ODBIERZ TWÓJ BONUS :: »

Prawa sukcesu według Napoleona Hilla. Zasady samodoskonalenia

Do refleksji nad własnym rozwojem pobudzić nas może także książka Wydawnictwa Onepress „Prawa sukcesu według Napoleona Hilla. Zasady samodoskonalenia". Napoleon Hill prezentuje zasady psychologii sukcesu, których nieznajomość często nas samych wiedzie na manowce, lub też sprzyja tym, którzy chcą nas na bezdroża wyprowadzić. Przy odrobinie cierpliwości - bo nie jest to bynajmniej „broszura", a raczej księga osobistego rozwoju - dowiemy się, którędy wiedzie droga do naturalnej harmonii oraz jak pozbyć się wszelkich blokujących ograniczeń. Nauczymy się precyzować życiowe cele i tak postępować, by je osiągnąć (docenimy przy okazji siłę działania skutecznej autosugestii na drodze do sukcesu). Spróbujemy opanować sześć blokujących lęków, takich jak: krytyka, utrata miłości, choroba, ubóstwo, starość oraz śmierć. A to dopiero początek tej interesującej lektury...
POLSKA - DZIENNIK ŁÓDZKI .N, 2011-09-12

Zakamarki marki. Rzeczy, o których mogłeś nie wiedzieć, zapomnieć lub pominąć podczas budowania swojej marki

Marka rozkodowana Podstawowym celem budowania marki jest zakodowanie w świadomości pożądanego wizerunku firmy czy też jej produktu lub usługi. Najpopularniejsze marki mają zwykle proste przesłanie, które dzięki przemyślanej i starannie zaplanowanej strategii, pozostaje w pamięci konsumentów na lata. Najlepsze z nich swój sukces opierają na charakterystycznych cechach, wyjątkowych właściwościach odpowiednio przez specjalistów wyeksponowanych. Jak jednak uniknąć błędów popełnionych przy budowaniu marki, jak podkreślić unikatowe korzyści płynące z nabycia naszego produktu czy usługi? Sekrety marki (a właściwie jej zakamarki) odsłoni przed nami Paweł Tkaczyk, specjalista od nowoczesnego marketingu i brandingu, współpracujący z wieloma czasopismami branżowymi jak na przykład Brief. Autor wprowadzi nas w arkan sztuki budowania przemyślanej strategii marki, która przełoży się nie tylko na wzrost rozpoznawalności, ale i na wysokość sprzedaży. Tkaczyk operuje językiem korzyści- wskazuje co osiągniemy stosując się do prostych zasad, których część tkwiła gdzieś w naszej świadomości, choć ich nie wdrażaliśmy w życie, a także tych o których nie wiedzieliśmy. Głównym atutem książki jest to, że unika ona oględnego pisania o temacie, czy nudnej teorii nie mającej niekiedy odzwierciedlenia w rzeczywistości. „Zakamarki marki” są bowiem praktyczną książką napisaną przez praktyka marketingu, adresowaną do praktyków marketingu oraz wszystkich zainteresowanych tematem. Do lektury można podejść na różne sposoby - albo czytając „od deski do deski” (polecałabym choć raz takie spotkanie z książką) bądź korzystając z poszczególnych rozdziałów z których każdy opisuje w zwarty sposób konkretny przypadek czy też zagadnienie. Poznamy na przykład różnice pomiędzy wizerunkiem a logo i przekonamy