ODBIERZ TWÓJ BONUS :: »

Aberracja mroku

Dziś przychodzę do was z recenzją książki autorstwa Moniki Marszałek. Czytałam już jedną książkę tej autorki i była naprawdę dobra, dlatego miałam duże oczekiwania co do tej historii i na szczęście się nie zawiodłam. ╰┈➤ Historia opowiada o Renese, która wraz ze swoją przyjaciółką oszukuje mężczyzn, dla pieniędzy. Renese ma piękną urodę, dlatego żaden facet nie jest w stanie się jej oprzeć, Jasver również. Mężczyzna oferuje jej udawany związek, w zamian za wolność od jej ojca tyrana. Z początku układ sprawdza się świetnie, aż do gry wkraczają uczucia. ╰┈➤ Jak tylko zobaczyłam tą okładkę, to od razu wiedziałam, że ta książka to będzie złoto w czystej postaci. Byłam tej książki bardzo ciekawa od momentu publikacji okładki, dlatego z niecierpliwością czekałam na papier. Samo wydanie sprawia, że człowiek chce sięgnąć po tę książkę. ╰┈➤ Styl pisania Moniki jest super i uważam, że świetnie sobie poradziła z fabułą, która zachęca czytelnika już od pierwszych stron. ╰┈➤ Relacja głównych bohaterów szła w wolnym, spokojnym tempie, co sprawia, że buduje się napięcie między bohaterami i ich relacja wydaje się być autentyczna. ╰┈➤ W tej książce znajdziecie takie motywy jak: he fell first and harder, artysta x muza, ,,delikatny tylko dla niej", obsesja, udawany związek, slow burn, forced proximity i wiele innych. ╰┈➤ Jeżeli zastanawiacie się, czy warto przeczytać tę książkę, to moja odpowiedź brzmi tak, zdecydowanie warto. Uważam, że to najlepsza książka, którą przeczytałam w tym roku. A wy jeśli jesteście zainteresowani tą pozycją, pamiętajcie, że jest kategoria wiekowa 18+.

olaa_bookstagram Stępień Aleksandra

Aberracja mroku

𝐀𝐁𝐄𝐑𝐑𝐀𝐂𝐉𝐀 𝐌𝐑𝐎𝐊𝐔 | 𝐅𝐨𝐫𝐭𝐮𝐧𝐚𝐭𝐄𝐦 𝐨𝐜𝐞𝐧𝐚: 4.75/5☆ ༄.° 𝐀𝐛𝐞𝐫𝐫𝐚𝐜𝐣𝐚 𝐌𝐫𝐨𝐤𝐮 była moim pierwszym zetknięciem się z twórczością Moniki i śmiało mogę przyznać, że po przeczytaniu tego tytułu zdecydowanie sięgne po inne książki autorki. ༄.° Zaczynając czytanie nie miałam wobec tej książki większych oczekwiań, ponieważ nie chciałam się końcowo zawieść. Jednak jak widać po mojej ocenie zdecydowanie przypadła mi ona do gustu. To jak Monika cudownie wykreowała tutaj bohaterów i samą fabułę jest po prostu nieziemskie. Za każdym razem gdy musiałam przerywać czytanie robiłam to z wielką niechęcią, ponieważ tak bardzo się w to wciągnęłam, że gdybym mogła przeczytałabym to na raz. ༄.° 𝐉𝐚𝐬𝐯𝐞𝐫 to jedna z niewielu postaci mężczyzn w książkach, dla których dosłownie klękam. Pokochałam go zdecydowanie za to, że nie brał pod uwagę jedynie swoich potrzeb. Przez cały czas pamiętał to, że Renese jest mocno zrażona do mężczyzn, dlatego za każdym razem czekał, aż to ona postawi pierwszy krok. NO DOSŁOWNIE KANDYDAT NA MĘŻA. Nawet pomimo swojej “mini” obsesji na punkcie dziewczyny nie zrzucił na niej tej bomby informacji, tylko powoli przedstawiał jej skrawki siebie i swoje sekrety. ༄.° 𝐑𝐞𝐧𝐞𝐬𝐞 jest moim małym promyczkiem w ciemności jaką przedstawia tutaj Monika. Dosłownie cały czas na mojej twarzy widniał uśmiech, gdy dzięki Jasverowi stawała się coraz bardziej otwarta na nowe emocje i przeżycia. Każdy jej pierwszy raz był właśnie z nim, co tym bardziej nadawało temu wyjątkowości. Dodatkowo jej pasja związana ze sztuką to na prawdę coś wyjątkowego, a to jak zostało to tu przedstawione tymbardziej wybija się na pierwszy plan. ༄.° 𝐌𝐨𝐭𝐲𝐰 𝐬𝐳𝐭𝐮𝐤𝐢 został przedstawiony tutaj po mistrzowsku. Na początku bałam się, że może być on zrzucony na drugi plan, ponieważ w wielu innych książkach niestety czasami się z tym spotykałam. Jednak zdecydowanie nie stało się to tutaj. Praktycznie każda postać z 𝐀𝐛𝐞𝐫𝐫𝐚𝐜𝐣𝐢 𝐦𝐫𝐨𝐤𝐮 jest z nią połączona na różne sposoby przez co nie dało się od niej uciec. ༄.° Nie mogę również pominąc tutaj tego, że przepadłam dla tej książki jeszcze bardziej po zorientowaniu się, że jej tytuł ma głębsze znaczenie niż wydawało mi sie to na początku. Monika zaplanowała to tak dobrze, że wręcz aż nierealnie.

