Recenzje
Może (morze) wróci
Bartek Sabela wędruje po Uzbekistanie, by odkryć owianą tajemnicą, dramatyczną historię zanikającego Jeziora Aralskiego oraz ludzi, którzy od wieków byli z nim związani. Zabiera czytelnika w podróż na wyschnięte, spękane dno i każe się zastanowić, dokąd zmierzamy w swoim braku pokory. W maju publikację tę nagrodzono Bursztynowym Motylem im. Arkadego Fiedlera jako najlepszą książkę podróżniczą 2013 r.
Tygodnik Przegląd Agata Gogołkiewicz, 2014-06-16
Medytacja nad naturą umysłu
To niesamowite, że nawet najbardziej różniące się od siebie szkoły filozoficzne czy religie, mogą mieć i mają wspólną przystań. Tą przystanią jest umysł, jego siła i potęga. „Medytacja nad naturą umysłu” to zbiór mądrości Jego Świątobliwości Dalajlamy, oprószonych aktualnymi przemyśleniami, odwołaniami do innych wierzeń czy szkół filozoficznych, a także rozprawa nad traktatem „Klejnot Spełniający Życzenia tradycji ustnej: instrukcje służące rozpoznaniu wspólnego poglądu na rzeczywistość”.
Uważam, że każdy, kto chce się rozwijać i chce być jak najbardziej świadomy siebie samego, nie powinien ograniczać się i podążać jedynie jedną ścieżką. Ważne jest by dojść do poznania drogą całości. Nie tylko znanymi szlakami religii czy koncepcji psychologicznych. Trud wyjścia poza to, co znane jest już ogromnym krokiem dla nas samych. Dlatego też chcąc doskonalić swój umysł sięgnęłam między innymi również po „Medytację nad naturą umysłu”. Buddyzm jest kulturowo zupełnie odmienny od tego, co znamy. I w swojej obcości absolutnie niesamowity.
Książka podzielona jest niejako na dwie części, ale całość pozostaje ze sobą jak najbardziej spójna. Pierwsza oparta jest na wygłoszonym przez Jego Świątobliwość Dalajlamę wykładzie, który odbył się w 2009 roku na Uniwersytecie Kalifornijskim w Santa Barbara. Druga dotyka bardzo delikatnej materii jaką jest praca „Klejnot Spełniający Życzenia tradycji ustnej: instrukcje służące rozpoznaniu wspólnego poglądu na rzeczywistość” autorstwa Khöntöna Peldziora Lhundruba.
Tutaj pojawia się mały dysonans, szczególnie dotkliwy dla tych, którzy z buddyzmem nigdy wcześniej się nie zetknęli lub są na początku drogi. Pierwsza część, słowa Jego Świątobliwości Dalajlamy i koncepcje dotyczące natury umysłu są jak najbardziej uniwersalne i dostępne dla każdego, bez względu na wiek, wierzenia czy zakorzenienie w tradycji. To jak lekarstwo samo w sobie, delikatne kopnięcie w kostkę, które ma przekazać : ‘Hej, TY jesteś odpowiedzialny za swój umysł, za to, co tworzy i urzeczywistnia. Weź za niego odpowiedzialność, zapanuj nad nim, pozostając jednocześnie w zgodzie ze sobą.’ I to się dzieje – mimowolnie, przekładając stronę za stroną, w głowie pojawia się myśl, że to przecież MY jesteśmy konstruktorami naszego świata. Jeśli tylko nauczymy się panować nad naszą świadomością, będziemy potrafili osiągnąć spokój i być w pełni szczęśliwi. Przede wszystkim jednak – będziemy świadomi, dzięki czemu łatwiej będzie nam pokonywać życiowe drogi.
Traktat Khöntöna Peldziora Lhundruba jest niesamowity, ale przeczytanie go wymaga nie tylko otwartego umysłu, ale i czujności, a także.. cierpliwości. To trudny tekst, z ogromną ilością komentarzy i odwołań, zawierający mnóstwo nazw w naszej kulturze niezrozumiałych. To trudna droga, ale może właśnie o to chodzi? Traktat „Klejnot Spełniający Życzenia tradycji ustnej: instrukcje służące rozpoznaniu wspólnego poglądu na rzeczywistość” to piękna podróż w głąb siebie. To droga prowadząca do najczystszej postaci umysłu. Do niczym nieskalanej świadomości, w każdym swoim wymiarze.
