Recenzje
Frenemy. Przyjaciel czy wróg?
cena: 4,5/5 Frenemy to książka, do której nie miałam żadnych oczekiwań. Chciałam ją zrecenzować bo spodobał mi się tytuł i okładka, ale nic wcześniej o niej nie słyszałam. Opis może trochę sugerować, że jest to dość oklepana fabuła, ale uwaga.. tak totalnie nie jest!! — ˗ˋ ୨୧ ˊ˗ — W książce ujęte są różne tematy: porównywanie się do innych, poczucie odrzucenia, walka o marzenia czy rozwód rodziców. — ˗ˋ ୨୧ ˊ˗ — Choć bardzo polubiłam postać Eriki, to i tak pierwsze miejsce zajmuje Chase. Cudownie wykreowany bohater, na początku pokazany jako zły chłopak, młody przestępca, który zasługuje na wydalenie ze szkoły. Jednak jak się potem okazuje, to kochana postać, skrywa wiele tajemnic, trudno o jego zaufanie. — ˗ˋ ୨୧ ˊ˗ — Cały wątek romantyczny rozgrywa się w odpowiednim tempie i jest idealnie połączony z innymi wątkami💕A wam, naprawdę polecam tę historię! Lekka i przyjemna, nawet na jeden wieczór🤭
Frenemy. Przyjaciel czy wróg?
Frenemy Przyjaciel czy wróg? Lauren Price Objęłabym tę książkę definicją idealnej młodzieżówki. Nie tylko ze względu na to, że najlepiej odnajdą się przy niej czytelnicy w okolicy sugerowanego wieku [16+]. Gdy mówię, że mam ochotę oderwać się od rzeczywistości, poszczerzyć się jak głupia do sera, pośmiać, poskręcać z zażenowania nad niektórymi dialogami i decyzjami, a po chwili popłakać w obawie, że tego typu urocza historia prawdopodobnie nigdy mnie nie spotka - mam dokładnie ten typ historii, jaki zaprezentowała nam Price. Zaczynając od interesującego zamysłu na fabułę, przechodząc przez ciekawe, ciepłe - choć nie zawsze dobrze rozwinięte - wątki poboczne i kończąc w idealnym miejscu. Humor autorki wypełnia książkę po brzegi, jest rozbrajająco nastoletni, pełen przekomarzanek, docinek i sarkazmu. Nie zabrakło momentów, przy których zaciskałam usta i udawałam, że nie miały miejsca - jednak czy to nie jest jeden z istotniejszych składników kiczowatych romansów? Zakochałam się w bohaterach. Jestem ogromną fanką grupek nastoletnich przyjaciół, a ta tutaj składała się z mieszanki postaci o intrygujących charakterach. Napotykamy tu mniejsze i większe rozterki, nie uważam jednak, by były one poprowadzone na tyle głęboko, by osiąść na sercu; są raczej dodatkiem niż głównym nurtem. Autorka podkreśla ideę relacji, wspomina rodzinne relacje i kwestię rywalizacji czy poczucia porzucenia; jest to jednak podjęte w dość lekki sposób. Pochłonęłam tę historię praktycznie na raz, świetnie się bawiłam i bardzo polecam każdemu, kto potrzebuje oderwania się od własnego życia i zatonięcia w szkolnych miłostkach.
Redemption of Sins
Hej! Dzisiaj przychodzę do was z recenzją już trzeciego tomu Cup of coffee, powoli odchodzimy od hokeja, bo ten tom skupi się na wolontariuszce i żołnierzu! Redemption of sins opowiada o drugiej szansie, stracie i radzeniu sobie po niej. To niesamowita historia, która ruszyła moje serce już od pierwszych stron. Strata, którą doświadczył Killian już na pierwszych stronach mnie zmiażdżyło. Za to Kiara: główna bohaterka to pozytywna postać, mimo wielu trudnych sytuacji, których doświadczyła. Fabuła książki rozwija się powoli, bohaterowie na nowo próbują sobie zaufać, a Killian zdziera każdą barierę, która Kaira przez lata budowała. Po drodze na jaw wychodzą sekrety, o których Killian nawet by nie pomyślał. Jednak dzięki nim ta dwójka zbliża się do siebie jeszcze bardziej. Przyjdą ciężkie czasy, które przetrwają dzięki miłości. A czy Killian spełni swoje obietnice, to już sami musicie odkryć!
