat. Alternatywą jest aktywnie prowadzony profil twórców książki na portalu Facebook, na którym można zadać pytanie lub poprosić o rekomendacje gdzie dalej szukać informacji na określony temat.
Wartym uwagi elementem książki są przykłady oraz case studies prawdziwych projektów. Nie ma lepszej argumentacji niż pokazanie, że wykorzystane techniki sprawdzają się w prawdziwym biznesie, nie będąc jedynie suchą teorią bez pokrycia.
Ważną cechą książki jest fakt, że nie skupia się ona tylko i wyłącznie na internetowym aspekcie prowadzeniu biznesu, ale również zawiera wskazówki jak powinna być zarządzana firma, w jaki sposób można realizować zamówienia, jak optymalizować koszty i jakich pułapek unikać. Jest to silnie skondensowana wiedza, której nie posiadają osoby rozpoczynające własny biznes, a której zdobycie wymagałoby przeczytania kilkunastu książek z szeroko pojętej tematyki biznesowej.
e-Biznes zmienia się niezwykle szybko, a technologie dostępne na rynku pojawiają się szybciej niż są opisywane w książkach. Czy zatem jest uzasadnione kupowanie książki, która w dniu wydania zawiera przestarzałe i częściowo nieaktualne informacje? Jako osoba zajmująca się od kilku lat marketingiem internetowym mogę powiedzieć, że zdecydowanie tak. Jak już wcześniej wspomniałem Biblię e-biznesu należy traktować jako podstawę, a nie kompletny podręcznik marketingu. Polecam ja wszystkim osobom zajmującym się lub planującym rozpocząć przygodę z e-biznesem, niezależnie od tego czy będzie to sklep, serwis, czy strona prywatna. Warto się w nią zaopatrzyć przy najbliższej okazji.
Niewątpliwą zaletą jest pokaźna lista 25 autorów niniejszej książki. Nie są to osoby przypadkowe, lecz specjaliści pracujący w swojej branży co najmniej kilka lat. Są wśród nich przedsiębiorcy, którzy z powodzeniem rozwinęli swój biznes online, marketingowcy, szkoleniowcy, naukowcy, a nawet prawnik specjalizująca się w prawie i kontaktach biznesowych z Chinami.
Każdy rozdział książki jest niejako oddzielną całością. Można bez przeszkód rozpocząć czytanie książki od tematów, które nas najbardziej interesują, bądź z którymi aktualnie się zmagamy, by możliwie szybko wykorzystać świeżo zdobytą wiedzę. Dodatkowo opisane są potencjalne korzyści i pułapki, na które można natrafić prowadząc swój własny biznes. Poszczególne rozdziały są na tyle krótkie, by nie znudzić Czytelnika nadmiernym zagłębianiem się w szczegóły oraz wystarczająco długie, aby opisać najważniejsze rzeczy w omawianym obszarze i umożliwić dalsze, samodzielne, zdobywanie wiedzy. Przy wielu tematach, które nie zostały w wyczerpujący sposób opisane znajdują się odnośniki do witryn i materiałów, które pozwolą zgłębić temat. Alternatywą jest aktywnie prowadzony profil twórców książki na portalu Facebook, na którym można zadać pytanie lub poprosić o rekomendacje gdzie dalej szukać informacji na określony temat.
Wartym uwagi elementem książki są przykłady oraz case studies prawdziwych projektów. Nie ma lepszej argumentacji niż pokazanie, że wykorzystane techniki sprawdzają się w prawdziwym biznesie, nie będąc jedynie suchą teorią bez pokrycia.
Ważną cechą książki jest fakt, że nie skupia się ona tylko i wyłącznie na internetowym aspekcie prowadzeniu biznesu, ale również zawiera wskazówki jak powinna być zarządzana firma, w jaki sposób można realizować zamówienia, jak optymalizować koszty i jakich pułapek unikać. Jest to silnie skondensowana wiedza, której nie posiadają osoby rozpoczynające własny biznes, a której zdobycie wymagałoby przeczytania kilkunastu książek z szeroko pojętej tematyki biznesowej.
e-Biznes zmienia się niezwykle szybko, a technologie dostępne na rynku pojawiają się szybciej niż są opisywane w książkach. Czy zatem jest uzasadnione kupowanie książki, która w dniu wydania zawiera przestarzałe i częściowo nieaktualne informacje? Jako osoba zajmująca się od kilku lat marketingiem internetowym mogę powiedzieć, że zdecydowanie tak. Jak już wcześniej wspomniałem Biblię e-biznesu należy traktować jako podstawę, a nie kompletny podręcznik marketingu. Polecam ja wszystkim osobom zajmującym się lub planującym rozpocząć przygodę z e-biznesem, niezależnie od tego czy będzie to sklep, serwis, czy strona prywatna. Warto się w nią zaopatrzyć przy najbliższej okazji.
moznaprzeczytac.pl Artur, 2014-02-06
Formuła wpływu. Działasz naprawdę, czy jedynie robisz zamieszanie?
