ODBIERZ TWÓJ BONUS :: »

Addicted. Związani przeszłością

„Addicted. Związani z przeszłością” Hope S. Ward. „Walter Hayes i Thomas Gray są najlepszymi przyjaciółmi. Połączyły ich studia, później wspólna firma, którą stworzyli od podstaw i którą z powodzeniem razem zarządzają. Teraz zamierzają przekazać pałeczkę dzieciom - Walter synowi Killianowi, Thomas córce Brealyn. Niestety, Brealyn Gray i Killian Hayes pałają do siebie szczerą nienawiścią. Spadkobierczyni Thomasa Greya to inteligentna młoda kobieta, wspaniała córka, matka i przyjaciółka. Z pewnością doskonale poradzi sobie z kierowaniem firmą. O ile oczywiście nie przeszkodzi jej w tym towarzystwo potomka Waltera Hayesa… Przejęcie sterów rodzinnego imperium hotelowego wydaje się spełnieniem marzeń, ale tych dwoje łączy przeszłość, z którą żadne chyba się dotąd nie uporało.” Książka, która naprawdę mnie wciągnęła. Historia pełna emocji, trudnej przeszłości i relacji, które nie zawsze są proste. Czytało mi się ją bardzo szybko, bo cały czas chciałam wiedzieć, co wydarzy się dalej. Momentami była wzruszająca, momentami trzymała w napięciu. Jeśli lubicie historie o miłości, rodzinie i sekretach z przeszłości, to zdecydowanie polecam. Moja ocena to 8/10

Magda1266 Florek Magdalena

Addicted. Związani przeszłością

,, I tak, to mnie bolało. Nie umiałam o tym nie myśleć i do tego nie wracać, ale wtedy wszyscy robiliśmy głupie rzeczy. Wszyscy testowaliśmy granicę, popełnialiśmy błędy i niestety nie do końca liczyliśmy się z konsekwencjami swoich zachowań. " ,, Addicted. Związani przeszłością " to lekki romans autorstwa Hope S.Ward. Motywem przewodnim jest tutaj motyw od nienawiści do miłości. Poznajemy historię Brealyn i Killiana. Ich ojcowie są najlepszymi przyjaciółmi i prowadzą razem biznes. Teraz chcą aby to ich dzieci zajęły się prowadzeniem firmy. Dla nich to najgorsze co mogło im się przytrafić. Nienawidzą się i wcale tego nie ukrywają. A wszystko to przez ich przeszłość. W nastoletnich latach byli bardzo blisko siebie, nawet byli razem w związku. Bardzo im na sobie zależało i to uczucie było prawdziwe. Ale jedno wydarzenie, które według Killiana nie miało żadnego znaczenia przekreśliło ich uczucie. Brealyn nie była w stanie wymazać tego ze swojej pamięci, na każdym kroku ten pamiętny obraz stawał jej przed oczami. Nie potrafiła dalej żyć z mężczyzną i ostatecznie zakończyła ich reakcje. Ale przecież uczuć nie da się pozbyć tak z dnia na dzień. Tylko czy sama miłość wystarczy? Mimo, że kobieta bardzo tęskniła za byłym ukochanym to jej życie zmieniło się nieodwracalnie. Przez to co przygotował dla niej los już nigdy nie mogło być tak jak kiedyś. Jak po tych wszystkich latach i po tym co podzieliło byłych zakochanych mają razem pracować? Każdego dnia na siebie patrzeć i spędzać ze sobą większą część dnia? Przecież to nie realne. A może to właśnie szansa dla nich na nowy start? ,, Addicted. Złączeni przeszłością " to książka, która przeczytałam za jednym podejściem. Jest bardzo przyjemna w odbiorze. Idealna na jeden leniwy wieczór. Znajdziemy tutaj wiele emocji. Autorka poruszyła tutaj trudne tematy ale całość była jak dla mnie bardzo przewidywalna. Już zaczynając książkę wiedziałam jak się ona zakończy. Mimo to jest to całkiem przyjemna i niewymagająca pozycja. W sam raz na raz. :)

