ODBIERZ TWÓJ BONUS :: »

Rana odrzucenia. Ulecz dziecięce traumy i odzyskaj siebie

Ta książka trochę się kurzyła na mojej półce.. bałam się po nią sięgnąć, bałam się, że stara rana zacznie krwawić i powodować dyskomfort.. dodatkowy dyskomfort w moim życiu. Jednak przychodzi moment(oby), kiedy mimo lęku wchodzisz w to, konfrontujesz się z tym, analizujesz, myślisz, uzdrawiasz bolesne kawałki i pielęgnujesz te najbardziej czułe i delikatne.. Ta książka zaprasza do czegoś bardzo nie popularnego, trudnego, lecz bardo potrzebnego - do przejrzenia się z miłością do swojej rany odrzucenia. Ku mojemu zaskoczeniu- jedna z podstawowych kwestii na drodze ku sobie.. Lubię osobiste historie. Bardzo mnie poruszają te opowieści o trudach i wysiłkach, o tym, jak konkretny człowiek pokonuje wiele przeszkód, by odzyskać wolność, by czuć się ze sobą dobrze, by potem móc dobrem się dzielić. (A żeby się dzielić, to właśnie trzeba mieć czym się dzielić!) Tutaj jest to wszystko- osobista historia @sylwiakocon , transformacja autorki(nie będę spojlerować, ale powiem Wam, że nie jedna kobieta ze słowami autorki się utożsami i poczuje ulgę, że nie jest w tym sama!- wspierające doświadczenie..) Podoba mi się styl autorki - prosto, konkretnie, empatycznie i z otwartością o czymś cholernie trudnym..za to jestem szczególnie wdzięczna💜🥹! Bez zbędnej patetyki- to jedna z najlepszych książek jeśli chodzi o rozwój osobisty, którą miałam przyjemność przeczytać! Teoria jest jasna i zrozumiała. Nie przytłacza, ponieważ jest przeplatana pytaniami do refleksji i obserwacjami/doświadczeniami autorki, ćwiczeniami oraz historiami poszczególnych osób, które doświadczyły w swoim życiu traumy odrzucenia. Te historie pomagają nam jeszcze lepiej i głębiej się przejrzeć ranie odrzucenia, temu, jak ona się objawia, jaki ma wpływ na nasze życie i co możemy z nią zrobić. Znajdziemy tutaj odpowiedzi na bardzo ważne pytania, które najczęściej pojawiają się i przebywają na dnie naszego serca.. Treściwa, pomocna, dobra, inspirująca i niesamowicie pomocna lektura w drodze do głębokiego życia i samopoznania/odzyskania siebie!
@rozgadana_jana Kostecka Jana

Regret Me Not

Czytaliście książkę "Forget me not?" To taki rodzaj książki, że odczuwamy po skończeniu żal, że to już koniec. Byłam zachwycona, kiedy zobaczyłam zapowiedź kolejnej książki z tej serii. Zabrałam ją ze sobą na majówkę, bo wiedziałam, że będzie się czytało ją błogo, że w cudownych okolicznościach przyrody to będzie lektura idealna. Nie zawiodłam się! Kiedy zaczęłam czytać tą książkę o udawanym związku, o jego rodzinie mieszkającej na Alasce od razu skojarzenia poszły w kierunku filmu "Narzeczony mimo woli". Znacie, lubicie? To w sumie podobny klimat, bo tam też mamy komedię romantyczną z mocnymi charakterami, z ciekawym tłem, które nie pozostawia nas obojętnymi. W tej części Astra, którą znacie z poprzedniej książki cieszy się swoim odnalezionym szczęściem i szykuje się na swój wyjątkowy dzień. Towarzyszy jej w tym przyjaciółka - Cove. O niej właśnie poczytamy więcej w tej części. Cove to oryginalna osóbka- mieszka ze swoim ukochanym psem, żyje z szycia, projektując swoje kreacje. Nie ma tylko szczęścia w miłości i nie wierzy, że jej kiedyś pisana jest taka sielanka jak u Astry. Cove lubi nowe wyzwania, lubi przygody i czasem robi coś szalonego, ale najbardziej szaloną rzeczą jaką zrobiła jest ślub w Vegas z poznanym w barze tego samego dnia facetem. Od tego wydarzenia minęły dwa lata, a biorąc pod uwagę spożyte ilości alkoholu Cove dziwi tylko fakt, że jeszcze nie dostała papierów rozwodowych. Nie ma z tym mężczyzną żadnego kontaktu. Uciekła po wspólnej nocy, więc teraz kiedy pojawia się i obiecuje rozwód, ale najpierw prosi o towarzyszenie mu na ślubie brata, Cove jest zdziwiona. Wyrusza z nim na Alaskę... Wspaniała! Urocza! Wyjątkowa! Taka jest ta książka. Calloway to bohater idealny, bo gburowaty, totalnie różny od Cove, a jednak potrafi rozczulić nawet te najbardziej niewzruszone serca. W książce nie brakuje rodzinnych relacji, byłych wyskakujących jak królik z kapelusza, ani tego uroczego zaprzeczania własnemu sercu. Jestem zauroczona i wdzięczna, za ten cudownie spędzony czas z tą książką! Polecam z całego serca. Ode mnie 10/10. Romansiary, czytajcie!!
ank_1985_czyta Kopczyk Anna

