Recenzje
Bezwzględnie Twój. Królewscy fae z Edenu #1
Jeśli ktoś mnie zna, wie, że uwielbiam czytać fantastykę, dlatego bardzo się cieszę, że dostałam szansę na zrecenzowanie „Bezwzględnie twój”. To książka z gatunku fantasy, choć jak wspomina autorka na początku nie zawiera typowych wątków fantastycznych co bardzo mnie zaskoczyło. Fabuła bardzo mi się spodobała. Chociaż na początku nudziło mnie czytanie listów wymienianych między głównymi bohaterami czy po prostu brak akcji i nudne opisy, to od momentu ich spotkania historia naprawdę mnie wciągnęła. Fabuła była zabawna, czasem szokująca i mocno pikantna. Chyba moim ulubionym elementem w tej książce były magiczne zwierzęta łączące się z fae. Świetnie się bawiłam, czytając ich opisy, obserwując zachowania i dialogi, które prowadziły ze swoimi opiekunami. Zdecydowanie moim ulubieńcem jest lisek Eddy. Bardzo polecam tę książkę. To świetna propozycja na spokojny wieczór z herbatą i wycieczkę do magicznego świata. Jest krótka i w przyjemny sposób napisana więc bardzo szybko się ją czyta. Jeśli ktoś chce zacząć swoją przygodę z fantastyką, ta historia będzie do tego idealna. Ocena: 4.5/5
Przewodnik po uważności dla dzieci. Jak wspierać dziecko w radzeniu sobie z emocjami i budowaniu odporności psychicznej
Czasem mam wrażenie, że emocje u dzieci potrafią być większe niż one same. Radość do sufitu, złość do granic kosmosu, smutek, którego nie da się nazwać jednym słowem. I właśnie wtedy na moją radarową półkę wpada takie dobro jak „Przewodnik po uważności dla dzieci” Jowity Wowczak z ebookpoint.pl. To nie jest kolejna „mądra książka dla dorosłych”. To konkretny, prosty i bardzo życiowy przewodnik, jak pomóc dziecku ogarniać emocje, stres, napięcie i budować odporność psychiczną - bez spiny, bez presji, za to z uważnością i spokojem. Są ćwiczenia, są przykłady, są gotowe scenariusze do pracy z dziećmi. I co ważne - wszystko podane językiem, który naprawdę da się wprowadzić w codzienność. Dla mnie hit, jeśli macie dzieci w wieku przedszkolnym i wczesnoszkolnym albo po prostu chcecie nauczyć je lepszego kontaktu z samym sobą. 👌✨
Bezwzględnie Twój. Królewscy fae z Edenu #1
Po „Bezwzględnie twój. Królewscy fae z Edenu” sięgnęłam z czystej ciekawości. Liczyłam na klasyczne romantasy, trochę magii, trochę napięcia, może jakiś dworski konflikt. W praktyce dostałam historię, która od samego początku gra w zupełnie inną grę. Romans wysuwa się tu na pierwszy plan, fantastyka tworzy jedynie tło, a cały ciężar fabuły spoczywa na intensywnej, momentami niepokojącej więzi między bohaterami. I nie ukrywam — to właśnie ta mieszanka ostatecznie mnie kupiła. O czym jest książka Rennick, następca tronu Królestwa Gór, w swoje trzynaste urodziny słyszy od bogów imię dziewczyny, która jest mu przeznaczona. Amelia — ludzka dziewczyna, żyjąca po drugiej stronie bariery nie do przekroczenia. On związany królestwem do dwudziestych piątych urodzin, ona bez pojęcia, że w ogóle istnieje świat fae. Coś jednak łączy ich od samego początku — magiczna więź silniejsza niż jakiekolwiek prawo. Chłopak zaczyna wysyłać Amelii listy. Najpierw delikatne, później coraz bardziej nacechowane obsesyjną troską i pragnieniem bliskości. Ona — początkowo