ODBIERZ TWÓJ BONUS :: »

Dorosłość z ADHD, czyli między chaosem a kreatywnością

Monika Kotlarek w swojej książce podejmuje temat, który wciąż pozostaje niedostatecznie obecny w debacie publicznej - ADHD u dorosłych. Przez lata zespół nadpobudliwości psychoruchowej kojarzono głównie z dziećmi, zwłaszcza z ruchliwymi chłopcami, którzy nie potrafią usiedzieć w miejscu. Tymczasem coraz więcej badań i doświadczeń osób dorosłych pokazuje, że ADHD nie znika wraz z wiekiem. Towarzyszy przez całe życie, zmieniając jedynie swoją formę i wpływ na codzienne funkcjonowanie. Autorka w niezwykle przystępny, a jednocześnie merytoryczny sposób opisuje codzienność osób z ADHD. Nie upiększa rzeczywistości - pokazuje chaos, impulsywność, trudności w planowaniu, prokrastynację czy nadmiar emocji, które potrafią przytłaczać. Jednocześnie podkreśla, że ADHD to nie tylko przeszkody. To także ogromny potencjał kreatywności, energii i empatii, który - odpowiednio zrozumiany i ukierunkowany - może stać się wręcz supermocą. Książka wyróżnia się kilkoma kluczowymi elementami: - Autentyczność - Kotlarek nie sprzedaje złudzeń, że ADHD można „naprawić”. Zamiast tego tłumaczy, skąd biorą się skoki myśli, impulsywność czy poczucie inności. - Normalizacja doświadczeń - czytelnik odnajduje w książce nazwanie tego, co często pozostaje niewypowiedziane: przeciążenie, brak diagnozy, życie w poczuciu niedopasowania. - Praktyczne wskazówki - autorka podpowiada, jak lepiej organizować codzienność, komunikować się z bliskimi, radzić sobie w pracy i jak przestać wstydzić się swojego „innego” mózgu. - Empatia i zrozumienie - publikacja napisana jest bez oceniania, z ciepłem i wsparciem, co sprawia, że czytelnik czuje się zauważony i zrozumiany. To lektura, która porządkuje wiedzę, zwiększa świadomość społeczną i dodaje odwagi. Pokazuje, że ADHD nie musi być piętnem - może stać się źródłem twórczości, energii i nieszablonowego myślenia. Książka jest napisana lekko, dzięki czemu można ją przeczytać w jeden dzień, ale wracać do niej wielokrotnie, bo dostarcza zarówno wiedzy, jak i inspiracji. Komu szczególnie polecam? - Osobom dorosłym z ADHD - jako źródło wiedzy, wsparcia i nadziei. - Bliskim - aby lepiej zrozumieć codzienność osób z tym zaburzeniem. - Nauczycielom, terapeutom i pedagogom - jako narzędzie zwiększające empatię i świadomość wobec nieneurotypowych umysłów. - Wszystkim, którzy chcą zobaczyć, jak ADHD może być zarówno wyzwaniem, jak i siłą napędową. Podsumowując: „Dorosłość z ADHD, czyli między chaosem a kreatywnością” to książka, która otwiera oczy, porządkuje chaos i daje siłę, by spojrzeć na siebie z większą akceptacją. To nie tylko publikacja o zaburzeniu - to przewodnik po życiu, które bywa trudne, ale nie musi być przegrane.