się, że zdobycie lojalności klienta będzie wymagało znacznie większego wysiłku, niż tylko zaprojektowania znaczka graficznego. Odpowiemy na pytanie czym tak naprawdę jest marka oraz poznamy działanie efektu halo. Jednym z elementów budowania marki jest stworzenie odpowiedniej strategii komunikacyjnej, czyli dopasowanie komunikatu reklamowego do odbiorcy i cyklu życia produktu. Tkaczyk krok po kroku przeprowadzi nas przez ten proces, rozpoczynając od szczegółowego określenia, czym dla konsumenta ma być nasza marka, a także czym nie jest (i nie będzie). Musimy jednak pamiętać, że sukces tworzenia i dodawania wartości do marki nie będzie możliwy do osiągnięcia, jeśli nie będziemy mieli dobrego produktu. Wszelkie działania zmierzające do umocnienia istniejącej marki powinny być poprzedzone obiektywną oceną naszej oferty pod kątem spełnienia oczekiwań klientów i użyteczności. Dowiemy się również, co oznacza pojęcia kreacji marki oraz poznamy różnice pomiędzy wartością i ceną odkrywając największą wartość marki - obietnicę marki. Podejmiemy rozważania na temat źródeł przewagi konkurencyjnej oraz podstawowych kryteriów marki. Niejako w prezencie dostaniemy krótki kurs „dopieszczania” wizualnego marki, począwszy od symboliki logotypu, przez znaczenie kolorów i rady, jak zaprojektować dobre logo, po kreatywne wizytówki. Jeden z rozdziałów książki prezentuje narzędzia i trendy będące symbolem XXI wieku, a których nie sposób ignorować kreując wizerunek marki. O czym mowa? Internet, blogi, media społecznościowe, gry online - wszystko to stało się częścią naszej rzeczywistości, czemu zatem nie wykorzystać tego do budowania relacji z klientem? Tkaczyk podpowiada jak zrobić to najlepiej, z jakich kanałów korzystać i na co zwracać uwagę, by nie zaliczyć bolesnej (także finansowo) wpadki. Wszystkie te rady, zasady i reguły podane przez autora oparte są na jego doświadczeniach jako wieloletniego praktyka marketingu i zobrazowane przykładami, które pomagają lepiej zrozumieć ich sedno. To wszystko sprawia, że „Zakamarki marki” nie są książką jedną z wielu na rynku, których lektura nie wnosi nic nowego do naszego życia i firmy. Wręcz przeciwnie- ten kieszonkowy zestaw rad może, a nawet powinien towarzyszyć nam w codziennej pracy, niezależnie od zajmowanego stanowiska czy też branży. Warto od razu zapisywać na dołączonych stronach przeznaczonych na notatki wszelkie wątpliwości pojawiające się podczas lektury i wspaniałe pomysły, które z pewnością przyjdą nam do głowy. Jeśli tylko będą spójne z naszą strategią to stworzą nową jakość działania, które będzie motorem napędowym do zmian i kreowania naszej marki. Zamiast pięciu książek na temat marketingu z regułkami i przytoczonymi statystykami proponuję jedną, która nie tylko pozwoli nam zaoszczędzić czas i pieniądze, ale przyciągnie do nas klientów. Wzrost sprzedaży będzie wówczas wartością dodaną.
granice.pl Justyna Gul

