ODBIERZ TWÓJ BONUS :: »

Muza rockmana

Emily przypadkowo dostaje pracę asystentki przy trasie koncertowej rockowego zespołu. I równie przypadkowo zaczyna znajomość z jego liderem - Tristianem. Zbliżają się do siebie pomimo dzielącej ich różnicy wieku. Szybko jednak ich uczucia wymykają się spod kontroli, a tajemnica sprzed lat ciąży dziewczynie niczym kula u nogi. Czy rzeczywiście zdobędzie się na odwagę, by wyznać muzykowi druzgocącą prawdę? Bardzo lubię książki Ward, bo zawsze między bohaterami jest intensywnie. I tym razem również tego nie zabrakło. "Muza Rockmana" to historia o stracie, trudnej przeszłości i problemach codziennego życia. Pokazuje, że gwiazdy też są zwykłymi ludźmi i mają inne zobowiązania. Książkę czytało mi się naprawdę szybko. W połowie pojawił się plot twist, którego trochę się spodziewałam po przeczytaniu "Nie randkuj z młodszym facetem". Ten wątek niezbyt mi siadł, ale całość wypada całkiem nieźle. Było kilka scen 18+, jednak nieprzesadnie. Relacja między bohaterami rozwija się naturalnie, czuć, że dialogi nie są wymuszone. Tristian zachowuje się jak zwykły człowiek, a nie światowej sławy muzyk, co jest ogromnym plusem. Z niecierpliwością czekam na kolejną książkę autorki. Ocena: 4/5
_moon_books_sun_ Baczewska Kamila

Muza rockmana

„Muza Rockmana” autorstwa Penelope Ward to moja pierwsza styczność z twórczością tej autorki i zdecydowanie nie ostatnia. To książka, która zaskakuje emocjami i wciąga od pierwszych stron. Historia skupia się na dwójce bohaterów, Emily i Tristana, których losy przeplatają się dzięki narracji prowadzonej z dwóch perspektyw. Bardzo lubię ten zabieg, bo pozwala lepiej zrozumieć motywacje i uczucia postaci, a tutaj został wykorzystany naprawdę dobrze. Emily, 22-letnia dziewczyna skrywająca tajemnicę, od początku budzi ciekawość. Jej historia zaczyna się nietypowo - na pustyni, gdzie przez przypadek trafia na rozmowę o pracę, która staje się początkiem czegoś znacznie większego. Z kolei Tristan, 38-letni wokalista rockowego zespołu, to bohater z bagażem doświadczeń. Przygotowuje się do wydania płyty i trasy koncertowej, otoczony przyjaciółmi z zespołu. Jego perspektywa dodaje historii dojrzałości i głębi. Na początku wydaje się, że to klasyczny romans z nutą erotyki, jednak fabuła szybko skręca w zupełnie nieoczekiwanym kierunku. Zwrot akcji naprawdę robi wrażenie - jest zaskakujący i zmienia odbiór całej historii. To nie jest przewidywalna książka, co zdecydowanie działa na jej korzyść. „Muza Rockmana” to emocjonalna, wciągająca opowieść, która trzyma w napięciu i nie pozwala się nudzić. Tajemnica Emily, rozwijająca się relacja między bohaterami i nieoczywisty rozwój wydarzeń sprawiają, że trudno się od niej oderwać. Polecam tym, którzy lubią emocjonalne książki z nutą erotyki, od których szybciej bije serce.
adriannapotrzasaj Piskorz Adrianna

Muza rockmana

❗Książka zawiera treści nieodpowiednie dla osób poniżej 18 roku życia Od samego początku ta książka mnie zaintrygowała przez swoje motywy. Miałam duże oczekiwania co do niej, która zostały spełnione w każdym stopniu. „Muza Rockmana” to historia, która wciąga od pierwszych stron aż po sam koniec. Uczucia głównych bohaterów pokazane są w sposób realistyczny dlatego też ja sama czułam ich emocje. Czymś co podobało mi się najbardziej w książce to bohaterowie. Ich relacja rozwija się bardzo naturalnie co bardzo mi się podobało bo nie było to szybkie jak się zdarza czasami. Przez to że ich relacja była super napisana sama wczułam się w emocje, które im towarzyszyły. Autorka w świetny sposób napisała książkę. Już od dłuższego czasu nie czytałam tak dobrej książki. Tej książki się nie czyta, a po prostu się płynnie. Wciąg ona szybko i skutecznie. Nie chce również tutaj głośno mówić ale książka mocno mnie pochłonęła przez motyw Age Gap, który jest jednym z moich ulubionych motywów. Pióra autorki jest bardzo ciekawe, zrozumiale oraz dobrze wykreowane. Dzięki temu książkę czyta się przyjemnie i naprawdę bardzo dobrze. Co do fabuły w niektórych momentach było można się pośmiać, a w niektórych szeroko uśmiechnąć i powiedzieć nawet „ooooo” Jeśli uwielbiacie motyw Age Gap (tak samo jak ja) to mogę z czystym sercem polecić wam tą książkę ❤
Zafikcjonowana Baluta Kaja

