ODBIERZ TWÓJ BONUS :: »

Dieta 5:2. 150 prostych przepisów na posiłki poniżej 300 kcal, które pozwolą Ci schudnąć

W moim życiu przetestowałam już wiele diet i zawsze kończyły się one niepożądanym efektem jo-jo. Dlatego zainteresowała mnie nowa dieta, proponowana przez autorkę prezentowanej tu książki, która jest dietą nieciągłą. Polega ona na tym, ze tylko przez 2 dni w tygodniu musimy dbać o niższą kaloryczność posiłków, a przez 5 jemy, co tylko dusza zapragnie. Już mi się to podoba, sprawdźmy zatem, w czym tkwi tajemnica powodzenia tak liberalnego podejścia do kalorii.

Autorka zapewnia, że stosując jej rady, skutecznie poprawimy swój metabolizm, który łatwo poradzi sobie z tym, co zjemy w dni „niepostne”. Dodatkowo będziemy mieć lepszy nastrój, bo nie będziemy się stresować tym, że musimy sobie odmawiać pyszności z powodu restrykcyjnej diety. Odmawianie sobie jedzenia wcale nie powoduje, że chudniemy, więc należy skupić się na tym, jak jeść, żeby schudnąć. Przez 2 dni w tygodniu należy jeść posiłki o łącznej kaloryczności nie przekraczającej 500 kalorii – to wystarczy, by osiągnąć swój cel, czyli szczupłą sylwetkę.

Książka składa się głównie z przepisów na smaczne, choć dietetyczne śniadania, obiady i przekąski oraz desery. Autorka przekonuje, że dieta nie musi oznaczać monotonii i braku smaku w potrawach! Wypróbowałam już kilka przepisów i muszę przyznać, że proponowane tu potrawy są smaczne, a ja czuję się po nich lekko i co najważniejsze – nie jestem ciągle głodna, jak podczas poprzednich diet. Wiele spośród opisanych tu potraw zawiera tylko ok. 300 kalorii, a więc możemy zjeść nawet podwójne porcje bez wyrzutów sumienia. Są różnorodne i kolorowe i wnoszą do naszej kuchni wiele nowych smaków.

Utrata wagi nie oznacza tu rezygnacji z jedzenia, nie stanowi też zagrożenia dla naszego zdrowia. Uczymy się jeść racjonalnie, zgodnie z potrzebami naszego organizmu, a jednocześnie chudniemy – oto przewaga diety 5:2 nad innymi dietami!

Warto tej wiosny zmienić swoją dietę i styl życia na 5:2, aby zadbać nie tylko o figurę , ale także o zdrowie. Polecam wam tę książkę jako codzienny poradnik w kwestii odżywiania, który pomoże Wam schudnąć!
urodaizdrowie.pl rosie

Klątwa gruzińskiego tortu

Mieszkańcy Gruzji wierzą, że kraj został im podarowany przez Boga. Gdy Stwórca dzielił ziemię między poszczególne narody, oni mieli przyjść jako ostatni.

– Spóźniliście się – rzekł do nich z wyrzutem Pan.

– Przepraszamy, ale piliśmy wino za Twoje zdrowie – tłumaczyli Gruzini.

– Cóż mam z wami począć, nie mam już ziemi, wszystko rozdałem – zatroskał się Stwórca. Gruzini pokornie pochylili głowy i trwali w milczeniu. Bóg pogładził swoją długą, siwą brodę, uśmiechnął się i rzekł:

– Weźcie więc tę część, którą przygotowałem dla siebie.

W ten oto sposób w ręce Gruzinów trafił maleńki kawałeczek ziemi, wciśnięty między brzeg Morza Czarnego a góry Kaukazu.

Gruzja to piękny, mały kraj, który leży u stóp Kaukazu. Niemal azjatycki, a jednak aspirujący do Europy. To kraj ludzi i wilków, któremu w przeszłości powierzono rolę obrońcy chrześcijaństwa przed zagrożeniem ze strony Persów, Arabów i Turków. Nie bez powodu, wszak Gruzini, jako drugi naród po Ormianach, już w VI wieku przyjęli chrześcijaństwo jako religię państwową. W średniowieczu krajem rządził król Dawid Budowniczy, który tytułował się Mieczem Mesjasza. Niezwykle istotną rolę w dziejach tego dzielnego i niezależnego państwa odegrała historia wojen z sąsiadami oraz najeźdźcami ze wschodu i zachodu. Gruzini wielokrotnie musieli walczyć o niepodległość i własną tożsamość. Może to właśnie podobieństwo losów sprawia, iż mieszkańcy kraju nad brzegiem Morza Czarnego a górami Kaukazu tak dużą sympatią darzą Polaków. Tymczasem my sami dysponujemy niewielką wiedzą nt. Gruzji i Gruzinów. Warto poznać historię i mentalność mieszkańców tego kraju, ponieważ jest on coraz popularniejszym celem wakacyjnych wyjazdów. A przecież wstyd nie znać zwyczajów, jakie panują w domu gospodarza…

