Recenzje
Dziewczyna Caleba
Jak tam po weekendzie, wypoczęci? Gotowi na nowy tydzień?😁 . . . "Dziewczyna Caleba" - nie powiem... najpierw urzekła mnie okładka, później opis... i zdecydowałam, że chcę poznać historię Brooke i Coltona. . No i jak było? Czy środek był równie mocno interesujący jak ten motyl? . . Otóż... Był, bo książka zawierała trudne treści jak strata bliskiej osoby i radzenie sobie później... było o walce z używkami... o trudnych relacjach z rodzicami... Ale nie chłonęłam jej tak jakbym chciała. Nie potrafiłam wczuć się w relacje Brooke i Coltona, bo dziewczyna opłakiwała swojego chłopaka, a zarazem najlepszego przyjaciela (brata Coltona)... a z drugiej jak sie okazuje... chyba kochała bardziej kogoś innego 🤷♀️ . A jednak zdecydowała się porzucić studia i wyruszyć w podróż. Chciała zrealizować wszystkie punkty na liście Caleba... I kto jej w tym towarzyszył? Colton. . Książka naprawdę nie była zła. Zawierała mnóstwo emocji... ale ja ich nie poczułam... po prostu. Nie było tego "czegoś". . Bardzo tego żałuję, że tak wyszło, ale czasami po prostu tak bywa. Może to nie był mój czas na tę lekturę? Może sięgnę po nią za jakiś czas jeszcze raz...🧡 . . Autorce gratuluję debiutu! Pisz dalej🧡 i spełniaj marzenia! . . A Was zachęcam by sięgnąć i samemu wyrobić sobie opinie :)
Dziennik Nel
Jeśli jesteście fanami filmu „piepzyc Mickiewicza” to ta książka będzie dla was idealna! Poznajemy tutaj głębiej 𝐍𝐞𝐥, jej całą historię, są również fajne smaczki, których nie było w filmie. Jest to świetne dopełnienie! Główna bohaterka opisuje swoje życie, relację z innymi oraz swoje problemy. W książce poruszane są tematy dorastania, pierwszych uczuć, przyjaźni, a także smutku, niezrozumienia i używek. 𝐍𝐞𝐥 nie jest idealna i właśnie to pokazuje, swoje błędy. Przez to staje się bardziej autentyczna, a czytelnik może z łatwością się z nią utożsamić. Autorka podkreśla, że dorastanie nie jest łatwe, a każdy z nas może czasami czuć się samotny. Dziennik czytało mi się bardzo szybko i przyjemnie. Zauważyłam jednak kilka rzeczy, które mnie irytowały podczas lektury, na przykład powtórzenia. Warto również wspomnieć, że książka zawiera fragmenty pamiętnika 𝐍𝐞𝐥, które są napisane ręczną czcionką, co nadaje jej realizmu. Podsumowując, to idealna pozycja zarówno dla tych, którzy już oglądali film i chcą dowiedzieć się więcej o 𝐍𝐞𝐥, jak i dla tych, którzy go jeszcze nie widzieli!
Do wesela się zagoi
Książka „Prędzej piekło zamarznie” tak bardzo mi się spodobała, że jak tylko zobaczyłam „Do wesela się zagoi”, musiałam od razu przeczytać i ją 😍 Już od pierwszej strony polubiłam Sutton. Emanowała bardzo pozytywną energią, była zabawna i wyjątkowo pomocna. Chociaż jej życie od jakiegoś czasu nie wygląda zbyt pięknie, ona walczy o dobro swojej siostrzenicy, którą zaadoptowała. Stara się, by mała Susie jak najmniej odczuwała brak matki i aby dziewczynka dorastała w kochającym domu. Nie jest łatwo. Kłopoty finansowe, brak możliwości zatrudnienia na pełen etat, choroba Susie, skomplikowane relacje z rodzicami i strach przed tym, że nie podoła opiece nad małą… Tak, Sutton wie, czym jest trudne życie… A do tego wszystkiego dołącza jeszcze gburowaty mężczyzna, którego Sutton przypadkowo poznała dzięki… szarlotce 😂 Ojj tak… Hugh Holloway to całkowite przeciwieństwo chaotycznej Sutton. Jest cichy, zdystansowany i raczej unika wychodzenia na pierwszy plan. Jego życie jest wypełnione planowaniem i… tabelami z Exela. Dlatego wizja współpracy z Sutton brzmi dla niego jak największy koszmar. Jednak musi się poświęcić i zwiększyć z tym przerażającym problemem, w końcu oboje zostali wybrani na świadków, na