ODBIERZ TWÓJ BONUS :: »

Piętno Genevieve. Pod osłoną milczenia

Grace zaczyna stawiać na prawdę i pragnie uporządkować sprawy z przeszłości, która nieubłaganie ją dogania. Damien pragnie jej pomóc i dzielnie przy niej trwa. Jednak czy zdołają udźwignąć prawdę? Piętno Genevieve to brutalna historia, która potrafi otworzyć oczy. Pierwszy tom serii bardzo mi się spodobał i nie mogłam się doczekać, aż przeczytam kontynuację. Jednak szybko pojawił się pewien problem - nie potrafiłam zaangażować się w fabułę. Mam wrażenie, że w książce prawie w ogóle nie było akcji, przez co czytało się ją dość opornie. Pierwszy raz mam taką sytuację z książką Moniki Rutki, bo wszystkie tytuły, które czytałam, zachwyciły mnie od samego początku. W żadnym wypadku nie chcę umniejszać tematyce, jaka jest poruszana w tej książce. Opisywane sytuacje wywoływały we mnie skrajne emocje i ciarki na skórze. Autorka porusza bardzo ważny temat i warto sięgnąć po ten tytuł po to, aby go poznać. Bardzo łatwo było mi się pogubić w tym, kto kim jest, bo niestety pierwszy tom czytałam dość dawno. Po skończeniu tej książki nie czuję żadnych większych emocji, czy przywiązania do bohaterów. Muszę dodać to, że uwielbiam pióro Rutki. Mało kto potrafi stworzyć takie historie. Mimo to książka była po prostu w porządku, lecz zabrakło czegoś, co mogłoby mnie zaangażować. Zakończenie było bardzo ciekawe i zostawiło apetyt na więcej. Ocena: 3,5/5⭐

dominika.books Saba Dominika

Do wesela się zagoi

Sylwester, dinozaur i szarlotka - czy te trzy słowa mogą mieć ze sobą coś wspólnego? Otóż mogą. One idealnie opisują pierwsze spotkanie bohaterów nowej książki Ludki Skrzydlewskiej ,,Do wesela się zagoi" Jeśli czytaliście ,,Prędzej piekło zamarznie" to główna bohaterka będzie wam znajoma, ponieważ jest nią Sutton - przyjaciółka Mari, która musi znaleźć wspólny język z pewnym gburem z Denver. I jak się łatwo można domyślić tym gburem jest przyjaciel i wspólnik Sainta. Ich pierwsze spotkanie nie należy do najprzyjemniejszych. Zaczyna się kłótnia, a później - cóż wtedy rozpoczyna się lawina różnych zdarzeń. Jednych lepszych, drugich gorszych. W każdym razie wrażeń nie brakuje. "Do wesela się zagoi,, to historia, która łączy w sobie same moje ulubione motywy. Grumpy x sunshine - obecne Small town - jest One house, single guardian - także Więc czego chcieć więcej. Zostałam kupiona na starcie i było mi z tym faktem bardzo dobrze. Ta książka była wspaniała i miała w sobie wszystko to, co kocham w romansach. Otulająca niczym kocyk, piękna i urocza. Momentami zabawna, pełna humoru, a następnie poważna i poruszająca trudniejsze tematy. Bawiłam się z nią wyśmienicie, do tego stopnia, że dawkowałam sobie strony, tylko dlatego, żeby jak najdłużej móc się nią delektować. A i tak wydaje mi się, że szybko ją pochłonęłam. Wyciągnęłam się po same uszy. Przepadłam i zatraciłam się w niej. Dzięki wszelkim opisom oczyma wyobraźni przenosiłam się do Silver Springs. Czułam się jakbym obserwowała poczynania bohaterów z pierwszej linii. Polubiłam ich od pierwszych stron i nic się nie zmieniło ani przez chwilę. Nawet ta początkowa ,,dupkowatość" Hugh mi nie przeszkadzała. Totalnie zakochałam się w tej historii! Polecam! Mam nadzieję, że powstanie kolejny tom i będzie nam dane jeszcze raz wrócić do Silver Springs 💙