„Medytacja nad naturą umysłu” to publikacja niosąca ze sobą czystą prawdę. Prawdę dotyczącą naszego pojmowania świata, naszego doświadczania, naszej emocjonalności. Zanurzając się w historię tradycji buddyjskiej, poznając jej korzenie i fundamenty, możemy nie tylko odnaleźć własną drogą, ale przede wszystkim nauczyć się wiele o sobie. „Medytacja nad naturą umysłu” rozjaśnia najciemniejsze zakamarki naszej świadomości. Pokazuje jak wielką siłę ma nasz umysł, jak piękna i potężna jest jego nieskończoność. I uczy jak z tej siły czerpać, jak nie bać się żyć. Jak kochać siebie.
Uważam, że każdy, kto chce się rozwijać i chce być jak najbardziej świadomy siebie samego, nie powinien ograniczać się i podążać jedynie jedną ścieżką. Ważne jest by dojść do poznania drogą całości. Nie tylko znanymi szlakami religii czy koncepcji psychologicznych. Trud wyjścia poza to, co znane jest już ogromnym krokiem dla nas samych. Dlatego też chcąc doskonalić swój umysł sięgnęłam między innymi również po „Medytację nad naturą umysłu”. Buddyzm jest kulturowo zupełnie odmienny od tego, co znamy. I w swojej obcości absolutnie niesamowity.
Książka podzielona jest niejako na dwie części, ale całość pozostaje ze sobą jak najbardziej spójna. Pierwsza oparta jest na wygłoszonym przez Jego Świątobliwość Dalajlamę wykładzie, który odbył się w 2009 roku na Uniwersytecie Kalifornijskim w Santa Barbara. Druga dotyka bardzo delikatnej materii jaką jest praca „Klejnot Spełniający Życzenia tradycji ustnej: instrukcje służące rozpoznaniu wspólnego poglądu na rzeczywistość” autorstwa Khöntöna Peldziora Lhundruba.
Tutaj pojawia się mały dysonans, szczególnie dotkliwy dla tych, którzy z buddyzmem nigdy wcześniej się nie zetknęli lub są na początku drogi. Pierwsza część, słowa Jego Świątobliwości Dalajlamy i koncepcje dotyczące natury umysłu są jak najbardziej uniwersalne i dostępne dla każdego, bez względu na wiek, wierzenia czy zakorzenienie w tradycji. To jak lekarstwo samo w sobie, delikatne kopnięcie w kostkę, które ma przekazać : ‘Hej, TY jesteś odpowiedzialny za swój umysł, za to, co tworzy i urzeczywistnia. Weź za niego odpowiedzialność, zapanuj nad nim, pozostając jednocześnie w zgodzie ze sobą.’ I to się dzieje – mimowolnie, przekładając stronę za stroną, w głowie pojawia się myśl, że to przecież MY jesteśmy konstruktorami naszego świata. Jeśli tylko nauczymy się panować nad naszą świadomością, będziemy potrafili osiągnąć spokój i być w pełni szczęśliwi. Przede wszystkim jednak – będziemy świadomi, dzięki czemu łatwiej będzie nam pokonywać życiowe drogi.
Traktat Khöntöna Peldziora Lhundruba jest niesamowity, ale przeczytanie go wymaga nie tylko otwartego umysłu, ale i czujności, a także.. cierpliwości. To trudny tekst, z ogromną ilością komentarzy i odwołań, zawierający mnóstwo nazw w naszej kulturze niezrozumiałych. To trudna droga, ale może właśnie o to chodzi? Traktat „Klejnot Spełniający Życzenia tradycji ustnej: instrukcje służące rozpoznaniu wspólnego poglądu na rzeczywistość” to piękna podróż w głąb siebie. To droga prowadząca do najczystszej postaci umysłu. Do niczym nieskalanej świadomości, w każdym swoim wymiarze.
