ODBIERZ TWÓJ BONUS :: »

Cassian. #2. Bracia Torrino

Sięgając po "Cassian. Bracia Torrino #2"autorstwa Moniki Kondas, wiedziałam, że wchodzę w historię pełną emocji, napięcia i bohaterów, którzy nie należą do grzecznych. Drugi tom serii tylko utwierdził mnie w przekonaniu, że to cykl dla czytelników, którzy lubią romanse z mroczniejszym klimatem, gdzie uczucia nigdy nie są proste, a każda decyzja ma swoją cenę. Historia Cassiana od początku ma w sobie coś cięższego, bardziej intensywnego. To nie jest bohater, którego można od razu polubić bez zastrzeżeń, ale właśnie to sprawia, że jego historia wciąga. Ma w sobie chłód, kontrolę i tajemnice, które stopniowo wychodzą na powierzchnię. Autorka bardzo dobrze pokazuje, że za twardą fasadą często kryje się ktoś, kto nauczył się nie okazywać emocji, bo życie nie dawało mu na to przestrzeni. Relacja między bohaterami rozwija się w sposób, który lubię najbardziej powoli, z napięciem, z momentami, kiedy wszystko może się rozsypać w jednej chwili. Nie ma tu idealnej miłości ani łatwych rozwiązań. Są za to trudne wybory, lojalność wobec rodziny, konflikty i uczucia, które pojawiają się w najmniej odpowiednim momencie. Klimat mafijny dodaje historii ostrości, ale dla mnie najciekawsze było to, co działo się w emocjach bohaterów, nie w samej akcji. Podobało mi się, że autorka nie robi z tej historii tylko romansu. To opowieść o zaufaniu, o strachu przed utratą kontroli i o tym, jak trudno dopuścić do siebie drugiego człowieka, kiedy całe życie uczyło, że słabość może zostać wykorzystana. Cassian jako bohater jest momentami trudny, momentami irytujący, ale dzięki temu bardzo ludzki. Dużym plusem jest też to, że świat Braci Torrino ma swoją atmosferę czuć tu zasady, hierarchię, napięcie i świadomość, że jeden błąd może kosztować bardzo dużo. Dzięki temu emocje są bardziej wyraziste, a relacje nabierają większego znaczenia. Dla mnie to tom, który czyta się szybko, ale zostaje w głowie na dłużej niż typowy romans. Jest w nim namiętność, jest niepokój, jest walka z samym sobą i właśnie to sprawia, że chce się czytać dalej. Jestem ciekawa, czy w romansach mafijnych bardziej lubicie niebezpieczny klimat i trudnych bohaterów, czy jednak wolicie historie spokojniejsze i bardziej romantyczne?

