ODBIERZ TWÓJ BONUS :: »

Do wesela się zagoi

On mówi do niej Szarlotko, ona do niego dinozaurze, czy to nie brzmi uroczo? Witamy ponownie w Silver Springs. Sutton jest prawną opiekunką swojej siostrzenicy Sussie i dla niej gotowa jest wskoczyć w ogień. Na co dzień podejmuje się różnych prac dorywczych - od pomocy w bibliotece, przez kwiaciarnię, aż po restaurację - aby pogodzić opiekę nad dziewczynką z zapewnieniem jej wszystkiego, co najlepsze. Sutton poniekąd zatraca siebie, ponieważ jakiś czas temu jej ówczesny partner, gdy tylko dowiedział się, że chce przejąć prawną opiekę nad dziewczynką, zostawił ją. Od tamtej pory była przekonana, że nikt nie zaakceptuje ich obu. Wtedy na horyzoncie pojawia się Hugh. Ich pierwsze spotkanie nie należało do najprzyjemniejszych - w noc sylwestrową, gdy Sutton w stroju dinozaura zabawiała miejscowe dzieci, w chwili spokoju udała się coś zjeść. To właśnie wtedy mężczyzna nadepnął jej na ogon od kostiumu, w rezultacie oberwał kawałkiem szarlotki. Hugh większość swojego czasu poświęca pracy, unikając hucznych imprez oraz dużych skupisk ludzi. Decyzję, aby pojechać do Silver Springs, podjął w ostatniej chwili. Nie przewidział jednak, że na miejscu ulegnie drobnemu wypadkowi… Jednak to nie koniec niespodzianek, chwilę później Sutton i Hugh dowiadują się, że mają być świadkami na ślubie swoich przyjaciół. A co najlepsze, ten wybuchowy duet ma zorganizować to wesele! Przecież to pachnie katastrofą. 😂 Sutton, kobieta spontaniczna, której wszędzie jest pełno, oraz Hugh, mężczyzna, który wszystko musi mieć zaplanowane i ułożone na tip-top. Jak myślicie, uda im się dogadać, i to nie tylko w sprawach weselnych? Jejku! Co to była za komfortowa historia, która skradła moje serce już od pierwszych stron! Muszę jednak wspomnieć o Sussie - jej postać jest promyczkiem, idealnym dopełnieniem tej cudownej opowieści. Jej dziecięca energia wprowadziła do książki magię i swojego rodzaju spokój. Relacja Susie i Sutton została opisana w tak autentyczny sposób - te dwie kobiety mają tylko siebie i zrobią dla siebie wszystko. Ale nie może być tak kolorowo… Znalazły się również postacie, które miałam ochotę wyciągnąć z książki i ustawić do pionu, dosłownie! Jak oni mnie irytowali! Jak już wspomniałam, „Do wesela się zagoi” to przepiękna i komfortowa historia, ale były w niej także momenty, w których pękało mi serce. Ten, kto mnie zna, wie, że twórczość Ludki biorę w ciemno - uwielbiam dosłownie wszystkie jej książki. Ta utalentowana kobieta zakrada się swoimi historiami do najdalszych zakamarków mojego serca i tam zostaje. W książkach Ludki mam już książkową kurę, teraz zyskałam książkową córkę, a o mężach może nie wspomnę, bo będzie ich troszkę. 😂 Przyznam się szczerze, że nie do końca przepadam za motywem slow burn, ale tutaj? Pasowało to idealnie. Musicie koniecznie poznać losy par z Silver Springs: „Prędzej piekło zamarznie” i „Do wesela się zagoi”. 