Muza rockmana

Emily całkowicie przypadkiem dostaje pracy jako asystentka znanego zespołu, którego wokalistą jest Tristan. Podczas czteromiesięcznej trasy koncertowej między bohaterami rozwija się relacja. Jest to moje pierwsze spotkanie z twórczością autorki i muszę przyznać, że książka bardzo mi się spodobała. Mamy tutaj motyw age gap, a między bohaterami jest 16 lat różnicy. Mamy również motyw tajemnicy, którą skrywa Emily. To zdecydowanie moje ulubione motywy w książkach. Nie jest to historia, która zaskakuje czytelnika, ale mimo wszystko przyjemnie mi się ją czytało. Polubiłam bohaterów, choć Tristan momentami zdawał się być mentalnie dużo młodszy od Emily. Było wiele emocji, a to w książka jest dla mnie bardzo ważne. Nie czytałam jeszcze nigdy historii z rockmanem w roli głównej, więc jestem totalnie kupiona tym wątkiem. Jeśli lubicie książki, które można pochłonąć w jeden wieczór to koniecznie przeczytajcie te książkę.
Pudrowe_strony Luboń Dominika

Ostatni zachód słońca

Jeżeli szukaliście książki, która nie tylko będziecie czytać, ale wręcz przeżywać. To mam coś dla was. To historia, która zaczyna się od bólu, trwa w nim i gdy na końcu widzimy światełko w tunelu daje ogromnego kopniaka zostawiając w rozsypce. 💚 Główna bohaterka, Livia, wcale nie jest idealna. W przeszłości walczyła z nałogiem, była narkomanką. Nosi w sobie ciężar straty, poczucie winy i decyzję których nie może cofnąć. Obwinia się o śmierć swoich rodziców, którzy zginęli w wypadku. Jej życie to chaos emocji, od którego próbuje uciec, zaczynając wszystko od nowa. Nowi znajomi, nowa uczelnia, nowe doświadczenia, no właśnie problem w tym, że od samej siebie nie da się uciec... 💚 Relacja Livii i Jayden'a jest skompliwowana, nie jest to idealizowania historia miłosna. Jestem w stanie nawet powiedzieć że romans między bohaterami to tylko mały dodatek do książki która skupia się na zmaganiach z własnymi problemami. 💚 Jednak coś co niesamowicie mnie frustrowało przez całą historię jest to, że w momencie kiedy bohaterowie spotykają się dostajemy opisy w których Livia ma wrażenie iż zna Jayden'a ale nie pamięta go. Czytam również słowa: •"Z tobą sytuacja wygląda nieco inaczej, bo w jego głowie nie nosisz swojego imienia. Uwierz, że kiedy zda sobie z tego sprawę, obydwoje będziecie cierpieć." •"Były tak dobrze mi znane, a jednocześnie tak odległe i obce. Bo to nie były TE OCZY." Do końca książki nie dostajemy odpowiedzi o co chodzi, pomimo że wiele razy dostajemy tego typu fragmenty które mają coś sugerować. Gdy o tym myślę, dochodzę do wniosku, że zapewne był to celowy zabieg. Lecz dla mnie osobiście niezwykle irytujący. Przez 320 stron dostawać takie teksty i niczego się nie dowiedzieć kończąc historię.💚 Jednak wracając do pozytywów. Największa siłą tej książki są emocje. Autorka nie boi się trudnych tematów takich jak: samotność, uzależniania, czy nie akceptacja samego siebie. Wiele relacji pokazuje jak cienka granica postawiona jest między ratowaniem kogoś a zatraceniem siebie. 💚 Styl pisania Martyny jest lekki i przystępny, dzięki któremu książkę czyta się szybko. Można odnieść wrażenie, że niektóre wątki aż proszą się o głębsze rozwinięciem bo potencjał historii jest ogromny. Liczę że kolejny tom odpowie na wszystkie pytania które zostały w mojej głowie po przeczytaniu tej historii. 🥹💚
Kafejka_lieracka Garwol Gabriela