monisiaczyta Urban Monika

Bezwzględnie Twój. Królewscy fae z Edenu #1

Pół roku po swoich trzynastych urodzinach Amelia otrzymała dziwny list. Jego autor twierdził, że jest mu przeznaczona. Przez jakiś czas sądziła, że to tylko żart, ale listy i prezenty przychodziły nadal. Mijały lata, Amelia niepostrzeżenie zakochała się w chłopcu, który pisał do niej tak wytrwale. Była pewna, że nigdy nie spotka swojego adoratora. W końcu fae mieszkali daleko, a ich królestwa od ludzkiego świata dzieliła bariera, której żaden człowiek nie mógł przekroczyć. Aż w dniu dwudziestych piątych urodzin usłyszała słowa, które bardzo dobrze znała. Ta książka to fantasy bez fantasy, sam romans. Autorka na pierwszej stronie informuje czego możemy się spodziewać w jej treści. Jak na romans jest ona dobrze zbudowana. Trochę się dzieje, są w późniejszej części sceny łóżkowe i nie tylko, ale to romans, więc takie rzeczy są normalne. Jeżeli szuka się romansu, który będzie delikatny to jest to. Znajdujemy tutaj historię chłopaka, który otrzymuje informację w wieku 13 lat kim jest jego przeznaczona i zaczyna jej poszukiwania. Trochę mu zajmuje jej odnalezienie ale niestety nie może jej od razu przenieść do swojego królestwa - musi ona pozostać tam gdzie jest. I w taki oto sposób zaczyna pisać do niej listy by nawiązać z nią kontakt. Jak możecie się spodziewać ten kontakt w formie pisanych jednostronnie listów trwa przez 13 lat, aż do momentu gdy nasz bohater ukończy lat 25 i będzie mógł przejść przez barierę ochronną do królestwa w którym znajduje się jego przeznaczona. Gdy Amelia może przekroczyć próg bariery i jej nowego Królestwa, nikt nie wie kim naprawdę jest, dla jej bezpieczeństwa. Książka jest w miarę cienka, więc nie będę dalej mówić co w niej znajdziecie, ale jest w niej romans, spotkania, uwielbienia, morderstwa i walka. Do tego znalezienie rodziny i rodzeństwa. Poznanie nowych bliskich przyjaciół wraz ze zwierzętami.

www.instagram.com/mentallyoungchild/ Urszula Ignatzy

Bezwzględnie Twój. Królewscy fae z Edenu #1

„Bezwzględnie Twój” - historia, która wciąga w swoją intensywność i nie wypuszcza aż do ostatniej strony „Bezwzględnie Twój” autorstwa Jamie Applegate Hunter to książka, którą zaczęłam czytać z ciekawością… a skończyłam z uczuciem, że ktoś właśnie przewinął przede mną emocjonalny film pełen napięcia, namiętności i niebezpiecznie silnych uczuć. To jedna z tych historii, które nie dają się czytać „po trochu” tu albo wchodzisz cała, albo giniesz w wirze wydarzeń. To, co od razu mnie kupiło, to klimat duszny, elektryczny, pełen tajemnic, w którym każda scena zdaje się iskrzyć. Hunter tworzy relację między bohaterami, która jest jednocześnie fascynująca i niepokojąca. Emocje między nimi są tak intensywne, że czasem aż trudno odetchnąć… ale jednocześnie to właśnie ta intensywność sprawia, że trudno się oderwać. Podoba mi się, że to nie jest tylko „zwykły” romans. Mamy tu mnóstwo warstw niedopowiedzenia, wewnętrzne walki, pragnienia, które są tak silne, że aż kłócą się ze zdrowym rozsądkiem. Bohaterowie nie są kryształowi, ale przez to wydają się bardziej realni. Mają swoje demony, swoje błędy i swoje powody, które sprawiają, że ich decyzje nie zawsze są wygodne, ale zawsze intrygujące. Książka trzyma w napięciu od samego początku. Momentami było tak, że aż musiałam przerwać na chwilę, by ogarnąć co właśnie się wydarzyło… po czym wracałam natychmiast, bo ciekawość wygrywała. Uwielbiam takie powieści pełne dramaturgii, chemii i nieoczywistych zwrotów. Jeśli ktoś szuka historii, która poruszy, wciągnie i nie pozwoli o sobie zapomnieć, „Bezwzględnie Twój” zdecydowanie jest jedną z tych książek. Chętnie porozmawiam o najbardziej emocjonalnych momentach, bo jest tu naprawdę o czym dyskutować! 