Nataliaa.czytaa Pietrzak Natalia

Do wesela się zagoi

Ludka Skrzydlewska jest jedną z moich ulubionych polskich pisarek. Co prawda bardziej lubiłam klimaty książek, którymi zaczynała - i które były prawdziwymi cegiełkami - ale nie zmienia to faktu, że ona po prostu dobrze pisze, ciekawie łączy wątki i tworzy bardzo fajnych bohaterów. Co więcej, trzeba jej przyznać, że research także jest zwykle dogłębnie robiony - bo ja, jako użytkownik pompy insulinowej, o której też się tu w kontekście cukrzycy typu 1 trochę pojawiło, miałam wrażenie, że informacje są raczej konkretne i kompletne. Sutton jest młodą kobietą, ale ma na swoich barkach ogromną odpowiedzialność - adoptowała swoją siostrzenicę, która choruje na cukrzycę typu 1, bo można powiedzieć, że jej siostra okazała się skrajnie nieodpowiedzialna i nie była w stanie dobrze zająć się swoją córką. Oprócz tego Sutton jest znana z tego, że pomaga wszystkim w miasteczku, wszystko ogarnia i jest osobą, na którą po prostu zawsze można liczyć - więc nic dziwnego, że gdy jej najlepsza przyjaciółka wpada na pomysł, by w Walentynki urządzić sobie wesele, to właśnie Sutton jest proszona o pomoc w organizacji i dopilnowaniu pewnych spraw. Pierwszym problemem Sutton okazuje się Hugh - najlepszy przyjaciel Sainta, który jest fanem tabelek w Exelu, pewnego porządku i ceniący sobie konkretne rozwiązania. Widok Sutton w stroju dinozaura, która zabawia dzieci, jest dla niego czymś nie do pomyślenia: ale ma być on świadkiem Sainta, wziął on sobie za cel, aby zapłacić za wszystkie wydatki ślubne przyjaciela, a co więcej: chce, żeby wszystko było dopięte na ostatni guzik. Ale jak tu się dogadać, gdy między nimi jest od samego początku takie napięcie?! Przyznam szczerze, że najbardziej rozczulił mnie wątek tego, jak Sutton dba o swoją siostrzenicę - i jak ta ich relacja była przedstawiona, chociaż myślę sobie, że drugim moim ulubionym wątkiem jest wprowadzanie i normalizowanie cukrzycy typu 1 - bo jednak bardzo dużo osób na nią choruje, a nie jest to motyw często spotykany w dziełach kultury, nie tylko w dziełach literackich. Nie jestem pewna, czy Hugh był moim wymarzonym bohaterem literackim - książkowym mężem się jednak nie stał - ale myślę sobie, że jego potrzeba ochrony Sutton była w pewien sposób słodka. Trochę dobijające było to, że częściej mówił do swojej dziewczyny "szarlotka" niż po imieniu, ale cóż, dało się później do tego przyzwyczaić. Wydaje mi się też, że lepiej był przedstawiony wątek budowania zaufania między siostrzenicą Sutton a Hugh - bo czasem brakowało mi takich scen, gdzie by się mimo wszystko jakoś lepiej poznawali, gdzie mogliby nauczyć się na siebie liczyć. Oczywiście, dziewczyny czuły się przy naszym głównym bohaterze bezpiecznie - i on robił wiele dla ich dobra, ale czegoś mi tak jeszcze zabrakło... Dodam, że samych scen erotycznych nie ma tu wiele - i jak już, to są oparte bardziej o pewien komfort i o konkretną zgodę, ale jakoś bardziej byłam w stanie uwierzyć w miłość bohaterów z pierwszego tomu tej serii. Tak, to seria. "Do wesela się zagoi" to tom drugi - i chociaż można czytać bez znajomości poprzedniej części, to się zastanawiam, czy jest sens. To jednak fajną całość razem tworzy, a Saint i Mari są naprawdę całkiem dobraną parą. Uważam więc, że "Do wesela się zagoi" to dobra książka - ale mam też takie przeczucie, że nie jest to pozycja, o której będę jakoś bardzo długo pamiętać (bardziej pewnie będę kojarzyć kwestię tego, że był tu motyw cukrzycy niż cokolwiek innego). Nie jest to najlepsza powieść Ludki Skrzydlewskiej - ale dla wielu czytelników może to być taki comfort book, który pokaże przede wszystkim, że jesteśmy tylko ludźmi, czasami zdarza nam się nawalać - ale nie oznacza to, że nie zasługujemy na to, by być szczęśliwymi i kochanymi. Polubiłam Sutton. Chociaż to zakończenie... Ja na jej miejscu byłabym chyba jednak trochę bardziej wkurzona niż zachwycona, ale wiem, że tę scenę i sytuację można różnie odbierać. Zabrakło mi tu większej decyzyjności z jej strony - ale obstawiam, że jeszcze o Sutton i Hugh usłyszymy, bo spodziewam się, że powstanie trzeci tom: o kuzynce głównej bohaterki, która poznała pewnego irytującego prawnika... I szczerze? Jestem tego ogromnie ciekawa, więc trzymam kciuki, żebym się w swoim przeczuciu nie myliła, bo pewne ślady prowadzą mnie konkretnie do takich przypuszczeń. Podsumowując: jak macie ochotę, czytajcie "Do wesela się zagoi". Jak nie - to możecie sięgnąć też po inne książki od Ludki Skrzydlewskiej, bo ona jest wielowymiarową pisarką i chociaż głównie króluje u niej romans, to naprawdę różnie się to wszystko objawia - mamy plejadę motywów i bohaterów, a co najważniejsze: emocji!

