ODBIERZ TWÓJ BONUS :: »

Szczęście młodego umysłu. Nauki Dalajlamy

Oryginalny tytuł pozycji „Szczęście młodego umysłu” brzmi:  „A Path to Happiness For Young Minds”. Myślę, że warto o tym wspomnieć, więc tak też zrobiłam.

Jak się możemy dowiedzieć z Przedmowy niniejsza książka (właściwie książeczka) stworzona została na podstawie zarejestrowanych w marcu 1995 roku na nagraniu wideo nauk Jego Świętobliwości XIV Dalajlamy. Co daje nam już pewien obraz z czym będziemy mieli do czynienia w dalszej części pozycji.

Muszę przyznać, że początkowo miałam różnorakie obiekcje do tej publikacji. Przechodząc przez pierwsze strony książki włączała mi się w głowie jakaś lampka, że mi to jakoś nie pasuje, że takie jakieś płytkie wszystko się wydaje, mało wytłumaczone, ogólnikowe. Później jednak w pewien sposób przyzwyczaiłam się do sposobu przekazu informacji i uznałam, że może do niektórych osób taki sposób przekazu jest właściwy i odpowiedni. Choć więc to trochę nie moja „bajka” zaczęłam dostrzegać pewne plusy tej książeczki.

I tak zaprezentowane są tu różne informacje jakby w pigułce, krótkie informacje poparte rysunkami/ilustracjami. Może faktycznie dla młodego odbiorcy (bardzo młodego) to jest właściwy sposób przekazu?

Tak czy inaczej znajdziemy tu między innymi kilka informacji na temat medytacji czy chociażby współczucia.

Trochę poprzez swoją „rysunkowość” może przypominać książeczkę dla dzieci. Albo to tylko takie moje odczucie ;) W każdym razie odkąd tylko ją przekartkowałam to miałam wrażenie, że może to być ciekawy prezent pod choinkę czy „do buta”. No albo na jeszcze jakąś inną okazję. Tak wiem, dopiero jest październik jeszcze trochę czasu do świąt :].

Nie jest to więc zła pozycja, ma swoje plusy i minusy i może dla bardzo młodych odbiorców może być ciekawym pierwszym spotkaniem z zagadnieniami tu prezentowanymi.
swiatairi.blogspot.com Airi

Zen To Done. Proste sposoby na zwiększenie efektywności

"Zen to Done" to książka niewielkich rozmiarów. Swą wielkością przypomina zeszyt A5, do tego nie jest zbyt gruba. Papier dodatkowo napawa mnie swoistą nostalgią, może dlatego, że nie jest śnieżnobiały. Z okładki bije prostotą i trochę kojarzy mi się z książką dla dzieci (takie moje dziwne skojarzenie). Przyjemnie wygląda.

Na końcu pozycji znaleźć można kartki przeznaczone na Notatki, chyba stało to się już swoistą normą. No cóż, widocznie ktoś uznał, że takie wolne kartki na końcu książek są przydatne i potrzebne. Choć nieraz może to zastanawiać.

Niestety udało mi się również znaleźć mały błąd w druku, coś co można uznać za tak zwaną „literówkę”. Na szczęście nie jest to duży błąd i nie przeszkadza za bardzo w czytaniu.

Odnaleźć tu można również różne cytaty (w tym jeden się powtarza), które korespondują z treścią danego rozdziału, to chyba też już pewien standard. Do tego na początku każdego rozdziału znaleźć można pogrubioną treść. Na końcu książki zaś odnajdziemy, tuż przed podziękowaniami i kartkami na notatki wzory formularzy, na przykład Formularza Tygodniowego czy Formularza Dziennego.

Na stronicach książki znaleźć można dziesięć nawyków, m.in. kolekcjonowanie, działanie, organizuj, odkryj swoją pasję. W tym wypadku jednak nie trzeba wprowadzać ich wszystkich, tylko te, które odpowiadają naszemu systemowi pracy. Takie jest jedno z założeń omówionego w tej pozycji systemu Zen to Done, w skrócie ZTD.

Jedną z podstaw, inspiracji, źródeł tego systemu jest, wspominany w publikacji niejednokrotnie, GTD – czyli Getting Things Done, którego autorem jest David Allen.

Można tu też znaleźć wielokrotne odniesienie do strony zenhabits.net, co staje się jej swoistą reklamą. Taka książkowa reklama strony, ale również poniekąd może zachęcić do zapoznania się z GTD, z którymi ZTD ma zdaje się wiele wspólnego, czy raczej odczuwa się tu jego „piętno”, przynajmniej takie można odnieść wrażenie podczas lektury.

