ODBIERZ TWÓJ BONUS :: »

Obietnice pod gwiazdami

💙„Obietnice pod gwiazdami”💙  Sławek Ćwichuła | Young Adult | ocena: 3,5/5⭐ wydawnictwo: BeYa kategoria wiekowa: 14+ „Obietnice pod gwiazdami” to historia z bardzo wyraźnym letnim klimatem 🌙✨, który od razu daje się poczuć. Obóz skautowy nad jeziorem 🏕🌊, las dookoła 🌲🌲 i wieczory spędzane pod rozgwieżdżonym niebem 🌌 tworzą naprawdę wyjątkową atmosferę. Bardzo spodobał mi się właśnie motyw skautingu 🏕, bo szczerze mówiąc, nie miałam wcześniej okazji czytać książki osadzonej w takim klimacie. To coś świeżego i ciekawego. Ogniska 🔥, życie w naturze 🌿, relacje budowane w trochę innych warunkach niż na co dzień. Ten element zdecydowanie wyróżnia tę historię i dodaje jej uroku na tle innych młodzieżówek. Najbardziej polubiłam główną bohaterkę, czyli Amy. Jest bardzo naturalna i łatwo ją polubić. Ma w sobie coś autentycznego i takiego przyciągającego. Dodatkowo totalnie się z nią utożsamiłam przez jej miłość do Olivia Rodrigo 🎧💙, co było dla mnie naprawdę miłym akcentem. Polubiłam też Trixie 🤭. Pomimo jej charakterku jest szalona, energiczna i wnosi do historii dużo życia 🌟. Muszę też przyznać, że największym plusem tej książki jest jej vibe 🌌, bo naprawdę go pokochałam. Ten naturalny klimat lasu 🌲, jeziora 🌊, wieczorów pod gwiazdami ✨🌙 i całego obozowego życia 🏕🔥 jest po prostu cudny i bardzo podkreśla wyjątkowość tej książki! To coś świeżego i innego, bo wcześniej nie czytałam książki osadzonej w takim skautingowym, leśnym klimacie 🌿🌲. Cały pomysł na historię uważam za bardzo oryginalny i zdecydowanie przyciągający uwagę 🌟. Niestety, mimo że klimat totalnie mnie kupił, sama fabuła i styl pisania autora nie do końca do mnie przemówiły na tyle, żebym mogła ocenić tę książkę na 5/5. Zwyczajnie nie poczułam tego czegoś. Mimo to uważam, że „Obietnice pod gwiazdami” mają w sobie coś wyjątkowego ✨ i na pewno znajdą swoich odbiorców, szczególnie wśród osób, które kochają letnie 🌙, klimatyczne historie osadzone blisko natury 🌲🌊. Ocena końcowa: 3,5/5⭐