Dawniej, gdy ktoś miał dobry pomysł, mógł opowiedzieć o nim grupie swoich przyjaciół, rodzinie przy obiedzie, sąsiadowi. Trzeba było się naprawdę natrudzić, by dotrzeć ze swoim przekazem do mediów. Stacji telewizyjnych i radiowych było kilka, konkurencja w eterze ogromna.
Dziś sytuacja jest zgoła inna - jeśli masz dobry pomysł, możesz się nim od razu podzielić z całym światem za pośrednictwem mediów społecznościowych - Facebooka, Twittera, Pinteresta czy blogów-więc siadasz, rysujesz, piszesz, nagrywasz, wpuszczasz w sieć. Ta książka pomoże skutecznie dotrzeć do odpowiedniej grupy odbiorców. Pozwoli czytelnikowi mieć wpływ. Została stworzona z okruchów i fragmentów wiedzy na temat tego, co się sprawdza, a co nie, co jest istotne, a o czym można zapomnieć w dzisiejszym biznesie.
Dziś sytuacja jest zgoła inna - jeśli masz dobry pomysł, możesz się nim od razu podzielić z całym światem za pośrednictwem mediów społecznościowych - Facebooka, Twittera, Pinteresta czy blogów-więc siadasz, rysujesz, piszesz, nagrywasz, wpuszczasz w sieć. Ta książka pomoże skutecznie dotrzeć do odpowiedniej grupy odbiorców. Pozwoli czytelnikowi mieć wpływ. Została stworzona z okruchów i fragmentów wiedzy na temat tego, co się sprawdza, a co nie, co jest istotne, a o czym można zapomnieć w dzisiejszym biznesie.
Personel Plus 2014-02-01
Obudzone pragnienia
Zimowa aura, śnieg skrzypiący pod nogami oraz przenikliwy mróz nie zachęcają do tego, by choć na chwilę wyściubić nos na zewnątrz. Dlatego jest to wyśmienita okazja, by zaszyć się pod kocem z gorącą herbatą i oczywiście dobrą książką. Czy taką właśnie pozycją jest Obudzone pragnienia Sylvii Day?
Książka opowiada nam historię młodej arystokratki- Jessiki. Jest to mężatka, która jak to w tamtych czasach bywało, małżeństwo zawarła z rozsądku, a nie z miłości. Po siedmiu latach bycia żoną, nieoczekiwanie zostaje wdową. Paradoksalnie właśnie wtedy Jessika może zasmakować życia takim jakie ona chce żeby było. Wolnego od wszelkiej poprawności związanej z pozycją społeczną, zasad savoir vivr’u. Udaje się ona w podróż, by pozałatwiać sprawy majątkowe po swoim byłym mężu, a jednocześnie, by na nowo rozpocząć własne życie. Nigdy, by nie przypuszczała, że ta podróż okaże się tak wyjątkowa. Mężczyzna, którego poznała na statku całkowicie odmienił jej życie. Równocześnie na łamach książki rozgrywa się historia siostry Jessiki- Hester. Jak można przypuszczać jej małżeństwo również pozbawione jest prawdziwego uczucia. Miłością darzy mężczyznę, który jest dla niej niedostępny.
Książka autorstwa Sylvii Day jest przykładem typowego romansu, który ze względu na swój prosty język sprawia, iż przewraca się ją kartka po kartce. Dosłownie można ją „pochłonąć” w dwa wieczory. Czytając ją odnosiłam wrażenie jakbym ponownie miała w rękach Pięćdziesiąt twarzy Grey’a, tylko w łagodniejszym wydaniu (to należy potraktować jako atut tej książki). Autorka nie oszczędza Czytelnikowi opisów scen miłosnych rozgrywających się między głównymi bohaterami. Plusem jest jednak to, iż sceny te napisane są wyrafinowanym, delikatnym językiem. Pozwolę sobie przytoczyć krótki fragment jednego z aktów:
"Mimo cienkiej warstwy materiału jej halki ten kontakt rozpalił żarem ich ciała. Jessika wyprężyła się i zaczęła oddychać niespokojnie, jej łono doświadczało skurczów głodu pożądania. Chwytając ramiona Alistaira, złapała równowagę, gdy zaczęły się uginać pod nią kolana."
