Recenzje
Dorosłość z ADHD, czyli między chaosem a kreatywnością
Książka Moniki Kotlarek „Dorosłość z ADHD, czyli między chaosem a kreatywnością” to pozycja, którą moim zdaniem powinien przeczytać każdy. Nie tylko osoby, które mają zdiagnozowane ADHD czy podejrzewają je u siebie, ale również ci, którzy mają w swoim otoczeniu kogoś z tym zaburzeniem. To lektura, która pomaga lepiej zrozumieć świat osób z ADHD i uczy, jak okazywać im wsparcie w codziennym życiu. Autorka w przystępny sposób tłumaczy mechanizmy działania mózgu i zachowania osób z ADHD. Książka oparta jest na fachowej wiedzy psychologicznej, ale napisana tak, by była zrozumiała i angażująca. Monika Kotlarek nie tylko wyjaśnia, skąd biorą się trudności z koncentracją, organizacją czy impulsywnością, ale też pokazuje, że ADHD to nie tylko chaos — to również kreatywność, energia i wyjątkowa wrażliwość. Wartością tej książki są także praktyczne porady i ćwiczenia, które pomagają lepiej radzić sobie z codziennymi wyzwaniami. Dzięki nim czytelnik może krok po kroku wprowadzać w życie rozwiązania, które realnie ułatwiają funkcjonowanie. Po lekturze wiem dużo więcej o tym, jak wygląda życie z ADHD, jakie są jego objawy i jak osoby z tym zaburzeniem postrzegają świat. Ta książka uczy empatii, akceptacji i cierpliwości — pokazuje, jak ważne jest wsparcie i zrozumienie, a nie ocena. To nie tylko poradnik, ale również most między osobami z ADHD a ich bliskimi. Lektura obowiązkowa dla każdego, kto chce lepiej zrozumieć siebie lub innych.
Na jedną noc. Spadkobiercy Spade Hotel #1
🔥🔥🔥RECENZJA 🔥🔥🔥 🔥🔥❤️❤️ Dzień dobry Kochani. Dzisiaj chciałabym podzielić się z Wami moją recenzją na temat książki Marni Mann pt. ,,Na jedną noc". Macon Spade został zraniony. Po tym jak po kilkuletnim związku zostawiła go dziewczyna postanowił nigdy więcej się nie zakochać i na maksa korzystać z życia. Jako miliarder oraz przyszyły spadkobierca rodzinnej fortuny a także gorący przystojniak wiedział jak korzystać z tych atutów. Każdą spotkaną kobietę był w stanie zaciągnąć do łóżka bez mrugnięcia okiem i z żadną nie spotykał się więcej jak na jedną noc. Jednak podczas wieczoru kawalerskiego jednego z ich paczki w klubie jego uwagę przyciągnęła kobieta. Była piękna oraz tańczyła w taki sposób iż totalnie przepadł i nie mógł oderwać od niej oczu. Postanowił działać i się do niej zbliżyć. I mogło by się wydawać iż jego cel został osiągnięty ponieważ tajemniczą piękność spędziła z nim upojną, pełną namiętności noc. Jednak tym razem było inaczej ponieważ Macon nie chciał tylko ten jednej nocy, chciał więcej. Postanowił ją odnaleźć jednak bez numeru telefonu a także imienia sprawa nie przedstawiała się zbyt optymistycznie. Jednak czy uda mu się odnaleźć tajemniczą piękność ? Czy okaże się ona tą, która go odmieni? Czy będzie gorąco ? OCZYWIŚCIE ŻE TAK Czy ta książka totalnie was wciągnie? Po stokroć tak. Czy zarwiecie dla niej noc? NO PEWNIE ŻE TAK. I uwierzcie mi iż nie będziecie żałować ani przez moment. Ta książka rozpali was do czerwoności. Wciągnie i nie będziecie w stanie odłożyć jej chociażby na chwilę. Macon jako typowy bad boy spotkał na swojej drodze kobietę, dla której postanowił się zmienić. Historia Macona oraz Brooklyn wciągnęła mnie totalnie. Autorka pokazała nam że w miłości nie ważny jest status społeczny a każde przeszkody jesteśmy w stanie pokonać. Wystarczy tylko chcieć. Jest to moje pierwsze spotkanie z twórczością autorki ale zdecydowanie nie ostanie. Już przebieram nóżkami na drugą część spadkobierców Spade Hotel. Jednym słowem ta książka to totalny majstersztyk i rollercoaster emocji.