Kilka rzeczy zostało powtórzonych w Pytaniach i odpowiedziach z tego co wcześniej zostało wspomniane na stronicach innych rozdziałów. Co może dziwić, nie podobać się czy być obojętne dla odbiorcy, no cóż widocznie autor miał jakiś powód ku temu.

Jeśli ktoś ma problemy z organizacją, chce być bardziej efektywny i do tego czuje, że jest w stanie nad pewnymi sprawami pracować krok po kroku myślę, że może spróbować nie tylko zajrzeć czy przeczytać tę książkę, ale również zastosować się do wszystkich bądź niektórych zawartych w niej uwag. Choć niektóre pomysły czy nazewnictwo mogą wydać się dziwne to jeśli w ogóle sami nie możemy sobie poradzić z organizacją i mamy bałagan na biurku i skrzynkach odbiorczych i ciągle się w tym wszystkim gubimy to zawsze można spróbować czegoś z zaproponowanych tu rzeczy.

Powodzenia
swiatairi.blogspot.com Marta Tomczak

Książka dla skutecznych szefów. Znane i mniej znane drogi do sukcesu w kierowaniu ludźmi. Wydanie II rozszerzone

Kierowanie ludźmi to bardzo trudne zadanie. Menedżer odpowiada zarówno przed swoimi przełożonymi (za wyniki, kondycję zespołu, relacje z otoczeniem biznesowym), jak i przed... podwładnymi. Tak, tak - to szef w znacznym stopniu narzuca atmosferę w zespole, motywuje ludzi, musi ich rozumieć, służyć radą i sprawiedliwie oceniać. To bardzo ważne, ponieważ jeżeli na linii przełożony-podwładni coś nie gra, niewłaściwe relacje prędzej czy później odbiją się negatywnie na kondycji firmy.

Na temat zarządzania ludźmi napisano już wiele książek. Ta jednak jest wyjątkowa. Jej autorzy to wieloletni menedżerowie, którzy zarządzania uczyli się sami, krok po kroku, w polskich warunkach. Dobrze znają problemy, z jakimi na co dzień zmaga się szef, a ponieważ są równocześnie trenerami, potrafią odpowiedzieć na większość pytań, jakie ów szef sobie stawia: od spraw podstawowych, takich jak motywowanie pracowników, wyznaczanie wspólnych celów czy też nietoksyczne zwalnianie ludzi, poprzez zagadnienia związane z psychologią szefowania, aż po sprawy naprawdę trudne, takie jak zdobywanie autorytetu, walka z rutyną w zespole i radzenie sobie z przemęczeniem pracą.

Drugie wydanie książki poszerzone zostało o dwa ważne tematy: zarządzanie sytuacyjne, rozumiane jako dawanie pracownikowi tego, czego w danym momencie potrzebuje, oraz listy kontrolne, będące niezbędnym narzędziem pracy współczesnego menedżera.
Personel i Zarządzanie 10/2014

Książka dla skutecznych szefów. Znane i mniej znane drogi do sukcesu w kierowaniu ludźmi. Wydanie II rozszerzone

"Jestem szefem" - stwierdzenie to brzmi dumnie, ale czy pełnienie tej roli jest proste i kolorowe jak mogłoby się wydawać? Dyrektor nie tylko podejmuje ważne decyzje, ale także motywuje swoich pracowników, daje im rady, wspiera, rozsądza, dba o atmosferę w zespole, zwalnia. Reasumując, dużo od niego zależy. Niektórzy mają dar do bycia idealnym szefem, innym daleko nawet do przeciętności. Jak kierować ludźmi, aby chcieli pracować? Jaki jest idealny portret szefa? Co powinniśmy wiedzieć o zarządzaniu? Na te i inne pytania znajdziemy odpowiedzi w książce Andrzeja Niemczyka, Wiesława Grzesika oraz Anny Niemczyk pod tytułem Książka dla skutecznych szefów. Znane i mniej znane drogi do sukcesu w kierowaniu ludźmi.