„Medytacja nad naturą umysłu” to publikacja niosąca ze sobą czystą prawdę. Prawdę dotyczącą naszego pojmowania świata, naszego doświadczania, naszej emocjonalności. Zanurzając się w historię tradycji buddyjskiej, poznając jej korzenie i fundamenty, możemy nie tylko odnaleźć własną drogą, ale przede wszystkim nauczyć się wiele o sobie. „Medytacja nad naturą umysłu” rozjaśnia najciemniejsze zakamarki naszej świadomości. Pokazuje jak wielką siłę ma nasz umysł, jak piękna i potężna jest jego nieskończoność. I uczy jak z tej siły czerpać, jak nie bać się żyć. Jak kochać siebie.
krytykat.wordpress.com katarzyna hanna binkiewicz, 2014-01-08
Pokolenia. Wiek deszczu, wiek słońca
Proza autorstwa Katarzyny Drogiej nie jest zwyczajną książką historyczną czy przygodową, nie jest także stricte pamiętnikiem. To jej pierwszy, podstawowy walor – trudno ją sklasyfikować, bo to dzieło, które ma w sobie niesamowitą energię i łączy wiele różnych tematów i historii. Przede wszystkim jednak „Pokolenia..” to książka uniwersalna, w której każdy może zobaczyć swoją rodzinę, swoich przodków, fragmenty swojej przeszłości.
Główną bohaterką jest Janka. To postać, której nie da się nie polubić. Ta przyjaźń między nią a czytelnikiem pełna jest emocji i wzruszeń. Razem z nią przeżywamy kolejne rodzinne szczęścia i smutki, wojny, ucieczki i walki. Ludzie przychodzą i odchodzą, bliscy umierają i rodzą się kolejni członkowie rodziny. Ród istnieje, jest silny, chociaż wielokrotnie doświadczany. Jest pełen miłości, choć wielokrotnie wystawiany był na próby.
„Pokolenia..” pokazują, jak wielką siłę ma r o d z i n a. Jak ważne są relacje między bliskimi, jak istotny jest przekaz międzypokoleniowy, jak kształtuje nas nasza historia i mała o j c z y z n a. Jej także poświęcona jest ta książka. W „Pokoleniach..” autorka maluje piękny, barwny świat Podlasia i oddaje mu najniższy pokłon, ale to także staje się uniwersalnym przekazem. Katarzyna Droga zwraca uwagę czytelnika na siłę i magię małej ojczyzny i historię, która ukryta jest w tych miejscach. Każdy z nas ma taką przystań, ale czy każdy o niej pamięta?
„Pokolenia..” to książka, która przenosi w zaczarowany świat, świat pełen barw, uśmiechów, ale także codziennych problemów i historycznych dramatów. To jak podróż w czasie, podróż do własnych wspomnień. W tej książce poza ogromnym ładunkiem emocjonalnym, historycznym i patriotycznym jest także wiele nauk, które płyną razem z pokoleniowym przekazem. To książka o zwykłych ludziach, zwykłych historiach, które każdy przeżywał/przeżywa lub zna z opowieści krewnych czy sąsiadów. Zwykłe historie o niezwykłej sile, zwykli ludzie o niezwykłym sercu.
„Pokolenia..” to zapis prawdziwych historii rodzinnych, które stają się uniwersalną opowieścią. Dzięki temu, poza podróżą z Janką i jej rodziną, czytelnik wyrusza także w podróż do świata własnej, rodzinnej historii.
Główną bohaterką jest Janka. To postać, której nie da się nie polubić. Ta przyjaźń między nią a czytelnikiem pełna jest emocji i wzruszeń. Razem z nią przeżywamy kolejne rodzinne szczęścia i smutki, wojny, ucieczki i walki. Ludzie przychodzą i odchodzą, bliscy umierają i rodzą się kolejni członkowie rodziny. Ród istnieje, jest silny, chociaż wielokrotnie doświadczany. Jest pełen miłości, choć wielokrotnie wystawiany był na próby.
„Pokolenia..” pokazują, jak wielką siłę ma r o d z i n a. Jak ważne są relacje między bliskimi, jak istotny jest przekaz międzypokoleniowy, jak kształtuje nas nasza historia i mała o j c z y z n a. Jej także poświęcona jest ta książka. W „Pokoleniach..” autorka maluje piękny, barwny świat Podlasia i oddaje mu najniższy pokłon, ale to także staje się uniwersalnym przekazem. Katarzyna Droga zwraca uwagę czytelnika na siłę i magię małej ojczyzny i historię, która ukryta jest w tych miejscach. Każdy z nas ma taką przystań, ale czy każdy o niej pamięta?