goldieczyta Zielińska Patrycja

Aiden. #3. Bracia Torrino

Kolejny z braci Torrino, drugi w kolejności moich ulubieńców. Romans mafijny, w którym po raz kolejny Monika w świetnym stylu połączyła i zrównoważyła wątki romantyczne i mafijne, ale też je wyważyła, przez co powieść nadaje się dla fanów zarówno zwykłych romansów jak i tych z mafią w tle. To trzeci tom serii, można go śmiał czytać bez znajomości wcześniejszych, ale trzeba mieć na uwadze, że drobne spojlery mogą się pojawić. Kira to pewna siebie i zdeterminowana studentka, która rozwój stawia na pierwszym miejscu. Jej rozwijający się w tajemnicy romans z Aidenem traktuje jak przyjemną odskocznię, przynajmniej na początku, bo z czasem ta relacja staje się głębsza. Zaś Aiden nie widzi w tej relacji samej zabawy, bo traktuje swoją wybrankę poważnie, więc gdy dowiaduje się, ze ukochanej grozi niebezpieczeństwo jest gotowy na wszytko. Rodzina dziewczyny jednak nie patrzy przychylnie w jego stronę, a para staje nie tylko przed walką z wrogami, niebezpieczeństwem i przeciwnościami, ale i z własnymi rodzinami. Czy miłość mafijnego kapitana i dużo młodszej od niego studentki wygra tą nierówną grę? Bracia Torrino to jedna z moich ulubionych mafijnych serii. To historie, w których zakochałam się na wattpadzie i które teraz systematycznie znajdują drogę do mojej biblioteczki, a ja ponownie zachwycam się przygodami mafijnych braci jak i samymi wydaniami książek. Aiden został pierwszym bratem, który dorobił się barwionych brzegów, a co najlepsze i jednocześnie najśmieszniejsze, te brzegi zdobią białe króliczki, tak adekwatne do tego co dzieje się w fabule. Ten tom nieco różni się od dwóch pierwszych, bo tam spotykaliśmy się z surowością mafijnych praw, aranżowanymi związkami, zdradami itp. Tutaj zaś dostajemy taką bardziej historię miłosną, nasz para samodzielnie podejmuje decyzję o relacji, a później o związku, wiedząc, że może się on nie spodobać ich najbliższym. Bohaterowie walczą wiec z całym światem, tym mafijnym i rodzinnym by móc być razem, a ich droga jest trudna i wyboista. Oboje bohaterów można było spotkać już wcześniej. Aiden pojawia się od samego początku i już od tego czasu, zajmuje specjalne miejsce w moim sercu, Kira pojawiła się nieco później, może bardziej epizodycznie, ale jej działania miały dość duży wpływ na fabułę. Ten tom po części kontynuuje ich wspólną historię i staje się jej kwintesencją. Autorka sięgnęła tutaj po moje ulubione motywy, czyli oczywiście po mafię, age gap, rodzinne waśnie, sekretny związek, czy przeciwności losu. Z bohaterami się polubiłam i szczerze im kibicowałam, do tego stopnia, że chciałam tam wskoczyć i samodzielnie niektórych osobników odstrzelić. Historia raczej prosta, choć pojawiają się w niej zawiłości, trudne czy kontrowersyjne tematy, ale mimo to jest ona lekka i przyjemnie się ją czyta. Wątki mafijne są zachowawcze, owszem pojawia się nuta brutalności a nawet leje się krew, ale mi to na moje oko nie było to zbyt mocne. Książka to też oczywiście romans, a co za tym idzie w treści można się natknąć na sceny erotyczne, tutaj również Monika je wyważyła, było gorąco ale bez przekraczania granic dobrego smaku, także lektura nie powinna nikogo zgorszyć. Książkę jak i całą serię naprawdę polecam. To historie, w których panuje równowaga pomiędzy mafią a romansem, są one zachowawcze, momentami urocze, a przede wszystkim intrygujące. Jeśli nie polubiliście się z najstarszymi braćmi, to myślę, że Aiden zaskarbi sobie wasze względy, bo to gość, którego nie można nie lubić. Mi oczywiście się podobało, przez tą serię polubiłam się z romansami mafijnymi, i choć teraz czytam te bardziej brutalne i mroczne, to do tej serii mam ogromny sentyment i uwielbiam do niej wracać.

