ODBIERZ TWÓJ BONUS :: »

Bez nadziei. Chestnut Springs #5

✨ „Pierwszy, ostatni i jedyny mężczyzna, który mnie kocha.” 🌸 „Bez nadziei” to kolejny tom z serii Chestnut Springs, który skradł moje serce! Ta historia jest pełna dobrego poczucia humoru oraz emocji. Pokażę nam walkę o swoją przykrość i dobro, siłę rodziny oraz piękna i wartościową miłość. Ta dwójka zostanie w naszej pamięci na długo. Styl pisania Elsie Silver jest świetny i wciągający. Autorka pisze lekko, zrozumiale i przyjemnie. Czujemy, że pisze z pasją i kocha to co robi. Uwielbiam historię spod jej pióra! Fabuła intryguje nas już od pierwszych stron. Dziewczyna, która jest wykluczona ze społeczeństwa, przez to jaka jest jej rodzina oraz były żołnierz po przejściach, który dla ludzi jest bohaterem. By wzajemnie sobie pomóc postanawiają wejść w udawany związek. Jak to wszystko się potoczy? Co tu może się wydarzyć? Uwierzcie, że będzie ciekawie, a my nie będziemy mogli oderwać się od tej książki! Bailey pracuje w barze i jej marzeniem jest wydostać się z miasteczka, w którym wszyscy ją oceniają i wytykają palcami. Ta dziewczyna pomimo wszystkiego dookoła jest pełna radości i dobroci. Jej charakter jest świetny. Bailey jest szczera, pomocna, skromna, odważna, zadziorna, kochana, przyjacielska i niezwykle silna. Bardzo ją polubiłam, chociaż miała momenty, w których lekko mnie irytowała. Beau pracuje na rodzinnym ranczu. Przeżywa głęboko w sobie swój własny koszmar z powodu tego, co wydarzyło się w wojsku. Jest niezwykle lojalny, zaborczy, odważny, zdeterminowany, opiekuńczy, troskliwy, zaradny i kochany. Ten facet jak coś obiecuje to całym sobą. Pomimo traumy jest też bardzo zabawny. Beau Eaton skradnie wiele serc. Ich relacja miała opierać się na udawaniu i pomocy. Co wydarzy się, gdy dojdą do tego uczucia i ogromne pożądanie? Ta dwójka przyniesie nam masę dobrej rozrywki. Uwielbiam ich razem! Są dla siebie ogromnym wsparciem, troszczą się o siebie, zapewniają komfort i bezpieczeństwo. Stali się dla siebie przede wszystkim przyjaciółmi. Czuć również od nich chemię i pożądanie, aż iskry buchają z książki! Jedyne co trochę mi brakowało to od początku szczerej rozmowy. „Bez nadziei” to przyjemny, małomiasteczkowy romans. Spędzimy z tą książką miły czas. Będzie dużo uśmiechów, ekscytacji, rozczulenia, ale również współczucie, żal i smutek. Piękny rollercoaster emocji. Lekki i ciepły romans, który przypadnie do gustu. Polecam! 🌸 📚 4,5/5

toolateviceversa Lis Patrycja

Echo potępienia

"Echo potępienia"- RECENZJA!! ~MOJA OPINIA~ 🪽"Echo potępienia" szczególnie zwróciło moją uwagę przez oryginalny i rzadko spotykany opis. Główna bohaterka, Emily jest dziennikarką, która pewnego dnia budzi się z tajemniczym znamieniem na ciele (symbolem pojawiającym się także w jej koszmarach i łączącym się z niewyjaśnioną śmiercią jej ojca). Kiedy ziemia zaczyna drżeć, a cienie szepczą jej imię, świat aniołów i mroku wkracza w jej życie. Nie jako zbawienie, lecz jako zagadka, którą trzeba rozwikłać. 🪽To była naprawdę świetna paranormalna książka, która z każdą stroną coraz bardziej przyprawiała mnie o ciarki i niepokój. Emily zaczyna dostrzegać rzeczy, których inni nie widzą. Jej spokojne, uporządkowane życie zamienia się w walkę o przetrwanie przed złem, sekretnymi mocami i tajemnicami, które nigdy nie powinny ujrzeć światła dziennego. Dziewczyna za wszelką cenę pragnie odkryć prawdę o sobie, o znaku i o śmierci swojego ojca. 🪽W tym wszystkim pomaga jej Nathanael, chłopak skrywający sekret pod ludzką postacią. Jest aniołem, który razem z Emily próbuje rozwikłać zagadkę. Jednak niebezpieczeństwo jest coraz bliżej, a Nathanael oprócz siebie musi chronić także Emily i jej bliskich. Uwielbiam, wręcz ubóstwiam ich duet! Relacja między nimi jest delikatna, subtelna i rozwija się w idealnym tempie, nie przytłaczając głównego wątku. 🪽Niepokój czułam na każdej stronie. Emily odkrywa coraz bardziej mroczne sekrety, a świat, który znała może okazać się zupełnie inny, niż przypuszczała. W książce poznajemy też cudownych bohaterów pobocznych 😩 Samaela, postać niezwykle intrygującą i pełną zagadkowej aury, oraz Zuri, którą absolutnie pokochałam!!! 🛐🛐 Była tak świetnie napisana, że z chęcią przeczytałabym o niej osobną historię. 🪽Przez całą książkę się po prostu płynęło. Mimo narracji trzecioosobowej styl autorki bardzo mi się podobał. Czułam się, jakbym sama była jedną z pobocznych bohaterek. Język był przyjemny i lekki, co sprawiało, że kolejne rozdziały dosłownie znikały jeden po drugim. 🪽Ostatnie strony to był rollercoaster emocji! Nie mogłam się oderwać, a zanim się zorientowałam, zostało mi ostatnie 30 stron. Z niecierpliwością czekam na kolejny tom!!! Mam tyle pytań, na które jak najszybciej potrzebuję poznać odpowiedź! 🤌🏻 🪽Ta historia była wszystkim, czego szukałam w paranormalnym romansie, mroczna, emocjonująca i nieprzewidywalna."Echo potępienia" to książka, o której trudno zapomnieć. Zdecydowanie polecam każdemu, kto lubi połączenie tajemnicy, emocji i odrobiny niebiańskiego chaosu 🤭Ocena:5/5⭐