Maciej Jastrzębski, autor „Klątwy gruzińskiego tortu”, to włocławianin, które całe swoje zawodowe życie związał z Polskim Radiem. Swoją dziennikarską karierę rozpoczął w 1988 roku od współpracy z radiową Trójką. Później był reporterem rozgłośni regionalnej w Bydgoszczy. Od wielu lat pracuje jako korespondent zagraniczny Informacyjnej Agencji Radiowej Polskiego Radia. Przez pewien czas przekazywał informacje z Mińska na Białorusi, obecnie mieszka w Moskwie. Jest też specjalnym wysłannikiem Polskiego Radia do Gruzji.
dojrzalakobieta.pl 2015-04-13

Zakamarki marki. Rzeczy, o których mogłeś nie wiedzieć, zapomnieć lub pominąć podczas budowania swojej marki

Budowanie marki stało się fundamentem sukcesu. Z tego fundamentu korzystają firmy a także osoby, które chcą odnieść sukces w biznesie. Budowanie marki powinno być podstawowym przedmiotem w szkole obok sprzedaży oraz budowania relacji z innymi ludźmi. Od naszej marki zależy czy jesteśmy odbierani jako profesjonaliści czy amatorzy. To marka pozwala nam komunikować się z ludźmi i sprzedawać im nasze usługi bądź wyroby. Książka Pawła Tkaczyka jest wprowadzeniem do tajników budowania marki.Jest swego rodzaju Wikipedią, która dotyczy wyłącznie marketingu oraz sprzedaży. Nie jest to poradnik, który od A do Z wyjaśnia kwestie związane z marketingiem. Jest to poradnik w stylu abc polskiego marketingu.

DLA KOGO PORADNIK?

Dla osób zaczynających przygodę z marketingiem, dla firm, które myślą, że bez marketingu można śmiało funkcjonować jeśli posiada się najlepszy produkt na rynku i najniższa cenę. Dla ludzi, którzy są otwarci na rozwijanie swoich umiejętności. Studenci studiujący marketing będą także zadowoleni.

CZEGO DOWIESZ SIĘ Z KSIĄŻKI ?

Czemu marka to wizerunek a nie logo, czym jest strategia marki, czym jest wartość produktu, czy marka musi być prawdziwa, czym są punkty styczności marki, na czym polega strategia księżycowa, jak zaprojektować dobre logo.

MOJA OPINIA NA TEMAT KSIĄŻKI

Książka przeznaczona jest wyłącznie dla ludzi, którzy zaczynają swoją przygodę z marketingiem. Mimo, że rady są powierzchowne to wiele można z nich wywnioskować. Ogromnym plusem książki jest duża ilość barwnych przykładów, które serwuje nam autor. W związku z tym, jeśli zaczynasz swoją przygodę w sprzedaży i marketingu, to warto nabyć tę pozycje, jeśli jesteś starym wyjadaczem i szukasz piekielnie mocnych strategi. Książka może zawieść Twoje oczekiwania. W skali od 1 do 90 daje 78. Jeśli zaczynasz swoją działalność i potrzebujesz kompendium wiedzy na temat marketingu. Ocena w takim wypadku wyniesie 84.

Paweł Tkaczyk - właściciel agencji reklamowej MIDEA. Z zamiłowania typograf, z zawodu projektant graficzny, specjalizuje się w projektowaniu identyfikacji wizualnej i budowaniu strategii marketingowej firmy i marki. Prowadzi też szkolenia z zakresu wyżej wymienionych zagadnień. Pracuje dla największych - Gazeta.pl, marki z grupy Allegro- i dla całkiem niewielkich, pomagając im rosnąć. Mąż Patrycji, ojciec Pawełka i Wiktorii, wraz z Rodziną mieszka we Wrocławiu.
Wojownik Pokoju Łukasz Chrzanowski

Zakamarki marki. Rzeczy, o których mogłeś nie wiedzieć, zapomnieć lub pominąć podczas budowania swojej marki

Budowanie marki stało się fundamentem sukcesu. Z tego fundamentu korzystają firmy a także osoby, które chcą odnieść sukces w biznesie. Budowanie marki powinno być podstawowym przedmiotem w szkole obok sprzedaży oraz budowania relacji z innymi ludźmi. Od naszej marki zależy czy jesteśmy odbierani jako profesjonaliści czy amatorzy. To marka pozwala nam komunikować się z ludźmi i sprzedawać im nasze usługi bądź wyroby. Książka Pawła Tkaczyka jest wprowadzeniem do tajników budowania marki.Jest swego rodzaju Wikipedią, która dotyczy wyłącznie marketingu oraz sprzedaży. Nie jest to poradnik, który od A do Z wyjaśnia kwestie związane z marketingiem. Jest to poradnik w stylu abc polskiego marketingu.

