Recenzje
I will wait for you
Hej. Wierzycie w miłość od pierwszego spojrzenia ? Znacie książki Moniki Kordas? MIŁOŚĆ CZY ZEMSTA ??? Angelina Motier jest oczkiem w głowie swoich starszych o kilkanaście lat braci, po śmierci rodziców to oni zajęli się jej wychowaniem. Jest dla nich jak mała księżniczka choć dziewczyna ma już 26 lat. Bracia nadal traktują ją jak małą dziewczynkę, którą trzeba prowadzić za rączkę. Angelina ma tego dość, postanawia choć trochę oderwać się od nadopiekuńczych braci. Jedno spotkanie z nieznajomym mężczyzna zmienia wszystko w swoim życiu. Xavier Lafayette nie spodziewał się że wchodząc na teren wroga na swojej drodze spotka prawdziwego anioła. Kobietę, która nie daje o sobie zapomnieć. Angelina staje się jego obsesją. Czy miłość jest silniejsza od zemsty? Jak potoczą się losy bohaterów? Tego dowiecie się sięgając po książkę, którą ja gorąco polecam ❤️ Co to była za historia. Sięgając po nią nawet nie zdawałam sobie sprawy jakie to będzie dobre. Poznałam już styl Moniki ale tu dostałam o wiele więcej niż przy jej pierwszej książce, którą przeczytałam. Jestem zachwycona jej pomysłowością co to tworzenia fabuły. Autorka stworzyła bardzo ciekawe postacie, nie tylko głównie bohaterowie lecz wszystkie występujące postacie były świetnie wykreowanie. Polubiłam braci Angeliny i ich stosunek do siostry. Nie było im łatwo po śmierci rodziców lecz dali radę. Bardzo bym chciała przeczytać o nich historię, bo zasługują na to 😉 To był magiczny czas spędzony z książką. Płynęłam po kartkach, zatapiając się w czytaniu. Lubię takie romantyczne historię. Były nawet dwa momenty, że się wzruszyłam i popłakałam 🫣 Choć też gościł na moich ustach uśmiech za sprawą przyjaciół Angeliny, którzy byli dla niej bardzo oddani. Wspierali ją przez cały czas. W książce nie zabrakło tajemnic I trudnych wyborów, które musieli podjąć bohaterowie. Z całego serca polecam tą historię jeśli lubicie romantyczne historię z nutą pikanterii.
Niechciany współlokator
Po latach spotykają się ponownie, kiedy Logan wraca do miasta na staż w szpitalu jako pediatra. I właśnie wtedy Colin - narzeczony Sydney - prosi ją o przysługę. Chce, żeby Logan zamieszkał z nimi na jakiś czas. I tak zaczyna się historia, w której przeszłość bardzo szybko daje o sobie znać... Bo to nie jest historia od zera. To jest historia, w której napięcie już istnieje - tylko trzeba je na nowo obudzić. Między Sydney a Loganem od początku czuć chemię, niedopowiedzenia i takie prowokacje z jego strony, które tylko podkręcają atmosferę. Logan ewidentnie chce jej coś udowodnić - że nie jest tak poukładana i „święta", jak próbuje być. I to napięcie naprawdę czuć. Bardzo podobał mi się motyw wspólnego mieszkania, bo oni są na siebie skazani. Nie mogą się unikać, a każda sytuacja tylko pogłębia to, co już dawno powinno zostać zamknięte. Do tego dochodzi relacja z narzeczonym - Colinem. I tu zaczyna się robić ciekawie, bo coś ewidentnie zaczyna się psuć między nimi, a sam Colin nie jest tak idealny, jak mogłoby się wydawać. I powiem tylko tyle - wątek z nim mnie totalnie zaskoczył. To nie jest oczywista historia i to jest jej ogromny plus. Mamy emocjonalne rozdarcie, zakazane przyciąganie i bohaterów, którzy podejmują decyzje dalekie od idealnych. Bardzo lubię takie książki - trochę messy, trochę niewygodne, ale przez to bardzo wciągają.
