Recenzje
Piętno Genevieve. Pod osłoną milczenia
𝐂𝐢𝐞𝐫𝐩𝐢𝐞𝐧𝐢𝐞 𝐭𝐞𝐬𝐭𝐮𝐣𝐞 𝐧𝐚𝐬𝐳𝐞 𝐠𝐫𝐚𝐧𝐢𝐜𝐞. 𝐔𝐜𝐳𝐲, 𝐜𝐳𝐲𝐦 𝐣𝐞𝐬𝐭 𝐩𝐫𝐚𝐰𝐝𝐳𝐢𝐰𝐚 𝐬𝐢𝐥𝐚. 𝐍𝐢𝐞 𝐭𝐚 𝐠𝐥𝐨𝐬𝐧𝐚, 𝐰𝐢𝐝𝐳𝐢𝐚𝐧𝐚 𝐩𝐫𝐳𝐞𝐳 𝐰𝐬𝐳𝐲𝐬𝐭𝐤𝐢𝐜𝐡, 𝐭𝐲𝐥𝐤𝐨 𝐭𝐚 𝐜𝐢𝐜𝐡𝐚, 𝐮𝐤𝐚𝐳𝐮𝐣𝐚𝐜𝐚 𝐬𝐢𝐞 𝐰𝐭𝐞𝐝𝐲, 𝐠𝐝𝐲 𝐣𝐞𝐬𝐭𝐞𝐬 𝐰𝐲𝐜𝐢𝐞𝐧𝐜𝐳𝐨𝐧𝐚, 𝐧𝐢𝐞 𝐦𝐚𝐬𝐳 𝐣𝐮𝐳 𝐜𝐳𝐲𝐦 𝐩𝐥𝐚𝐤𝐚𝐜, 𝐚𝐥𝐞 𝐰𝐬𝐭𝐚𝐣𝐞𝐬𝐳, 𝐦𝐢𝐦𝐨 𝐳𝐞 𝐧𝐢𝐤𝐭 𝐧𝐢𝐞 𝐩𝐚𝐭𝐫𝐳𝐲 𝐢 𝐧𝐢𝐞 𝐦𝐮𝐬𝐢𝐬𝐳 𝐧𝐢𝐤𝐨𝐦𝐮 𝐧𝐢𝐜 𝐮𝐝𝐨𝐰𝐚𝐝𝐧𝐢𝐚𝐜. ʀᴇᴄᴇɴᴢᴊᴀ Dzisiaj przychodzę do was z recenzją ,,𝐏𝐢𝐞𝐭𝐧𝐨 𝐆𝐞𝐧𝐞𝐯𝐢𝐞𝐯𝐞 𝐰 𝐨𝐭𝐜𝐡𝐥𝐚𝐧𝐢 𝐦𝐢𝐥𝐜𝐳𝐞𝐧𝐢𝐚” 𝐌𝐨𝐧𝐢𝐤𝐢 𝐑𝐮𝐭𝐤𝐢 🦢🤍🥊✨ » ,,Piętno Genevieve w otchłani milczenia” to kontynuacja serii pozorów, która ukazuje losy Grace, Damiena, Jamesa (nowego bohatera) oraz innych skrzywdzonych przez życie bohaterów. Poznajemy ich bliżej, bardziej niż w poprzedniej części odczuwając przy tym więcej mroku, bólu i cierpienia. Sam początek ukazuje okrutną przeszłość, gdzie zakładanie maski było codziennością, ukrywanie się w świetle reflektorów oraz tragizm postaci poprzez relacje z nieodpowiednimi osobami. Okrutne i niewybaczalne było to w jaki sposób Grace została potraktowana przez bliskie jej osoby, osoby, które powinny być dla niej opoką, domem, wsparciem i przede wszystkim powinny darzyć ją miłością. Ona była tylko kartą przetargową, produktem transakcyjnym, nic nie wartą osobą w oczach bliskich. Jednak jej światłem nadziei okazuje się chłopak, Damien, który pomimo zakończenia pierwszej części odzyskuje moje zaufanie i wspiera dziewczynę, w taki sposób, w jaki nikt dotąd nie potrafił. Dla mnie jest na prawdę wspaniałą osobą, która wiele dobrego zrobiła dla innych. Kości zostały rzucone, a karty zostały wyłożone na stół. W danej części poznajemy całkiem inną bohaterkę, która z silnie stąpającej po ziemi kobiety, przeobraża się w dziewczynę nie mającej zaufania do nikogo, nawet czasami samej siebie. » Książka będąca zbiorem okrucieństwa, bestialstwa i mroku oprawionego w okładkę. Nie mogę doczekać się kolejnej części, ponieważ Rutka jest jak Mróz, zostawia zakończenie rozwalające na łopatki. PS: ta część była o wiele, wiele lepsza od pierwszej, już. 5/5 ⭐
In my 20s. 26 lekcji, które dałabym młodszej sobie
„In my 20s. 26 lekcji, które dałabym młodszej sobie” autorstwa Aleksandry Pawlik to książka, z którą rozpoczęłam ten rok 🤩 I to był bardzo dobry wybór 👌🏻 Może i jestem starsza od Oli i już na zupełnie innym etapie w życiu, ale wyciągnęłam dla siebie sporo cennych lekcji. Napisana prostym językiem, ale bardzo w punkt. Ola nie sili się w niej na bycie specjalistą, psychologiem czy terapeutą pisze prosto i z serca. To książka idealna dla ludzi po 20, którzy szukają siebie i są lekko pogubieni. Starsi tez oczywiście znajdą coś dla siebie 💪🏻 Zrobiła na mnie bardzo dobre wrażenie i czuję, że musi pójść w świat aby nieść dalej to dobro, więc podaruję ją bliskiej mi osobie 💪🏻 A Ty jeśli się zastanawiasz, to już tego nie rób, tylko zabieraj się do czytania A Ty z jaką książką zaczęłaś/zacząłeś ten rok? 🤩