Zaczytana Wontka Paulina

Bezwzględnie Twój. Królewscy fae z Edenu #1

Na samym początku autorka zamieściła informację o tym, że to książka lekka i taka, która nie wymaga dużego angażowania się ani nie jest fantastyką a romansem. No i to by się zgadzało bo niewiele znajdziemy tu romantasy poza Fae i odrobiną magii oraz wymyślonymi królestwami o dosyć ogólnym zarysie więc nie mogę mieć pretensji, autorka sama ostrzegała że fantastyki próżno wymagać po tej lekturze. Skupmy się na romansie. Akcja toczyła się błyskawicznie mimo tego, że przez większość mijających lat nasza bohaterka otrzymywała raz na jakiś czas tajemnicze listy od pewnego osobnika, który miał się za osobę jej przeznaczoną. I muszę powiedzieć, że Rennick jakoś nie kupił mnie tymi listami, były dosyć sztywne i władcze więc nie mam pojęcia jak Amelia za ich pomocą mogła się w nim zakochać. Nie przeszkodziło to też jej w oddaniu cnoty innemu. Rennick w dniu 13 urodzin usłyszał od bogów imię swej przeznaczonej ale do 25 roku życia nie wolno mu się z nią zobaczyć ani ściągnąć jej do swojej krainy. Królowa ludzi ma w tym swój cel - i tu też nie było niespodzianek, tak myślałam że właśnie o to chodzi bo w treści i przypisach autorka dużo razy zwracała uwagę na to, że królewskie Fae mają zwykle po jednym dziecku. Sama niejako czytelnika nakierowywała na rozmaite rozwiązania przez powtórzenia więc w tej historii nie było żadnych zwrotów akcji, których byśmy się nie spodziewali. Nie była to też książka zła, naprawdę taki dobry przerywnik między innymi lekturami, który trochę ma w sobie romansu, trochę pikanterii i nutkę dramatyzmu przez zazdrosną kobietę. A nasza Amelia też często się zachowywała jak niedojrzała chociaż trudno się dziwić gdy wychowała się w sierocińcu i nie miała wzorców. Obrażała się o wszystko albo zmuszała się do czegoś czego nie lubi by zrobić przyjemność komuś innemu. Dziwne były dla mnie te gliniane odlewy, że też nie pękły w użytku 🤭 Na pewno nie jest to książka wybitna, która zostaje w pamięci na dłużej, ot taka niewymagająca odskocznia i czyta się praktycznie sama, kartki mimo wszystko się obracają szybko. Chociaż przyznam, że sam początek mnie wciągnął to później już były momenty znużenia a pod koniec znowu się zaczęło dziać więcej.

Bookszonki Burdzińska Patrycja

Keep Me In

„Keep me in” to historia, która zabiera nas do tętniącego kolorami Bostonu. Tam poznajemy Willow, początkującą dziennikarkę, która pragnie napisać swój pierwszy, głośny artykuł. W tym celu musi rozwiązać zagadkę tajemniczego ulicznego artysty o pseudonimie ,,Monet", tworzącego niesamowite murale. W poszukiwaniach pomaga jej Evander, właściciel lokalnej pracowni malarskiej, który w zamian za kilka odpowiedzi chce namalować jej portret. Krok po kroku poszukiwania Moneta stwarzają okazję do nawiązania relacji, między nimi pojawiają się emocje, których się nie spodziewali. Podoba mi się styl autorki, pisze lekko, ale i emocjonalnie. Łatwo można sobie wyobrazić poszczególne sceny. Jej styl otula czytelnika. To młodzieżówka, ale napisana jest z dojrzałą wrażliwością. Willow wkradła się do mojego serca. To taki typ bohaterki, który po prostu się lubi. Jest rozsądna, uparta i wyrozumiała. Niesie duży bagaż doświadczeń i ma o kogo się troszczyć. Widać, że kocha swoją młodszą siostrę, chce dla niej wszystkiego co najlepsze, dlatego nie poddaje się w chwilach słabości. Evander jest pełen humoru i artystycznego chaosu. Razem tworzą duet, który dobrze się uzupełnia. Miło czyta się ich wspólne sceny. Myślę, że to historia dla fanów młodzieżówek. Dla czytelników, którzy szukają historii ciepłej, emocjonalnej i przepełnionej sztuką. Jeśli masz w domu nastolatkę - śmiało sprezentuj jej tę książkę na święta 🎀🎄

Ollkafasolka Superson Aleksandra