DLA KOGO PORADNIK?

Dla osób zaczynających przygodę z marketingiem, dla firm, które myślą, że bez marketingu można śmiało funkcjonować jeśli posiada się najlepszy produkt na rynku i najniższa cenę. Dla ludzi, którzy są otwarci na rozwijanie swoich umiejętności. Studenci studiujący marketing będą także zadowoleni.

CZEGO DOWIESZ SIĘ Z KSIĄŻKI ?

Czemu marka to wizerunek a nie logo, czym jest strategia marki, czym jest wartość produktu, czy marka musi być prawdziwa, czym są punkty styczności marki, na czym polega strategia księżycowa, jak zaprojektować dobre logo.

MOJA OPINIA NA TEMAT KSIĄŻKI

Książka przeznaczona jest wyłącznie dla ludzi, którzy zaczynają swoją przygodę z marketingiem. Mimo, że rady są powierzchowne to wiele można z nich wywnioskować. Ogromnym plusem książki jest duża ilość barwnych przykładów, które serwuje nam autor. W związku z tym, jeśli zaczynasz swoją przygodę w sprzedaży i marketingu, to warto nabyć tę pozycje, jeśli jesteś starym wyjadaczem i szukasz piekielnie mocnych strategi. Książka może zawieść Twoje oczekiwania. W skali od 1 do 90 daje 78. Jeśli zaczynasz swoją działalność i potrzebujesz kompendium wiedzy na temat marketingu. Ocena w takim wypadku wyniesie 84.

Paweł Tkaczyk - właściciel agencji reklamowej MIDEA. Z zamiłowania typograf, z zawodu projektant graficzny, specjalizuje się w projektowaniu identyfikacji wizualnej i budowaniu strategii marketingowej firmy i marki. Prowadzi też szkolenia z zakresu wyżej wymienionych zagadnień. Pracuje dla największych - Gazeta.pl, marki z grupy Allegro- i dla całkiem niewielkich, pomagając im rosnąć. Mąż Patrycji, ojciec Pawełka i Wiktorii, wraz z Rodziną mieszka we Wrocławiu.
Wojownik Pokoju Łukasz Chrzanowski

Sensu sens

W poszukiwaniu sensu, sensu życia. 

Marek Adamik zaprasza swoich czytelnik w niezwykłą podróż, bowiem podróż w głąb siebie na spotkanie z własnymi słabościami, lękami i pragnieniami. Po co nam taka przygoda? Przede wszystkim po to, aby poznać siebie i odkryć, czym naprawdę jest dla nas życie. Książka „Sensu sens” to literacki debiut Marka Adamika. Do tej pory autor zajmował się głównie ilustracjami, grafiką wydawniczą oraz malarstwem. Książka „Sensu sens” jest niezwykle osobista. Autor opisuje swoje przeżycia, wizję apokalipsy, a nawet rozpadu własnej osobowości. Lektura ta to przede wszystkim opowieść o człowieku i dręczących go problemach. Nie zabraknie choroby i walki o życie, która okazuje się walką o duszę. Gubienie i odnajdywanie, czyli nieustanne poszukiwanie sensu naszego, ludzkiego życia to temat przewodni.

„Sensu sens” to świetne połączenie tekstu i obrazu. Te dwa elementy nie tylko idealnie się przenikają, ale i współgrają tworząc jednolitą całość. Czytelnik nie odnosi wrażenia, że cokolwiek znalazło się w tej książce przypadkowo, wręcz przeciwnie. W moim mniemaniu książka ta to dzieło idealnie przemyślane i dopracowane w każdym calu. Nawet czarne strony w środku książki są po coś. Mają wzmocnić przekaz, zwracając szczególną uwagę, ale i oddać stan ducha. Zdolności artystyczne Marka Adamika znane są nie od dziś. Za swoje dzieła był wielokrotnie nagradzany, a niezwykły kunszt i zdolności uwydatniają się również ze stron tej książki.

