ODBIERZ TWÓJ BONUS :: »

Bliskość

4/6 gwiazdek - jest to bardzo przystępny i dobrze napisany poradnik - wszystko dla mnie było zrozumiałe i zachęcające do zmian - książka opiera się na trzech bliskościach: do siebie samego, przywiązaniach i tej romantycznej - mnie najbardziej zainteresował rozdział o bliskości romantycznej, ponieważ zauważyłam kilka elementów, które z chęcią wprowadzę do swojej rutyny - każdy podrozdział ma zadania, dzięki którym czytelnik może zacząć działać nad polepszeniem swojego funkcjonowania - książka jest króciutka - ma lekko ponad 200 stron, więc czyta się wyjątkowo szybko - ale wiedza jest wystarczająca, a temat naprawdę został maksymalnie wykorzystany - jeśli miałabym się do czegoś doczepić to momentami miałam wrażenie, że autorka cały czas mieli to samo - już byłam znudzona, że kilka razy mi się coś powtarza - muszę także wspomnieć o przepięknej okładce - te wisienki i ten minimalizm skradły moje serce - bardzo fajne wydanie

Domilkaa Łęczycka Dominika

Król Umbry. Przeklęte królestwo Vinculi #1

Jeśli masz do wyboru książkę, która zbiera same pozytywne opinie i taką, która zbiera różne to jaką byś wybrał/-ła? Ja niemal zawsze idę tam gdzie opinie są podzielone, bo lubię wtrącić swoje trzy grosze. Miałam nadzieję, że moja intuicja się nie myli, i żebym nie żałowała, że nie poszłam za tłumem. Nie żałuję! Co więcej jestem lekturą oczarowana, bo to takie fantasy jakie bardzo lubię, i obiecuję że już nigdy nie zwątpię w to, żeby czytać je dalej. Rory widziała kolory duszy, była seryjną morderczynią, była też świadkiem śmierci siostry, co odcisnęło na niej piętno. Dziewczyna miała cel znaleźć zabójców siostry, a przy tym pozbywała się najczarniejszych dusz, które natykała na swojej drodze. W końcu jednak coś poszło nie tak i Rory trafiła pod sąd, a później została zesłana do wiezienia w królestwie Vinculi, choć została wysłana tam za karę, nie miała pojęcia, że w przeklętym królestwie nie tylko znajdzie odpowiedzi, ale i odnajdzie własne przeznaczenie. Owiany złą sławą Król Umbry również nie spodziewał się, że nowo zesłana tak bardzo namiesza w jego życiu, i że Aurora Raven może być jego największą przeszkodą w drodze co zemsty, ale czy na pewno? Tak, tak, tak i jeszcze raz tak. To było to co ja bardzo lubię w fantastyce, był magiczny świat, który ma w sobie coś i z naszej realności. Była zbrodnia i kara. Były tajemnice i droga do prawdy. Była magia, emocje, pozytywne i negatywne uczucia. Była miłość i zemsta. Pojawiła się tematyka przeznaczenia, więzi partnerskiej, widmo zarówno happy i sad endu. Oczywiście pojawia się gorący i dosyć intensywny romans, w którym ktoś postanowił bardzo namieszać, czym mocno podniósł mi ciśnienie. No i oczywiście było zło, a raczej widmo zła i tego konkretnego złola, który choć coś namieszał to się nie pojawił, i pojawi się z pewnością w kontynuacji. Czego mogłabym chcieć więcej? Na pewno nie chciałam cliffhangera, który sprawił, że kontynuacji potrzebuję na wczoraj. Według mnie to była świetne romantasy. Złożone, trochę tajemnicze, choć i nieco oparte na szablonach. Cała powieść jest przepełniona magią, uczuciami, wątpliwościami, niewiadomymi, jak również napięciem. To wszytko opisane jest w bardzo przyjemnym, obrazowym i cudownym stylu, który naprawdę pozwala puścić wodzę wyobraźni, która klaruje nam ten świat, tych bohaterów, całą tą historię, która w moim umyśle płynęła niczym film. Ta historia totalnie mnie oczarowała, czytanie było dla mnie czystą przyjemnością i naprawdę nie chciałam jej kończyć, nie chciałam opuszczać tego magicznego świata, który mnie wciągał, przyzywał, i który zaczął mi wchodzić pod skórę. Mam wrażenie, że to książka napisana specjalnie dla mnie, bo znalazłam tu niemal wszytko to co uwielbiam w fantastyce. Wiedziałam, że to pierwszy tom, wiedziałam, że koniec może mnie zostawić z mieszaniną uczuć, a zostawił mnie dosłownie w strzępach, które rozwiewa huragan myśli. Bardzo mi się podobało, to taki rodzaj fantasy, który mam mocno zakorzeniony w sercu, który zostaje ze mną na dłużej, może i na zawsze. No ja uwielbiam, jestem pod wrażeniem i z niecierpliwością będę wypatrywać kolejnego tomu.