herbaciana.zaczytana Pietrowska Eliza

Miliard pokus. Daltonowie #2

„Miliard pokus” autorstwa Marni Mann to druga część cyklu „Daltonowie”, który jest gorącym romansem skierowanym do dorosłych czytelników, opowiadający historię pełną namiętności, pokus i emocjonalnych komplikacji. Autorka wykorzystuje popularny w literaturze romantycznej motyw relacji między potężnym, bogatym mężczyzną a młodą kobietą, których spotkanie zmienia ich życie bardziej, niż początkowo przypuszczali. Jenner Dalton, niezwykle przystojny i pewny siebie prawnik z Los Angeles. Dzięki swojej inteligencji, ambicji i bezwzględnej determinacji dorobił się fortuny i statusu miliardera. Jenner nie wierzy w miłość ani trwałe związki - jego życie kręci się wokół pracy, sukcesu i krótkotrwałych relacji z kobietami. Jego zasada jest prosta: jedna noc, żadnych zobowiązań. Podczas podróży służbowej do Las Vegas Jenner poznaje w barze Joannę, piękną studentkę z Miami. Dziewczyna od razu wyczuwa, że znajomość z takim mężczyzną jak Jenner może skończyć się dla niej źle. Jego charyzma, dominujący charakter i magnetyczna atrakcyjność sprawiają jednak, że trudno mu się oprzeć. Choć oboje wiedzą, że ich spotkanie powinno być tylko przelotną przygodą, chemia między nimi okazuje się zbyt silna. Jedna noc zamienia się w coś więcej, w relację pełną namiętności, napięcia i emocjonalnych sprzeczności. „Miliard pokus” to lekka, emocjonująca historia o pożądaniu, uczuciach i granicach, jakie ludzie stawiają sami sobie. Powieść spodoba się szczególnie czytelnikom, którzy lubią intensywne romanse z elementami luksusu, silnymi bohaterami i dramatycznymi zwrotami akcji. Książka jest typowym przedstawicielem współczesnego romansu erotycznego. Autorka stawia przede wszystkim na silną chemię między bohaterami, intensywne emocje i dynamiczne dialogi. Jenner jako bohater wpisuje się w archetyp „mrocznego miliardera” - dominującego, pewnego siebie i przyzwyczajonego do kontroli. Joanna natomiast reprezentuje bardziej wrażliwą stronę historii, choć nie jest postacią całkowicie bezbronną.

basik_czyta Koleczko Barbara

Trening uczuć. Ranczo Srebrzyste Sosny #2

Historie o kowbojach, ranczerach i koniach...jesteście na tak? Ja lubię takie klimaty, dlatego w tę serię zagłębiłam się z ciekawością. "Trening uczuć" to drugi tom cyklu Ranczo Srebrzyste Sosny Paisley Hope i tym razem mamy okazję bliżej poznać Wade'a, który jest zamkniętym w sobie, gburowatym ranczerem. Jest to historia, w której nie ma nudy, bo akcja wartko się toczy. Mnie szczególnie zaciekawiły te fragmenty dotyczące trenowania koni oraz gonitw. Wade to mężczyzna zraniony, który nie ufa ludziom ale Ivy Spencer, nowa trenerka koni, powoli niszczy jego zapory lodowe otaczające serce. Tylko, że jest jego pracownicą a on nie chce przekraczać granic. Jednak czy uczucia da się kontrolować? A co z poż@daniem, które wręcz wybuch między nimi? No nie będzie łatwo je ujarzmić. A może wcale nie trzeba, może warto mu się poddać? No powiem Wam, że czytając, czułam wręcz ten ogień między nimi. A te gorące sceny...o rany...tu dopiero był ogień. Więc ostrzegam, jest ich tu naprawdę dużo i są bardzo, bardzo hot. A wiem, że nie każdy lubi, aż tyle se@su. Zdecydowanie jest to książka dla czytelników 18+. Jednakże znajdziemy tu też trudniejsze, bardziej poruszające momenty. Zarówno z przeszłości Wade'a, jak i Ivy. Szczególnie te dotyczące jej relacji z matką, jak i byłym partnerem. Tak na marginesie, to niezły był z niego drań i zakłamana świnia. Ale nic więcej nie zdradzę, reszty dowiecie się z książki. To taka historia, która Was i rozbawi i rozgrzeje. Taka, z którą miło spędzicie czas. Teraz czekam na kolejną część a Was zapraszam do lektury.