Ptaki, które śpiewają nocą
𓅩꧁ Ptaki, które śpiewają nocą ꧂𓅩 Wydawnictwo:Beya Autor: Marta Łabęcka Wiek: 14+ Ocena: 4,75/5 ,,Ptaki, które śpiewają nocą" to historia, która udowodniła, że nie każdy musi żyć według z góry nam narzuconego schematu. Główna bohaterka ucieka w dniu ślubu, zostawiając mężczyznę, z którym miała ustaloną resztę życia. Powiedzielibyście może nawet, że to najgłupsza decyzja jaką mogła podjąć, ale właśnie ta pochopna decyzja stała się początkiem jej drogi do poznania samej siebie. Savannah była jak wielu z nas - chciała mieć zaplanowany każdy etap jej życia, wierząc, że tym osiągnie szczęście. Stało się dokładnie na odwrót gdy wyruszyła w podróż przez Stany z Austinem - byłym członkiem zespołu rockowego, chłopakiem, który żyje chwilą, zawsze mówi to, co myśli i ślina przyniesie na jezyk nie zważając kompletnie na reakcie drugiei strony dlatego można rzec że to zupełne przeciwieństwo dziewczyny. To właśnie dzięki niemu odkrywa, że szczęście nie zawsze tkwi w planach i kontroli, ale w wolności i odwadze, by pozwolić sobie na coś nieprzewidywalnego i niespotykanego. Bohaterowie, którzy z początku mogli się wydawać fatalnie dobranym duetem, z czasem - po wielu mniejszych i większych sprzeczkach oraz paru dniach spędzonych nierozłącznie w różowym kamperze, zaczęli coraz bardziej siebie rozumieć i zbliżać do samych siebie co było wrecz nieunikalne. Mogę powiedzieć w sumie tylko tyle że w tej książce Marty, ta lekkość konwersacji prowadzonych między bohaterami uświadomiłam mi możliwość poczucia, że jestem obok nich i uczestniczę faktycznie w każdym dialogu i emocij przeżywanych. Dlatego ,że pierwszy raz spotkałam się z takim stylem pisania i przedewszystkim była to moja pierwsza książka w naracji trzeciosobowej, mogę stwierdzić że nie było najgogorszej ale wspaniale też nie. Dlatego się zastanawiam czy nie spróbować kiedyś może nad przeczytaniem drugiej części bo jednak ciekawa jest jak postąpi Savanach bo odwróceniu jej życia o 360°
The Darkside Of Death
Macie lub chcecie mieć tatuaże? Opowieść, która od pierwszych stron wciąga w duszną, niepokojącą atmosferę. Taką, w której każde słowo zdaje się mieć swoje ostrze. Autorka prowadzi czytelnika przez świat, w którym strach i pragnienie idą ramię w ramię, a przeszłość nie jest tylko cieniem, lecz żywą siłą, zdolną wrócić w najmniej spodziewanym momencie. W tym mroku kryje się pewna brutalna szczerość. Nic nie jest tu osłodzone, nic nie jest wygładzone. Emily Rose to postać, którą trudno jednoznacznie zaszufladkować. Krucha, a