Zaczytana Wontka Paulina

Dziennik Nel

„Miłość to wieczna satysfakcja nie z tego co jest, ale z tego co mogłoby być.“ Zaczynając „Dziennik Nel“ w życiu nie spodziewałabym się, że ta książka tak na mnie wpłynie. Dzięki niej nauczyłam się dużo, bardzo dużo. Nie umiem zliczyć, ile razy się wzruszyłam/popłakałam. DN otworzył we mnie jakąś nową szufladkę, której do tej pory nie znałam. Książka opowiada o uzależnieniach, problemach z akceptacją przez rówieśników, $€lf h@rmie, starej przyjaźni ale też takiej nowej, mocnej i niespodziewanej. Czytając przemyślenia Nel, zwłaszcza fragmenty jej pamiętnika byłam w szoku. Przed otwarciem DN nie byłabym w stanie przewidzieć, że ta książka tak idealnie dopasuje się do filmowego uniwersum. Może powiem coś o A. Ja na początku strasznie go lubiłam (nie bardziej niż Dantego😝), był dla mnie takim promyczkiem tej historii, był taki kochany... do czasu. Po TEJ sytuacji straciłam całą moją sympatię do niego. Prawie całą, ponieważ...no smutne było dlaczego to robił. Relacja między nim a Nel uległa zniszczeniu. Było wiele słodkich momentów ale to nie mogło się udać. Przejdę do ekipy Dantego. Moimi ulubionymi postaciami w filmie był Cegła i Mietek. Tutaj polubiłam jeszcze bardzo Bola. Oh Bolo...po TEJ sytuacji ja go tak strasznie pokochałam🥹 On po prostu zachował się jak taki starszy brat. O Mietku i Cegle trudno mi się wypowiedzieć w kontekście książki, bo tu nie ma ich jakoś strasznie dużo. ALE WŁAŚNIE PRZYPOMNIAŁ MI SIĘ MOMENT W SZPITALU. Wszyscy siedzieli razem i to jest najważniejsze. Oczywiście Bolo i Cegła nie zawiedli. Przechodzimy do naszych głównych bohaterów. Na pierwszy ogień idzie Dante. Jak ja go uwielbiam!! Perspektywa z filmu tak pasowała do tej z książki. Te dwa odmienne światy współgrają ze sobą idealnie. Ta cała jego fasada bad boya nie jest taka twarda jak można by myśleć. W środku Daniel jest niezwykle wrażliwym człowiekiem. Jego teksty, tak jak twierdziła Nel, naprawdę są piękne. Chłopakowi tak zależy na dziewczynie, przejmuje i nie przejmuje się opinią innych. Broni Nel i ją docenia. To dosłownie Isaac Warren w uniwersum Piepzyć Mickiewicza. Została tylko moja ulubiona bohaterka, najważniejsza postać w tej książce. Nel, gwiazdko moja... To ile ona przecierpiała, przez ile przeszła i w ogóle. To wszystko sprawia, że uważam Nel za jedną z najsilniejszych bohaterek z jakimi miałam do czynienia. Zgadzam się z nią w wielu kwestiach. Na przykład takich jak ta, że jej matka naprawdę ma obsesję i zachowuje się tak, jakby dziewczyna miała wiecznie żyć w zamkniętej "wieży". Dosłownie tak jak Roszpunka. Nasza szkolna pani pedagog jest też świetną matką, nie mogę zaprzeczyć. Podsumowując uważam, że każdy kto pokochał filmowe uniwersum "Piepzyć Mickiewicza" powinien sięgnąć po Dziennik Nel. Książka jest niezwykle napisana, piórem niemalże idealnym. Czytało mi się mega szybko, więc BŁAGAM PRZECZYTAJCIE TO.

bookswithmaggie_7674 Klupa Magdalena

Our Perfect Forever. Historie nieopowiedziane. Wydanie ilustrowane

𝐨𝐜𝐞𝐧𝐚: 5/5 ⭐️ • „Wszyscy dawno temu oznaczało pięcioro dzieciaków z Moreton - pełnych nadzieji, naiwnych i niepewnych co szykuje dla nich życie. Mijały lata, które spędzili, popełniając błędy, odnajdując własne ścieżki - po prostu ucząc się życia - i gdzieś po drodze WSZYSCY zaczęło oznaczać rodzina. Teraz z tamtego pięciorga dzieciaków tylko troje wciąż było żywych.” • Dopóki nie sięgnęłam po ten dodatek, nie byłam świadoma, jak bardzo potrzebowałam go przeczytać i wrócić choć na chwilę do moich dzieciaków z Moreton. Moje wewnętrzne dziecko, aż skacze z radości na myśl, że Marta podzieliła się z nami tymi rozdziałami. Fakt, że ta historia nie skończyła się na trzech tomach, tylko jest jeszcze ciąg dalszy napawa mnie szczęściem i nadzieją. Zdecydowanie jest to must read dla wszystkich fanów „Flaw(less)”!! • Coś co ujęło moje serce to te wszystkie zdobienia przed rozdziałami, a także piękne osie czasu, dzięki którym wiadomo, kiedy wydarzyła się dana scena Jestem zakochana w tym pomyśle i cieszę się, że coś takiego powstało! Nie byłabym sobą gdybym nie powiedziała też o wkładzie Fortuny - jestem zakochana. Jej rysunki dosłownie nadają książce duszę Nie wyobrażam sobie tego dodatku bez Moniki. • Tak samo notka od autorki przy każdym rozdziale przepadłam! Cudownie było poznać perspektywę Marty i dowiedzieć się co miała na myśli pisząc dany rozdział. • Mogłabym godzinami pisać jak kocham pióro autorki i ile przyjemności sprawia mi czytanie jej książek. Cieszę się, że poznałam twórczość Marty i mam nadzieję, że na któryś targach uda mi się ją spotkać 🤞🏻 • Naprawdę niesamowicie się cieszę, że mogłam wrócić do moich dzieciaków z Moreton i nie dociera do mnie, że to już jest koniec.. Jeśli jeszcze nie kupiliście „Our perfect forever” - nie wahajcie się i zamawiajcie! 🤭 