W biblioteczce Renaty Kozłowska Renata

Blade. Canmore #1

Nie, nie i jeszcze raz nie. Nie wierzę w to, co tu się stało. Autorka zostawiła mnie z tyloma niezamkniętymi wątkami, że jeśli już teraz nie dostanę kolejnego tomu, to przez kolejne miesiące będę wyrywać sobie włosy z głowy i zastanawiać się, co będzie dalej. Kontynuacja ,,Blade" to coś, czego bardzo teraz potrzebuję, a to już bardzo dobry znak, jeśli chodzi o samą historię. Jest to tak bardzo bolesna powieść. Jestem w szoku, jak silną bohaterką jest Maeve. Naprawdę pokłony i brawa, ale przede wszystkim czuję ogromną potrzebę, by ją przytulić i zabrać z tej książki, by miała chociaż trochę lżej. Bardzo polubiłam tę dziewczynę. Jest cudowną, opiekuńczą i pracowitą osobą, która ma piękne relacje z dziećmi. Jednocześnie nadal popełnia błędy, jest tylko nastolatką i ma problemy z własnymi uczuciami. Jest po prostu ludzka. Mimo całego piekła żyje dalej i radzi sobie naprawdę świetnie, mimo wielu potknięć i zmęczenia. Jestem również absolutnie zauroczona relacją Maeve z jej młodszym bratem, Michaelem. Fragmenty związane z tym rodzeństwem bardzo mnie wzruszały i ściskały za serce. Czułam też ogromne obrzydzenie do ojca dzieci. Łamało mi się serce, gdy czytałam o tym, co działo się w książce. Do jednej postaci mam bardzo, ale to bardzo mieszane uczucia. Z jednej strony ogromnie mnie irytowała i nie rozumiałam, jak można tak bardzo komuś dokuczać, z drugiej później nastąpiła zmiana i stał się naprawdę kochaną postacią. Przez wiele fragmentów uśmiechałam się do liter na papierze - rozczulona, wzruszona lub podekscytowana tym, co czytałam. Niektóre sytuacje i dialogi bardzo mnie bawiły i nie potrafiłam opanować śmiechu. Czułam też dużo bólu, gniewu, żalu i strachu. W pewnym momencie nawet lały się łzy. To nie jest słodki romans. Znajdziemy tu naprawdę ogrom emocji, praktycznie całą paletę. Przeróżne postacie z różnymi historiami. Mnóstwo łyżwiarstwa, hokeju, matematyki, a przede wszystkim tajemnic i trudnych do zidentyfikowania uczuć. Nie mogę powiedzieć, że przez całe 471 stron tej książki bawiłam się dobrze, bo skłamałabym. Płacz, gniew i obrzydzenie to nie jest dobra zabawa. Ale za to przez całe 471 stron naprawdę zżyłam się z historią, przeżywałam ją i płynęłam, choć nie zawsze było łatwo odwrócić kolejną stronę. Styl pisania autorki jest naprawdę przyjemny do czytania i jedyne, co mi przeszkadzało, to ilość literek na stronie oraz mały margines. Wydanie też jest naprawdę śliczne. Okładka, gdzie każdy szczegół ma sens, który rozpoznajemy po przeczytaniu. Zimowa, klimatyczna wyklejka. I cudowne ilustracje, które umilają czytanie, chociaż mnie skutecznie od niego odciągały, bo chciałam im się przyjrzeć. To książka, którą bardzo przeżyłam. Towarzyszyły mi zarówno pozytywne, jak i negatywne uczucia. Zakochałam się w trosce, determinacji i cichej miłości przedstawionej w książce. Cudownie czytało mi się o treningach łyżwiarstwa oraz hokeju, a jeszcze przyjemniej o relacji głównej bohaterki z jej małymi podopiecznymi, którym dawała korepetycje oraz lekcje jazdy na łyżwach. Jednak przez dłuższy czas towarzyszyła mi irytacja do jednego z bohaterów, a książki nie poczułam w pełni całą sobą. Autorka zostawiła tak dużo znaków zapytania, że ja już wiem, ile będę jeszcze rozmyślać o tej książce. Kolejna część jest mi bardziej niż potrzebna. Martyna stworzyła świat pełen niewiadomych, a ja muszę dowiedzieć się każdego szczegółu tej historii. Jeśli chcecie przeczytać coś z zimowym klimatem, motywem łyżwiarstwa figurowego, hokeju oraz slow burn - koniecznie przeczytajcie 💚 

@czytanietostylzycia Szafrańska Julia