Redemption of Sins
Lubicie motyw drugiej szansy? Może sięgacie po książki, w których to on zakochuje się pierwszy? Może macie ochotę na romans z żołnierzem w roli głównej? Kolejną z historii z uniwersum Cup of coffee? A może lubicie książki z wątkiem sensacyjnym, gdzie oprócz romansu, bohaterowie próbują dojść do prawdy? Lubicie historie pisane z dwóch perspektyw? Jeśli choć raz odpowiedzieliście na któreś z pytań „TAK" to koniecznie musicie sięgnąć po „Redemption of sins"! Jeśli czytaliście już którąś z poprzednich książek Lori wiecie, że podczas czytania nie będzie nawet jednego nudniejszego momentu, bo tutaj cały czas coś się dzieje, i w ROS oprócz ponownego rozwijania się relacji Klary i Killiana, nasi bohaterowie chcą odkryć pewną tajemnicę, nie będę zdradzać co to jest bo byłby to ogromny spojler, ale gwarantuje wam, że ten wątek wciągnie was w czytanie bez reszty i nie będziecie mogli się po prostu oderwać. Styl pisania autorki też jest mimo, że dość prosty to zachęcający do czytania rozdział za rozdziałem, ale też sprawiający, że kompletnie nie czujecie tego, że czytacie, bo nim się nie obejrzycie będziecie już przy końcówce. Motyw drugiej szansy Lori wyszedł świetnie! Nasi bohaterowie muszą wiele przepracować, aby po raz kolejny w 100% zaangażować się w tą relację, ale każdy ich nawet najmniejszy krok w wspólną stronę, sprawia, że czytelnik nie przestaje się uśmiechać i im kibicować.
Samoregulacja w praktyce. Jak opanować własne emocje i wspierać rozwój emocjonalny dziecka
Żyjemy w czasach permanentnego przebodźcowania. Cukier, ekrany i wieczny pośpiech to nasza codzienność, w której trudno jest dorosłym, a niedojrzałe dziecięce umysły po prostu sobie nie radzą. Natalia Fedan w swojej książce zdejmuje z nas ciężar "niegrzecznego dziecka" i pokazuje wyzwalającą prawdę: to nie brak dyscypliny, to przeciążony układ nerwowy. „Samoregulacja w praktyce” to instrukcja obsługi neurofizjologii w świecie pełnym chaosu. Autorka bez zbędnego lukrowania tłumaczy, że płacz czy złość to sygnały SOS, a nie błędy wychowawcze. Dzięki podejściu Self-Reg zaczynamy rozumieć, co tak naprawdę stoi za emocjami - naszymi i naszych dzieci. Nie znajdziemy tutaj przepisu jak być perfekcyjnym rodzicem . To książka o tym, jak być łagodnym dla siebie, gdy wszystko wokół płonie. Metoda ZUZA, czyli tarcza w trudnych chwilach Natalia Fedan daje nam konkret: metodę ZUZA (zrozumienie, ukojenie, zadbanie, adaptacja), uczącą jak nie dać się ponieść automatycznym reakcjom, gdy po raz kolejny testowana jest nasza cierpliwość. Autorka rozkłada stres na czynniki pierwsze w obszarach ciała, emocji, umysłu i relacji. Robi to językiem lekkim, nienaukowym, ale uderzająco trafnym. Dla mnie ta książka była kolejnym drogowskazem. Choć z natury jestem cierpliwa, „Samoregulacja w praktyce” utwierdziła mnie, że nie wyegzekwuję spokoju od dziecka, jeśli sama będę działać na granicy wyczerpania. Podumowanie Książka jest przejrzysta, pełna tabel i ćwiczeń, które nie pozwalają uciec od autorefleksji. To idealna pozycja dla każdego, kto chce budować relację opartą na zaufaniu, a nie na szarpaniu się z objawami stresu. Fedan przypomina: wspieranie dziecka zaczyna się od uważności na własne doświadczenia.