Oliwia Zielińska Zielińska Oliwia

Nigdy nie mów nigdy

„— Nie chcę się tak czuć — wymamrotałem w jej usta. — Tak, jakbym chciał posiadać cię na własność. Nie jesteś moją własnością. Nie jesteś moja. I nigdy nie będziesz.” Twórczość Penelope Ward darzę ogromnym sentymentem. Jest jedną z tych autorek, dzięki którym wkroczyłam w literacki świat romansów. Nie mogłam zatem przejść obojętnie obok jej najnowszej powieści na polskim rynku wydawniczym. Niespodziewanie, bo ostatnim dziełom spod jej pióra czegoś w moim odczuciu brakowało, „Nigdy nie mów nigdy” w wyjątkowy sposób chwyciła mnie za serce. To właśnie taką odsłonę Penelope pokochałam lata temu. Głównymi bohaterami powieści są Carly i Josh, których wspólnym mianownikiem jest Brad — jej zmarły narzeczony, a zarazem jego najlepszy przyjaciel. Ta dwójka lata temu zapałała do siebie niechęcią, teraz wspólnie stają przed ogromnym wyzwaniem. Oboje porzucają swoje życia w wielkich miastach i przeprowadzają do małego miasteczka Woodsboro, by zaopiekować się młodszym bratem Brada, Scottiem, będącym w spektrum głębokiego autyzmu. Chłopak, a właściwie dorosły mężczyzna, nie jest samodzielny, nie mówi, żyje we własnym świecie. Ten wątek wyjątkowo podziałał na moją wrażliwość. Mimo iż nie mam otoczeniu nikogo, kto byłby w podobnej sytuacji, to sposób podania go przez autorkę poruszył mnie do głębi. Penelope Ward stworzyła otoczkę kompletną, która pokazuje trudy i troski związane z opieką nad osobą w spektrum, jednocześnie uwypukla wewnętrzne piękno charakterystyczne dla ludzi z tym zaburzeniem.                                              Relacja Carly i Josha podszyta jest wrogością, ale tylko na początku, dopóki nie wyjaśniają sobie dawnych nieporozumień. Nie obraziłabym się, gdyby ten stan potrwał nieco dłużej, bo uwielbiam motyw „hate-love” oraz płynące z niego iskry. Na szczęście Penelope nie pozbawia ich pazura, ich potyczki są zabawne i charakterne, mimo że rodzi się między nimi coś na kształt przyjaźni. Porozumienie dusz, które wynika z przeżyć i tęsknoty za Bradem. Z czasem w ich codzienność zaczyna wkradać się pożądanie — niezwykle spodobało mi się budowanie napięcia, te podchody i delikatne uwodzenie. Gdy w końcu dochodzi do czegoś więcej, jest to piekielnie namiętne i gorące. Nieprzesadzone i nieprzytłaczające. Jestem całkowicie na tak. Może nie są to postacie zapadające w pamięć na długo, lecz zdecydowanie pozwalają się lubić. „Nigdy nie mów nigdy” to wzruszająca i chwytająca za serce opowieść o lojalności i poświęceniu. To także ujmująca historia o rodzinie i więzach równie silnych co więzy krwi. Romantyczna i emocjonalna — Penelope Ward w najlepszym wydaniu. Carly i Josh pochłonęli mnie bez reszty, ich historia jest pełna rozterek i niepewności, ale też uroczych, zabawnych i skłaniających do refleksji momentów, co czyni ją romansem kompletnym. Polecam!