slowemzakleta Lisiakiewicz Maria

Bliskość

Często oddalamy się od siebie bardziej, niż jesteśmy skłonni przyznać. W codziennym funkcjonowaniu uruchamiamy mechanizmy obronne — wycofanie, racjonalizację, projekcję — które mają nas chronić, ale w praktyce pogłębiają dystans. W relacjach zaczynamy reagować nie na realnego człowieka, lecz na własne lęki i interpretacje: widzimy zagrożenie tam, gdzie pojawia się potrzeba bliskości, odbieramy krytykę tam, gdzie ktoś próbuje się odsłonić. W efekcie relacja przestaje być przestrzenią wsparcia, a staje się układem napięć, w którym dominują kontrola, unikanie i obrona własnego obrazu siebie. Zamiast dialogu pojawia się milczenie lub eskalacja konfliktu, zamiast ciekawości — sztywne trzymanie się własnych racji. W tym kontekście książka „Bliskość” Aliny Adamowicz, opublikowana nakładem Wydawnictwa Sensus, jest próbą uporządkowania tych procesów i pokazania, jak wrócić do autentycznego kontaktu ze sobą. Autorka - psycholożka, specjalistka psychotraumatologii i neuropsychologii nie operuje abstrakcyjnymi teoriami, lecz odwołuje się do konkretnych zjawisk psychologicznych obecnych w codziennych relacjach. Jej narracja jest osadzona w doświadczeniu i skupiona na tym, co realnie dzieje się nie tylko w kontaktach między ludźmi, ale przede wszystkim ze sobą. Opisuje bliskość nie jako stan emocjonalnego komfortu, lecz jako proces wymagający regulacji emocji, świadomości własnych reakcji i gotowości do konfrontacji z dyskomfortem. Podkreśla, że budowanie relacji oznacza rezygnację z części kontroli i zgodę na niepewność, co dla wielu osób jest jednym z głównych źródeł oporu. Zauważa również, że często to my sami jesteśmy swoim największym wrogiem i podkreśla, że zasługujemy na to, by być kochani, by być widziani i słyszani - również przez samych siebie. Największą siłą tej książki jest jej wymiar praktyczny. Adamowicz przekłada ogólne pojęcia na konkretne umiejętności: uczy aktywnego słuchania, rozpoznawania własnych reakcji obronnych, nazywania emocji, a także komunikowania się ze sobą, wsłuchiwania się we własne potrzeby. Pokazuje, jak zadbać o siebie, a nawet - jak poznać, kim naprawdę jesteśmy w gąszczu oczekiwań i masek, jakie zakładamy. Istotnym wątkiem jest także praca z własnymi schematami. Adamowicz zachęca do identyfikowania utrwalonych wzorców reagowania — np. unikania bliskości, nadmiernej kontroli czy potrzeby ciągłego potwierdzania własnej wartości — które często mają swoje źródło w wcześniejszych doświadczeniach. Pokazuje, jak te schematy wpływają na aktualne relacje i jak można je stopniowo modyfikować poprzez świadome działanie. Autorka wskazuje nam również drogę do samoakceptacji i samowspółczucia, na którą możemy wkroczyć w każdej chwili. Język książki pozostaje przystępny, ale jednocześnie precyzyjny. Autorka unika uproszczeń, nie banalizuje problemów, a jednocześnie nie przeciąża czytelnika nadmiarem terminologii. Dzięki temu jej wskazówki są możliwe do zastosowania w praktyce, bez konieczności specjalistycznego przygotowania. „Bliskość” nie oferuje szybkich rozwiązań ani gotowych schematów postępowania. Zamiast tego proponuje realistyczne podejście do zmiany jako procesu, który wymaga świadomości, pracy i gotowości do zmiany własnych nawyków. A przede wszystkim do zmiany sposobu, w jaki traktujemy siebie. To książka, która nie tyle inspiruje, co porządkuje i konkretyzuje — pokazuje, co dokładnie robić, by nasza relacja z samym sobą mogła się rozwijać. Mimo iż książka adresowana jest do kobiet, to przeczytać ją mogą wszyscy, którzy zmagają się z niskim poczuciem własnej wartości, którzy traktują siebie lekceważąco, poniżająco, którzy przestali rozpoznawać w lustrze swoją twarz. Tym samym otrzymujemy lekturę o wyraźnie praktycznym charakterze, która może pełnić funkcję narzędzia do pracy nad sobą i postrzeganiem samego siebie. Nie narzuca rozwiązań, lecz dostarcza ram, w których czytelnik może samodzielnie analizować swoje zachowania i wprowadzać zmiany. A to właśnie ta zdolność do świadomego działania okazuje się kluczowa dla budowania trwałej bliskości ze sobą i ...miłości do siebie.

