Recenzje
Blade. Canmore #1
#Blade to debiutancka powieść Martyny Mitrowskiej. Autorka wręcza czytelnikom bilet to Kanady, a dokładniej miasteczka Canmore słynącego z drużyny hokeja i swoich łyżwiarzy. Poznajemy też Maeve, byłą łyżwiarkę, która uczy jazdy, daje korepetycje z matematyki i stara się przetrwać kłopoty rodzinne. Brat dziewczyny choruje, jej ojciec nie radzi sobie z domem i z uzależnieniem, a ona ma cały dom na swoich barkach. Gdy zgadza się przyjąć kolejnego ucznia na korepetycje, Maeve nie wie, że bardzo dobrze zna jego brata, a ten dodatkowo uwielbia wszystko komplikować i utrudniać, To idealna powieść dla fanów serii Boys of Tommen! Niesamowicie wciągnęłam się już od prologu (jest bardzo intrygujący i z tego co wiem dostępny do przeczytania na stronie). Bardzo dobrze i szybko się czytało tę powieść, a końcówka każdego rozdziału zostawiała mnie z poczuciem, że od razu muszę przeczytać kolejny. Historia Maeve łamała mi serce, a każdy fragment z jej bratem i ojcem - niezwykle stresował. Ciekawe były przemyślenia dziewczyny i jej podejście do wielu spraw. Sporo cytatów zapadło mi w pamięć. Najbardziej podobały mi się rozdziały na lodowisku (tutaj motyw sportu niesamowicie wciągał i ciekawił) i te w domu Fane’a. Kim jest Fane? Najbardziej wybuchową i zagadkową postacią! Wróg? Przyjaciel? Tego nie zdradzę, ale zapewniam, że ten bohater gwarantuje sporo emocji! Nie mogę się doczekać powrotu do miasteczka Camore w następnym tomie, bo czytelnicy otrzymali spory cliffhanger na koniec!
Cassian. #2. Bracia Torrino
„Jesteś chłopcem, może nawet już mężczyzną, ale nie wiesz, co kobiety w naszym świecie muszą wytrzymywać. Nie wiesz jak wielki ciężar musimy nosić, żeby przetrwać każdy dzień. Może i wy zabijacie, ale niektóre z nas właśnie tego by chciały, żeby ktoś nas zabił i oszczędził nam bólu.” „Cassian” to drugi tom serii „Bracia Torino”, który opowiada historię Luny i Cassiana. Zaledwie kilka dni temu skończyłam czytać pierwszy tom, a miałam przyjemność od razu sięgnąć po drugi, który, podobnie jak jego poprzednik, porwał mnie od pierwszych stron i trzymał w napięciu do samego końca. Cassian jest wdowcem, ojcem bliźniaków i prawą ręką - zastępcą szefa mafii. Po śmierci żony jest przekonany, że nigdy więcej się nie ożeni. Jednak w świecie mafijnym aranżowane małżeństwa są na porządku dziennym, a on zgodził się na takie w chwili słabości. Jego żoną zostaje Luna, młoda kobieta, która ma nadzieję na spokojne i szczęśliwe życie u boku Cassiana. Nic bardziej mylnego - mężczyzna stawia między nimi mur, a oprócz chwilowych przyjemności, Luna doświadcza zdrad, pretensji i obojętności. Luna w swoim rodzinnym domu przeszła przez prawdziwe piekło. Jej rodzice na każdym kroku pokazywali jej, że jej nie chcą. Matka ciągle piła, a ojciec był tyranem, który zawsze był rozczarowany swoją córką - niezależnie od tego, co robiła, zawsze było źle. Wyjście za Cassiana stało się dla niej pewnym ratunkiem. Mimo różnicy wieku i oschłości męża, zyskała prawdziwą rodzinę, pokochała jego dorastających synów, a co najważniejsze, otrzymała względny spokój. Czy Cassian otworzy się na Lunę? Czy dopuszczą do siebie szansę na szczęście i miłość? Ile tajemnic skrywa mężczyzna? I co najważniejsze, jak z tymi tajemnicami poradzi sobie rodzina Torrino? Jejku! Muszę przyznać, że uwielbiam twórczość Moniki, więc nie powinno was to dziwić jeśli powiem, że to kolejna perełka jej autorstwa! Od pierwszych stron trzymała mnie w napięciu, a gdy już myślałam, że niczym mnie nie zaskoczy, udowodniła, jak bardzo się mylę. To kolejna cudowna perełka, w której mafia stanowi piękne tło dla relacji rodzinnych i przyjacielskich, a jednocześnie jest pełna tajemnic, na które bohaterowie nie są gotowi. Przemiana głównych postaci jest pokazana w sposób niezwykle przekonujący - Luna, z początkowo spokojnej i przestraszonej kobiety, staje się pewną siebie osobą. Cassian, z irytującego „dupka” (tak, tak! Na początku naprawdę mnie denerwował), staje się jeszcze bardziej rodzinnym i troskliwym mężczyzną. Plot twisty, które zafundowała nam autorka, były tak nieoczywiste, że naprawdę się ich nie spodziewałam. Uwielbiam braci Torrino i czekam na losy kolejnego gagatka, mam pewność, że Monika po raz kolejny mnie zaskoczy. Jeśli nie czytaliście historii Christophera i Cassiana, koniecznie musicie to nadrobić.