Zakamarki marki. Rzeczy, o których mogłeś nie wiedzieć, zapomnieć lub pominąć podczas budowania swojej marki

Kreowanie wizerunku własnej marki to wciąż w Polsce temat nowy. Mało kto zdaje sobie sprawę, jak ważne i skuteczne może być to przedsięwzięcie. Wie o tym doskonale Paweł Tkaczyk, nasz polski guru brandingu. Wie i dlatego już niedługo będziemy mieli okazję przeczytać jego książkę „Zakamarki marki”. Mi udało się to zrobić trochę wcześnie. Dzięki uprzejmości Pawła miałem okazję zapoznać się z obszernymi fragmentami jego pierwszej książki „Zakamarki marki”, jeszcze przed premierą. Przyznam szczerze, że już od dłuższego czasu czekałem na tę książkę i zastanawiałem się jak ten debiut wyjdzie Pawłowi. Kto czyta jego bloga (http://paweltkaczyk.midea.pl/) wie, że ma coś z talentu pisarskiego. Kto bywał na konferencjach i widział Pawła w akcji (http://www.youtube.com/watch?v=cTINvhYYei0) nie zaprzeczy, że zaciekawić słuchacza to On potrafi. Jednak książka to coś poważniejszego. Napisać dobrą, interesującą, wciągającą książkę jest cholernie trudno. Zresztą – sami czytacie książki, wiecie jak to jest, gdy trafi się na nudny tekst, nawet o najbardziej ciekawym zjawisku na świecie. Ziew. Jak na tym tle wypadają „Zakamarki marki”? Powiem tyle – jest dobrze, jest naprawdę dobrze :) . Książkę czyta się znakomicie. Z jednej strony dostajemy lekki styl, luźną formę, przyjemność i łatwość czytania. Z drugiej, w tym wszystkim zaszyte jest mnóstwo rzeczowych informacji. Bez akademickich teorii, bez pompatycznych wykładów. Paweł na prostych, życiowych, wreszcie – często swoich własnych case’ach opisuje od podstaw po co i jak kreować wizerunek marki. To krótki fragment (o tym jak warto tworzyć wizytówki), najlepiej chyba pokazujący jak to wszystko wygląda w książce: Na początku w ogóle byłem tylko ja. Zrobiłem wizytówkę z napisem „Paweł Tkaczyk, prezes zarządu”. [...] Od tej pory w firmie Midea nie ma już nikogo z oficjalnym stanowiskiem na wizytówce. Obecnie nadal pełnię funkcję prezesa, ale mój opis (zmieniający się wraz z kolejnymi dodrukami wizytówek) to „+10 do świadomości marki”. Kto gra w gry RPG, ten nie będzie miał problemu z rozszyfrowaniem znaczenia tej karty. Dla innych jest to ciekawy wstęp do dyskusji czy przełamania lodów. [...] Potraficie sobie wyobrazić lepszą reklamę? A na przestrzeni 10 lat w firmie pracował m.in. „flamaster” (specjalista od Flasha) czy copywriter ze stanowiskiem „słów cięcie i gięcie”. Prawda, że przyjemnie? I takie właśnie, doskonale obrazujące wszystko, przykłady przewijają się przez całą książkę. A co w niej dokładnie znajdziemy? Oto najważniejsze tematy: Silna marka – po co ci ona? Strategia komunikacji marki – nadaj znaczenie swojej marce i „ubierz ją w słowa” Identyfikacja wizualna – dopieszczanie wizualne marki Relacja Klient – marka – klienci jako równorzędni partnerzy w dialogu Nowy marketing – internet, blogi, socialmedia, gry online Case studies – czyli to, co tygrysy lubią najbardziej ;) Książka przyda się zarówno laikom, jak i ludziom już trochę siedzącym w temacie. Ja ze swojej strony polecam ją szczególnie wszystkim startupom. Kreowanie własnej marki to coś, co powinno wam już od początku budowania projektu siedzieć z tyłu głowy. Nie zrobicie tego doskonale, ba… popełnicie mnóstwo błędów, ale unikniecie pułapki nijakości. Mówię to Wam ja – ktoś, kto jeszcze nie tak dawno temu uważał, że w końcu przecież dobry produkt sam się obroni… Nieprawda! Kreowanie marki, nawiązywanie żywej, ciekawej, szczerej relacji z Waszymi klientami – to powinna być podstawa. I do tego książka Pawła nadaje się znakomicie.
blog.tkwadrat.pl Tomasz Tomaszewski, 2011-07-26

Zakamarki marki. Rzeczy, o których mogłeś nie wiedzieć, zapomnieć lub pominąć podczas budowania swojej marki