QulturaSlowa Justyna Gul

Dziennik Nel

Jeśli jesteście fanami filmu „piepzyc Mickiewicza” to ta książka będzie dla was idealna! Poznajemy tutaj głębiej 𝐍𝐞𝐥, jej całą historię, są również fajne smaczki, których nie było w filmie. Jest to świetne dopełnienie! Główna bohaterka opisuje swoje życie, relację z innymi oraz swoje problemy. W książce poruszane są tematy dorastania, pierwszych uczuć, przyjaźni, a także smutku, niezrozumienia i używek. 𝐍𝐞𝐥 nie jest idealna i właśnie to pokazuje, swoje błędy. Przez to staje się bardziej autentyczna, a czytelnik może z łatwością się z nią utożsamić. Autorka podkreśla, że dorastanie nie jest łatwe, a każdy z nas może czasami czuć się samotny. Dziennik czytało mi się bardzo szybko i przyjemnie. Zauważyłam jednak kilka rzeczy, które mnie irytowały podczas lektury, na przykład powtórzenia. Warto również wspomnieć, że książka zawiera fragmenty pamiętnika 𝐍𝐞𝐥, które są napisane ręczną czcionką, co nadaje jej realizmu. Podsumowując, to idealna pozycja zarówno dla tych, którzy już oglądali film i chcą dowiedzieć się więcej o 𝐍𝐞𝐥, jak i dla tych, którzy go jeszcze nie widzieli!

zaczytanamartix Morka Martyna

Randka z szefem. Garnitury Seattle #3

„Sposób w jaki rzuca te seksualne podteksty, wywołuje u mnie opad szczęki.” Jeśli szukasz lektury, która przeniesie was z deszczowego biura prosto na rajskie Hawaje, a potem wrzuci w sam środek korporacyjnych gierek to zapraszam na „Randka z szefem”. Ta lekka, romantyczna komedia omyłek z nutą egzotyki i biurowego romansu, której akcja rozpoczyna się na malowniczej wyspie Lanai. Przypadkowe spotkanie w luksusowym apartamencie i niezręczna sytuacja w łazience rozpoczynają tę serię zdarzeń, które buduje napięcie, łącząc przypadek, nieporozumienie i zabawne sytuacje z silną chemią między Brockiem a Piper. Brock Winthrope, z pozoru nieprzystępny i surowy prezes, odkrywa przed nami swoje bardziej ludzkie oblicze, gdy musi stawić czoła nieoczekiwanej krytyce, własnym uczuciom i pewnej bardzo energetycznej influencerce. Piper Renee wniesie powiew świeżości i humoru. Jej perspektywa pozwala spojrzeć na luksusowy świat hoteli oczami osoby, która z jednej strony musi oceniać, a z drugiej nie potrafi oprzeć się fascynacji Brockiem. Wspólna przygoda po rajskiej wyspie nie jest tylko ucieczką od codzienności, ale okazją do zbliżenia się i poznania siebie nawzajem. Ale to była tylko pierwsza część tej historii, a druga rozpoczęła się, gdy ona stała się jego pracownicą, a on jej szefem. Tylko to, co miało się zakończyć na Lanai, właśnie dostało swoją drugą szansę. Tylko będąc na szczycie można mieć wielu wrogów, a Brock ma takiego, który właśnie postanowił zrobić wszystko, by go zniszczyć. Czy mu się to uda? Autorka mistrzowsko gra na emocjach czytelnika, prowadząc bohaterów od romantycznych uniesień po rozstanie i ponowne spotkanie w Seattle. Ich relacja staje się dla nich wyzwaniem. Historia Brock’a i Piper pokazuje, że czasem warto dać się ponieść uczuciom i pozwolić losowi działać. Nie da się zaprzeczyć, że chemia między nimi jest wyczuwalna. Dialogi są lekkie, momentami zabawne, tempo akcji jest dobre i znajdą się tu również pikantne momenty. Czyta się ją naprawdę szybko, ale bez jakiś wielki fajerwerków. Niekiedy przypadek może odmienić życie, a przeznaczenie nie zawsze jest tym, z czym da się wygrać.