booksvioo Boś Madzia

Pocałunki zamiast słów. Vancouver Agitators: miłość na lodzie #1

Winnie Berlin podczas podróży w górach wpada samochodem do rowu w trakcie burzy śnieżnej. Szukając pomocy, trafia do odosobnionego domu, w którym przebywają zawodnicy drużyny hokejowej Vancouver Agitators. Wśród nich jest Pacey Lawes - pewny siebie, charyzmatyczny bramkarz. Między bohaterami szybko pojawia się wyraźna chemia, a jedno niespodziewane spotkanie staje się początkiem relacji, która zaczyna rozwijać się znacznie szybciej, niż oboje się spodziewali. „Pocałunki zamiast słów” Meghan Quinn to współczesny romans osadzony w świecie zawodowego sportu. To lekka, emocjonalna historia o przyciąganiu, zaufaniu i sekretach. Autorka skupia się przede wszystkim na emocjach bohaterów i ich wzajemnej relacji. Początkowa fascynacja stopniowo przeradza się w głębsze uczucie, jednak oboje noszą w sobie tajemnice z przeszłości. Z czasem wychodzi na jaw, że prawdziwa bliskość wymaga szczerości, a ukrywane sekrety mogą zagrozić nawet najbardziej obiecującej relacji. Styl Meghan Quinn jest lekki i bardzo dynamiczny. Dużą rolę odgrywają dialogi między bohaterami, często pełne flirtu i humoru. Dzięki temu historia rozwija się szybko, a relacje między postaciami są wyraźnie zarysowane. Tło sportowe - świat profesjonalnego hokeja - stanowi jedynie tło dla wydarzeń i pozwala wprowadzić do fabuły również innych bohaterów związanych z drużyną. Zapewne oni będą bohaterami kolejnych tomów, a to, że możemy poznać ich już teraz, daje nam lepsze tło dla ich historii. Co prawda ich imiona i nazwiska są dość podobne i czasem mi się mylili, ale pewnie przy lepszym poznaniu będzie łatwiej ich odróżnić. „Pocałunki zamiast słów” to powieść dla czytelników, którzy lubią współczesne romanse z motywem sportowym i chemią między bohaterami. Historia opiera się na znanym schemacie przypadkowego spotkania, które zmienia życie bohaterów, ale przyciąga lekkim stylem i emocjonalną dynamiką.

Książka od kuchni - blog recenzencki Deja Agnieszka

Randka z szefem. Garnitury Seattle #3

Czy wyobrażacie sobie, że budzicie się w luksusowym hotelu na rajskiej wyspie… a w łazience pod prysznicem stoi wasz wkurzony, piekielnie przystojny właściciel? 😏 Brzmi jak początek katastrofy? A może… bardzo interesującej historii? „Randka z szefem” to romans, który zaczyna się od jednej wielkiej pomyłki, a potem tylko robi się ciekawiej. 🌷Piper - influencerka z ostrym piórem - trafia do apartamentu, który absolutnie nie był dla niej przeznaczony. 💼 Brock - zimny, wymagający prezes sieci luksusowych hoteli - nagle musi ratować sytuację, zanim dziewczyna zrujnuje reputację jego miejsca jednym wpisem w internecie. I tak zaczyna się przygoda pełna drobnych spięć, błyskotliwych dialogów i napięcia, które czuć między bohaterami od pierwszych stron. Autorka świetnie prowadzi ich historię bez zbędnego przeciągania, za to z odpowiednią dawką humoru, emocji i tej lekkiej pikanterii, która sprawia, że trudno się oderwać od lektury. To było moje kolejne spotkanie z twórczością Nicole Snow i zdecydowanie nie ostatnie - książkę czytało się szybko i z ogromną przyjemnością. A jeśli lubicie romanse z motywem szefa, przypadkowej randki i bohaterów, którzy iskrzą przy każdym spotkaniu… ta historia może was naprawdę wciągnąć.

monika_czyta Smagała Monika