ODBIERZ TWÓJ BONUS :: »

Diablica w łóżku. Grzeczne dziewczynki marzą o raju, niegrzeczne mają raj na ziemi

Równie trudno przejść obojętnie obok tytułu "Diablica w łóżku". Nawet przekartkowując poradnik, szybko zorientujemy się, że to nie tylko książka Elizabeth Hilts, która dla potrzeb (miejscami trochę pokrętnego) wywodu stworzyła pojęcie Wewnętrznej Diablicy. To także błyskotliwe myśli, sentencje, pyszne powiedzonka dziesiątków mniej lub bardziej znanych osób, ubarwiające wykład Elizabeth, np. Cher o tym, że "dziewczyna może czekać na właściwego faceta, ale to nie oznacza, że w trakcie tego czekania nie może uprzyjemnić sobie czasu ze wszystkimi niewłaściwymi". Jak szukać tego właściwego - to już reszta książki. Najwyżej na końcu można dojść do wniosku: Jestem niezamężna, bo taką się urodziłam...".
Dziennik Łódzki Marek Niedźwiecki, 06/2008

Kobiety przejmują ster: 99 sposobów na sukces zawodowy i osobisty

Autorka podpowiada kobietom, jak zostać liderką. To rady dla pań, które chcą coś zmienić, wykorzystać energię ludzi wokół siebie czy osiągnąć cele związane z firmą.
Rzeczpospolita 06/2008

Etyczna manipulacja, czyli jak sprawić, żeby ludzie naprawdę Cię lubili

Niech nas POLUBIĄ. Sformułowanie "etyczna manipulacja" wzbudza oczywiste wątpliwości, ale rozwiewa je psycholog Agnieszka Ornatowska, specjalistka NLP, czyli neurolingwistycznego programowania, opartego na wiedzy z zakresu psychologii, neurologii, lingwistyki i cybernetyki. NLP to zbiór technik, które można wykorzystywać we wszystkich dziedzinach życia. Sprawiają -jak zapewnia autorka - że umiemy odsuwać od siebie złe myśli, odnajdywać radość w codzienności i uzyskiwać kontrolę nad swoim życiem. Autorka pokazuje, jak za pomocą owej subtelnej perswazji sprawić, by nasze otoczenie zmieniło się w przyjazne i otwarte środowisko, jak pielęgnować swoje zalety i polubić wady, dogadać się z innymi i używać właściwych reguł wpływu społecznego. Choć urodzonym malkontentom te sugestie mogą się wydać nazbyt optymistyczne, nie należy ich tak od razu przekreślać. Niewątpliwą zaletą tej niepozornej książeczki jest to, że została napisana przez polską autorkę, która bardzo dobrze zna nasze realia, a wiedzę czerpie z wieloletnich doświadczeń w pracy z ludźmi.
Tygodnik Przegląd 06/2008

Do kina, na lody, do łóżka. Przewodnik dla niezależnych kobiet

Zachęcająco brzmi już tytuł przewodnika dla niezależnych kobiet "Do kina, na lody, do łóżka". Kobiet, które żyją z własnymi zasadami, a nie według zasad. Jessica Rozler, Andrea Lavinthal wprowadzają tajemnicze słowo hookup, oznaczające coś, co dzieje się między dwojgiem ludzi, którzy niekoniecznie myślą o wspólnej przyszłości, a mimo to robią "to". Według autorek, hookup nie zaistniał nagle. Rozkwitał - począwszy od kręcącego biodrami Elvisa (1956) przez stażystkę Clintona po najnowsze metody antykoncepcji, "ośmielacze" alkoholowe i... telefony komórkowe. Teraz, ponoć, pora na apogeum hookupu. Jak, gdzie, z kim, kiedy i po co - to wszystko znajdziemy wvporadniku. Lektura także po czterdziestce - bo jeśli nie uprawiać, przynajmniej fajnie poczytać.
Dziennik Łódzki Marek Niedźwiecki, 06/2008

Sztuka bycia atrakcyjnym. Sekrety osobistego magnetyzmu

Jak się umówić na randkę, jak się do niej przygotować i co zrobić, aby się podobać przeciwnej płci W jaki sposób zrobić dobre pierwsze wrażenie i przyciągnąć do siebie innych Tytuł i podtytuł ("Sekrety osobistego magnetyzmu") mówią właściwie wszystko, choć książka ta to jednak coś więcej niż prosty poradnik podrywacza. Ludzie uważani za atrakcyjnych mają większą szansę na zdobycie pracy, a także częściej mogą liczyć na drugą randkę. Sprzedawcy osiągają większe obroty, jeżeli są atrakcyjni w oczach ich klientów. Ludzie bardziej chcą się z nami zaprzyjaźnić - piszą autorzy. Nie ukrywają, że korzystali z technik neurolingwistycznych, psychologii społecznej, a nawet z hipnozy. Urok osobisty i magnetyzm to nie tyle cechy wrodzone. To "umiejętności, które możesz opanować" - piszą. Czy taka książka rzeczywiście pomoże osobom uważającym się za nieatrakcyjne Na pewno ma szansę dodać im wiary w siebie. A o to przecież chodzi.
Rzeczpospolita Piotr Kościelniak