love_books_marti Gajewska Martyna

Victor. Tylko moja

Drugi tom z cyklu „Tylko moja” jest już za mną. I muszę przyznać, że te dwa słowa nadal mocno brzmią mi w głowie. Z drugiej strony - patrząc na to inaczej - chyba każda kobieta w pewnym stopniu pragnie, aby mężczyzna o nią walczył. Może więc nie brzmią one aż tak intensywnie, jak początkowo mogłoby się wydawać. Między pierwszym a drugim tomem zdecydowanie widać duży progres w warsztacie pisarskim autorki. Mam wrażenie, że wzięła sobie do serca opinie czytelników i poszła bardziej w kierunku tego, czego odbiorcy oczekiwali. Przede wszystkim autorka mocniej rozbudowała relacje między bohaterami. Mamy więcej przestrzeni na poznanie ich charakterów, emocji i przemyśleń. Dla mnie to ogromny plus tej książki, ponieważ dzięki temu historia nabiera większej głębi, a napięcie między postaciami jest bardziej wyczuwalne. Emocje są wyraźniejsze, a relacja bohaterów rozwija się w bardziej naturalny sposób. Widać też, że autorka pozwoliła sobie na większą swobodę w prowadzeniu historii. Mam wrażenie, że tym razem jej wyobraźnia naprawdę mogła się rozpędzić i to, co miała w głowie, zostało w większym stopniu przelane na papier. Motyw mafii oczywiście się pojawia, jednak dla mnie nadal jest on trochę zbyt delikatny. Osobiście oczekiwałabym więcej mroku, brutalności i napięcia - więcej grozy, niebezpieczeństwa, a nawet krwi. Przy takich historiach lubię, kiedy ten świat jest bardziej drastyczny i nieco bardziej bezwzględny. Nie da się też ukryć, że autorka korzysta z motywów znanych już z innych romansów mafijnych, które często pojawiają się w tego typu książkach. Nie jest to jednak coś, co całkowicie psuje odbiór historii. Muszę jednak przyznać jedno - „Victor” zdecydowanie wypada lepiej niż poprzedni tom. Widać rozwój autorki i poprawę warsztatu, co jest bardzo dużym plusem. To sprawia, że książkę czyta się szybciej i z większym zainteresowaniem. Ja sama pochłonęłam ją w zasadzie w pół wieczoru - między nocą a popołudniem. Momentami czułam nawet lekki niedosyt i byłam ciekawa, co wydarzy się dalej. Podsumowując: „Victor” to całkiem przyzwoita pozycja na tle innych romansów z motywem mafijnym. Ma swoje słabsze strony, ale widać w niej rozwój autorki i potencjał na jeszcze lepsze historie w przyszłości.

_abc_book_ Borys Anna

Sztuka życia bez pośpiechu. Zapanuj nad chaosem, odzyskaj spokój umysłu i skup się na tym, co dla Ciebie najważniejsze

"Sztuka życia bez pośpiechu" Damon Zahariades Wydawnictwo Sensus 💙Wiele wątków z tej książki siedzi mi w głowie od dłuższego czasu. A oto kilka z nich: 💙Oducz ludzi oczekiwać od Ciebie natychmiastowej reakcji! Oni domagają się Twojego czasu, ale ich pragnienie do niczego Cię nie zobowiązuje. 💙Każdego dnia edukujemy osoby z naszego otoczenia, określając pewne oczekiwania, które wzmacniasz przez powtarzające się zachowania. 💙Mózg w sposób zupełnie naturalny stawia opór każdej zmianie. Ale jeśli wykażesz się wytrwałością - on się podda. 💙Twoje "rutynowe TAK dla innych" sprawia, że Twój kalendarz zapełnia się sprawami mało znaczącymi dla Ciebie. 🌞🌞🌞 Ta publikacja jest świetnym narzędziem, które pomaga świadomie zwolnić tempo. To nadal niestety kojarzy się z lenistwem, brakiem motywacji czy apatią, a autor na przekór udowadnia, że zupełnie nie warto rezygnować ze snu, by zrobić więcej. Mnie przekonuje każdy rozdział tej książki. Autorefleksja, priorytety.. jak je dostrzec i ustalić. Mnóstwo ćwiczeń proponowanych przez autora pozwala spojrzeć na własne życie z innej perspektywy i trafnie je zweryfikować. 🌞🌞🌞 Jak z osoby niecierpliwej i lekceważącej stać się kimś otwartym i cierpliwym? Kluczem nie jest robienie więcej, ale mniej - z pełną uwagą. Dopracowanie własnej koncentracji w ciągłym pędzie bez wyczerpania i rozczarowania jest trudne, ale możliwe. Często ludzie, mimo sporej świadomości nie znajdują czasu na naukę i refleksję, co przecież prowadzi co radości i spełnienia. 🌞🌞🌞 Publikację zdecydowanie polecam! Zostaje u mnie na półce. Warto do niej wracać w chwilach zwątpienia czy braku wytrwałości w budowaniu nawyków💙💙💙 