Śmiertelna królowa

"- Nie wiem, kim ona jest, wydaje się tak obca. - Noże ty jeszcze nie wiesz, kim ona jest, ale cała Ivecta już zna jej imię" Wampir i śmiertelniczka... i do tego aranżowane małżeństwo? czy to może się udać? No cóż, brzmi ciekawie, prawda? Książka wciągnęła mi od pierwszych stron. Świat fantastyczny naprawdę został w bardzo ciekawy sposób wykreowany, a przede wszystkim... inny. Pojawia się tutaj bowiem motyw matriarchatu. To kobiety rządzą, stoją wyżej w hierarchii, a nie mężczyźni. To zdecydowanie coś świeżego, nowego w wampirzych klimatach i naprawdę bardzo dobrze to zostało przedstawione. Calvia od początku wzbudziła moją sympatię. Śmiertelniczka, żyjąca w świecie zdominowanym przez wampiry, których nienawidzi i się boi. A tutaj ma zostać królową? Dziewczyna z czasem przekonuje się, że nie wszystkie wampiry są złe, a jej początkowy strach zamienia się w odwagę i dążenie do zmian. Przyznam jednak, że w tym zakresie liczyłam na większe działania z jej strony, bo przez bardzo długi czas nic nie robi. Dziewczyna ma charakter, potrafi się postawić a jej riposty względem pewnej osoby wprowadzały do historii humor. "Calvio, zostałaś wybrana. Tego ranka Siostry podały twoje imię księciu. Masz zostać nową królową Ivecty" Natan z kolei to dosyć nietypowy wampir - łagodny, bardziej ludzki niż można byłoby się tego spodziewać. Chce dobrze dla swoich obywateli, ale żeby działać to potrzebuje do tego żony, zwłaszcza że ktoś jest bardzo chętny, aby zająć jego miejsce. Mężczyzna jest cały czas utrzymywany w nieświadomości na temat sytuacji w państwie i gdyby nie bohaterka to nadal by nie wiedział jak wygląda życie takich ludzi jak Calvia. Jednak, jest również w stanie pokazać na tego stać. Najlepszy moment w jego wykonaniu? Kiedy zdecydował się wyrzucić ciotkę z pałacu. Akcja rozwija się bardzo powoli. Na początku niewiele się tutaj dzieje. Wszyscy starają się dostosować do nowej rzeczywistości. Calvia się uczy, zdobywa wiedzę i pewne umiejętności, które mają jej pomóc w realizacji roli. Pojawia się kilka komplikacji, niebezpieczeństw, bo nie każdy jest zadowolony z rozwoju sytuacji. Jest tajemniczo, nie brakuje intryg, a przede wszystkim unoszącej się w powietrzu aury mroku. Pojawia się tutaj również kilka bardzo fajnych zwrotów akcji. Do tego, koszmary bohaterki, poczucie bycia obserwowanym zapewniało jeszcze więcej wrażeń podczas lektury. Emocje i napięcie gwarantowane, a im bliżej końca tym jest tego więcej. Końcówka? Tutaj dopiero zaczyna się dziać - emocje rosną, pojawiają się pytania i... nagle koniec. Urwać w takim momencie? Nieładnie. Wątek romantyczny na razie nie istnieje, ale wszystko wskazuje na to, że w kontynuacji się rozwinie. Natan ma wyrzuty sumienia, że postawił Calvie w takiej sytuacji. Troszczy się o nią, opiekuje, a ona? Stopniowo zaczyna mu ufać. To zdecydowanie wstęp do większej historii. W kontynuacji z pewnością będzie się więcej działo, a przynajmniej mam taką nadzieję. Autorka ma lekki, przyjemny styl pisania, co powoduje, że książkę naprawdę bardzo szybko się czyta. Książka zdecydowanie wyróżnia się na tle innych wampirzych historii i z pewnością sięgnę po kontynuację. Bardzo mi się podobała.