Marka rozkodowana Podstawowym celem budowania marki jest zakodowanie w świadomości pożądanego wizerunku firmy czy też jej produktu lub usługi. Najpopularniejsze marki mają zwykle proste przesłanie, które dzięki przemyślanej i starannie zaplanowanej strategii, pozostaje w pamięci konsumentów na lata. Najlepsze z nich swój sukces opierają na charakterystycznych cechach, wyjątkowych właściwościach odpowiednio przez specjalistów wyeksponowanych. Jak jednak uniknąć błędów popełnionych przy budowaniu marki, jak podkreślić unikatowe korzyści płynące z nabycia naszego produktu czy usługi? Sekrety marki (a właściwie jej zakamarki) odsłoni przed nami Paweł Tkaczyk, specjalista od nowoczesnego marketingu i brandingu, współpracujący z wieloma czasopismami branżowymi jak na przykład Brief. Autor wprowadzi nas w arkan sztuki budowania przemyślanej strategii marki, która przełoży się nie tylko na wzrost rozpoznawalności, ale i na wysokość sprzedaży. Tkaczyk operuje językiem korzyści- wskazuje co osiągniemy stosując się do prostych zasad, których część tkwiła gdzieś w naszej świadomości, choć ich nie wdrażaliśmy w życie, a także tych o których nie wiedzieliśmy. Głównym atutem książki jest to, że unika ona oględnego pisania o temacie, czy nudnej teorii nie mającej niekiedy odzwierciedlenia w rzeczywistości. „Zakamarki marki” są bowiem praktyczną książką napisaną przez praktyka marketingu, adresowaną do praktyków marketingu oraz wszystkich zainteresowanych tematem. Do lektury można podejść na różne sposoby - albo czytając „od deski do deski” (polecałabym choć raz takie spotkanie z książką) bądź korzystając z poszczególnych rozdziałów z których każdy opisuje w zwarty sposób konkretny przypadek czy też zagadnienie. Poznamy na przykład różnice pomiędzy wizerunkiem a logo i przekonamy się, że zdobycie lojalności klienta będzie wymagało znacznie większego wysiłku, niż tylko zaprojektowania znaczka graficznego. Odpowiemy na pytanie czym tak naprawdę jest marka oraz poznamy działanie efektu halo. Jednym z elementów budowania marki jest stworzenie odpowiedniej strategii komunikacyjnej, czyli dopasowanie komunikatu reklamowego do odbiorcy i cyklu życia produktu. Tkaczyk krok po kroku przeprowadzi nas przez ten proces, rozpoczynając od szczegółowego określenia, czym dla konsumenta ma być nasza marka, a także czym nie jest (i nie będzie). Musimy jednak pamiętać, że sukces tworzenia i dodawania wartości do marki nie będzie możliwy do osiągnięcia, jeśli nie będziemy mieli dobrego produktu. Wszelkie działania zmierzające do umocnienia istniejącej marki powinny być poprzedzone obiektywną oceną naszej oferty pod kątem spełnienia oczekiwań klientów i użyteczności. Dowiemy się również, co oznacza pojęcia kreacji marki oraz poznamy różnice pomiędzy wartością i ceną odkrywając największą wartość marki - obietnicę marki. Podejmiemy rozważania na temat źródeł przewagi konkurencyjnej oraz podstawowych kryteriów marki. Niejako w prezencie dostaniemy krótki kurs „dopieszczania” wizualnego marki, począwszy od symboliki logotypu, przez znaczenie kolorów i rady, jak zaprojektować dobre logo, po kreatywne wizytówki. Jeden z rozdziałów książki prezentuje narzędzia i trendy będące symbolem XXI wieku, a których nie sposób ignorować kreując wizerunek marki. O czym mowa? Internet, blogi, media społecznościowe, gry online - wszystko to stało się częścią naszej rzeczywistości, czemu zatem nie wykorzystać tego do budowania relacji z klientem? Tkaczyk podpowiada jak zrobić to najlepiej, z jakich kanałów korzystać i na co zwracać uwagę, by nie zaliczyć bolesnej (także finansowo) wpadki. Wszystkie te rady, zasady i reguły podane przez autora oparte są na jego doświadczeniach jako wieloletniego praktyka marketingu i zobrazowane przykładami, które pomagają lepiej zrozumieć ich sedno. To wszystko sprawia, że „Zakamarki marki” nie są książką jedną z wielu na rynku, których lektura nie wnosi nic nowego do naszego życia i firmy. Wręcz przeciwnie- ten kieszonkowy zestaw rad może, a nawet powinien towarzyszyć nam w codziennej pracy, niezależnie od zajmowanego stanowiska czy też branży. Warto od razu zapisywać na dołączonych stronach przeznaczonych na notatki wszelkie wątpliwości pojawiające się podczas lektury i wspaniałe pomysły, które z pewnością przyjdą nam do głowy. Jeśli tylko będą spójne z naszą strategią to stworzą nową jakość działania, które będzie motorem napędowym do zmian i kreowania naszej marki. Zamiast pięciu książek na temat marketingu z regułkami i przytoczonymi statystykami proponuję jedną, która nie tylko pozwoli nam zaoszczędzić czas i pieniądze, ale przyciągnie do nas klientów. Wzrost sprzedaży będzie wówczas wartością dodaną.
granice.pl Justyna Gul

Zakamarki marki. Rzeczy, o których mogłeś nie wiedzieć, zapomnieć lub pominąć podczas budowania swojej marki