„Pokolenia..” to książka, która przenosi w zaczarowany świat, świat pełen barw, uśmiechów, ale także codziennych problemów i historycznych dramatów. To jak podróż w czasie, podróż do własnych wspomnień. W tej książce poza ogromnym ładunkiem emocjonalnym, historycznym i patriotycznym jest także wiele nauk, które płyną razem z pokoleniowym przekazem. To książka o zwykłych ludziach, zwykłych historiach, które każdy przeżywał/przeżywa lub zna z opowieści krewnych czy sąsiadów. Zwykłe historie o niezwykłej sile, zwykli ludzie o niezwykłym sercu.
„Pokolenia..” to zapis prawdziwych historii rodzinnych, które stają się uniwersalną opowieścią. Dzięki temu, poza podróżą z Janką i jej rodziną, czytelnik wyrusza także w podróż do świata własnej, rodzinnej historii.
krytykat.wordpress.com katarzyna hanna binkiewicz, 2014-06-10
Ścieżka buddyzmu tybetańskiego. Koniec cierpienia i odkrycie drogi do szczęścia
Sam fakt, że autorem tej książki jest Jego Świątobliwość XIV Dalajlama pozwala wnioskować, że to pozycja obowiązkowa dla wszystkich zainteresowanych buddyzmem, ale nie tylko. To także dobra książka dla wszystkich tych, którzy szukają swojej drogi, szukają ukojenia, radości i spokoju. Pragną znaleźć swoje szczęście i przeznaczenie.
„Ścieżka buddyzmu tybetańskiego” to tak naprawdę zbiór sześciu esejów Jego Świątobliwości XIV Dalajlamy, które wprowadzają czytelnika w świat prawdziwego buddyzmu, jego reguł i koncepcji. Poza samą ideą buddyzmu, poznajemy teorie dotyczące oświeconego umysłu czy współzależnego powstawania. W każdym rozdziale niesie się także myśl-wskazówka. Duchowy drogowskaz dla wszystkich tych, którzy pragną oczyścić swoje serce i zacząć żyć prawdziwie. Dla wszystkich, którzy pragną być szczęśliwi i oświeceni. Co oczywiste, osiągnięcie, a może raczej doświadczenie oświecenia czy inaczej przebudzenia nie jest proste i wymaga ogromnej pracy nad sobą, wglądu i samoświadomości. W tym aspekcie autor także ma dla czytelników wskazówki. Uwikłane, niejasne, których siła tkwi właśnie w samodzielnym rozwiązaniu. W dążeniu do znalezienia prawdy, nawet mimo przeszkód i niewygody.
„Ścieżka buddyzmu tybetańskiego” to nie jest prosta i łatwa książka, szczególnie dla tych, którzy swoją przygodę z buddyzmem dopiero zaczynają. Wiele w niej niezrozumiałych terminów ( na przykład dukkha – cierpienie, sansara – cykl reinkarnacji) i odwołań. Uważam jednak, że warto do niej sięgnąć, bo ta książka niesie ze sobą ogrom mądrości i czystej, pięknej prawdy. Dzięki niej czytelnik może nie tylko poznać historię i główne założenia buddyzmu tybetańskiego, ale także odnaleźć zgubioną gdzieś siłę i motywację do pracy nad sobą. Każdy chciałby być szczęśliwy, ale nie każdy tak naprawdę w to wierzy. Nie wierzy w to, że może i potrafi dać sobie radość. „Ścieżka buddyzmu tybetańskiego” wskazuje kierunki rozwoju, którymi można kroczyć by zmienić swoją percepcję rzeczywistości i odnaleźć prawdziwe szczęście.