olilovesbooks2 Iwanek Aleksandra

FIT MAMA. Wróć do formy i znów poczuj się sobą

Czytając tę książkę miałam wrażenie, że czytam list od przyjaciółki. Takiej, która wspiera, nie krytykuje, nie narzuca swojego zdania, nie ocenia… Jest obecna i dopinguje. Edytę Litwiniuk poznałam w 2021 roku. Nie osobiście rzecz jasna, ale internetowo. Pierwszą ciążę, w której były małe zawirowania, zakończyłam z wagą 86 kg 🫣 Po porodzie waga troszkę zjechała ale… Przy moim wzroście wskaźnik BMI pokazywał I stopień otyłości. Pewnego dnia trafiłam na platformę @edyta_litwiniuk i zaczęła się moja przemiana 💚 Do dziś jestem Jej ogromnie wdzięczna za wszelkie porady i za przepisy, dzięki którym wróciłam do wagi sprzed ciąży. Ba! Ważyłam mniej i wyglądałam lepiej niż przed! I wtedy życzyłam Edycie żeby wydała własną książkę i żeby jeszcze więcej osób o Niej usłyszało 💚 I oto jest! „Fit mama. Wróć do formy i znów poczuj się sobą” . Książka, która otuli, przytuli i da poczucie zrozumienia. To nie jest zwykły poradnik „jak wrócić do siebie sprzed ciąży”. To prawdziwe wsparcie psychologiczne, dla kobiet, które chcą poczuć się zrozumiane i akceptowane. A to tak potrzebne w dzisiejszych czasach, gdy kobieta ma być mamą, żoną, pracować na etat, pamiętać o wszystkim i wszystkich dookoła, gotować zbilansowane posiłki i dbać o własną formę. Chyba troszkę za dużo jak na jedną istotę, nieprawdaż? W książce znajdziecie cenne wskazówki dla świeżo upieczonych mam, ale dla tych, które poród mają już za sobą od jakiegoś czasu. Autorka udowodni, że cierpliwość i wyrozumiałość dla samej siebie to podstawa dla sukcesu. Nic na siłę, nic przeciw sobie - bo powinnyśmy być dla siebie najlepszymi przyjaciółkami. Nic nie dzieje się na pstryknięcie palcami. Wszystko wymaga czasu i stopniowego wprowadzania zmian. Małe kroczki zdziałają więcej niż radykalne działania, które wcale mogą nam nie służyć. Każda zmiana na lepsze jest cenna. Zaczynajac treningi postaw na początku na spacer czy krótkie serię ćwiczeń. Pamiętaj, że to co jesz ma nie tylko zaspokoić głód, ale ma dać ci energię. „Nie znajdziesz tu diety cud ani planu pod hasłem wróć do rozmiaru S w 30 dni.”

Testowane na Żywiołach Denis Marta

Każdy z nas gra w inną grę. 9 typów osobowości i ukryte schematy, które nami rządzą

📖💜 „Każdy z nas gra w inną grę” Emilia Nadratowska-Czaba, Marcin Czaba 💜📖 Od zawsze fascynowało mnie to, dlaczego ludzie zachowują się w określony sposób. Dlaczego jedni za wszelką cenę dążą do perfekcji, inni buntują się przeciwko zasadom, a jeszcze inni żyją głównie w świecie marzeń i wyobrażeń. Dlaczego czasem reagujemy w sposób, którego sami później nie potrafimy wyjaśnić. Właśnie dlatego sięgnęłam po tę książkę. „Każdy z nas gra w inną grę” opisuje dziewięć typów osobowości i ukazuje, jak wpływają one na nasze decyzje, relacje oraz sposób postrzegania świata. Autorzy nie ograniczają się jednak do charakterystyki poszczególnych typów. Zwracają również uwagę na różnice między osobowością dojrzałą i niedojrzałą, wyjaśniają mechanizmy stojące za naszymi zachowaniami oraz podpowiadają, jak lepiej odnajdywać się w relacjach z innymi. Bardzo podobało mi się to, że książka nie próbuje nikogo naprawiać. Nie mówi, jakim człowiekiem powinniśmy być. Zamiast tego zachęca do przyjrzenia się sobie, swoim reakcjom i utartym schematom działania. Znajdziemy w niej nie tylko opisy poszczególnych osobowości, ale także przykłady z życia, ćwiczenia, pytania skłaniające do refleksji oraz wskazówki, które pomagają spojrzeć z większą uważnością zarówno na siebie, jak i na ludzi wokół nas. Nie ukrywam, że podczas lektury wiele razy odnajdywałam w opisach cząstkę siebie. Najbliżej było mi do Marzycielki, Perfekcjonistki i Buntowniczki. Tak, wiem... sama widzę, jak wybuchowa jest to mieszanka. 😅 Ta książka przypomniała mi też, że człowiek rzadko mieści się w jednej szufladce. I chyba właśnie to było jedną z najciekawszych refleksji, jakie wyniosłam z tej lektury. Pomogła mi spojrzeć nie tylko na własne zachowania i reakcje, ale także na osoby, które są mi najbliższe. Dzięki niej łatwiej było mi dostrzec różnice między nami i zrozumieć, dlaczego czasem patrzymy na tę samą sytuację w zupełnie odmienny sposób. Po tej lekturze zostałam nie tylko z większą wiedzą o typach osobowości, ale także z kilkoma refleksjami na własny temat. A to właśnie w książkach cenię najbardziej. 🖤📖

szepty_marty Bazydło Marta