Książka dla skutecznych szefów to w zasadzie podręcznik. Składa się on z trzech części. W pierwszej z niej poznamy wiedzę niemal obowiązkową o zarządzaniu ludźmi. Przeczytamy o wdrażaniu pracownika, relacjach oraz motywowaniu, zarówno finansowym, jak i pozafinansowym. Dowiemy się na temat zwalniania, procesu handlowego czy zarządzania sytuacyjnego. Druga część dotyczy zagadnień z dziedziny psychologii. Tu dokonamy obserwacji osoby szefa za pomocą analizy transakcyjnej, strukturalnej i funkcjonalnej. Przeczytamy o stylach zarządzania, o asertywności oraz konfliktach. Ostatnia część tyczy się problemów związanych z zarządzaniem, takich jak: brak autorytetu, nieformalny lider, rutyna i przemęczenie pracą. To naprawdę obszerna skarbnica wiedzy.

Dużą zaletą książki jest fakt, że jej autorzy to wieloletni menadżerowie. Informacje zawarte w podręczniku są więc poparte doświadczeniem. Myślę, że nie ma nic cenniejszego.
niedzielnatworczosc.blogspot.com Joanna Niedziela

Pełna MOC możliwości

Moja pierwsza myśl po przeczytaniu tej książki: jak to dobrze, że są takie książki i ludzie, którzy je piszą. Sama mogę podpisać się pod niemal każdym rozdziałem: Być bohaterem swojego życia to akt odwagi,  Leć za marzeniem, które w sercu mieszka, Pasja rodzi profesjonalizm, Podróże kształcą… To prawdy oczywiste, które wielu z nas mogłaby uznać za własne. Jednak, gdy zatrzymamy się chwilę przy każdym z nich, zadamy sobie pytania, które nienachalnie podsuwa nam autor… odpowiedzi mogą nas zaskoczyć.



Sceptycznie zazwyczaj podchodzę do publikacji, gdzie logo i kolor partnera wydania, są tak  oczywiste i narzucające się, że można powątpiewać czy „lokowanie produktu” nie wypełnia treści w nadmiarze. Tu jednak, nie ma mowy o takiej sytuacji. To może być ważna informacja, dla wszystkich tych, których opór przed własną zmianą, pojawia się już wtedy, gdy tylko patrzą na okładkę.



Miałam tę przyjemność, że uczestniczyłam w jednym z wykładów Pana Jacka Walkiewicza. Obcowanie z nim, nawet przez jedną godzinę, ma w sobie cos z magii. Energia jaką przekazuje, ze sceny i optymizm jakim zaraża są bezdyskusyjne. Widziałam to na twarzach wszystkich uczestników spotkania. Sama miałam wypieki. Ale jak to z wypiekami bywa, stygną bardzo szybko. I, podobnie jak z ogrodem: nie podlewany ogród usycha, tak nie pielęgnowane marzenia, nie zrealizują się same.



Książkę polecam bardzo. Zwłaszcza wszystkim tym, którzy wiedzą, czego chcą, ale nic z tym nie robią; wszystkim tym, którzy nie wiedzą czego chcą, ale im się wydaje, że powinni być milionerami; wszystkim tym, którzy wiedzą, mają biznesplany, mają zapał, ale jakoś im brakuje mobilizacji i energii; oraz wszystkim malkontentom, maruderom, pesymistom, defetystom, katastrofistom…oraz innym ….-om. Jeśli marzysz, ale towarzyszą ci obawy; jeśli boisz się marzyć, bo z góry zakładasz, że komu jak komu, ale tobie na pewno się nie uda; jeśli zapalasz się do działania, niczym zapałka, szybko i dużym płomieniem i równie szybko gaśniesz…sięgnij po „Pełną moc możliwości”.

Z pewnością nie od razu dokonasz rewolucji, ale może małymi kroczkami, dokona się w Tobie przemiana?  Sama lektura bowiem nie wystarczy. Może być początkiem naszej drogi rozwoju. Naszej autorefleksji i poszerzenia własnej świadomości. Może zainspiruje kogoś do rozpoczęcia psychoterapii lub wyruszenia w wymarzoną podróż; może po prostu skłoni do myślenia i wykonania kilku odkładanych „na później” działań? Może.



Zdolności oratorskie Pana Jacka, lekkość pióra i języka sprawiają, że książkę „czyta się ja jednym tchem”. Z trudem odkładałam ją na półkę, by jak najszybciej do niej powrócić.



PS.Ludzie, którzy żyją z pasją, mają marzenia, nie obce im takie pojęcia jak: odwaga, ryzyko, działanie, świadomość, bycie tu i teraz, motywacja, mobilizacja…. sami mogą pisać książki, a potem je opublikować, by cieszyć się i dzielić z innymi.

Życzę wszystkim odwagi, by mieć marzenia i sił, by je realizować.
wolowska.pl Marta Wołowska-Ciaś