„Wszak bycie dobrym człowiekiem to religia uniwersalna”
„Ścieżka buddyzmu tybetańskiego” to tak naprawdę zbiór sześciu esejów Jego Świątobliwości XIV Dalajlamy, które wprowadzają czytelnika w świat prawdziwego buddyzmu, jego reguł i koncepcji. Poza samą ideą buddyzmu, poznajemy teorie dotyczące oświeconego umysłu czy współzależnego powstawania. W każdym rozdziale niesie się także myśl-wskazówka. Duchowy drogowskaz dla wszystkich tych, którzy pragną oczyścić swoje serce i zacząć żyć prawdziwie. Dla wszystkich, którzy pragną być szczęśliwi i oświeceni. Co oczywiste, osiągnięcie, a może raczej doświadczenie oświecenia czy inaczej przebudzenia nie jest proste i wymaga ogromnej pracy nad sobą, wglądu i samoświadomości. W tym aspekcie autor także ma dla czytelników wskazówki. Uwikłane, niejasne, których siła tkwi właśnie w samodzielnym rozwiązaniu. W dążeniu do znalezienia prawdy, nawet mimo przeszkód i niewygody.
„Ścieżka buddyzmu tybetańskiego” to nie jest prosta i łatwa książka, szczególnie dla tych, którzy swoją przygodę z buddyzmem dopiero zaczynają. Wiele w niej niezrozumiałych terminów ( na przykład dukkha – cierpienie, sansara – cykl reinkarnacji) i odwołań. Uważam jednak, że warto do niej sięgnąć, bo ta książka niesie ze sobą ogrom mądrości i czystej, pięknej prawdy. Dzięki niej czytelnik może nie tylko poznać historię i główne założenia buddyzmu tybetańskiego, ale także odnaleźć zgubioną gdzieś siłę i motywację do pracy nad sobą. Każdy chciałby być szczęśliwy, ale nie każdy tak naprawdę w to wierzy. Nie wierzy w to, że może i potrafi dać sobie radość. „Ścieżka buddyzmu tybetańskiego” wskazuje kierunki rozwoju, którymi można kroczyć by zmienić swoją percepcję rzeczywistości i odnaleźć prawdziwe szczęście.
„Wszak bycie dobrym człowiekiem to religia uniwersalna”
krytykat.wordpress.com katarzyna hanna binkiewicz, 2014-02-25
Social media to ściema
Masz swoją stronę na facebooku? Chcesz się zareklamować w internecie? Rozpowszechnić się za pomocą mediów społecznościowych? Skończ o tym myśleć i znajdź inny sposób ;)
Tak można podsumować przesłanie, jakie autor książki stara się nam przekazać.
Mit social media funkcjonuje cały czas, i będzie "obowiązywał" jeszcze bardzo długo.
Z niektórymi strategiami marketingowymi bywa tak, że są, funkcjonują, i nie przynoszą konkretnych skutków, ale nikt nie ośmieli się ich zakwestionować. Owszem internet to wielkie możliwości, szybkie połączenie z drugim człowiekiem, i nieograniczone wręcz sposoby na dotarcie do potencjalnego klienta. Nie zmienia to jednak faktu, że wielu ludzi traktuje to miejsce z wiadomą sobie magiczną otoczką, która mówi że wystarczy tam być, by osiągnąć wielki sukces i zarobić masę pieniędzy. Gdy przechodzimy przez to sami okazuje się, że wszystkie te sztuczki znane z książek i opowiadań "specjalistów" nie przynoszą żadnych skutków poza wydaniem pieniędzy i nerwami.
Co tak naprawdę trafia do klientów?
- szczerość
- osobista znajomość
- polecenie przez kogoś
- bycie dobrym w tym co robimy
Mit reklamy w mediach społecznościowych długo nie odejdzie do lamusa, jednak my nie musimy czekać tak długo. Autor dobitnie ukazuje, że szanse na powodzenie mają wielkie firmy oraz bardzo popularne osoby (np piosenkarze, aktorzy itd) którzy posiadają swoją ugruntowaną "pozycję"
i pewnego rodzaju monopol na ciekawość. Bez względu na to co polubi gwiazda, którą się interesujemy, bardzo szybko zaczynamy się z tym utożsamiać.
Sławny aktor zrobił zdjęcie w danej restauracji? Zapewne niedługo to miejsce przeżyje szturm.
Ktoś z celebrytów poleca kosmetyki? W takim razie istnieje wysokie prawdopodobieństwo,
że niedługo wzrośnie ich sprzedaż.
Książka przedstawia wiele przykładów na głęboko zakorzenione poglądy oraz ich faktyczne wpływy na społeczeństwo na całym świecie. Reklama jest dźwignią handlu, to fakt.
