Recenzje
Addiction. O krok bliżej światła. Tom 2
Książka jest drugim tomem powieści „Addiction. O krok od przepaści” i tym samym jej kontynuacją oraz finałowym tomem. Vedia pomimo tego, że zawiodła się na Reiganie jest świadoma, że bez niego nie ma szans na przetrwanie. Gdy przeszłość dziewczyny chce ją dopaść, a dwóch niebezpiecznych mężczyzn chcą ją tylko dla siebie, tylko główny bohater może ją ocalić. Układ pomiędzy tą dwójką dalej istnieje, lecz coś się zmieniło. Zaczynają czuć do siebie więcej niż na początku. Dziewczyna stara się bronić przed tym uczuciem, układ dla niej z Reiganem jest korzystny, jednak problem robi się wtedy, gdy zamiast przyjaźni pojawia się coś więcej. Co do moich odczuć na temat książki to są one pozytywne. Ten tom podobał mi się podobnie jak pierwszy, lecz troszkę bardziej. Końcówka pierwszej część mnie mega zszokowała i bardzo chciałem się dowiedzieć co się stanie dalej. Fabuła dalej była ciekawa, główni bohaterowie cały czas zachwycali mnie swoim stylem bycia i przez to o wiele lepiej brnęło mi się przez tą powieść, uważam, że te dwie rzeczy, czyli fabuła i główni bohaterowie zostali dobrze wykreowani. W mojej opinii nie zabrakło tego napięcia pomiędzy nimi co uważam na plus. Styl pisania Moniki według mnie jest naprawdę dobry. Ta dylogia była moją pierwszą stycznością z piórem Moniki i po przeczytaniu obu części bardzo pozytywnie się zaskoczyłem i na pewno będę chciał jeszcze po coś sięgnąć napisanego przez Monikę. Podsumowując: Książka „Addiction. O krok bliżej światła” to drugi tom dylogii „Addiction”, który jest finałową częścią, ale również bardzo emocjonalną oraz równie dobrą jak pierwsza część. Jeśli lubicie motywy zawarte w tej powieści, romanse i jesteście osobami pełnoletnimi to jestem Wam w stanie polecić tą książkę jak i jej poprzednią część.
Piętno Genevieve. Pod osłoną milczenia
Nie To druga część historii Grace i Damiana. Jedna z tych książek, które kończą się za szybko, a po zamknięciu ostatniej strony czujesz pustkę i ogromną potrzebę, żeby natychmiast dostać ciąg dalszy. I chociaż nie będzie kolejnej części skupionej tylko na nich, ich historia zostaje w głowie na długo. Monika Rutka po raz kolejny udowodniła, że potrafi pisać tak, by czytelnik czuł wszystko. Każde napięcie, każdą złość, strach, ból. Przy ostatnich stronach byłam emocjonalnie rozbita, i myślę, że moje spojrzenie mówiło więcej niż jakiekolwiek słowa. Każdy, kto czytał cokolwiek od Moniki, wie, że jest ona tą autorką, która nawet przy 20 książce będzie potrafiła zaskoczyć. Ale mogę przyznać, że nad tą historią myślę najwięcej zarówno spośród wszystkich książek Moniki, jak i każdej innej, jaką kiedykolwiek miałam w ręku.. I JA CHCĘ JUŻ 3 CZĘŚĆ Grace w tej części jest inna. W Cieniu poznaliśmy jej siłę, determinację i walkę z samą sobą, tak tutaj widzimy dziewczynę, która jest zmuszona do spojrzeń, nie jest już możliwe ukryć czego kolwiek. Widzimy dzienwczynę, która nie jest silna, bo chce, a bo musi. Sama bohaterka przeszła w swoim życiu ogrom sytuacji których nie powinna bo na nie nie zasłużyła. W tej części możemy ją poznać od strony dzieciństwa Damien Dankwort bohater który przebił moje oczekiwania które miałam do samego jego. Mimo tego że sam był tą potacia którą też przeżywał wiele w życiu. To on diametralnie wpłynął na grace był on dla nie poparciem, robił dla niej małe gesty które dla niego nic nie znaczyły a nadawcę bohaterce pomagały.