Dzięki temu nie ma się wrażenia przesytu oraz zdegustowania. Różnorodność scen miłosnych ukazują nam, iż kobieta może spełniać swoje najróżniejsze fantazje seksualne. Nic ją przy tym nie ogranicza. Zanim jednak główna bohaterka stała się w pełni „wyzwolona”, musiała odrzucić schemat postrzegania siebie jako kobiety z wyższych sfer.
Minusem tej książki jest to, iż bardzo łatwo można przewidzieć co wydarzy się za parę stron powieści. Autorka nie jest w stanie niczym nas zaskoczyć. W pewnym momencie zaczynałam się już nudzić. W książce brakuje elementu jakiejś świeżości, by przełamać etykietkę zwykłego „romansu dla kobiet”. Kolejnym mankamentem według mnie jest to, iż w powieści brakuje opisów i języka, jaki panował w ówczesnych czasach. Myślę, że dzięki temu całość byłaby o wiele ciekawsza i mniej monotonna. Czytelnik mógłby bardziej poznać historię tamtego okresu, a także zwyczaje i zasady obowiązujących w czasach arystokracji.
Podsumowując, książka Obudzone pragnienia jest lekką, prostą pozycją, którą można przeczytać, by odpocząć od monotonni codziennych obowiązków. Zdecydowanie przeznaczona jest dla kobiet. Bardzo szybko przenosi Czytelnika w świat miłości, w którym niemożliwe staje się możliwe. Z książki dowiemy się, iż nawet najbardziej surrealistyczne marzenie może się spełnić. Ale czy nie każda z kobiet marzy o prawdziwej miłości, takiej jaką możemy zobaczyć w filmach czy choćby w książkach? Z książką Obudzone pragnienia przeniesiemy się w taki świat na dobre kilka godzin.
Książka opowiada nam historię młodej arystokratki- Jessiki. Jest to mężatka, która jak to w tamtych czasach bywało, małżeństwo zawarła z rozsądku, a nie z miłości. Po siedmiu latach bycia żoną, nieoczekiwanie zostaje wdową. Paradoksalnie właśnie wtedy Jessika może zasmakować życia takim jakie ona chce żeby było. Wolnego od wszelkiej poprawności związanej z pozycją społeczną, zasad savoir vivr’u. Udaje się ona w podróż, by pozałatwiać sprawy majątkowe po swoim byłym mężu, a jednocześnie, by na nowo rozpocząć własne życie. Nigdy, by nie przypuszczała, że ta podróż okaże się tak wyjątkowa. Mężczyzna, którego poznała na statku całkowicie odmienił jej życie. Równocześnie na łamach książki rozgrywa się historia siostry Jessiki- Hester. Jak można przypuszczać jej małżeństwo również pozbawione jest prawdziwego uczucia. Miłością darzy mężczyznę, który jest dla niej niedostępny.
Książka autorstwa Sylvii Day jest przykładem typowego romansu, który ze względu na swój prosty język sprawia, iż przewraca się ją kartka po kartce. Dosłownie można ją „pochłonąć” w dwa wieczory. Czytając ją odnosiłam wrażenie jakbym ponownie miała w rękach Pięćdziesiąt twarzy Grey’a, tylko w łagodniejszym wydaniu (to należy potraktować jako atut tej książki). Autorka nie oszczędza Czytelnikowi opisów scen miłosnych rozgrywających się między głównymi bohaterami. Plusem jest jednak to, iż sceny te napisane są wyrafinowanym, delikatnym językiem. Pozwolę sobie przytoczyć krótki fragment jednego z aktów:
"Mimo cienkiej warstwy materiału jej halki ten kontakt rozpalił żarem ich ciała. Jessika wyprężyła się i zaczęła oddychać niespokojnie, jej łono doświadczało skurczów głodu pożądania. Chwytając ramiona Alistaira, złapała równowagę, gdy zaczęły się uginać pod nią kolana."