sceptyczna — niepostrzeżenie zakochuje się w tajemniczym nadawcy, nie wierząc, że kiedykolwiek go spotka. Mijają lata. Światy wciąż pozostają szczelnie oddzielone. Aż w dzień jej dwudziestych piątych urodzin ktoś wypowiada znajome słowa i cały jej poukładany świat rozpada się w jednej chwili. To punkt wyjścia historii, która opiera się na przeznaczeniu, magnetyzmie i niezdrowej wręcz potrzebie posiadania drugiej osoby. Autorka nie ukrywa, że stworzyła romans — intensywny, pikantny, momentami absurdalny — a elementy fantasy stanowią tu ramę, nie rdzeń. Moja opinia i przemyślenia Gdy sięgałam po książkę, liczyłam na klasyczne romantasy, które spokojnie da się czytać przy herbacie. Tymczasem dostałam historię tak zaborczą, że herbata powinna być raczej czymś mocniejszym. Rennick i Amelia funkcjonują w układzie, w którym nie ma miejsca na półśrodki. Ich relacja jest skrajnie namiętna, toksyczna, czasami wręcz groteskowa, ale dokładnie taka ma być — bezwzględna. Autorka uprzedza na początku: ta książka może się spodobać lub nie, w zasadzie pięćdziesiąt na pięćdziesiąt. I szczerze? Od pierwszych stron wiedziałam, że ja wchodzę w to całym sobą. Obsydianowa zazdrość, brutalna lojalność, intensywność, która nie zna hamulców — to wszystko tworzy romans, który czyta się jednym tchem, nawet jeśli co kilka stron przewraca się oczami i pyta: „serio?”. Bohaterów nieszczególnie polubiłam, ale tym razem, by dać się porwać, wcale nie trzeba ich lubić. Fae są tu przedstawieni inaczej niż zazwyczaj — bardziej ludzcy, dziwaczni, niepokojący. Mają swoje totemowe zwierzęta, objawiające się w formie tatuaży, swoje reguły, swoją szorstką magię. Nie ma rozbudowanej kreacji świata, ale jest mapka, jest przewodnik po świecie, więc autorka odpuściła wykład w treści. I dobrze — fabuła i tak skupia się na emocjach, nie na geopolityce Edenu. Jednym z lepszych elementów książki jest jednak dynamika między bohaterami. Rennick jest dokładnie tym typem męskiego protagonisty, którego jedni kochają, a inni nienawidzą. Porywczy, obsesyjny, pragnący Amelii na granicy destrukcji. I jasne, nie ma tu realizmu psychologicznego — to fantazja romantyczna w swojej najbardziej pierwotnej formie. Jednak jeśli ktoś lubi romanse w stylu „dla ciebie spalę cały świat”, to ten tytuł jest dla niego stworzony. Uczulam jednak mocno: to pełne 18+, nie kupujcie tego ani dzieciom, ani babciom — naprawdę, to nie jest materiał na spokojną, świąteczną lekturę u cioci na kanapie. Podsumowanie „Bezwzględnie twój” to romans, który działa dokładnie tak, jak zaplanowała autorka. Szybko, intensywnie, momentami absurdalnie, ale zawsze z emocjonalnym pazurem. Nie znajdziesz tu skomplikowanej intrygi ani misternie budowanego świata. Za to znajdziesz przeznaczenie, magię więzi, potężną dawkę namiętności i duet, który funkcjonuje na granicy toksyczności i fascynacji. To książka idealna na jeden wieczór — wciąga, bawi, czasem zaskakuje, czasem szokuje. Jeśli lubisz romantasy w stylu „dla ciebie zniszczę wszystko, co stanie mi na drodze”, to ta powieść będzie jak prezent z kokardką. Jeśli oczekujesz klasycznego fantasy — raczej nie trafisz. Ja czytałam z przyjemnością i bez wahania sięgnęłabym po kolejne książki pisarki.
