Recenzje
Haunted Hearts
Lubicie wampiry? A romantasy z age gapem, gdzie on ma kilkadziesiąt lat? No właśnie. Pochłonęłam ją w jeden dzień, bo tak bardzo chciałam przeczytać całość? że nie potrafiłam się od niej oderwać. Główna bohaterka to dziewczyna, która przez całe życie żyła w kłamstwie, a gdy dowiaduje się prawdy, jej życie zmienia się o 180 stopni. Po prostu świetne. Mogłaby ta książka być dłuższa i najlepiej mieć kolejna część, bo strasznie brakuje m i bohaterów, którzy skradli moje serce już od pierwszych stron. Kocham jak w książkach coś się dzieje i nie jest tego zbyt dużo, łatwo potrafiłam się we wszystkim połapać i przy tym wszystkim dobrze się bawić. Mimo że fabuła była momentami przewidywalna, to nie odebrało to jej uroku. Napewno będę sięgać po inne książki fantastyczne od autorki i z chęcią przeczytam “jeśli powstanie” kontynuację tej. Polecam każdemu, kto szuka dobrej rozrywki i erotycznej fantastyki. Ta książka jest dla was.
Puck Off
Jedna noc, jedno spojrzenie i… cała kariera na lodzie. Dosłownie. Ludka Skrzydlewska powraca z trzecim tomem serii Puck Me Up i po raz kolejny udowadnia, że w romansie sportowym potrafi połączyć wszystko, co czytelniczki kochają najbardziej - iskrzącą chemię, błyskotliwe dialogi, emocjonalne rozterki i szczyptę humoru. Rosie Gallagher, ambitna specjalistka PR, nie szuka przygód. Zwłaszcza z mężczyznami, którzy pachną adrenaliną, lodem i rywalizacją. Ale los ma inne plany - a konkretnie lot do Calgary i przypadkowe spotkanie z Mattem, przystojnym nieznajomym o spojrzeniu, które potrafi stopić każdy lód. Miała to być tylko jedna noc. Bez nazwisk. Bez zobowiązań. Tylko że Matt to… nowy napastnik drużyny, dla której Rosie właśnie pracuje. Teraz ich drogi znów się krzyżują - w świetle reflektorów, pod okiem kibiców i w cieniu reguł, które miały chronić ich przed katastrofą. Ale jak utrzymać dystans, gdy każda rozmowa to gra na krawędzi, a każdy dotyk przypomina o tym, co nigdy nie powinno się wydarzyć? �� Dlaczego warto sięgnąć: Relacja PR & zawodnik = napięcie, tajemnice i mnóstwo emocji, genialna chemia między bohaterami - od pierwszego dialogu aż po ostatnią stronę, klimat drużyny hokejowej i kulisy świata sportu, Ludka jak zawsze łączy pikantne sceny z emocjonalną głębią i bohaterami, którym naprawdę kibicujesz. �� Wrażenia: Puck Off to nie tylko romans z pazurem, ale też historia o kontrolowaniu wizerunku, walce z własnymi granicami i odkrywaniu, że czasem trzeba zaryzykować, by wygrać wszystko. Autorka po raz kolejny udowadnia, że potrafi pisać o miłości z lekkością, humorem i autentycznymi emocjami. �� Dla kogo: Dla fanek sportowych romansów w stylu Elle Kennedy i Sariny Bowen, dla tych, które kochają bohaterów z charakterem i dialogi pełne iskier. ⭐ Ocena: 9/10 - gorący, zabawny i uzależniający romans, po którym trudno sięgnąć po coś innego. „Jedna noc. Jeden hokeista. Jedna zasada: żadnych uczuć. Ale serce nie zna reguł gry.”