Jednak liczy się też JAKA będzie to reklama.
Książka składa się z czterech rozdziałów:
1. Social media to ściema
2. Poznaj ludzi, którzy stoją za ściemą
3. Jak bez większego wysiłku sprzedawać ściemę
4. Co naprawdę działa w internecie?
Zapewne najciekawiej wygląda rozdział czwarty, jednakże nie będę zdradzał co w sobie zawiera :)
Przyznam szczerze, że lektura tej pozycji nie przynosi spektakularnych odkryć, ponieważ całą tą wiedzę, mamy wokół siebie i doświadczamy jej codziennie. Nie zmienia to jednak faktu, że warto ją przeczytać chociażby ze względu na zebranie wielu konkretów na temat reklamy w internecie.
Mity jakie funkcjonują wobec niektórych mediów społecznościowych są powielane we wszystkich możliwych publikacjach, które docierają do nas w zatrważających ilościach, więc warto wiedzieć na ten temat kilka faktów.
Tak można podsumować przesłanie, jakie autor książki stara się nam przekazać.
Mit social media funkcjonuje cały czas, i będzie "obowiązywał" jeszcze bardzo długo.
Z niektórymi strategiami marketingowymi bywa tak, że są, funkcjonują, i nie przynoszą konkretnych skutków, ale nikt nie ośmieli się ich zakwestionować. Owszem internet to wielkie możliwości, szybkie połączenie z drugim człowiekiem, i nieograniczone wręcz sposoby na dotarcie do potencjalnego klienta. Nie zmienia to jednak faktu, że wielu ludzi traktuje to miejsce z wiadomą sobie magiczną otoczką, która mówi że wystarczy tam być, by osiągnąć wielki sukces i zarobić masę pieniędzy. Gdy przechodzimy przez to sami okazuje się, że wszystkie te sztuczki znane z książek i opowiadań "specjalistów" nie przynoszą żadnych skutków poza wydaniem pieniędzy i nerwami.
Co tak naprawdę trafia do klientów?
- szczerość
- osobista znajomość
- polecenie przez kogoś
- bycie dobrym w tym co robimy
Mit reklamy w mediach społecznościowych długo nie odejdzie do lamusa, jednak my nie musimy czekać tak długo. Autor dobitnie ukazuje, że szanse na powodzenie mają wielkie firmy oraz bardzo popularne osoby (np piosenkarze, aktorzy itd) którzy posiadają swoją ugruntowaną "pozycję"
i pewnego rodzaju monopol na ciekawość. Bez względu na to co polubi gwiazda, którą się interesujemy, bardzo szybko zaczynamy się z tym utożsamiać.
Sławny aktor zrobił zdjęcie w danej restauracji? Zapewne niedługo to miejsce przeżyje szturm.
Ktoś z celebrytów poleca kosmetyki? W takim razie istnieje wysokie prawdopodobieństwo,
że niedługo wzrośnie ich sprzedaż.
Książka przedstawia wiele przykładów na głęboko zakorzenione poglądy oraz ich faktyczne wpływy na społeczeństwo na całym świecie. Reklama jest dźwignią handlu, to fakt.
Jednak liczy się też JAKA będzie to reklama.
Książka składa się z czterech rozdziałów:
1. Social media to ściema
2. Poznaj ludzi, którzy stoją za ściemą
3. Jak bez większego wysiłku sprzedawać ściemę
4. Co naprawdę działa w internecie?
Zapewne najciekawiej wygląda rozdział czwarty, jednakże nie będę zdradzał co w sobie zawiera :)
Przyznam szczerze, że lektura tej pozycji nie przynosi spektakularnych odkryć, ponieważ całą tą wiedzę, mamy wokół siebie i doświadczamy jej codziennie. Nie zmienia to jednak faktu, że warto ją przeczytać chociażby ze względu na zebranie wielu konkretów na temat reklamy w internecie.
Mity jakie funkcjonują wobec niektórych mediów społecznościowych są powielane we wszystkich możliwych publikacjach, które docierają do nas w zatrważających ilościach, więc warto wiedzieć na ten temat kilka faktów.
Twojwybortwojaprzyszlosc.pl Paweł Zieliński, 2014-06-01