Kreowanie wizerunku własnej marki to wciąż w Polsce temat nowy. Mało kto zdaje sobie sprawę, jak ważne i skuteczne może być to przedsięwzięcie. Wie o tym doskonale Paweł Tkaczyk, nasz polski guru brandingu. Wie i dlatego już niedługo będziemy mieli okazję przeczytać jego książkę „Zakamarki marki”. Mi udało się to zrobić trochę wcześnie. Dzięki uprzejmości Pawła miałem okazję zapoznać się z obszernymi fragmentami jego pierwszej książki „Zakamarki marki”, jeszcze przed premierą. Przyznam szczerze, że już od dłuższego czasu czekałem na tę książkę i zastanawiałem się jak ten debiut wyjdzie Pawłowi. Kto czyta jego bloga (http://paweltkaczyk.midea.pl/) wie, że ma coś z talentu pisarskiego. Kto bywał na konferencjach i widział Pawła w akcji (http://www.youtube.com/watch?v=cTINvhYYei0) nie zaprzeczy, że zaciekawić słuchacza to On potrafi. Jednak książka to coś poważniejszego. Napisać dobrą, interesującą, wciągającą książkę jest cholernie trudno. Zresztą – sami czytacie książki, wiecie jak to jest, gdy trafi się na nudny tekst, nawet o najbardziej ciekawym zjawisku na świecie. Ziew. Jak na tym tle wypadają „Zakamarki marki”? Powiem tyle – jest dobrze, jest naprawdę dobrze :) . Książkę czyta się znakomicie. Z jednej strony dostajemy lekki styl, luźną formę, przyjemność i łatwość czytania. Z drugiej, w tym wszystkim zaszyte jest mnóstwo rzeczowych informacji. Bez akademickich teorii, bez pompatycznych wykładów. Paweł na prostych, życiowych, wreszcie – często swoich własnych case’ach opisuje od podstaw po co i jak kreować wizerunek marki. To krótki fragment (o tym jak warto tworzyć wizytówki), najlepiej chyba pokazujący jak to wszystko wygląda w książce: Na początku w ogóle byłem tylko ja. Zrobiłem wizytówkę z napisem „Paweł Tkaczyk, prezes zarządu”. [...] Od tej pory w firmie Midea nie ma już nikogo z oficjalnym stanowiskiem na wizytówce. Obecnie nadal pełnię funkcję prezesa, ale mój opis (zmieniający się wraz z kolejnymi dodrukami wizytówek) to „+10 do świadomości marki”. Kto gra w gry RPG, ten nie będzie miał problemu z rozszyfrowaniem znaczenia tej karty. Dla innych jest to ciekawy wstęp do dyskusji czy przełamania lodów. [...] Potraficie sobie wyobrazić lepszą reklamę? A na przestrzeni 10 lat w firmie pracował m.in. „flamaster” (specjalista od Flasha) czy copywriter ze stanowiskiem „słów cięcie i gięcie”. Prawda, że przyjemnie? I takie właśnie, doskonale obrazujące wszystko, przykłady przewijają się przez całą książkę. A co w niej dokładnie znajdziemy? Oto najważniejsze tematy: Silna marka – po co ci ona? Strategia komunikacji marki – nadaj znaczenie swojej marce i „ubierz ją w słowa” Identyfikacja wizualna – dopieszczanie wizualne marki Relacja Klient – marka – klienci jako równorzędni partnerzy w dialogu Nowy marketing – internet, blogi, socialmedia, gry online Case studies – czyli to, co tygrysy lubią najbardziej ;) Książka przyda się zarówno laikom, jak i ludziom już trochę siedzącym w temacie. Ja ze swojej strony polecam ją szczególnie wszystkim startupom. Kreowanie własnej marki to coś, co powinno wam już od początku budowania projektu siedzieć z tyłu głowy. Nie zrobicie tego doskonale, ba… popełnicie mnóstwo błędów, ale unikniecie pułapki nijakości. Mówię to Wam ja – ktoś, kto jeszcze nie tak dawno temu uważał, że w końcu przecież dobry produkt sam się obroni… Nieprawda! Kreowanie marki, nawiązywanie żywej, ciekawej, szczerej relacji z Waszymi klientami – to powinna być podstawa. I do tego książka Pawła nadaje się znakomicie.
blog.tkwadrat.pl Tomasz Tomaszewski, 2011-07-26

Zakamarki marki. Rzeczy, o których mogłeś nie wiedzieć, zapomnieć lub pominąć podczas budowania swojej marki