historie_budzące_namiętność Skoczylas Katarzyna

Victor. Tylko moja

🖤🧩 RECENZJA 🧩🖤 Cześć, kochani dziś przychodzę do was z drugim tomem z cyklu „tylko moja”, a jest nią „Victor” autorstwa Aleksandry Możejko, która wciąga w emocjonalny wir namiętności i niebezpieczeństwa. W tym tomie autorka ponownie udowadnia, że potrafi tworzyć napiętą atmosferę, która nie pozwala na chwilę wytchnienia. Główna bohaterka, Julia, to postać, która przeszła bardzo dużo w swoim życiu. Jej przeszłość, pełna bólu i traumy, sprawia, że od razu współczuje jej losowi. Autorka świetnie oddaje jej wewnętrzne zmagania i walkę o przetrwanie w świecie, który zdaje się być dla niej niebezpieczny. Jej relacja z Victorem staje się kluczowym elementem fabuły, a ich życie jest pełne napięcia i niepewności. Postać Julii bardzo byłam ciekawa i z każdym kolejnym rozdziałem podobała mi się jej osoba. Strata bliskiej osoby to, z czym musiała, się zmierzyć było to okropne i bolesne przeżycie dla niej. Czy pomimo cierpienia Julia stanie na nogi i zacznie żyć na nowo? Czy będzie umieć zapomnieć o miłości, którą utraciła na zawsze? Czy stanie się zgubą dla Victora? Jak Julia poradzi sobie z demonami, z przeszłości? W obecności Victora Jula zaczyna czuć się bezpieczna i ważna. Dzięki niemu wróciła ponownie do swojej pasji do malarstwa, które kiedyś kochała. Jednak nie wszystko jest takie piękne i idealne, na jakie wygląda. Przychodzi moment, że wszystko ponownie w życiu Julii wywraca się do góry nogami i traci sens. Czy dziewczyna będzie w niebezpieczeństwie? Czy zaufa Victorowi ponownie? Czy będzie w końcu szczęśliwa? Czy pokocha Victora mimo wszystko? Tego się dowiecie, czytając. Victor Mikhailov, z kolei, to typowy bohater o mrocznej naturze. Jego bezwzględność kontrastuje z wrażliwością Julii. To mężczyzna, który przez większość życia budował mur wokół siebie, a zderzenie z Julią sprawia, że zaczyna dostrzegać świat na nowo. Ich dynamika jest fascynująca i pełna zaskakujących zwrotów akcji. Jula szybko staje się światłem w jego mroku i kobietą, dla której zrobi, wiele nawet zabije, czy spali świat, w którym się otacza, aby tylko ona była bezpieczna i została przy nim już na zawsze. Odkąd ją spotkał, na swojej drodze już nie wyobraża sobie życia bez tej kobiety, która zawróciła mu w głowie. Czy Victor zburzy mur wokół siebie? Czy Jula to ta idealna kobieta? Czy poświęci wszystko dla kobiety, która rozświetliła jego mroczne życie? Osoba Victora to typowa postać rycerza, który ratuje swoją księżniczkę. Aleksandra Możejko umiejętnie łączy wątki romantyczne z elementami dramatu, co sprawia, że książka jest nie tylko historią miłosną, ale także opowieścią o walce z przeznaczeniem. Styl autorki bardzo lubię, jest płynny i lekki, a dialogi naturalne, co ułatwia zanurzenie się w fabułę. Uwielbiałam, kiedy autorka mnie zaskakuje, a tutaj dokonała tego kilkukrotnie. Z wielką ciekawością śledziłam losy Julii i Victora, a chemia, która była między nimi była wyczuwalna już od pierwszego ich spotkania. „Victor. Tylko moja” to książka dla tych, którzy lubią emocjonalne opowieści z nutą niebezpieczeństwa. Książka skłania do refleksji nad miłością i zaufaniem. Aleksandra Możejko po raz kolejny dostarczyła mi mocnych wrażeń. Polecam przeczytać. ❤️ ⭐ 9/10 

zdrowe.zycie.czyta Pondel Beata