Fragile Shadow
⋆˚𝜗𝜚 𝐅𝐑𝐀𝐆𝐈𝐋𝐄 𝐒𝐇𝐀𝐃𝐎𝐖 𝜗𝜚˚⋆ „ᴅᴡɪᴇ ᴘᴏᴅᴏʙɴᴇ ᴅᴜꜱᴢᴇ.ᴅᴡᴀ ᴘᴏᴅᴏʙɴᴇ ᴄɪᴇɴɪᴇ.ᴛᴏ ʙʏᴌᴀ ʜɪꜱᴛᴏʀɪᴀ ᴋʀᴜᴄʜʏᴄʜ ᴄɪᴇɴɪ, ᴀ ᴍʏ ɴɪᴇ ᴡɪᴇᴅᴢɪᴇʟɪśᴍʏ ᴄᴢʏ ᴋᴛóʀᴇś ᴢ ɴᴀꜱɴɪᴇ ᴢᴀᴍɪᴇɴɪ ꜱɪę ᴡ ᴘʀᴏᴄʜ” To opowieść o odrzuceniu, o walce z własnym ciałem, o zaburzeniach odżywiania i o tym, jak bardzo słowa potrafią ranić. Wiktoria w swoim debiucie sięga po tematy trudne, bolesne i bardzo realne i robi to z ogromną wrażliwością. Nic nie jest tu przesadzone ani podkoloryzowane. Jest surowo, momentami smutno, ale też niezwykle prawdziwie. Meridia to bohaterka, która od pierwszych chwil wzbudza empatię. Dziewczyna naznaczona wyzwiskami, psychicznym znęcaniem i nienawiścią wobec własnego ciała. To, co ją spotyka, łamie i nie ma w tym nic upiększonego. Jej pobyt w szpitalu psychiatrycznym, powrót do szkoły, próba odbudowania siebie… wszystko to jest pokazane z perspektywy osoby, która wciąż się boi, nawet jeśli z zewnątrz wydaje się silniejsza. Azrael… nie jest tu wybawcą, ale kimś, kto trwa. Kto widzi Meridię wcześniej, niż świat postanawia ją „zaakceptować”. Ich relacja rozwija się powoli, ostrożnie, z ogromnym szacunkiem. Motyw udawanego związku nie jest tanią zagrywką fabularną, staje się przestrzenią, w której Meridia może na nowo nauczyć się oddychać. Jest w tym dużo delikatności i troski, bez nachalności. „Fragile Shadow” to książka mroczna w swojej tematyce, ale napisana z niezwykłą czułością. Pokazuje, jak destrukcyjny wpływ mogą mieć wyzwiska, plotki i brak wsparcia, ale też jak ogromne znaczenie ma pomoc i że proszenie o nią nie jest słabością. Czytając tę historię, czułam, ile serca autorka w nią włożyła. To debiut, który zasługuje na uwagę i na to, by o nim mówić. Jeżeli jeszcze nie czytaliście to zachęcam bo naprawdę warto Do następnego!💋
Kill me First
🖤 O czym To historia, która od pierwszych stron wrzuca czytelnika w świat mroku i tajemnic. Mallory, ledwo wkraczająca w dorosłość, decyduje się podążyć ścieżką ojca i zostać płatną zaczynią. Pod jego okiem wchodzi w rzeczywistość, w której emocje są słabością, a zaufanie luksusem. Na jej drodze szybko pojawia się Azrael - równie niebezpieczny, co zamknięty w sobie. 🖊 Moja opinia Ta książka opiera się na napięciu i niepewności. Autorka sprawnie prowadzi czytelnika przez labirynt domysłów, fałszywych tropów i półprawd. Tutaj nic nie jest oczywiste, a gdy wydaje się, że zaczynamy coś rozumieć, fabuła gwałtownie skręca w zupełnie inną stronę. Motyw st@lkera i ciągłego poczucia bycia obserwowaną, skutecznie buduje atmosferę zagrożenia i sprawia, że historia nie pozwala się rozluźnić nawet na chwilę. Relacja między Mallory a Azraelem jest intensywna. To połączenie przyciągania, rywalizacji i walki o kontrolę. Oboje są przyzwyczajeni do tego, że to oni rozdają karty, dlatego ich współpraca staje się źródłem dodatkowego napięcia. Całość utrzymana jest w mrocznym, ciężkim klimacie. Strony jednak uciekają zaskakująco szybko. Muszę zaznaczyć jedną rzecz: nie przepadam za wątkami spicy, o czym dość często