i.love.books26 Świętek Daria

Taylor Swift. Od marzeń do gwiazd. Supergwiazdy

Podobno Taylor Swift żartuje, że jeśli porozmawiasz z nią 15 minut to jest szansa, że napisze o Tobie piosenkę. Brzmi kusząco, prawda? Nigdy nie byłam jej jakąś zagorzałą fanką, znam głównie radiowe hity, ale ta książka totalnie zmieniła moje spojrzenie. Pokazuje Taylor nie tylko jako gwiazdę, ale przede wszystkim jako niesamowicie pracowitą i zdeterminowaną osobę. Sama nauczyła się grać na gitarze, ćwicząc do bólu. Jako młodziutka nastolatka chodziła też od knajpki do knajpki i pytała czy nie mogłaby tam zaśpiewać. Często spotykała się z odmową, ale nie odpuściła i dobrze! Dzięki tej wytrwałości udało jej się osiągnąć cel i spełnić marzenia. To też historia o trudnościach z jakimi przyszło jej się mierzyć w drodze do tego sukcesu. O braku akceptacji w szkole i o tym, jak trudno jest być „innym” i ambitnym. Książka jest lekka, przystępna i skupia się na najciekawszych momentach z życia Taylor, bez zbędnego rozciągania. To bardzo przyjemna pozycja dla młodszych czytelników i wszystkich, którzy chcą poznać kulisy jej drogi na szczyt.

malenki_losos Czekalska Katarzyna

Włoskie komplikacje

„Włoskie komplikacje” to lekka, przyjemna i bardzo klimatyczna historia, idealna na poprawę humoru - szczególnie jeśli marzy się o chwili ucieczki do słonecznej Toskanii. Od pierwszych stron książka wprowadza nas w wakacyjny nastrój. Malownicze krajobrazy, włoska atmosfera i przygotowania do ślubu tworzą świetne tło dla całej historii. To właśnie ten klimat jest jednym z największych atutów powieści - czytając, naprawdę można poczuć się jak na urlopie. Relacja Lisy i Adama opiera się na dobrze znanym, ale lubianym motywie „od niechęci do uczucia”. Ich przekomarzanki, napięcie i różnice charakterów wypadają naturalnie i często są po prostu zabawne. Motyw udawanego związku dodaje historii lekkości i wprowadza sporo komicznych sytuacji, które czyta się z uśmiechem. Lisa jako bohaterka jest sympatyczna i momentami chaotyczna, co czyni ją bardziej „ludzką” i łatwą do polubienia. Adam z kolei to typ bardziej zdystansowany i poukładany, co dobrze kontrastuje z jej energią. Ich dynamika to zdecydowanie jeden z najmocniejszych punktów książki. Choć fabuła nie jest szczególnie odkrywcza i miejscami można przewidzieć rozwój wydarzeń, nie odbiera to przyjemności z czytania. To historia, która nie próbuje być czymś więcej, niż jest - lekką komedią romantyczną, która ma bawić i relaksować. „Włoskie komplikacje” to idealna propozycja na luźny wieczór - ciepła, zabawna i pełna uroku. Może nie zaskakuje, ale zdecydowanie daje dokładnie to, czego można od niej oczekiwać 🧡

ksiazkowanika_poleca Dudkiewicz Weronika