Dziennik Nel
⋆. 𐙚 ˚𝑅𝑒𝑐𝑒𝑛𝑧𝑗𝑎 ,,𝐷𝑧𝑖𝑒𝑛𝑛𝑖𝑘 𝑁𝑒𝑙''. 𐙚 ˚ ✯✯✯✯✯/5 Sięgając po „Dziennik Nel”, byłam bardzo ciekawa, jak ta historia wypadnie w wersji książkowej. Film „Piepzyć Mickiewicza” znam dobrze, więc tym bardziej interesowało mnie, jak będzie wyglądać wszystko z perspektywy Nel. I muszę przyznać, że to było naprawdę ciekawe doświadczenie. Tym razem nie obserwowałam jej z boku, tylko mogłam wejść do jej głowy. Poznać jej myśli, lęki, momenty zwątpienia i to, czego w filmie po prostu nie dało się pokazać tak dokładnie. Nel trafia do nowej szkoły decyzją swojej mamy. Chce być niewidzialna i zacząć od nowa, ale szybko okazuje się, że przeszłość nie znika tak łatwo. Była przyjaciółka, chłopak, który złamał jej serce, szkolne plotki i Dante, z którym już od pierwszego dnia nie jest jej po drodze. Znając film, wiedziałam, czego się spodziewać w niektórych scenach, ale dzięki formie dziennika wszystko miało zupełnie inny ciężar emocjonalny. 🤍 Najbardziej podobały mi się właśnie fragmenty dziennika. Dzięki nim mogłam lepiej zrozumieć Nel, nawet wtedy, gdy nie zgadzałam się z jej decyzjami. Stała się dla mnie bardziej autentyczna, bardziej wrażliwa i po prostu bliższa. Nie odbieram tej książki jako zwykłego powtórzenia filmu. To raczej rozszerzenie znanej historii i spojrzenie na nią od środka. Myślę, że jeśli ktoś lubi świat „Piepzyć Mickiewicza”, ta pozycja pozwoli mu przeżyć go jeszcze raz, ale głębiej. 🎸
Echo potępienia
★★★★/★★★★★ [𝟒,𝟓/𝟓] ⊹ ᴀɴɪᴏʟʏ & ᴅᴇᴍᴏɴʏ ⊹ ᴢᴀᴋᴀᴢᴀɴᴀ ᴍɪʟᴏśᴄ́ ⊹ ᴛᴀᴊᴇᴍɴɪᴄᴢᴇ ᴢɴᴀᴍɪᴇ ———————————————————————— ⋆. 𐙚 𝑬𝒄𝒉𝒐 𝒑𝒐𝒕𝒆̨𝒑𝒊𝒆𝒏𝒊𝒂 to paranormalna historia z aniołami i demonami w głównych rolach. Mamy tutaj 𝑬𝒎𝒊𝒍𝒍𝒚 dziennikarkę, która pewnego dnia budzi się z tajemniczym znamieniem na ciele. Dziewczyna nie ma pojęcia skąd pochodzi ten tajemniczy znak na jej ciele oraz jak go nabyła. ⋆. 𐙚 Emily próbuje rozwikłać zagadkę jej znamienia a przy tym odkrywa prawdę, którą wolałaby nie znać. ⋆. 𐙚 To jak pełna akcji i tajemnic jest ta książka jest naprawdę czymś niesamowitym! Uwielbiam styl pisania autorki, który jest emocjonalny i niezwykle wciągający. Od książki dosłownie nie da się oderwać, jest napisana tak, że czytelnik chce więcej i więcej ! Postacie zostały cudownie wykreowane, ich charaktery, wrażliwość i dialogi które między sobą przeprowadzały, były w stu procentach dopracowane ! ⋆. 𐙚 Relacja Emily i Nathaniela rozwijała się powoli, przez co nie sprawiała wrażenia natarczywej, a losy bohaterów czytało się z wielką przyjemnością! Tym, co również skradło moje serce, była więź między siostrami, to jak się wspierały (chodź z początku nie zawsze tak było) na zawsze zostanie w moim sercu. ⋆. 𐙚 Podsumowując, jeśli kochacie paranormalne zdarzenia oraz porywające lektury, ta historia być może skradnie także wasze serce !❤🩹
Serce na wodzy. Ranczo Srebrzyste Sosny #1
Powrót do rodzinnego miasteczka po nieudanym związku to motyw, który zawsze mnie kupuje. Cecilia „CeCe” Ashby wraca do Laurel Creek z sercem poturbowanym po zerwanych zaręczynach i relacji z człowiekiem, który bardziej ją ograniczał, niż wspierał. Ranczo Srebrzyste Sosny daje jej dokładnie to, czego potrzebuje: spokój, poczucie bezpieczeństwa i przestrzeń, by złapać oddech. I wtedy pojawia się on — Nash „Rakieta” Carter. Kiedyś chłopak, który robił jej psikusy i wyjadał słodycze ze spiżarni, dziś gwiazda hokeja, lokalny bohater i… najlepszy przyjaciel jej brata. Friends to lovers, powrót po latach, małe miasteczko i iskry, które od początku wiszą w powietrzu — zapowiada się naprawdę dobrze. I faktycznie: początek bardzo mi się podobał. Jest klimatycznie, nostalgicznie, ciepło. Laurel Creek to jedno z tych miejsc, w których aż chce się zostać na dłużej, a relacja CeCe i Nasha rozwija się w przyjemnym tempie. Autorka świetnie oddaje atmosferę „powrotu do domu” i emocjonalnego resetu. Z czasem jednak historia zaczyna iść w kierunku, który dla mnie był zbyt przewidywalny. Fabuła schodzi trochę na dalszy plan, a narrację przejmują sceny erotyczne — momentami miałam wrażenie, że jest ich więcej niż samej historii. Jeśli ktoś szuka romansu z mocniejszym naciskiem na emocje i rozwój bohaterów, może poczuć niedosyt. Nie miałam wobec tej książki wielkich oczekiwań, więc nie jestem rozczarowana. To lekki, przyjemny romans, idealny na chwilę oderwania się od codzienności. Taki, który czyta się szybko i bez bólu, ale raczej nie zostaje w głowie na długo.