Książka, którą tu prezentuję, powinna stać się biblią każdego marketingowca i każdego właściciela firmy. A także jego żony i teściowej. Bo, jak pisze Paweł Tkaczyk, autor książki: na marketingu znają się wszyscy i dlatego większość biznesów upada w ciągu pierwszych kilku lat działalności Książka ukazała się zaledwie miesiąc temu, a jest już na pierwszym miejscu listy bestsellerów wydawnictwa Helion. Wszystkie powyższe argumenty powinny być wystarczające, abyś wiedział, że jest to absolutnie książka obowiązkowa i powinna być przekazywana z pokolenia na pokolenie każdemu, kto marzy o własnej firmie. Książka nazywa się „Zakamarki marki – Rzeczy o których mogłeś nie wiedzieć, zapomnieć lub pominąć podczas budowania swojej marki” A czego dowiesz czytając ją ? Np. jak można przyciągnąć uwagę (m.in. na przykładzie ciastka w markecie, ale również dużych marek), dlaczego ludzie kupują i dlaczego dzisiaj - w dobie silnej konkurencji i kryzysu gospodarczego - nie wystarczy już krzyczenie do klienta z wielkiego billboardu „jesteśmy najlepsi i najtańsi!”. Książka zawiera garść bardzo cennych wskazówek, które sprawią, że Twój biznes nabierze swojego własnego, unikalnego charakteru – czyli stanie się marką. Marką znaną i rozpoznawalną. Dowiesz się też, że marka to nie tylko logo oraz jak efektywnie wykorzystać media społecznościowe do promocji firmy. Niestety, ale jeszcze wciąż brak świadomości marketingowej wielu firmom - inwestują pieniądze nie tam, gdzie trzeba. Bo nie wystarczy zrobić „jakąś tam” reklamę – ta reklama musi przemówić do klienta i sprawić, by kupił. Reklama musi mieć strategię, musi wywoływać emocje, musi wzbudzać zaufanie i musi mówić o korzyściach. Książka zawiera przede wszystkim rady praktyczne i sprawdzone. Jest to wiedza nabyta przez doświadczenie Pawła przy pracy z różnymi markami. Do tego napisana w sposób lekki i ciekawy – książkę czyta się szybko i łatwo, dosłownie się ją „łyka”. Jest podzielona na krótkie rozdziały w formie artykułów - można ją więc czytać od początku do końca, a można sobie wybierać dowolne, niezależne od siebie tematy. Wiedza, która tu jest, zostanie w głowie i zmieni Twoje spojrzenie na budowanie marki raz na zawsze. Aha, polecam oficjalną stronę Zakamarek oraz fan page – jedne z wielu narzędzi, które w umiejętny sposób wykorzystane pomogły Pawłowi wywindować książkę na 1. miejsce I nie mów, że nie masz czasu na czytanie książek! A ile razy czekasz w kolejce do lekarza, jeździsz autobusami i pociągami, albo stoisz w korku? Ja w ten sposób przeczytałam w tym roku ok. 30 książek :)
pixelpr.net Monika Loryńska, 2011-09-02

Zakamarki marki. Rzeczy, o których mogłeś nie wiedzieć, zapomnieć lub pominąć podczas budowania swojej marki