Dzięki temu nie ma się wrażenia przesytu oraz zdegustowania. Różnorodność scen miłosnych ukazują nam, iż kobieta może spełniać swoje najróżniejsze fantazje seksualne. Nic ją przy tym nie ogranicza. Zanim jednak główna bohaterka stała się w pełni „wyzwolona”, musiała odrzucić schemat postrzegania siebie jako kobiety z wyższych sfer.
Minusem tej książki jest to, iż bardzo łatwo można przewidzieć co wydarzy się za parę stron powieści. Autorka nie jest w stanie niczym nas zaskoczyć. W pewnym momencie zaczynałam się już nudzić. W książce brakuje elementu jakiejś świeżości, by przełamać etykietkę zwykłego „romansu dla kobiet”. Kolejnym mankamentem według mnie jest to, iż w powieści brakuje opisów i języka, jaki panował w ówczesnych czasach. Myślę, że dzięki temu całość byłaby o wiele ciekawsza i mniej monotonna. Czytelnik mógłby bardziej poznać historię tamtego okresu, a także zwyczaje i zasady obowiązujących w czasach arystokracji.
Podsumowując, książka Obudzone pragnienia jest lekką, prostą pozycją, którą można przeczytać, by odpocząć od monotonni codziennych obowiązków. Zdecydowanie przeznaczona jest dla kobiet. Bardzo szybko przenosi Czytelnika w świat miłości, w którym niemożliwe staje się możliwe. Z książki dowiemy się, iż nawet najbardziej surrealistyczne marzenie może się spełnić. Ale czy nie każda z kobiet marzy o prawdziwej miłości, takiej jaką możemy zobaczyć w filmach czy choćby w książkach? Z książką Obudzone pragnienia przeniesiemy się w taki świat na dobre kilka godzin.
moznaprzeczytac.pl Monika, 2014-02-10
Obudzone pragnienia
Zimowa aura, śnieg skrzypiący pod nogami oraz przenikliwy mróz nie zachęcają do tego, by choć na chwilę wyściubić nos na zewnątrz. Dlatego jest to wyśmienita okazja, by zaszyć się pod kocem z gorącą herbatą i oczywiście dobrą książką. Czy taką właśnie pozycją jest Obudzone pragnienia Sylvii Day?
Książka opowiada nam historię młodej arystokratki- Jessiki. Jest to mężatka, która jak to w tamtych czasach bywało, małżeństwo zawarła z rozsądku, a nie z miłości. Po siedmiu latach bycia żoną, nieoczekiwanie zostaje wdową. Paradoksalnie właśnie wtedy Jessika może zasmakować życia takim jakie ona chce żeby było. Wolnego od wszelkiej poprawności związanej z pozycją społeczną, zasad savoir vivr’u. Udaje się ona w podróż, by pozałatwiać sprawy majątkowe po swoim byłym mężu, a jednocześnie, by na nowo rozpocząć własne życie. Nigdy, by nie przypuszczała, że ta podróż okaże się tak wyjątkowa. Mężczyzna, którego poznała na statku całkowicie odmienił jej życie. Równocześnie na łamach książki rozgrywa się historia siostry Jessiki- Hester. Jak można przypuszczać jej małżeństwo również pozbawione jest prawdziwego uczucia. Miłością darzy mężczyznę, który jest dla niej niedostępny.
Książka autorstwa Sylvii Day jest przykładem typowego romansu, który ze względu na swój prosty język sprawia, iż przewraca się ją kartka po kartce. Dosłownie można ją „pochłonąć” w dwa wieczory. Czytając ją odnosiłam wrażenie jakbym ponownie miała w rękach Pięćdziesiąt twarzy Grey’a, tylko w łagodniejszym wydaniu (to należy potraktować jako atut tej książki). Autorka nie oszczędza Czytelnikowi opisów scen miłosnych rozgrywających się między głównymi bohaterami. Plusem jest jednak to, iż sceny te napisane są wyrafinowanym, delikatnym językiem. Pozwolę sobie przytoczyć krótki fragment jednego z aktów:
"Mimo cienkiej warstwy materiału jej halki ten kontakt rozpalił żarem ich ciała. Jessika wyprężyła się i zaczęła oddychać niespokojnie, jej łono doświadczało skurczów głodu pożądania. Chwytając ramiona Alistaira, złapała równowagę, gdy zaczęły się uginać pod nią kolana."