In_love_with_reading_books Waldon Magdalena

Poznaj swoją złość, Pinku! Książka o złości i innych emocjach dla dzieci i dla rodziców trochę też

Kiedy książka „Poznaj swoją złość, Pinku! Książka o złości i innych emocjach dla dzieci i dla rodziców trochę też” autorstwa Urszuli Młodnickiej oraz Agnieszki Waligóry, wydanej przez Wydawnictwo CzytaLisek i Wydawnictwo Sensus, trafiła w moje ręce, miałam wielkie oczekiwania… a wszystkie zostały spełnione. Od pierwszych stron poczułam, że to będzie coś wartościowego zarówno dla dzieci, jak i dla rodziców. W tej odsłonie poznajemy Pinka, który mierzy się z emocją, jaka dla wielu dzieci (i dorosłych!) bywa wyzwaniem: złością. Ale to nie tylko złość — to książka o emocjach w ogóle, o tym, że są normalne, ważne i mamy prawo je odczuwać. Już pierwsza historia daje jasne, praktyczne wskazówki: co zrobić, kiedy czujemy w sobie emocje, których sami czasem nie rozumiemy. Historie opisane w książce odpowiadają temu z czym może mierzyć się każde dziecko, dowiadujemy się czym jest trema, frustracja, jak rozpoznawać i nazywać własne emocje. Po każdej historii znajdują się zadania do wykonania, dostajemy tu konkretne narzędzia: jak sobie radzić ze złością, jak zauważać, kiedy powoli się w nas gromadzi, jak ją narysować, nazwać, oswoić, mamy „koło emocji” do nazwania tego, co czujemy, mamy naukę określania intensywności emocji, a także techniki radzenia sobie z nią: jak zauważyć, że zaczynam się złościć, co mogę wtedy zrobić, jak zadbać o siebie, jak rozumieć zazdrość. Każda emocja jest tu traktowana jako coś normalnego, potrzebnego, z czym można sobie poradzić. Pinku uczy też asertywności, kompromisów, przyjmowania przeprosin i rozumienia, jak nasze myśli wpływają na nasz nastrój. Ćwiczenia dobrze jest wykonywać z dzieckiem, aby towarzyszyć mu podczas przepracowania trudnych emocji. Dlaczego polecam książkę z całego serca — jako psycholog i mama? - Bo dzięki niej dziecko może lepiej zrozumieć siebie i to, co się w nim dzieje, a my, dorośli, możemy wsparciem — uważni, pełni empatii i gotowi do rozmowy. - Bo uczy nas, że emocje — również trudne — są częścią życia i że warto je poznawać, a nie tłumić. - Bo daje narzędzia — konkretne, praktyczne, ale podane w przyjaznej formie — na to, by reagować inaczej niż „złość wybucha, krzyczę, niszczę i co z tego?”. - Bo ilustracje Agnieszki Waligóry są piękne, ciepłe i przyjazne, zachęcające do przeżywania historii. Za każdym razem, gdy czytam Pinkowe książki, mam wrażenie, że uczą i inspirują do wspólnych rozmów. W nowym tomie znajduje się mnóstwo rzetelnej wiedzy, świetnie pokazanych postaw i rozmów na trudne tematy. Uważam, że tę książkę powinien przeczytać każdy rodzic małego i większego dziecka - żeby lepiej zrozumieć świat emocji i móc wspierać swoje dziecko w tych trudniejszych chwilach. Dobrze jest mieć także przypominajkę z najważniejszymi wskazówkami, która znajduje się na końcu książki, zawsze pod ręką. Nie wyobrażam sobie swojego gabinetu i domu bez tej pozycji.

Psychologrysuje Stanienda Daria

Titek i sprzątanko

Titku, czekałam na Ciebie! Miło mi Cię poznać, cieszę się, że zamieszkasz z nami! Titek, to bohater, który jest jak każde dziecko, dlatego maluchy, bardzo szybko go polubią i będą mieli, naprawdę dużo wspólnego. To nowa seria, dla dzieci w wieku 3+, a stworzyły ją autorki "Pinka", którego większość pewnie doskonale już zna! Póki co, mamy cztery tytuły: "Titek i sprzątanko" "Titek chce jeszcze jedną bajkę" "Titek i sposób na zasypianie" "Titek i wulkan złości" Już po samych tytułach, z pewnością widzicie, że te sytuację mają miejsce w większości domów. Przecież, które dziecko ochoczo chciało sprzątać tor, który zbudowało rano, albo czy jeśli umawiamy się na trzy bajki, to dziecko nie zapyta, o następną i bez problemu wyłączy telewizor? Bądź, kiedy przychodzi pora spania, maluch nie powie słynnego "juuuuż?" A jeśli dziecko, musi poszukać czegoś w swoim pokoju, nie może tego znaleźć, więc wybucha, jak wulkan i w tej złości, nie widzi nawet tego, czego szukało? Brzmi znajomo, prawda? To są sytuację, z życia wzięte, a my rodzice z pewnością musimy stawiać im czoła, każdego dnia! Choć czasami brakuje cierpliwości, siły i pomysłów, warto spróbować wziąść głęboki oddech i okazać zrozumienie, znajdując rozwiązanie! Książeczki, są naprawdę świetne, a ilustracje idealnie oddają emocje, które towarzyszą Titkowi, a jest ich naprawdę mnóstwo! Serdecznie polecam! ❤️ 

q_anka Kijewska Anita