Nowa klauzula. Kontrakt #2
To książka, która pokazuje, że „żyli długo i szczęśliwie” to dopiero początek … a nie koniec historii 😅 Drugi tom, wydany w nowej odsłonie, pokazuje jak zmienił się Richarda i jak zmienila się ich relacja. To już nie tylko zakochana para, której wszystko się układa, muszą zmierzyć się z rzeczywistością, która można powiedzieć jest dla nich… dość brutalna. Najbardziej poruszyło mnie to, jak bardzo bohaterowie się zmienili. Richard nie jest już tym pewnym siebie, „idealnym” mężczyzną, a Katy to silna, cierpliwa i zdeterminowana kobieta (choć momentami miałam ochotę ją przytulić… albo razem z nią kogoś udusić 🙃). Uczucie dojrzewa, ale nie w taki cukierkowy sposób tylko przez trudne rozmowy, emocje i sytuacje, które naprawdę potrafią podłamać. Autorka nie oszczędza bohaterów, a przy okazji… czytelnika też nie. Są momenty wzruszające, są takie, kiedy serce się ściska, ale są też chwile, które wywołują uśmiech 😁 To nie jest „odgrzewany kotlet”, tylko świetna kontynuacja, która pokazuje, że życie potrafi zaskoczyć nawet wtedy, gdy myślimy, że mamy wszystko pod kontrolą. Nowe wydanie to świetna okazja, żeby wrócić do tej historii albo poznać ją na nowo 🥹 Sprawdźcie co tak naprawdę wydarzyło się w ich życiu, co sprawiło, że wystawiono na próbę miłość i przyjaźń ✨🤭
Our Perfect Forever. Historie nieopowiedziane. Wydanie ilustrowane
Gdy dowiedziałam się, że wychodzi dodatek do trylogii „Flawless”, byłam pewna, że mój krzyk był tak głośny, że usłyszałby go każdy. Ale gdy już go trzymałam w swoich rękach w dniu premiery, zaczęłam się zastanawiać, czy ja aby na pewno jestem gotowa, by ją przeczytać, bo to, by oznaczało kompletny koniec. W tej książce znajdziemy odpowiedzi na wcześniej niezrozumiałe lub niedokończone wątki, które rozjaśnią całą sytuację lub pokażą ją z innej perspektywy. Nigdy bym nie przypuszczała, że ten dodatek będzie tak emocjonalny. Nie zliczę, ile przepłakałam na nim. Dostaliśmy tutaj również notatki samej autorki, które były strzałem w kolano. Mimo że głównymi bohaterami jest 𝐉𝐨𝐬𝐢𝐞 i 𝐂𝐡𝐚𝐬𝐞 to są tutaj zawarte wątki z 𝐕𝐚𝐥𝐞𝐫𝐢𝐞 i 𝐄𝐭𝐡𝐚𝐧𝐞𝐦 czy naszym słoneczkiem 𝐀𝐫𝐜𝐡𝐞𝐫𝐞𝐦. Mamy okazję dokładnie ich poznać. Wydanie ilustrowane jak i zwykle jest wzbogacone o przepiękne ilustracje, które znajdziemy na końcu każdego rozdziału! Dodają super klimatu podczas czytania. Ostatni was zmiecie z planszy. Jeśli przeczytaliście całą trylogię a nadal jakimś cudem nie sięgnęliście po ten dodatek to nie wiem naprawdę na co czekacie. Jest to znakomite dopełnienie całej historii. Chce również podziękować wydawnictwu beya za możliwość recenzowania tego dodatku w wydaniu specjalnym. Ja sprzed trzech lat która zaczynała przygodę z czytaniem właśnie z tymi książkami nigdy bym w to nie uwierzyła.. Już tęsknię dzieciaki z Moreton 🥹🧡
Śmiertelna królowa
„Śmiertelna królowa" to książka, która na zawsze zostanie w moim sercu, nie tylko przez miłość do niej, a również sentyment. Do teraz pamiętam jak pierwszy raz czytałam ją na wattpadzie i bezpowrotnie się zakochałam Oddałabym duszę, aby móc ją przeczytać jeszcze raz, nie wiedząc co mnie czeka. To nie jest dla mnie zwykła książka, to historia, która jest czymś więcej. Dziękuję jeszcze raz Dagmarze, bo pośród dziesiątek odmów, to ona dała mi szansę i dzięki niej mogę się nazywać dumną patronką historii, którą pokochałam rok temu. Do teraz nie dowierzam, że trzymam moje kochane wampirki w ręce, a moje logo znajduję się na jej okładce. Mam nadzieję, że pokochacie tą książkę tak samo jak ja