Odkrywanie zakamarków swojej duszy to niezwykle trudny proces. Marek Adamik stara się pomóc czytelnikowi w jego przejściu poprzez ściśle określony szlak. Uważam, że droga ta została trafnie wyznaczona. „Sensu sens” to książka refleksyjna, a nawet melancholijna. Nie da się przejść obok niej obojętnie. Skłania do myślenia i zastanowienia się, co dla nas jest naprawdę ważne? Zdecyduje się nawet stwierdzić, że książka ta zmienia życie czytelnika, a przede wszystkim zmienia jego treść. Zwraca uwagę na sprawy naprawdę istotne, jednocześnie oddalając błahostki dnia codziennego.

Język, którym w swojej książce posłużył się Marek Adamik jest niezwykle trafny. Jednocześnie prosty, jak i refleksyjny. Autor zdaje się wyciągać do czytelnika rękę i mówić: chodź ze mną w niezwykłą podróż, będę ci towarzyszyć i prowadzić. Taka myśl towarzyszyła mi przez cały czas czytania. Obecność kogoś jeszcze oprócz mnie była niemal wyczuwalna. Narracja nie jest stateczna, wręcz przeciwnie. Opisywane sytuacje dzieją się bardzo szybko, zatem naprawdę nie ma czasu na nudę.

„Sensu sens” to książka dla wszystkim, zarówno młodszych, jak i starszych. Któż z nas nie poszukuje sensu swojego istnienia i któż z nas nie zadaje sobie pytania: po co tu jestem i dlaczego? Lektura ta zwraca uwagę na rzeczy naprawdę ważne i składnia do refleksji. Zdecydowanie jest godna polecenia. Udajcie się w niezwykłą podróż i odkryjcie to, co skrywacie głęboko w swoich duszach!
kobieta40.pl oanna Ulanowicz

Trening intelektu. Wyćwicz pamięć, koncentrację i kreatywność w 31 dni. Wydanie II rozszerzone

Nieczęsto spotyka się takie książki jak Trening Intelektu. Na pierwszy rzut oka przypomina zbiór zadań z matematyki, ale po zapoznaniu się z treścią kilkustronicowego Rozdziału pierwszego wszystko staje się jasne.

Autorki, Paulina Mechło oraz Jolanta Grzelka, osoby na co dzień zajmujące neurokognitywnistyką stworzyły zbiór ćwiczeń, który ma za zadanie zwiększyć sprawność intelektualną. Mówimy tu o polepszaniu pamięci, szybszym myśleniu oraz liczeniu. Czy im się to udało? Sprawdziłem na sobie.

Każdego dnia wykonywałem poszczególne ćwiczenia, przydzielone przez autorki, a następnie spisywałem wyniki. Efektami, w pierwszych dniach, dzieliłem się na Twitterze. Najpierw zauważyłem, że z dnia na dzień mam coraz lepsze wyniki w wykonywaniu działań arytmetycznych na czas, aż do dnia 10. Wtedy to opublikowałem:

"#TrenIntel zaczynają mnie wkurzać zadania z dodawaniem i mnożeniem na czas. A jeszcze 21 dni przede mną"

i zamilkłem na 15 dni. Dlaczego? Moja forma zaczęła spadać. Przez ponad tydzień miałem czas mniej więcej taki jak w pierwszym dniu. Prawdopodobnie jest to związane z mnóstwem pracy oraz z przesileniem wiosennym, tak sobie to tłumaczę. Następnie wyniki znów zaczęły piąć się w górę, a ja stawałem się bardziej zadowolony z siebie.

#TrenIntel Jestem zadowolony ale... 25 dzień za mną

Podsumowując: badanie, to była fajna przygoda. Dzięki niej dowiedziałem się trochę o sobie, a także polepszyłem sprawność intelektualną. Zdecydowałem się na wykonywanie niektórych ćwiczeń w najbliższej przyszłości – liczenie na czas oraz zapamiętywanie układu przedmiotów i odwzorowanie ich w pamięci.

Jak wyglądają ćwiczenia? Warto sprawdzić pobierając tę próbkę.

Komu polecam niniejsza publikację? Na pewno wszystkim osobom w wieku +40. Jako trener pracujący z osobami w takim wieku, doskonale znam ich nastawienie na nowości oraz narzekanie na kiepską pamięć. Publikacja Pauliny Mechło oraz Jolanty Grzelki na pewno przypadnie im do gustu. Jest wydana na papierze, a nie w wersji elektronicznej plus przypomina zbiory zadań z okresu edukacji – to argumenty najbardziej przekonujące osoby z większym doświadczeniem życiowym.

Książka przyda się również osobom młodszym, które chcą myśleć sprawniej i szybciej. Decydując się na jej przeczytania, muszą podjąć tylko postanowienie, codziennie przymusić się do wykonywania zaleconych zadań.-
Napisz Tekst Kuba Sosnowski