ODBIERZ TWÓJ BONUS :: »

Addiction. O krok bliżej światła. Tom 2

Książka jest drugim tomem powieści „Addiction. O krok od przepaści” i tym samym jej kontynuacją oraz finałowym tomem. Vedia pomimo tego, że zawiodła się na Reiganie jest świadoma, że bez niego nie ma szans na przetrwanie. Gdy przeszłość dziewczyny chce ją dopaść, a dwóch niebezpiecznych mężczyzn chcą ją tylko dla siebie, tylko główny bohater może ją ocalić. Układ pomiędzy tą dwójką dalej istnieje, lecz coś się zmieniło. Zaczynają czuć do siebie więcej niż na początku. Dziewczyna stara się bronić przed tym uczuciem, układ dla niej z Reiganem jest korzystny, jednak problem robi się wtedy, gdy zamiast przyjaźni pojawia się coś więcej. Co do moich odczuć na temat książki to są one pozytywne. Ten tom podobał mi się podobnie jak pierwszy, lecz troszkę bardziej. Końcówka pierwszej część mnie mega zszokowała i bardzo chciałem się dowiedzieć co się stanie dalej. Fabuła dalej była ciekawa, główni bohaterowie cały czas zachwycali mnie swoim stylem bycia i przez to o wiele lepiej brnęło mi się przez tą powieść, uważam, że te dwie rzeczy, czyli fabuła i główni bohaterowie zostali dobrze wykreowani. W mojej opinii nie zabrakło tego napięcia pomiędzy nimi co uważam na plus. Styl pisania Moniki według mnie jest naprawdę dobry. Ta dylogia była moją pierwszą stycznością z piórem Moniki i po przeczytaniu obu części bardzo pozytywnie się zaskoczyłem i na pewno będę chciał jeszcze po coś sięgnąć napisanego przez Monikę. Podsumowując: Książka „Addiction. O krok bliżej światła” to drugi tom dylogii „Addiction”, który jest finałową częścią, ale również bardzo emocjonalną oraz równie dobrą jak pierwsza część. Jeśli lubicie motywy zawarte w tej powieści, romanse i jesteście osobami pełnoletnimi to jestem Wam w stanie polecić tą książkę jak i jej poprzednią część.

zaczytany.mati Giezek Mateusz

Titek i magia świąt

🎄 „Titek i magia świąt” - o tej książce trudno myśleć inaczej niż: ciepła i bardzo prawdziwa To jedna z tych historii, które czyta się spokojnie, bez pośpiechu. Titek razem z rodziną przygotowuje się do świąt - są pierniczki, choinka, oczekiwanie… i cała masa dziecięcych emocji, które dobrze znamy z codzienności 🤍 Ta książka pięknie pokazuje, że święta to nie tylko prezenty, ale przede wszystkim bycie razem, rozmowy, drobne gesty i nauka cierpliwości. Dziecko łatwo odnajdzie się w emocjach Titka, a dorosły ma świetny punkt wyjścia do rozmowy o tym, co czujemy, kiedy na coś bardzo czekamy 🎁 📖 Prosty język, bliska dzieciom historia i ilustracje, które zatrzymują wzrok - idealna do wspólnego czytania, zwłaszcza w grudniowe wieczory. To książka, która nie przebodźcowuje, tylko daje przestrzeń na spokój i bliskość.

tiny_curious_readers Wójcik Magdalena

Podaj dalej

RECENZJA Tytuł: "Podaj dalej" Autor: Isaac Fitzsimons Wydawnictwo: wydawnictwo BeYa Kategoria wiekowa: 12 + Ocena: 9/10 ⭐ To wspaniała historia, którą moim zdaniem powinien poznać każdy. Książka idealnie pokazuje z jakimi problemami żyją osoby transpłciowe, homo czy biseksualne. Pozwala jeszcze raz to przemyśleć, patrząc na to z innej perspektywy kropka Z perspektywy chłopca, który z zewnątrz nie różni się niczym od nas. Spencer jest 15-letnim chłopakiem, który zaczął chodzić do nowej szkoły. Dołącza do drużyny piłkarskiej i poznaję nowych znajomych. Wszystko byłoby dobrze, gdyby nie jeden mały błąd. Na jego akcie urodzenia widnieje płeć żeńska. Spotyka go przez to wiele problemów, prawie traci znajomych i przechodzi kłótnie z rodzicami, jednak dzięki pomocy prawdziwych przyjaciół udaje mu się zagrać finałowy mecz. Po drodze swoich przygód Spencer poznaje Justice'a. Mimo początkowej niechęci chłopaka do głównego bohatera i ich relacja się zacieśnia. Oboje zaczynają coś do siebie czuć. Justice wie, że nie spodoba to się jego religijnym rodzicom, ale oddajesz się temu uczuciu. Książka wciąga i doprowadza do wielu przemyśleń. Naprawdę uważam, że każdy powinien sięgnąć po tą lekturę. Polecam!

