Recenzje
Addiction. O krok bliżej światła. Tom 2
Ocena 5/5 „Addicton. O krok bliżej światła" to drugi tom historii, który naprawdę zrobił na mnie duże wrażenie. Już od pierwszych stron wciągnęłam się w losy bohaterów i bardzo szybko chciałam dowiedzieć się, co wydarzy się dalej. To jedna z tych książek, które czyta się z ogromnym zaangażowaniem, bo emocje bohaterów są bardzo wyraźnie odczuwalne. Najbardziej spodobało mi się to, jak rozwija się relacja między Reiganem a Vedią. Oboje mają w sobie sporo trudnych doświadczeń i nie potrafią łatwo mówić o tym, co czują. Przez to ich relacja nie jest prosta ani oczywista. Z jednej strony widać między nimi bliskość, a z drugiej ciągle pojawia się dystans i niepewność. Dzięki temu cała historia wydaje się bardziej prawdziwa i emocjonalna. Podczas czytania wiele razy miałam wrażenie, że razem z bohaterami przeżywam ich rozterki i wątpliwości. Autorka świetnie buduje napięcie i sprawia, że chcemy poznać dalszy ciąg historii. Zakończenie było dla mnie bardzo satysfakcjonujące, choć bardzo szkoda było kończyć tę historię. To książka pełna emocji, niedopowiedzianych uczuć i powoli rozwijającej się relacji 🤍
Ku zmianie. 102 nawyki świadomego życia
Książka Ku zmianie. 102 nawyki świadomego życia autorstwa Anna Wendzikowska to publikacja, która nie próbuje udawać rewolucji - raczej spokojnie zaprasza do niej czytelnika. I może właśnie w tym tkwi jej siła. To nie jest poradnik, który narzuca jedną drogę ani nie zasypuje teorią. Zamiast tego dostajemy zbiór krótkich refleksji i prostych nawyków, które - choć na pierwszy rzut oka oczywiste - w codziennym pędzie często gdzieś nam umykają. Wendzikowska pisze lekko, momentami bardzo osobiście, dzięki czemu książka przypomina bardziej rozmowę niż wykład. Największą wartością tej pozycji jest jej „fragmentaryczność” - można otworzyć ją w dowolnym miejscu i znaleźć coś dla siebie. To książka na poranki, kiedy potrzebujemy delikatnego impulsu, i na wieczory, gdy chcemy się zatrzymać i pomyśleć, co tak naprawdę jest dla nas ważne. Czy wszystkie 102 nawyki zmienią życie? Pewnie nie. Ale kilka z nich może zostać z czytelnikiem na dłużej - a to już całkiem sporo. To książka dla tych, którzy nie szukają spektakularnych metamorfoz, lecz małych kroków prowadzących do większej uważności. I właśnie dlatego warto dać jej szansę.
Victor. Tylko moja
"Victor. Tylko moja" to drugi tom serii "Tylko moja" autorstwa Aleksandry Możejko, której pióro jest mi już dobrze znane. Z ogromną przyjemnością sięgam po jej kolejne książki, bo autorka ma dar tworzenia historii, które czyta się lekko, szybko i z ogromnym zaangażowaniem i dokładnie tak było tym razem. Ta opowieść wciągnęła mnie od pierwszej strony. Julia żyje w świecie pełnym przemocy i bólu. Nie marzy o normalności, bo jej rzeczywistość od dawna spowita jest cierpieniem i mrokiem. To dziewczyna, która każdego dnia próbuje po prostu przetrwać. Wspomnienia nie dają jej spokoju, a walka z własnymi demonami stała się codziennością. Victor Mikhailov to z kolei mężczyzna, którego imię wzbudza strach i respekt. Bezwzględny, zimny, nieprzewidywalny. Zawsze dostaje to, czego chce, i nie istnieje dla niego słowo „niemożliwe”. Nikt nie odważyłby się stanąć mu na drodze. A jednak wszystko zaczyna się zmieniać w chwili, gdy w jego życiu pojawia się Julia. Dziewczyna, która niespodziewanie staje się jego własnością. Zasady, którymi kierował się dotychczas Victor, zaczynają się chwiać, a on sam musi zmierzyć się z uczuciami, których nigdy wcześniej nie dopuszczał do głosu. Relacja między bohaterami jest pełna napięcia, emocji i wewnętrznych sprzeczności. Poznajemy ich lęki, pragnienia i wątpliwości. Towarzyszymy im w chwilach bólu, ale też tych, w których pojawia się nadzieja. Autorka świetnie pokazała, jak dwa zupełnie różne światy mogą się ze sobą zderzyć i jak bardzo mogą na siebie wpłynąć. Mimo ogromnych różnic coś nieustannie przyciąga ich do siebie. To napięcie czuć niemal na każdej stronie. Motyw mafii to jeden z tych elementów, które bardzo lubię w książkach i choć tutaj liczyłam na nieco mocniejsze, bardziej brutalne tło, historia i tak potrafiła mnie wciągnąć. Być może spodziewałam się odrobiny większej intensywności, ale nie zmienia to faktu, że emocjonalna warstwa tej opowieści została przedstawiona naprawdę dobrze. Autorka pokazuje, że nawet w świecie pełnym mroku można odnaleźć iskierkę światła. Bo każdy bez względu na przeszłość czy popełnione błędy zasługuje na miłość i szansę na coś więcej. Jeśli lubicie historie pełne silnych emocji, trudnych wyborów i bohaterów, którzy muszą zmierzyć się z własnymi demonami, ten tytuł zdecydowanie powinien znaleźć się na Waszej liście czytelniczej.