Wspólne Pole Uwagi Włodarczyk Paulina

Ptaki, które śpiewają nocą

Przyznam wam, że nie miałam żadnych oczekiwań jeśli chodzi o Ptaki. Była to nowa książka Marty, a wszystko co pisze Marta jest zaskakujące, porywające i wzruszające. Ale przejdzmy do fabuły… Na początku poznajemy Austina- jednego z dwójki głównych bohaterów. Mężczyzna rozmyśla w barze o swojej przyszłości i ma wielką ochotę wyrwać się z miasta, w którym przebywa. Wtem widzi kobietę, która wygląda jakby uciekła sprzed ołtarza - w sukni ślubnej, upiętych włosach i makijażu. Savannah na początku niechętnie odpowiada na pytania, które zadawał jej Austin, lecz potem szybko ,,rozkręca się” i opowiada swoją historię jak się tu znalazła. Koniec końców oboje wyruszają w podróż po wszystkich stanach w Ameryce. Jednak nasuwa się zasadnicze pytanie - czy wybuchowy charakter Austina nie doprowadzi Savannah do szału? A może jednak dziewczyna stwierdzi, że jest to zły pomysł zabierając go ze sobą? Książki dzielimy na przeróżne kategorie. Jedni według przypisanych im gatunków, a drudzy wymyślają własne. I ja zdecydowanie zaliczam się do tej drugiej grupy. Ptaki były książką, która skłania do refleksji nad swoim życiem. Nawet krótkie dialogi pomiędzy bohaterami mogły być interpretowane na przeróżne sposoby. Trudno napisać taką książkę, więc jestem niezwykle dumna z Marty, że udało jej się stworzyć takie arcydzieło. Ja podzieliłam tą książkę na trzy części. Można powiedzieć, że na wstęp, rozwinięcie i zakończenie tak jak w rozprawce. Łatwiej było mi zrozumieć i bohaterów, i cały świat, który ich otaczał. Fabuła Ptaków rozkręcała się w normalnym tempie. Ani nie za szybkim, ani nie za wolnym. Oprócz ostatnich kilkudziesięciu stron. O. Mój. Boże. Chyba nigdy się nie przyzwyczaję do tego jak Marta potrafi zaskakiwać czytelników. Ile tam było emocji… Nie jestem w stanie tego opisać, ale uwierzcie mi na słowo 🙏. Podobała mi się postać Savannah. Ona dużo myśli. Nie chce, aby drugiemu człowiekowi stała się krzywda. Znalazłam w niej wiele cech, które i ja posiadam, więc myślę, że bym się z nią dogadała. Od początku wiedziałam, że Austin jest idealnym kandydatem na męża (I TO DOSŁOWNIE). On był totalnym przeciwieństwem Savannah. Energiczny, optymistyczny i romantyczny człowiek. Ale za takimi osobami zawsze kryje się druga strona, prawda? Tak też było w tym przypadku. Austin był dopełnieniem dla Savannah, a ona była dla niego. I to była jedna z przyczyn, dlaczego ich polubiłam. ,,Ptaki, które śpiewają nocą” to opowieść z dużą ilością wspomnień, śmiesznych i uczuciowych momentów, ale także tych co uderzą w was mocniej. Sprawią, że zatracicie się w swoich myślach, czy na pewno to co zrobiliście jest prawidłowe i nie krzywdzicie drugiego człowieka 🤍 

zaczytanaaaaaa Lis Oliwia