ślubie swoich najlepszych przyjaciół - Mari i Sainta. To będzie ciężka przeprawa, zwłaszcza że Sutton ciągle zapomina o fakturach i uzupełnianiu Exela 😂 Ale jakimś dziwnym trafem, spotkanie z tą kobietą oraz jej siostrzenicą, nie potrafi wyjść z głowy Hugh. Ciągle wraca do nich myślami, chociaż jest to dla niego niepojęte. W końcu różnice między nimi są kolosalne. Ale czy to nie tak, że przeciwieństwa się przyciągają? Ojj jak ja się dobrze bawiłam przy tej książce 😍Tu po prostu nie da się nie lubić głównych bohaterów. A motyw Grumpy x Sunshine poprowadzony jest bardzo dobrze. „Do wesela się zagoi” to nie tylko książka o miłości, ale też o trudnych samotnego macierzyństwa i mierzeniu się z wieloma przeciwnościami losu. Pojawia się tu wiele wątków pobocznych, które tylko jeszcze bardziej zachęcają do czytania. Pojawiają się też zabawne momenty, parę gorących scen, ale również tych, które łamią serce. Tak żeby nie było za kolorowo. Ale to są właśnie najlepsze książki. A tą oraz jej poprzedniczkę mogę polecić z czystym sercem 😍❤
Ciało wie lepiej. Przewodnik po nowoczesnej nauce o odporności
Otaczają nas wirusy, bakterie i grzyby — są obecne w powietrzu, na przedmiotach, na naszej skórze. Towarzyszą nam nieustannie, a jednak na co dzień rzadko o nich myślimy. Dopiero choroba przywraca je naszej uwadze, często pchając nas w kierunku drugiej skrajności: przekonania, że należy za wszelką cenę wyeliminować je z otoczenia. Tymczasem książka „Ciało wie lepiej. Przewodnik po nowoczesnej nauce o odporności” autorstwa Johna Trowsdale proponuje spojrzenie bardziej wyważone i osadzone w wiedzy naukowej, przypominając, że relacja człowieka z mikroorganizmami jest znacznie bardziej złożona i niekoniecznie są one złe. Autor, emerytowany profesor Uniwersytetu Cambridge kierujący tam przez lata Wydziałem Immunologii podejmuje się trudnego zadania — wyjaśnienia zasad działania układu odpornościowego w sposób przystępny, ale jednocześnie bez nadmiernych uproszczeń. Pokazuje, że nie jest to jedynie mechaniczna bariera chroniąca przed zagrożeniami, lecz rozbudowany, dynamiczny system, który uczy się, reaguje i dostosowuje. Organizm nie funkcjonuje tu jako element większej całości, w której kontakt z drobnoustrojami odgrywa istotną rolę. Narracja prowadzona jest stopniowo — od podstawowych pojęć, takich jak rozróżnienie odporności wrodzonej i nabytej, aż po bardziej złożone zagadnienia, w tym choroby autoimmunologiczne czy wpływ stylu życia na funkcjonowanie układu immunologicznego. Szczególną wartością książki jest to, że nie zatrzymuje się ona na poziomie czysto biologicznym. Autor pokazuje szerszy kontekst: znaczenie środowiska, starzenia się organizmu, a także konsekwencje współczesnych nawyków, które często pozostają w sprzeczności z naturalnym rytmem życia. Wspomina również o tym, jak przez lata ewoluowała nasza wiedza o wirusach, bakteriach i grzybach. Tym samym w dwóch częściach książki zawarta została wiedza o układzie odpornościowym wystarczająca, by zrozumieć jego działanie, zachwycić się jego złożonością i mądrością, a także dowiedzieć się, w jaki sposób różne czynniki wpływają na jego osłabienie, a także jak temu przeciwdziałać (albo kiedy powstrzymać się od działania). Istotnym elementem tej publikacji jest krytyczne podejście do popularnych przekonań na temat odporności. W czasach, gdy pojęcie jej „wzmacniania” bywa nadużywane, książka przywraca właściwe proporcje. Układ immunologiczny nie jest prostym mechanizmem, który można bezrefleksyjnie pobudzać — jego prawidłowe działanie opiera się na równowadze. Nadmierna ingerencja, nawet w dobrej wierze, może prowadzić