Puck Off
Rosie i Matt poznają się w samolocie, późniejsze opóźnienie lotu sprawia, że spędzają razem noc. Lecz to nie jest ich ostatnie spotkanie. Młody mężczyzna zaczyna sezon w nowej drużynie hokejowej, której social mediami zajmuje się starsza o dwa lata Rosie.. to ona zostaje wyprana do ocieplenia jego wizerunku. Uwielbiam to uniwersum hokeistów, choć trochę obawiałam się zabrać za „Puck off” ze względu na dość duże spoilery do tej książki w „Reckless” tam zostało wspomniane o przykrej sytuacji, która spotkała głównych bohaterów. Bałam się, że zostanie to opisane w sposób który nie spełni moich oczekiwań. Lecz jak zwykle się pomyliłam, bo autorka poradziła sobie z tym tematem świetnie. Wzbudziło to we mnie mnóstwo emocji, pojawiły się łzy, dodatkowo nie pomagało przy tym, że sytuacja przypominała bohaterce o zachowaniu swojego ojca, a właściwie o jego braku w życiu gdy był zawodowym hokeistą. Matt przez całą książkę pokazywał, że on przepadł, i od razu poczuł coś do Rosie, jego gesty chwytały za serce. Ale to w momencie bólu zdecydowanie uświadomił mi, że pomimo wieku i bycia zawodowym hokeistą, on był odpowiedzialny i trwały w uczuciu, że w tym trudnym momencie od będzie. Chłopak jest przezabawny, rozczulił mnie adoptowaniem Froda. A jego początkowa niechęć do podjęcia działań mających na celu zmienienie jego opinii przez fanów ze względu na powiązanie ze starszym bratem zmieniła sie natychmiast gdy tylko odkrył, że dzięki temu będzie mógł spędzać więcej czasu z Rosie dosłownie mnie ubawiła. Sama Rosie jest silną bohaterką, która nie ma łatwo, w pracy inni uznają, że dzięki znajomością ma posadę, prywatnie jej rozwiedzeni rodzice ciągle się kłócą, nie pomaga zadra związana z ciężkim okresem gdy jej ojca nie było przy niej. Bohaterka nie chce się wiązać z hokeistami, lecz ciągnie ją do Mattq, ich relacja ma opierać się na cielesności, lecz pomiędzy wszystko wkradają się też uczucia, bohaterowie spędzają razem czas na codziennych czynnościach. Matt sprawia, że mury Rosie się łamią. I jak nie przepadam za oszukiwaniem się postaci, do skrywania uczuć pod postacią wyłącznie relacji fizycznej, tak tutaj ona mi nie przeszkadzała a wręcz w tempie mnie zadowalającym przeszła do czegoś więcej. „Puck off” wzbudza wiele emocji, poprzez śmiech, do motylków w brzuchu, przez morze smutku, pomiędzy tym wszystkim dostajemy też sporo hokeja i pikantnych scen.
Recenzownik. Mój książkowy journal
„Recenzownik. Mój książkowy journal.” - 5/5⭐ W końcu znalazłam coś, w czym mogłabym zapisywać swoje książkowe przemyślenia w uporządkowany sposób. To nie tylko zwykły tracker postępów czytelniczych, ale też zbiór ciekawych wyzwań, przepisów na herbatkę, czy przypomnień, że moja kupka wstydu jest tak długa, że nie mieści się na jednej kartce 🫣. Każda strona skłania do refleksji nad swoim czytelniczym gustem. Dzięki niemu w jednym miejscu mamy wszystkie recenzje, TBR, nadchodzące premiery, podpisy autorów i wiele więcej. Za każdym razem, gdy go otwieram mam ogromną motywację do czytania. Zaznaczanie kolejnych książek w challenge’u jest jak nagroda 😅. Sprawdzi się dla każdego, kto lubi mieć wszystko zaplanowane i poukładane, ale też lubi wyrażać się poprzez kreatywność. Nie dość, że inspiruje, to jest tak przyjemny dla oka, że mogłabym go mieć tylko po to, aby stał na półce 😅. Będzie też idealnym prezentem dla każdej książkary. Marta nie zawiodła 🥰.
Vicious Allure
📖 Recenzja: „Vicious Allure” - Agnieszka Samich Piekło zgasło, ale w jego cieniu wciąż tli się 🔥 Poznajcie Cindy Fox — samotna, walcząca o jutro w Las Vegas, z ciężarem chorującej matki na barkach i tajemnicami, które duszą jak łańcuchy. Praca w barze to tylko fasada — a prawdziwe życie zaczyna się przy jednym stoliku, gdy pojawia się on… Dragon — mroczny, magnetyczny, groźny i kuszący zarazem. Miłość? Obsesja? Nienawiść? To nie jest słodka historia — to wojna uczuć, w której granice między wybawieniem a przekleństwem się zacierają. ✨ Mocne strony: postacie z krwi i kości - bolesne przeszłości, sprzeczne emocje klimat nocnych ulic Vegas, mrok i blask w jednym napięcie, które nie pozwala odłożyć książki 🚫 Minus? Czasem ciężar dramatów przytłacza, ale to także dowód, że autorka nie boi się sięgać po emocje ekstremalne. 🎯 Moja ocena: 8.5/10 „Vicious Allure” to opowieść dla tych, którzy lubią, kiedy miłość gryzie i rani, a serce pozostaje rozdarte między światłem a cieniem. 💬 Jeśli czytałaś / czytałeś - co Cię poruszyło najbardziej? A jeśli jeszcze nie - ostrzegam: ta książka zostaje z Tobą na długo… 🔗