jednocześnie niepokojąco odporna. Jej siła rodzi się z bólu, a każda pokuta odsłania kolejną warstwę jej strachu, determinacji i niebezpiecznej odwagi. To bohaterka, której współczujemy, ale której czasem się boimy, bo w jej oczach tli się coś, co mogłoby równie dobrze ocalić, co zniszczyć. Caden Diaz to mrok w najczystszej postaci. Nie przerysowany, nie romantyzowany, lecz zimny i metodyczny. Jego obecność działa jak trucizna sącząca się powoli w fabułę. Im dłużej trwa historia, tym intensywniej czuje się jego wpływ. Z każdą stroną staje się jasne, że jego zemsta nie ma być spektaklem, lecz osobistym rytuałem, który ma przynieść mu spokój. Miasto staje się labiryntem, przeszłość katem, a bohaterowie ofiarami własnych wyborów. Autorka nie boi się pokazywać ciemnych stron psychiki, nie boi się zostawiać czytelnika bez odpowiedzi. Finał uderza jak wystrzał w ciemności. Książka nie jest historią o miłości, ale o przetrwaniu oraz cenie jaką płacimy za sprawiedliwość.
Whispers on Ice
Whisper on Ice 💜 Wydanictwo:Edito Autor:Lori Rave Ocena:3/5 Oś fabuły skupia się na spotkaniu dwóch osób, których życie wystawito na próbę: Hope, młodej kobiety przytłoczonej obowiązkami i odpowiedzialnością, oraz Logana, profesjonalnego hokeisty starającego się utrzymać równowagę między karierą, ojcostwem a samotnością. Hope jest bohaterką, którą łatwo polubić. Z jednej strony twardo stapa po ziemi, z drugiej jednak skrywa w sobie kruchość i tęsknotę za życiem, którego nigdy nie miała okazji przeżyć. Jej codzienność wypełniaja obowiązki i troska o najbliższych, co czyni ją niezwykle ludzką i wiarygodną. Logan to z kolei mężczyzna przyzwyczajony do ś wiat!a reflektorów, ale jednocześnie ktoś, kto od dawna czuje się samotny, nawet jeśli otaczaja go tłumy. Jego relacja z córką pokazuje bardziej czute oblicze, a spotkanie z Hope otwiera w nim przestrzeń na coś, o czym już zapomnia!. Książka porusza tematy miłości, poświęcenia, zmęczenia życiem, ale też cichej nadziei na to, że zawsze można zacząć od nowa. W tle pojawia się również kwestia odpowiedzialności, tej, którą podejmujemy z miłości, i tej którą narzuca nam los. Styl Lori Rave iest lekki i bardzo emocionalny. Autorka nie komplikuje języka, pisze prosto, ale jednocześnie ciepto i obrazowo, dbając o to, by czvtelnik nie tvlko widziat, ale i czut świat przedstawionv. Narracia iest płynna, chwilami refleksyjna, a sposób opisywania emocj przypomina delikatne muśnięcia, nie przesadzone, ale wyraźnie wyczuwalne. Mocna stroną książki jest bez watpienia iej emocionalność. Relacja miedzy Hope a Loganem rozwija się naturalnie, a ich ciche, czasem ledwie zauważalne zbliżenia są jednocześnie subtelne i bardzo ludzkie.