W biznesie silna marka jest jak piękna i inteligentna kobieta. Wszyscy o niej marzą, ale na koniec tylko nielicznym udaje się ją zdobyć i utrzymać przy sobie. Książka „Zakamarki marki" może być w tym względzie dużą pomocą. Marka jest wszystkim. To ona sprawia, że klient spośród kilkudziesięciu podobnych produktów wybiera właśnie ten konkretny. Jednocześnie marki nie da się tak po prostu kupić. Do jej zbudowania nie wystarczy tylko dobra jakość produktu, ale marki nie stworzy też wyłącznie zmasowana kampania reklamowa. A nawet gdy mamy już i dobry produkt, i dobrą reklamę, to musi jeszcze upłynąć trochę czasu, by marka wbiła się w świadomość klienta. To oczywiście wiemy wszyscy. Pytanie tylko, dlaczego jednym się to udaje, a innym nie. Odpowiedzi próbuje udzielić na nie Paweł Tkaczyk, młody gniewny polskiego marketingu od dziesięciu lat prowadzący firmę MLDEA, która w swoim portfolio ma takich klientów jak Agora czy Citibank. Robi to zazwyczaj z bardzo dobrym skutkiem. Jego rady są podane w sposób przejrzysty, dowcipny, kolorowy i co najważniejsze bez nagminnych w innych tego typu publikacjach powtórzeń tej samej myśli po kilka lub kilkanaście razy. Najlepsze u Tkaczyka jest to, że nie próbuje on tworzyć z marketingu czy pisania tekstów reklamowych czarnej magii. Mówi: to wiedza prosta i zazwyczaj intuicyjna. A pomysły można czerpać z bardzo różnych źródeł. Autor cytuje na przykład guru amerykańskiego marketingu Roberta Cialdiniego z Arizona State University, który napisał kiedyś artykuł pt: „Jaki jest najlepszy sposób na utrzymanie uwagi studentów Odpowiedź zawarta jest w... poprzednim zdaniu". Cialdiniemu po prostu wyszło w badaniach, że najlepiej uwagę przykuwają zagadki do rozwiązania. Tkaczyk więc proponuje: zamiast pisać „zmywarki pozwalają oszczędzić 10 proc. wydatków na wodę" pisz „Czy wiesz, jak zaoszczędzić na domowych rachunkach ". Albo garść wiedzy z zupełnie innej beczki: konstruując logo firmy, musisz pomyśleć również o tym, by nie kojarzyło się ono z... penisem. „W internecie istnieje strona Phallic Logo Awards, na którą konsumenci przysyłają logotypy kojarzące im się z fallusem". Niby niewinna igraszka, ale może dotknąć każdego. A wtedy cały wysiłek włożony w budowanie marki może runąć. Warto więc pamiętać i o tym. W innym miejscu z kolei radzi, jak konstruować firmowy newsletter, stronę WWW oraz kiedy warto zmienić markę, zamiast trzymać się starej. W sumie szeroki pakiet pomysłów i inspiracji do poczytania dla wszystkich budujących własny biznes lub parających się szeroko rozumianym marketingiem.
Dziennik Gazeta Prawna Rafał Woś, 2011-09-02

Zakamarki marki. Rzeczy, o których mogłeś nie wiedzieć, zapomnieć lub pominąć podczas budowania swojej marki

Książka, którą tu prezentuję, powinna stać się biblią każdego marketingowca i każdego właściciela firmy. A także jego żony i teściowej. Bo, jak pisze Paweł Tkaczyk, autor książki: na marketingu znają się wszyscy i dlatego większość biznesów upada w ciągu pierwszych kilku lat działalności Książka ukazała się zaledwie miesiąc temu, a jest już na pierwszym miejscu listy bestsellerów wydawnictwa Helion. Wszystkie powyższe argumenty powinny być wystarczające, abyś wiedział, że jest to absolutnie książka obowiązkowa i powinna być przekazywana z pokolenia na pokolenie każdemu, kto marzy o własnej firmie. Książka nazywa się „Zakamarki marki – Rzeczy o których mogłeś nie wiedzieć, zapomnieć lub pominąć podczas budowania swojej marki” A czego dowiesz czytając ją ? Np. jak można przyciągnąć uwagę (m.in. na przykładzie ciastka w markecie, ale również dużych marek), dlaczego ludzie kupują i dlaczego dzisiaj - w dobie silnej konkurencji i kryzysu gospodarczego - nie wystarczy już krzyczenie do klienta z wielkiego billboardu „jesteśmy najlepsi i najtańsi!”. Książka zawiera garść bardzo cennych wskazówek, które sprawią, że Twój biznes nabierze swojego własnego, unikalnego charakteru – czyli stanie się marką. Marką znaną i rozpoznawalną. Dowiesz się też, że marka to nie tylko logo oraz jak efektywnie wykorzystać media społecznościowe do promocji firmy. Niestety, ale jeszcze wciąż brak świadomości marketingowej wielu firmom - inwestują pieniądze nie tam, gdzie trzeba. Bo nie wystarczy zrobić „jakąś tam” reklamę – ta reklama musi przemówić do klienta i sprawić, by kupił. Reklama musi mieć strategię, musi wywoływać emocje, musi wzbudzać zaufanie i musi mówić o korzyściach. Książka zawiera przede wszystkim rady praktyczne i sprawdzone. Jest to wiedza nabyta przez doświadczenie Pawła przy pracy z różnymi markami. Do tego napisana w sposób lekki i ciekawy – książkę czyta się szybko i łatwo, dosłownie się ją „łyka”. Jest podzielona na krótkie rozdziały w formie artykułów - można ją więc czytać od początku do końca, a można sobie wybierać dowolne, niezależne od siebie tematy. Wiedza, która tu jest, zostanie w głowie i zmieni Twoje spojrzenie na budowanie marki raz na zawsze. Aha, polecam oficjalną stronę Zakamarek oraz fan page – jedne z wielu narzędzi, które w umiejętny sposób wykorzystane pomogły Pawłowi wywindować książkę na 1. miejsce I nie mów, że nie masz czasu na czytanie książek! A ile razy czekasz w kolejce do lekarza, jeździsz autobusami i pociągami, albo stoisz w korku? Ja w ten sposób przeczytałam w tym roku ok. 30 książek :)
pixelpr.net Monika Loryńska, 2011-09-02