Dzięki temu nie ma się wrażenia przesytu oraz zdegustowania. Różnorodność scen miłosnych ukazują nam, iż kobieta może spełniać swoje najróżniejsze fantazje seksualne. Nic ją przy tym nie ogranicza. Zanim jednak główna bohaterka stała się w pełni „wyzwolona”, musiała odrzucić schemat postrzegania siebie jako kobiety z wyższych sfer.
Minusem tej książki jest to, iż bardzo łatwo można przewidzieć co wydarzy się za parę stron powieści. Autorka nie jest w stanie niczym nas zaskoczyć. W pewnym momencie zaczynałam się już nudzić. W książce brakuje elementu jakiejś świeżości, by przełamać etykietkę zwykłego „romansu dla kobiet”. Kolejnym mankamentem według mnie jest to, iż w powieści brakuje opisów i języka, jaki panował w ówczesnych czasach. Myślę, że dzięki temu całość byłaby o wiele ciekawsza i mniej monotonna. Czytelnik mógłby bardziej poznać historię tamtego okresu, a także zwyczaje i zasady obowiązujących w czasach arystokracji.
Podsumowując, książka Obudzone pragnienia jest lekką, prostą pozycją, którą można przeczytać, by odpocząć od monotonni codziennych obowiązków. Zdecydowanie przeznaczona jest dla kobiet. Bardzo szybko przenosi Czytelnika w świat miłości, w którym niemożliwe staje się możliwe. Z książki dowiemy się, iż nawet najbardziej surrealistyczne marzenie może się spełnić. Ale czy nie każda z kobiet marzy o prawdziwej miłości, takiej jaką możemy zobaczyć w filmach czy choćby w książkach? Z książką Obudzone pragnienia przeniesiemy się w taki świat na dobre kilka godzin.
Książka opowiada nam historię młodej arystokratki- Jessiki. Jest to mężatka, która jak to w tamtych czasach bywało, małżeństwo zawarła z rozsądku, a nie z miłości. Po siedmiu latach bycia żoną, nieoczekiwanie zostaje wdową. Paradoksalnie właśnie wtedy Jessika może zasmakować życia takim jakie ona chce żeby było. Wolnego od wszelkiej poprawności związanej z pozycją społeczną, zasad savoir vivr’u. Udaje się ona w podróż, by pozałatwiać sprawy majątkowe po swoim byłym mężu, a jednocześnie, by na nowo rozpocząć własne życie. Nigdy, by nie przypuszczała, że ta podróż okaże się tak wyjątkowa. Mężczyzna, którego poznała na statku całkowicie odmienił jej życie. Równocześnie na łamach książki rozgrywa się historia siostry Jessiki- Hester. Jak można przypuszczać jej małżeństwo również pozbawione jest prawdziwego uczucia. Miłością darzy mężczyznę, który jest dla niej niedostępny.
Książka autorstwa Sylvii Day jest przykładem typowego romansu, który ze względu na swój prosty język sprawia, iż przewraca się ją kartka po kartce. Dosłownie można ją „pochłonąć” w dwa wieczory. Czytając ją odnosiłam wrażenie jakbym ponownie miała w rękach Pięćdziesiąt twarzy Grey’a, tylko w łagodniejszym wydaniu (to należy potraktować jako atut tej książki). Autorka nie oszczędza Czytelnikowi opisów scen miłosnych rozgrywających się między głównymi bohaterami. Plusem jest jednak to, iż sceny te napisane są wyrafinowanym, delikatnym językiem. Pozwolę sobie przytoczyć krótki fragment jednego z aktów:
"Mimo cienkiej warstwy materiału jej halki ten kontakt rozpalił żarem ich ciała. Jessika wyprężyła się i zaczęła oddychać niespokojnie, jej łono doświadczało skurczów głodu pożądania. Chwytając ramiona Alistaira, złapała równowagę, gdy zaczęły się uginać pod nią kolana."
Dzięki temu nie ma się wrażenia przesytu oraz zdegustowania. Różnorodność scen miłosnych ukazują nam, iż kobieta może spełniać swoje najróżniejsze fantazje seksualne. Nic ją przy tym nie ogranicza. Zanim jednak główna bohaterka stała się w pełni „wyzwolona”, musiała odrzucić schemat postrzegania siebie jako kobiety z wyższych sfer.