Książkowir Gałęziowska Dominika

Samoregulacja w praktyce. Jak opanować własne emocje i wspierać rozwój emocjonalny dziecka

,,Samoregulacja w praktyce. Jak opanować własne emocje i wspierać rozwój emocjonalny dziecka” 📚 Książka Natalii Fedan pokazuje, że samoregulacja to coś więcej niż samokontrola. W naszej kulturze często oczekujemy od dzieci, że będą się kontrolować. Autorka wyjaśnia jednak, że samoregulacja nie polega na tłumieniu emocji, tylko na rozumieniu tego, co dzieje się w naszym ciele oraz układzie nerwowym 🧠 Dużo treści poświęcono temu, jak działa mózg w stresie. Kiedy dziecko jest przeciążone lub pobudzone, aktywuje się układ nerwowy, a dostęp do racjonalnego myślenia jest ograniczony. W takich momentach dziecko najpierw potrzebuje wsparcia i regulacji emocji 🤍 Autorka podkreśla znaczenie kory przedczołowej, która odpowiada m.in. za kontrolę impulsów i przewidywanie konsekwencji. U dzieci dopiero się rozwija, dlatego tak ważna jest rola dorosłego, który pomaga dziecku regulować emocje 👩👧 Każda emocja uruchamia reakcję w układzie nerwowym i zużywa energię ⚡Kiedy dziecko doświadcza przeciążenia w jednym z tych obszarów, może reagować trudnym zachowaniem. Zamiast skupiać się wyłącznie na zachowaniu, warto szukać źródła napięcia i potrzeb, które za nim stoją. Autorka proponuje również konkretne strategie wspierania samoregulacji 🌿 Odwołuje się do badań i koncepcji znanych naukowców pokazując jak wykorzystać tę wiedzę w codziennym życiu. To książka, która skłania do refleksji - nie tylko nad emocjami dzieci, ale też nad własnymi reakcjami. Przypomina, że kluczem do regulacji dziecka często jest spokojny, regulujący się dorosły 💛 Jako psycholożka doceniam tę książkę dlatego, że w przystępny sposób łączy wiedzę naukową z codzienną praktyką wychowawczą. Autorka odwołuje się do funkcjonowania układu nerwowego, stresu i rozwoju mózgu dziecka, ale robi to w sposób zrozumiały. Dzięki temu rodzic otrzymuje konkretne strategie wspierania samoregulacji w codziennych sytuacjach 💛 Z czystym sumieniem polecam każdemu kto był wychowany metodą samokontroli, chce wiedzieć więcej o samoregulacji i świadomie wychowywać dzieci 🩷 

mama_i_psycholozka Majcher Klaudia

Pocałunki zamiast słów. Vancouver Agitators: miłość na lodzie #1

Winnie Berlin podczas podróży w górach wpada samochodem do rowu w trakcie burzy śnieżnej. Szukając pomocy, trafia do odosobnionego domu, w którym przebywają zawodnicy drużyny hokejowej Vancouver Agitators. Wśród nich jest Pacey Lawes - pewny siebie, charyzmatyczny bramkarz. Między bohaterami szybko pojawia się wyraźna chemia, a jedno niespodziewane spotkanie staje się początkiem relacji, która zaczyna rozwijać się znacznie szybciej, niż oboje się spodziewali. „Pocałunki zamiast słów” Meghan Quinn to współczesny romans osadzony w świecie zawodowego sportu. To lekka, emocjonalna historia o przyciąganiu, zaufaniu i sekretach. Autorka skupia się przede wszystkim na emocjach bohaterów i ich wzajemnej relacji. Początkowa fascynacja stopniowo przeradza się w głębsze uczucie, jednak oboje noszą w sobie tajemnice z przeszłości. Z czasem wychodzi na jaw, że prawdziwa bliskość wymaga szczerości, a ukrywane sekrety mogą zagrozić nawet najbardziej obiecującej relacji. Styl Meghan Quinn jest lekki i bardzo dynamiczny. Dużą rolę odgrywają dialogi między bohaterami, często pełne flirtu i humoru. Dzięki temu historia rozwija się szybko, a relacje między postaciami są wyraźnie zarysowane. Tło sportowe - świat profesjonalnego hokeja - stanowi jedynie tło dla wydarzeń i pozwala wprowadzić do fabuły również innych bohaterów związanych z drużyną. Zapewne oni będą bohaterami kolejnych tomów, a to, że możemy poznać ich już teraz, daje nam lepsze tło dla ich historii. Co prawda ich imiona i nazwiska są dość podobne i czasem mi się mylili, ale pewnie przy lepszym poznaniu będzie łatwiej ich odróżnić. „Pocałunki zamiast słów” to powieść dla czytelników, którzy lubią współczesne romanse z motywem sportowym i chemią między bohaterami. Historia opiera się na znanym schemacie przypadkowego spotkania, które zmienia życie bohaterów, ale przyciąga lekkim stylem i emocjonalną dynamiką.