olilovesbooks2 Iwanek Aleksandra

Samoregulacja w praktyce. Jak opanować własne emocje i wspierać rozwój emocjonalny dziecka

Samoregulacja w praktyce jak opanować własne emocje i wspierać rozwój emocjonalny dziecka Autor Natalia Fedan Natalia Fedan jest mamą trójki dzieci. Z wykształcenia psychologiem. Dodatkowo jako trenerka Self-Reg (samoregulacji ) opracowała autorską metodę ZUZA na radzenie sobie ze stresem i wspieranie dzieci w prawidłowym rozwoju. Dzisiejszy świat jest pełny wielu bodźców. Wszechobecne ekrany. Życie w ciągłym biegu. Nieprawidłowa dieta, wszystko to wpływa na nasze samopoczucie i emocje. Nie tylko dorośli przeżywają codziennie swoje problemy. Dzieci tak samo przeżywają wszystko jak my. Tylko one nie co w inny sposób pokazują swoje emocje. Często nie potrafią się na czymś skupić lub mają złe zachowanie. Autorka twierdzi, że nie ma niegrzecznych dzieci. Ich zachowania wynikają z fazy rozwojowej, braku umiejętności innego reagowania, trudnościami z samoregulacją, a czasami nieneurotypowymi mózgami (np. ADHD). W książce zostały przedstawione sposoby jak nauczyć ciało i mózg lepiej radzić sobie z lękiem i niepokojem. Książka jest napisana prostym językiem. Myślę że nie jest poradnikiem, który przeczytamy raz i możemy go odłożyć na półkę . To książka do której możemy i powinniśmy wracać. Jest świetna zarówno dla przyszłych rodziców jak i dla osób, które mają już starsze dzieci. Stanowi świetną pomoc w zrozumieniu swoich i naszych najmilszych emocji.