Dziewczyna Caleba
Ocena: 3/5⭐️ Brooke Ward, studentka Uniwersytetu Columbia, podejmuje decyzję, by zmienić uczelnię. Odtąd będzie się uczyć w Bostonie, co bardzo nie podoba się jej ojcu Zachary’em u. Dziewczyna zwykle mu się nie sprzeciwia, jednak tym razem stawia na swoim - nie chce zostać w Nowym Jorku i patrzeć, jak jej matka powoli stacza się w otchłań alkoholizmu. Nie chce też wciąż wracać wspomnieniami do wydarzeń sprzed trzech lat, w wyniku których życie stracił Caleb Black - jej bratnia dusza. Wbrew sobie Brooklyn zgadza się odwiedzić ojca i jego narzeczoną. Naprzeciw ich domu mieszkał Caleb. Jego matka, Valerie, założyła fundację, która finansuje stypendia sportowe dla zdolnych uczniów. Takie stypendium hokejowe otrzymał kiedyś zmarły syn Valerie. Lepszy z jej synów. Doprawdy to ironia losu, że jej i Brooke odebrano właśnie Caleba, podczas gdy jego starszy brat, Colton, pozostał wśród żywych... Książkę męczyłam kilka wieczorów, mimo że jest krótka - ma niespełna 300 stron. Poznajemy perspektywę Brooke jak i Coltona - narracja jest pierwszoosobowa. Styl pisania autorki jest okej. Słyszałam, że jest to debiut autorki - jak na debiut, jest to dobra książka. Jednak czegoś brakuje. Głównym tematem jest strata jaką ponieśli bohaterowie - Colton stracił barta, a Brooke przyjaciela. Oboje mają ciężkie relacje z rodzicami - i to akurat jest spójnie opisane. Razem jadą w podróż i próbują sobie poradzić ze stratą. Jest tylko jedna rzecz, której mi tutaj brakowało. Powinno być więcej rozdziałów z przeszłości. Nie wiemy, co łączyło Brooke z Calebem i Coltonem. Brooke jest niby „dziewczyną Caleba”, a jednak miała chwilę z Coltonem. O Calebie też mało wiemy - na koniec dowiadujemy się jak zginął. Osobiście dodałabym tutaj kilka rozdziałów retrospekcji - bardzo ich tutaj brakuje. Myślę, że pomogłoby to się bardziej zaangażować w fabułę. Fajnym rozwiązaniem też byłaby książka z wydarzeniami sprzed lat! Czegoś mi brakuje, ale jest to jednak ciekawa i warta uwagi książka ❤️
Samoregulacja w praktyce. Jak opanować własne emocje i wspierać rozwój emocjonalny dziecka
Stała obecność technologii, szybkie tempo życia i rosnąca liczba oczekiwań sprawiają, że zarówno dorośli, jak i dzieci funkcjonują w stanie permanentnego napięcia. Natalia Fedan w książce „Samoregulacja w praktyce” pokazuje, że fundamentem zdrowego funkcjonowania jest umiejętność świadomego regulowania własnych stanów emocjonalnych. Choć pojęcie samoregulacji bywa często utożsamiane z samokontrolą, autorka wyraźnie podkreśla różnicę między tymi zjawiskami. Samokontrola zakłada powstrzymywanie reakcji i podporządkowanie się określonym normom, natomiast samoregulacja polega na rozumieniu źródeł napięcia oraz łagodnym przywracaniu organizmu do stanu równowagi. Autorka odwołuje się do założeń podejścia Self-Reg oraz do wiedzy z zakresu neurofizjologii, pokazując, w jaki sposób stres, pobudzenie układu nerwowego i środowisko wpływają na zachowanie dzieci i dorosłych. Autorka proponuje schemat pracy z emocjami określony akronimem ZUZA: zrozumienie, ukojenie, zadbanie oraz adaptacja. Model stanowi punkt wyjścia do refleksji nad własnymi reakcjami oraz sposobem wspierania dzieci w momentach przeciążenia emocjonalnego. Zachowania często interpretowane jako nieposłuszeństwo czy brak dyscypliny bywają w rzeczywistości sygnałem przeciążonego układu nerwowego. Autorka proponuje zestaw ćwiczeń i pytań pomagających stopniowo budować zdolność samoregulacji w czterech obszarach: ciele, emocjach, umyśle i relacjach. Czytelnik otrzymuje zaproszenie do procesu uważnego przyglądania się własnym reakcjom, a także do budowania większej łagodności wobec siebie i innych. „Samoregulacja w praktyce” pokazuje, że zdolność rozumienia własnego stresu i powracania do równowagi jest kompetencją, która wpływa na jakości relacji, podejmowanych decyzji oraz codziennego dobrostanu. Publikacja Natalii Fedan przypomina, że wspieranie rozwoju emocjonalnego dziecka zaczyna się od uważności na własne doświadczenia i od budowania stabilności wewnętrznej dorosłego.