Titek i sposób na zasypianie
"Titek i sposób na zasypianie" to nasza pierwsza przygoda z tymi książkami i muszę przyznać, że jestem nią naprawdę oczarowana. Zarówno treść, jak i forma wydania są niezwykle przyjazne dla dzieci. Ilustracje są ciepłe i pełne detali, a książka ma taki format, że wygodnie ją czytać razem z maluchem. Głównym bohaterem jest Titek, imię, które nam od razu przypadło do gustu, bo jest krótkie, łatwe do wymówienia i szybko zostaje w pamięci, nawet u najmłodszych. Na początku poznajemy jego rodzinę i codzienne życie. Możemy posłuchać piosenki, rozwiązywać logiczne zadania i obserwować plan dnia Titka, co daje fajny punkt odniesienia do naszej własnej rutyny. Książka porusza też ważny temat snu. Tłumaczy, dlaczego sen jest tak istotny i zachęca dzieci do liczenia do dziesięciu, co może pomóc w wyciszeniu się przed snem. Dodatkowo pojawiają się pytania otwarte do czytelnika oraz praktyczne wskazówki dla rodziców, które pomagają towarzyszyć dziecku w nauce samodzielnego zasypiania bez pośpiechu i stresu. To naprawdę przytulna książka, która łączy zabawę z nauką, rozwija samodzielność i uczy rozumienia emocji. Myślę, że Titek może stać się ulubionym towarzyszem wieczornych rytuałów w wielu domach. Chętnie poznamy kolejne książki z tej serii. Bardzo cenię książki , które łączą przyjemność czytania z nauką ważnych umiejętności i wspierają rozwój dziecka w codziennym życiu. To dla mnie duża wartość, że przy okazji wspólnego czytania można budować więź, uczyć empatii i cierpliwości, a przy tym po prostu dobrze się bawić.
Bez nadziei. Chestnut Springs #5
Hejka!! 𝐁𝐞𝐳 𝐧𝐚𝐝𝐳𝐢𝐞𝐢 jest już piątym tomem z serii Chestnut Springs i kolejnym, który mi się spodobał!! Bardzo lubię pióro 𝐄𝐥𝐬𝐢𝐞 𝐒𝐢𝐥𝐯𝐞𝐫 i klimat jej książek, więc nic dziwnego, że kolejna jej historia skradła moje serce. Już sam opis niesamowicie mnie zaciekawił i wyczekiwałam tego tomu, tak jak każdego innego. Beau i Bailey to dość specyficzni bohaterowie, ale zostali świetnie wykreowani i bardzo wciągnęli mnie w swoją historię. Nie jest to taki typowy romans, bo tutaj jest naprawdę mnóstwo przeróżnych emocji! Bailey nie pochodzi z dobrej rodziny, ciężko pracuje za barem, a w miasteczku jest raczej pomijana. Za to Beau jest byłym jeńcem wojennym i powiem wam, że naprawdę podobał mi się ten pomysł na kreację bohaterów. Oczywiście 𝐄𝐥𝐬𝐢𝐞 poradziła sobie z tym naprawdę genialnie, wciągnęłam się na maksa w rozwijającą się relacje tej dwójki i świetnie się bawiłam podczas czytania, mimo iż nie zawsze było wesoło. Co mogę wam powiedzieć, jest to kolejna super część z tej serii, ja osobiście polecam całą, ale chyba muszę kiedyś zrobić rozpiskę z kolejnością moich ulubionych!<3 𝟗/𝟏𝟎✯ .·:¨༺
Serce na wodzy. Ranczo Srebrzyste Sosny #1
Czy kowbojskie romanse Was kuszą? Bo dziś właśnie z takim przychodzę. A precyzyjnie mówiąc, kowbojsko - hokejowym. Ciekawe połączenie muszę przyznać. "Serce na wodzy" Paisley Hope to pierwszy tom cyklu Ranczo Srebrzyste Sosny. I jest naprawdę gorący. Szczerze mówiąc, aż za bardzo. Jak dla mnie, mogłoby tu być mniej se@su, bo jest go tu naprawdę dużo. Przyznam się Wam, że przewracałam karki i części z nich nie czytałam...za dużo i za mocne były. A jeśli chodzi o fabułę, to nawet mi się podobała. Jej akcja toczy się na ranczu Srebrzyste Sosny i opowiada o Cece Ashby, najmłodszej córce właścicieli rancza. Cece wraca do domu po fiasku zaręczyn z bogatym, choć nie umiejącym utrzymać rąk przy sobie, dupkiem. Zawsze była pod parasolem ochronnym swych braci i ich przyjaciela Nasha. Teraz jednak Nash zgoła inaczej ją postrzega. a czy odważy się na związek, skoro nie wierzy w związki? Jego przeszłość bowiem jest pełna traum, które nie pozwalają z optymizmem patrzyć w przyszłość. Były hokeista, gwiazda NFL a w głębi duszy, złamany emocjonalnie mężczyzna. Niekiedy tak właśnie jest, że życie daje nam mocno w kość, że uderza jak pocisk, masakrując nasze szczęście. Trudno się z tego otrząsnąć i żyć dalej. Podobały mi się te wzmianki na temat rancza i centrum hokejowego. No i małomiasteczkowy klimat. Już pierwsza scena pokazuje, że w Laurel Creek, nie uchowa się żadna tajemnica. Ale mieszkańcy miasteczka stanowią też dla siebie wsparcie i to jest budujące. To gorący romans, w którym między Cece a Nashem iskrzy aż miło. Ale jest tu też szacunek, troska i wsparcie. Zresztą cała rodzina Ashby wzajemnie się wspiera. Podnosząc na duchu w trudnych i ciesząc z dobrych chwil. Na pewno Was rozgrzeje, tego jestem pewna.