Surogatka
Poruszająca, pełna emocji i moralnych dylematów opowieść o stracie, nadziei i miłości, która pojawia się wtedy, gdy najmniej się jej spodziewamy. Od śmierci Britney minęło pięć lat, ale dla Sigmunda Benedictusa czas jakby się zatrzymał. Wdowiec nie potrafi wypełnić pustki po ukochanej żonie i żyje bardziej wspomnieniami niż teraźniejszością. Gdy teściowie postanawiają spełnić ostatnią wolę Britney — użyć jej zamrożonych jajeczek, by począć wnuka — Sigmund najpierw stanowczo protestuje. Dopiero świadomość, że był to naprawdę jej wybór, skłania go do zgody. Dziecko ma trafić pod opiekę jej rodziców, a on sam nie planuje angażować się uczuciowo, chcąc pozostać wierny pamięci żony. Do Anglii przyjeżdża Abby Knickerbocker — młoda, dobra, pełna życia dziewczyna, która zgodziła się zostać surogatką. Początek ich relacji daleki jest od zrozumienia: Sigmund jest chłodny, podejrzliwy i przekonany, że Abby kierują ukryte motywy. Ona zaś widzi w nim jedynie zgorzkniałego, nieuprzejmego mężczyznę. Z czasem jednak między nimi zaczyna zachodzić subtelna przemiana. Nieśmiałe gesty troski, rozmowy, które odsłaniają ich wrażliwość, a potem - iskra, której żadne z nich się nie spodziewało. Abby odkrywa, że uczucia, które miały pozostać poza tym układem, rosną z każdym dniem. Sigmund, dotknięty stratą i zamknięty na świat, powoli odzyskuje zdolność do kochania. Ale ich sytuacja jest skomplikowana. Jest dziecko, które należy do innej rodziny. Jest pamięć o Britney, która wciąż unosi się nad nimi jak cień. I jest uczucie, które może zranić wszystkich — a najbardziej ich samych. „Surogatka” to emocjonalny rollercoaster: historia o dźwiganiu żałoby, o tym, jak trudno pozwolić sobie na kolejną szansę, kiedy pierwsza miłość była wszystkim. Penelope Ward mistrzowsko łączy wątek romantyczny z trudnymi, moralnymi tematami, pozostawiając czytelnika z pytaniem: czy miłość rodząca się w tak wyjątkowych warunkach ma prawo przetrwać? To piękna, intymna, bolesna i niezwykle czuła powieść, która poruszy fanów emocjonalnych romansów i historii o drugiej szansie.
Titek i sprzątanko
W tej odsłonie Titek mierzy się z tym, czego małe tygryski zwykle nie lubią najbardziej...sprzątanko. Każdy, kto choć raz nadepnął bosą stopą na klocek LEGO, wie, o czym mowa Książka trafia w dziesiątkę zwłaszcza teraz, kiedy wiele domów szykuje się do Świąt i trzeba uporządkować wszystkie zabawki, ubranka, dekoracje. Historia pokazuje codzienność przedszkolaka, jego siostry i rodziców. Mamy obowiązki domowe, wielkie emocje. Nasze dziecko może łatwo utożsamić sie z bohaterem. Co znajdziecie w środku: Humor, który rozładowuje stres: historia pokazuje sprzątanie jako coś więcej niż obowiązek, czyli jako wspólną przygodę z pomysłowym rodzicem. - Zadania i aktywności do wykonania razem z dzieckiem. - llustracje pełne humoru, emocji i ciepła, dzięki nim łatwiej wejść w świat - Wskazówki dla rodzica, które pokazują jak zamienić się w rodzica kreatywnego, który zmienia sprzątanie w zabawę. Uczą jak wprowadzić nawyk sprzątania bez krzyku, kar i przekupstwa. To jest coś, co bardzo doceniam jako psycholog. Dlaczego warto: Autorki kolejny raz udowadniają, że "Titek" to więcej niż bajka. Książeczka staje się narzędziem, które uczy małe dzieci samodzielności, odpowiedzialności, współpracy i szacunku do wspólnej przestrzeni. Ta krótka bajeczka pomaga też rodzicom, ponieważ pokazuje rodzielstwo bliskości, pełne akceptacji i współdziałania. Jeśli zależy Wam na tym, by sprzątanie przestało być polem bitwy, a stało się elementem codziennej współpracy, to ta książka może być świetnym początkiem