na tym profilu mówię. Zazwyczaj odbieram je jako zbędne, a czasem wręcz niesmaczne. Niestety, realia rynku są dziś takie, że coraz trudniej trafić na książkę całkowicie ich pozbawioną, dlatego po prostu otaczam je aurą milczenia i skupiam się na tym, co dla mnie jest najciekawsze - intrydze, napięciu i psychologicznej grze między bohaterami. Ogromnym atutem książki jest sposób dawkowania informacji. Autorka nie podaje niczego na tacy, zmusza do uważnego czytania i łączenia faktów. To historia, która rodzi więcej pytań, niż daje odpowiedzi. Zakończenie jest wyraźnym zaproszeniem do kontynuacji. ❤️🔥 Dla kogo Spodoba się osobom gustującym w dark romance, które nie boją się historii o moralnie niejednoznacznych wyborach, tajnych organizacjach i bohaterach balansujących na granicy dobra i zła.
Miecz Czarownic. Królestwa Okrith #2
Nad królestwami Okrith wciąż wisi widmo wojny, a prawdziwym zagrożeniem jest Balorn, brat nieżyjącego już króla Północy, którego Rua pragnie wyeliminować. Dziewczyna chce odzyskać magiczny kamień, którego ma Balorn i chce też zdjąć klątwę z czarownic, które mu służą. Rua dzierzy legendarny Miecza Nieśmiertelności, ale mimo to wciąż jest za słaba by stawić sama czoła wrogowi w pojedynkę, dlatego sprzymierza się prawowitym następcą północnego królestwa. Renwick nie cieszy się najlepszą sławą, ale stara się robić wszystko, by odpokutowac za swoje winy. Rua oprócz zbrojnej walki i walki o wolność czarownic, toczy też wewnętrzne walki. Powodem jest Renwick do którego żywi mieszane uczucia i nie do końca je rozumie na tyle, by sobie z nimi poradzic. Im więcej spędza z nim czasu, tym uczucia są silniejsze. Walczy również z własnymi demonami. Uważa się za zepsutą i że otacza ją mrok, który zagraża wszystkim. Z drugiej strony walczy o prawa tych, którzy najbardziej wycierpieli pod rządami tyrana, chce równości i wolności dla czarownic. Jest dobra i wrażliwa, ale wciąż kreuje się na silną i niezależną wojowniczę, której obce są jakiekolwiek emocje. Autorka bardzo dobrze pokazała złamaną psychikę bohaterki. Przy pomocy rozbudowanych opisów autorka przekazuje najważniejsze myśli i emocje bohaterów, ich otoczenie, walki jakie muszą stoczyć. Główny wątek to walka z wrogiem, proba zaprowadzenia równowagi w królestwie. Rua odgrywa tutaj głównie skrzypce, ale ma wokół siebie oddaną społeczność. Bohaterowie drugoplanowi świetnie pasują do całej historii. Zadbają nie tylko o zwiększone tętno podczas niebezpiecznych akcji, ale zapewnią też rozrywkę i zadbają od dobry humor. Wątek romantyczny też się znajdzie. Wciągająca i dobrze napisana historia. Także bardzo dobra kontynuacja, która wyjaśnia wiele kwestii poruszonych w pierwszym tomie. Opowieść toczy się spokojnym rytmem, można poznać bliżej bohaterów i ich osobiste tragedie, czy odkrywać sekrety królestwa. Narracja jest spójna, oba tomy tworzą jednolitą historię. Akcja przyspiesza dopiero pod koniec, dając naprawdę zaskakujący finał, ale napięcie czuć przez cały czas.