Minusem tej książki jest to, iż bardzo łatwo można przewidzieć co wydarzy się za parę stron powieści. Autorka nie jest w stanie niczym nas zaskoczyć. W pewnym momencie zaczynałam się już nudzić. W książce brakuje elementu jakiejś świeżości, by przełamać etykietkę zwykłego „romansu dla kobiet”. Kolejnym mankamentem według mnie jest to, iż w powieści brakuje opisów i języka, jaki panował w ówczesnych czasach. Myślę, że dzięki temu całość byłaby o wiele ciekawsza i mniej monotonna. Czytelnik mógłby bardziej poznać historię tamtego okresu, a także zwyczaje i zasady obowiązujących w czasach arystokracji.
Podsumowując, książka Obudzone pragnienia jest lekką, prostą pozycją, którą można przeczytać, by odpocząć od monotonni codziennych obowiązków. Zdecydowanie przeznaczona jest dla kobiet. Bardzo szybko przenosi Czytelnika w świat miłości, w którym niemożliwe staje się możliwe. Z książki dowiemy się, iż nawet najbardziej surrealistyczne marzenie może się spełnić. Ale czy nie każda z kobiet marzy o prawdziwej miłości, takiej jaką możemy zobaczyć w filmach czy choćby w książkach? Z książką Obudzone pragnienia przeniesiemy się w taki świat na dobre kilka godzin.
moznaprzeczytac.pl Monika, 2014-02-10
Sztuka rynkologii
Rynkolog to osobnik zawodowo tworzący rynki i zarządzający nimi. Tworzący na tych rynkach wartość, z punktu widzenia klienta, właściciela firmy i pracownika.
Świat nieco się zmienił w ostatnich latach. Jeśli chodzi 0 biznes i ekonomię, można wręcz rzec, że przeszła rewolucja. Ze społeczeństwa przemysłowego staliśmy się społeczeństwem informacyjnym.
Jako konsumenci nie jesteśmy już biernymi odbiorcami przekazu marketingowego. Mamy siłę tworzenia 1 obalania marek, nasza opinia się liczy, nasz głos ma (niemałą) wagę. Trzeba zrozumieć nasze potrzeby, słuchać naszych słów, prowadzić z nami dialog. Nie warto próbować wmawiać nam, że coś jest świetne, jeśli tak nie jest, albo że coś jest naturalne, jeśli aż świeci się od chemii. Nie warto obrażać się na nas, jeśli słusznie krytykujemy jakość oferowanych nam produktów i usług. Niestety, wciąż wiele firm, organizacji, polityków tego nie rozumie.
Świat nieco się zmienił w ostatnich latach. Jeśli chodzi 0 biznes i ekonomię, można wręcz rzec, że przeszła rewolucja. Ze społeczeństwa przemysłowego staliśmy się społeczeństwem informacyjnym.
Jako konsumenci nie jesteśmy już biernymi odbiorcami przekazu marketingowego. Mamy siłę tworzenia 1 obalania marek, nasza opinia się liczy, nasz głos ma (niemałą) wagę. Trzeba zrozumieć nasze potrzeby, słuchać naszych słów, prowadzić z nami dialog. Nie warto próbować wmawiać nam, że coś jest świetne, jeśli tak nie jest, albo że coś jest naturalne, jeśli aż świeci się od chemii. Nie warto obrażać się na nas, jeśli słusznie krytykujemy jakość oferowanych nam produktów i usług. Niestety, wciąż wiele firm, organizacji, polityków tego nie rozumie.
Personel Plus 2014-02-01
Władca Języków, czyli prawie wszystko o tym, jak zostać poliglotą
Obowiązkowa znajomość języków to jedno z najtrudniejszych wyzwań, jakie stawia przed nami współczesny świat. Życie w globalnej wiosce zmusza do posługiwania się innymi językami, podejmowania prób zrozumienia innych kultur, tradycji, sposobów myślenia 1 postrzegania świata. Niestety, wbrew temu, co można usłyszeć w mediach, wbrew powszechnym działaniom edukacyjnym i nawet wbrew entuzjazmowi potencjalnych poliglotów nadal zbyt wielu ludzi nie jest w stanie opanować (w pełni albo chociażby na poziomie swobodnej komunikacji) żadnego nowego języka. Dlaczego tak się dzieje i jak temu zaradzić Doskonałej odpowiedzi na te pytania udziela właśnie ta książka. Autor - trener kompetencji komunikacyjnych i językowych, wyczerpująco opisuje różne aspekty skutecznych i nieskutecznych metod uczenia się języków, a także proponuje swoje autorskie rozwiązania podstawowych problemów związanych z tą nauką.
Personel Plus 2014-02-01