Pola.mama.igora Makarewicz Paulina

Muza rockmana

Sława, choroba, tajemnice, śmierć, tęsknota oraz miłość, dla której różnica wieku nie ma znaczenia. Właśnie to znajdziecie w książce „Muza rockmana” oraz mnóstwo emocji, zabawne momenty i wzruszające chwile. Emily Applewood — młoda kobieta poszukująca swojej ścieżki zawodowej. Przypadkowo udaje jej się dostać pracę asystentki podczas trasy koncertowej jednego ze znanych zespołów. Jednak jej obecność na pustyni wcale nie była przypadkowa. Dziewczyna mimo młodego wieku doświadczyła ogromnej straty, jak i traumy, co wpłynęło na jej psychikę i postrzeganie siebie. Emily wiele razy była dla siebie zbyt surowa i nie pozwalał sobie w pełni cieszyć się życiem, na szczęście na swojej drodze spotkała mężczyznę, który pomógł jej uporać się ze stratą przyjaciela. Tristan Daltrey — wokalista zespołu Delirious Jones, przystojny, wytatuowany z charakterystycznym zachrypniętym głosem. Jako muzyk ma rzeszę fanek, które nie tylko kochają jego muzykę, ale również jego samego. On również kocha to, co robi, ale ciągłe koncerty i interakcje z fanami bywają męczące. Mężczyzna tęskni za normalnym życiem, w którym mógłby na chwilę odpocząć od tego wszystkiego i poczuć się jak zwykły człowiek, a nie popularna gwiazda rocka. Od początku polubiłam Tristana za to, że był sobą, nie udawał, nie robił niczego tylko dla pieniędzy. Widać było, jak cierpi przez swoje problemy zdrowotne, może nie tak fizycznie, jak psychicznie. Podobały mi się wycieczki Emily do apteki i zabawne pomysły Tristana związane z tymi wyprawami. Ich wspólne chwile były przepełnione rozmowami i poznawaniem siebie. Chociaż dzieliła ich spora różnica wieku, to od początku czuć było między nimi chemię. Bardzo ciekawa, a zarazem wzruszająca były ta część książki, w której Tristan próbowała lepiej poznać Jacoba. Jego spotkanie z rodzicami chłopaka, a także odwiedzanie miejsc, które lubił, to sprawiło, że jeszcze bardziej polubiłam głównego bohatera. „Muza rockmana” idealnie trafiła w mój gust, dawno nie czytałam książek z wątkiem muzycznym, a bardzo je lubię. Czytając, przypomniałam sobie o mojej ulubionej serii „Bezmyślna” od S.C. Stephens, którą czytałam już dwa razy i chętnie przeczytałabym ją trzeci. Spośród książek Penelope Ward ta plasuje się u mnie na drugim miejscu wśród moich ulubionych. Pierwsze miejsce należy do „Zadanie: nie zakochać się!”. „Muza rockmana” to naprawdę świetna książka, do której na pewno jeszcze kiedyś wrócę, a Wam polecam się z nią zapoznać.

Instagram Frelas Sylwia

Taylor Swift. Od marzeń do gwiazd. Supergwiazdy

Mała dziewczynka z wielkimi marzeniami chce śpiewać i stanąć na scenie. Zaczyna od drobnych występów, konkursów i pierwszych prób, a potem trafia do Nashville, gdzie powoli buduje swoją drogę w świecie muzyki. To historia o tym, jak krok po kroku realizować swoje cele. „Taylor Swift. Od marzeń do gwiazd. Supergwiazdy” Melanie Hamm to fabularyzowana biografia skierowana do młodszych czytelników. Fakty z życia artystki zostały tu przedstawione w formie opowieści, dzięki czemu książkę czyta się jak historię, a nie klasyczną biografię. To bardzo pozytywna i motywująca książka - skupia się na dążeniu do celu, pracy i wytrwałości. Taylor Swift pokazana jest w bardzo dobrym świetle, jako osoba zdeterminowana i konsekwentna w realizowaniu marzeń. Nie ma tu trudniejszych czy bardziej kontrowersyjnych wątków - to raczej inspirująca opowieść niż pełny portret artystki. Styl jest lekki, przystępny i bardzo „opowiadający”. Nie ma tu skomplikowanych analiz ani trudnego języka - to książka, która ma wciągnąć i zachęcić, a nie przytłoczyć faktami. Plusem jest forma i przekaz - motywujący, prosty i dostosowany do młodszego odbiorcy. To dobra książka dla fanów, którzy chcą poznać historię swojej idolki w łatwy sposób. Minusem jest to, że zabrakło ilustracji - przy takiej formie aż się prosi o więcej elementów wizualnych, które uatrakcyjniłyby odbiór. To propozycja dla młodszych czytelników i fanów Taylor Swift. Sprawdzi się jako lekka, inspirująca historia o spełnianiu marzeń.

Książka od kuchni - blog recenzencki Deja Agnieszka