(Bookstagram) moja nazwa: werka.and.books Gogolińska Weronika

Poniedziałkowy imperator. 52 tygodnie z Markiem Aureliuszem

Marcin Choiński, Poniedziałkowy Imperator. 52 tygodnie z Markiem Aureliuszem, Helion 2025. Oto moja figura retoryczna: wyobraź sobie, że obozujesz pod szczytem Everestu, tuż pod przełęczą północną. Wlazłeś już naprawdę wysoko. Celem jest szczyt, ale nie masz już sił. Nie masz sił bo... małe rzeczy nie idą dobrze. Śnieg nie chce się rozpuszczać, herbata w termosie jest tylko letnia, śpiwór zawilgotniał. Masz już spuchnięte nogi. Przy namiotach śpi mgła i nie zamierza powstać. Nie ma słońca. Takie Everesty wyrastają nam niemal codziennie. Każdemu jego własny Everest. Dla jednego będzie to wstanie z łóżka i pójście do roboty, dla drugiego dopięcie kontraktu na miliony, dla trzeciego trudna rozmowa z dzieckiem. Niby wiesz, że musisz iść dalej, ale ten cholerny śnieg nie chce się topić. Tym śniegiem może być cokolwiek- przykra uwaga współpracownika, ostatnie 50 PLN w portfelu, choroba. I wtedy na białym rumaku wjeżdża Cesarz-Filozof Marek. Marek Aureliusz. Co jest w tych krótkich sentencjach Marka, co pozwala odpuścić i wypić herbatę z nie do końca roztopionego śniegu i iść dalej? Jest odpuszczenie. Jest nauka niedziwienia się światu i pogodzenie z nieuchronnością schyłku. Nie czyń sobie przykrości, albowiem drugiemu także jej nie czynisz. Wyobraź sobie, że już umarłeś i nie musisz się już o to martwić, rób swoje. Po malutku. Odsuń się od wyobrażeń o rzeczach, o ludziach, o świecie. Idź, tak jak stoisz. Proste? Oczywiście, że nie! Dlatego warto sobie przećwiczyć. Dobry czas jest zawsze, bo jest. Poniedziałkowy Imperator to dobry elementarz. Dostaniesz zadania, będziesz sobie powoli rozkminiał. Niech kolejny rok będzie trochę bardziej stoicki.

Instagram Mackiewicz Marta

Ptaki, które śpiewają nocą

𝐑𝐄𝐂𝐄𝐍𝐙𝐉𝐀 - współpraca recenzencka 𐙚 𝐭𝐲𝐭𝐮𝐥: ptaki, które śpiewają nocą 🦢 𝐚𝐮𝐭𝐨𝐫𝐤𝐚: Marta Łabęcka 𝐰𝐲𝐝𝐚𝐰𝐧𝐢𝐜𝐭𝐰𝐨: beya 𝐨𝐜𝐞𝐧𝐚: 5/5 ⭐️ • Co byście zrobili gdyby do baru nagle wpadła panna młoda, która (prawie dosłownie) uciekła sprzed ołtarza, a wy obserwowalibyście całą sytuację? Cokolwiek powiecie, NAJWAŻNIEJSZE jest byście wyruszyli we wspólną podróż.. Czemu? Dowiecie się z „Ptaków, które śpiewają nocą” od Marty Łabęckiej! • Baardzo podobał mi się klimat podróży, odwiedzanie różnych stanów, ikonicznych miejsc jak wodospady Niagara czy sama Rosalinda. W szczególności sam kamper jak i nasza dwójka dawali mi vibe „Do zobaczenia na Wenus”, które swoją drogą uwielbiam! Sama z chęcią przeżyłabym podróż po Stanach tak jak Savannah i Austin, a dzięki powieści Marty, mogłam jej doświadczyć tylko w nieco inny sposób 🩷 • Zakończenia takie jak tu zdecydowanie powinny być zakazane. Jak ja mam żyć z tą niewiedzą co się stało dalej? 😭 Zdecydowanie potrzebuje kolejnej części.. i to na wczoraj 🙏🏻 • Sama książka klimatem przypominała mi bardziej „September sun” niż „Flaw(less)”! Historia Sav oraz Austina ma w sobie to coś, co otula czytelnika i sprawia, że nie może się tej dwójce oprzeć! Kompletnie przepadłam dla ich relacji i tego co stworzyli. Powolutku ją budowali, poznając się nawzajem, a także dowiadując o nawet najmniejszych drobiazgach. Ta dwójka po prostu ma moje serce i domyślam się, że wasze również skradnie! • „Ptaki, które śpiewają nocą” to opowieść obowiązkowa dla fanów podróży i marzycieli o wspaniałych sercach. Dla osób, które uwielbiają podejmować złe decyzje jak Austin, lub mają z nimi problem jak Sav 🤭 Choć Martę i jej pióro znam od samych początków, bo już od „Flaw(less)”, to muszę przyznać, że widzę OGROMNY progres w jej stylu pisania. Uwielbiam jej debiut i niesamowicie mi się go czytało (nostalgia również jest!) ale tutaj wręcz płynęłam przez całą historię 🥹 Jeśli chcecie przeżyć własną przygodę po Stanach to wybierzcie się z nią z Savannah i Austinem. 

booksvioo Boś Madzia