Książka od kuchni - blog recenzencki Deja Agnieszka

Victor. Tylko moja

🧩 Fragment książki: " - Mogę teraz odejść, jeśli tego chcesz, ale nigdy nie przestanę cię kochać. Będę o ciebie walczył, dopóki bije moje serce. Bo jesteś moim światłem... i choćbym miał błądzić latami, zawsze do ciebie wrócę. .." 🧩 Kochani! Chcecie poznać bliżej tę książkę? Jeśli tak, to zapraszam do recenzji 😉 Co byście zrobili kiedy Wasz świat by się zawalił? Poddali byście się czy mimo bólu byście szli do przodu i walczyli? Tutaj poznajemy Julię, która traci chęć do życia, i nie widzi powodu dla którego miała by jeszcze żyć. I chociaż cierpi, jej przyjaciółka robi wszystko, by wyciągnąć ją z tej otchłani. Udaje jej się wyciągnąć Julię do restauracji i jest to wyjście, które zmienia dotychczasowe życie dziewczyny, albowiem nasza bohaterka ocaliła życie nieznajomego mężczyzny, nie zważając na konsekwencje. Tym mężczyzną okazuje się być Victor Mikhailov - rosyjski pakhan - czyli sędzia i kat, nie podlegający nikomu poza sobą, i to on decyduje o tym, kto żyje, a kto umiera. On nie czuje strachu, nie zna słowa litość, i nie straszny mu ból, a ten pierwszy raz, gdy obca kobieta staje się jego odsieczą, czuje coś, co nie daje mu spokoju. Czy Victor zrozumie czego brakuje mu w życiu? Jak to jedno spotkanie wpłynie na życie tej dwójki? Czy można odnaleźć światło w najciemniejszym mroku? Czytając tę historię widzimy jak jedna chwila może zmienić nasze życie w mrok lub odwrotnie w chęć do życia. Bohaterzy wciągają nas do świata pełnego cierpienia, by powoli pokazać jak z niego wyjść i znaleźć swoje światełko. Widzimy też tutaj jak szybko druga osoba może stać się naszą obsesją. Lecz tutaj obsesja to nie tylko chwilowe widzi mi się czy korzyść dla jednej strony, ale przede wszystkim chęć poznania prawdy i zrobienie wszystkiego, by druga osoba poczuła się szczęśliwa i pokazanie jak ważną częścią stała się w życiu. Kolejną rzeczą jest pokazanie świata mafii, chociaż jest on tylko tłem, to mimo wszystko poznajemy jego twarde reguły, wartość lojalności i brutalność tego świata. Bohaterowie są świetnie wykreowani, z każdą przeczytaną stroną można odczuć ich emocje oraz zmiany jakie w nich zachodzą, a historia w sama w sobie sprawia, że nie raz łza kręci się w oku, a serce ściska z bólu. Często jest tak, że książka pisana z dwóch perspektyw nie jest dobra, a tutaj? Tutaj dzięki takiemu stylowi zyskała na jakości, ponieważ idealnie przedstawia spojrzenie każdej osoby, na tą samą sytuację. Tu jest wszystko ujęte od myśli po czyn, i w ten sposób mamy przed sobą pełen obraz opowieści. Mrok, miłość, cierpienie, mafia, prawda, przyjaźń, lojalność, rodzina, walka - czego chcieć więcej? Czy polecam? Pewnie, że tak ♥️

Zaczytana.karo Kochman Karolina