Zakamarki marki. Rzeczy, o których mogłeś nie wiedzieć, zapomnieć lub pominąć podczas budowania swojej marki

W biznesie silna marka jest jak piękna i inteligentna kobieta. Wszyscy o niej marzą, ale na koniec tylko nielicznym udaje się ją zdobyć i utrzymać przy sobie. Książka „Zakamarki marki" może być w tym względzie dużą pomocą. Marka jest wszystkim. To ona sprawia, że klient spośród kilkudziesięciu podobnych produktów wybiera właśnie ten konkretny. Jednocześnie marki nie da się tak po prostu kupić. Do jej zbudowania nie wystarczy tylko dobra jakość produktu, ale marki nie stworzy też wyłącznie zmasowana kampania reklamowa. A nawet gdy mamy już i dobry produkt, i dobrą reklamę, to musi jeszcze upłynąć trochę czasu, by marka wbiła się w świadomość klienta. To oczywiście wiemy wszyscy. Pytanie tylko, dlaczego jednym się to udaje, a innym nie. Odpowiedzi próbuje udzielić na nie Paweł Tkaczyk, młody gniewny polskiego marketingu od dziesięciu lat prowadzący firmę MLDEA, która w swoim portfolio ma takich klientów jak Agora czy Citibank. Robi to zazwyczaj z bardzo dobrym skutkiem. Jego rady są podane w sposób przejrzysty, dowcipny, kolorowy i co najważniejsze bez nagminnych w innych tego typu publikacjach powtórzeń tej samej myśli po kilka lub kilkanaście razy. Najlepsze u Tkaczyka jest to, że nie próbuje on tworzyć z marketingu czy pisania tekstów reklamowych czarnej magii. Mówi: to wiedza prosta i zazwyczaj intuicyjna. A pomysły można czerpać z bardzo różnych źródeł. Autor cytuje na przykład guru amerykańskiego marketingu Roberta Cialdiniego z Arizona State University, który napisał kiedyś artykuł pt: „Jaki jest najlepszy sposób na utrzymanie uwagi studentów Odpowiedź zawarta jest w... poprzednim zdaniu". Cialdiniemu po prostu wyszło w badaniach, że najlepiej uwagę przykuwają zagadki do rozwiązania. Tkaczyk więc proponuje: zamiast pisać „zmywarki pozwalają oszczędzić 10 proc. wydatków na wodę" pisz „Czy wiesz, jak zaoszczędzić na domowych rachunkach ". Albo garść wiedzy z zupełnie innej beczki: konstruując logo firmy, musisz pomyśleć również o tym, by nie kojarzyło się ono z... penisem. „W internecie istnieje strona Phallic Logo Awards, na którą konsumenci przysyłają logotypy kojarzące im się z fallusem". Niby niewinna igraszka, ale może dotknąć każdego. A wtedy cały wysiłek włożony w budowanie marki może runąć. Warto więc pamiętać i o tym. W innym miejscu z kolei radzi, jak konstruować firmowy newsletter, stronę WWW oraz kiedy warto zmienić markę, zamiast trzymać się starej. W sumie szeroki pakiet pomysłów i inspiracji do poczytania dla wszystkich budujących własny biznes lub parających się szeroko rozumianym marketingiem.
Dziennik Gazeta Prawna Rafał Woś, 2011-09-02