do zaburzeń zamiast poprawy zdrowia. Autor w swoim fascynującym „wykładzie” nie ogranicza się wyłącznie do człowieka, lecz odnosi się również do świata przyrody jako całości. To podejście pozwala lepiej zrozumieć, że mechanizmy odpornościowe są wynikiem długiego procesu ewolucji, a nie czymś, co można dowolnie modyfikować bez konsekwencji. W ten sposób książka wpisuje się w bardziej tradycyjne myślenie o zdrowiu — jako stanie harmonii, a nie nieustannej walki z otoczeniem. Choć niektóre fragmenty wymagają skupienia, zwłaszcza tam, gdzie pojawiają się bardziej szczegółowe wyjaśnienia procesów zachodzących na poziomie komórkowym, nie jest to wada, lecz dowód rzetelności autora. Zamiast upraszczać zagadnienia do granic banalności, pozostawia czytelnikowi przestrzeń do głębszego zrozumienia. Dlatego też książka adresowana jest zarówno do laika, który do tej pory miał nikłą świadomość działania układu odpornościowego, jak i do profesjonalistów - lekarzy, pielęgniarek, dla których co prawda niektóre rzeczy będą oczywiste, ale dzięki lekturze zyskają oni holistyczne spojrzenie na działanie tego jednego z bardziej fascynujących ludzkich układów. W efekcie powstaje książka, która nie tylko dostarcza wiedzy, ale również skłania do refleksji nad własnym podejściem do zdrowia. To nie jest poradnik obiecujący szybkie rezultaty, lecz raczej opowieść o tym, jak funkcjonuje organizm i dlaczego warto zaufać jego naturalnym mechanizmom. W świecie pełnym szybkich rozwiązań, taka perspektywa wydaje się szczególnie cenna.
Trening uczuć. Ranczo Srebrzyste Sosny #2
🤠 TRENING UCZUĆ - PAISLEY HOPE Ranczo, konie, gbur z emocjonalnym bagażem i bohaterka, która nie zamierza się nikomu podporządkowywać. Do tego chemia, która z czasem zaczyna iskrzyć coraz mocniej… i robi się naprawdę gorąco. 📚O CO CHODZI Ivy przyjeżdża na ranczo Srebrzyste Sosny, żeby zacząć wszystko od nowa i robić to, co kocha najbardziej - trenować konie. Jej nowym szefem jest Wade - mruk, który zdecydowanie nie wpuszcza ludzi do swojego świata. Wspólna praca, napięcie i emocje, których oboje próbują nie zauważać… wiadomo, dokąd to prowadzi. 🤠BOHATEROWIE & RELACJE Wade - facet po rozwodzie i rodzinnych dramach. Jest mrukliwy, uparty i ma emocjonalny zasięg łyżeczki do herbaty. I wtedy wjeżdża ona: Ivy - uparta, silna i zdecydowanie nie z tych, które potulnie wykonują polecenia. On chce świętego spokoju, ona chce mu udowodnić, że nie pozjadał wszystkich rozumów. Ich relacja to klasyczne grumpy x sunshine. Między nimi jest wyraźna chemia, które naprawdę robi robotę, choć sama dynamika relacji bywa chwilami dość schematyczna. To jednak jeden z tych przypadków, gdzie schemat działa - bo emocje i przyciąganie między bohaterami są na tyle wyczuwalne, że łatwo się w to wkręcić. 🐎KLIMAT & EMOCJE Historia ma tempo romantycznego serialu: trochę dramy, trochę czułości, trochę momentów „powiedz to w końcu na głos”. Kiedy napięcie w końcu eksploduje... robi się naprawdę gorąco! Sceny spice są tak obrazowe, że gwarantują soczysty rumieniec. Od połowy książki autorka już się nie oszczędza - jest ich sporo i są bardzo dosadne. Mała rada: nie czytajcie jej w autobusie, chyba że w środku lata - wtedy zawsze możecie zrzucić wypieki na niedziałającą klimatyzację. 😅 🎯DLA KOGO Jeśli lubicie kowbojskie romanse w stylu Elsie Silver - z ranczem, napięciem między bohaterami i sporą dawką pikanterii - to jest zdecydowanie książka dla Was. 🏆WERDYKT Lekki, wciągający romans z kowbojskim klimatem i sporą dawką spice. Idealny, kiedy macie ochotę na historię z napięciem, emocjami i bohaterami, którzy długo udają, że absolutnie nic między nimi nie ma.