ODBIERZ TWÓJ BONUS :: »

Piekielne miejsce

"Piekielne miejsce" to kontynuacja książki "Piekielna umowa", podczas czytania pierwszych stron autorka przenosi nas w świat spokojny, odizolowany od problemów i świateł wielkich miast. Samanta z siostrą zaczynają nowy rozdział na ranczu, gdzie by się mogło wydawać, że są szczęśliwe. Właśnie, mogło by się wydawać... Cały urok pryska niczym bańka mydlana, gdy pojawiają się pierwsze oznaki tego, że przeszłość nie zapomniała jednak o Sammy. Od tego momentu wszystko przyspiesza, zaczynają się dziać rzeczy, które spędzają sen z powiek siostrom. Gdy do tego dołożymy, dwóch mężczyzn to robi nam się z tego totalny rollercoster emocjonalny. Do samego końca Autorka ciągnęła bardzo wybuchowa relację między Sammy a Patrickiem. Dodało to ciekawego wątku historii. Szczerze mówiąc, podobała mi się ta książka. Może nie będzie moją top of the top, jednak naprawdę zasługuje na uznanie i pochwałę. Bohaterowie, fabuła i sama lekkość czytania spowodały, że pochłonęła ją dosłownie w jeden wieczór. Fajnie też, że nie mamy tutaj natłoku opisów relacji łóżkowych. Skupiamy się bardziej na zaufaniu. Okładka jest bardzo zbliżona graficznie do części pierwszej. Myślę, że oddaje ona idealnie emocje zawarte w tej pozycji. Podsumowując, polecam, jest ona idealna na obecne teraz ponure wieczory. Sądzę, że fajnie spędzicie czas z Sammy i Patrickiem.

_reinadeloslibros_ Szlachta Nadia

Ptaki, które śpiewają nocą

To historia, która zaczyna się dość nietypowo. Savannah, w dniu swojego ślubu zamiast stanąć przed ołtarzem, wsiada do różowego kampera i ucieka, nie sprzed ołtarza, ale z całego życia, które ją przerosło, które przestało jej odpowiadać. W czasie ucieczki trafia do baru, gdzie spotyka Austina, mężczyznę, który próbuje zagłuszyć swoje smutki w alkoholu. Dwoje ludzi, którzy nie mają dokąd wrócić, każde z własnym bagażem doświadczeń, wyrusza razem w podróż przez Stany Zjednoczone. Ta wspólna droga staje się dla nich czymś więcej niż tylko ucieczką. To podróż w głąb siebie, pełna rozmów, odkrywania granic, słabości i pragnień. Savannah i Austin różnią się od siebie, mają inne doświadczenia, przeszłość i sposób patrzenia na świat, a mimo to wzajemnie się od siebie uczą. Ich relacja dojrzewa powoli, a podróż pozwala im spojrzeć na życie z innej perspektywy, przewartościować pewne rzeczy i otworzyć się na zmiany. Początkowo spodziewałam się historii bardziej emocjonalnej, intensywnej, pełnej chemii i ciętych dialogów, takiej, która wciąga i zostaje w głowie na długo. Tymczasem otrzymałam opowieść spokojniejszą, bardziej kameralną, skupioną na rozmowach i wewnętrznych przemyśleniach bohaterów. W książce znajdziemy sporo opisów i monologów wewnętrznych, które momentami nieco mi się dłużyły, ale wnoszą one dodatkową głębię do charakterystyki postaci. Autorka stworzyła bohaterów z ciekawą, złożoną przeszłością i z wyraźną warstwą emocjonalną. Jednak mimo że Savannah i Austin są tuż przed trzydziestką, momentami miałam wrażenie, jakbym czytała o młodszych bohaterach. Ich rozmowy chwilami przypominały mi dialogi z powieści młodzieżowych. Dlatego uważam, że książka lepiej trafi do młodszych czytelników niż do tych, którzy szukają głębszych emocji i dojrzałych refleksji. Marta Łabęcka ma lekkie pióro i bardzo dobre wyczucie emocji. Pomysł na fabułę był naprawdę ciekawy, a całość w wersji trzecioosobowej czyta się przyjemnie. To książka o poznawaniu siebie, o odwadze w ruszeniu w nieznane i o tym, że każdy z nas potrzebuje czasem ucieczki, żeby się odnaleźć. Czy mi się podobała? Tak, choć nie porwała mnie tak, jak się spodziewałam. To raczej historia, którą dobrze się czyta, ale o której szybko się zapomina. Mimo to polecam ją tym, którzy lubią spokojne, lekkie obyczajówki z nutą romansu i subtelnego humoru. „Ptaki, które śpiewają nocą” to pierwsza część historii Savannah i Austina, dlatego z ciekawością sięgnę po kontynuację, gdyż liczę, że tam emocje rozwiną się mocniej, a bohaterowie pokażą jeszcze więcej siebie.

joannazak.autorka Żak Joanna

Serce na wodzy. Ranczo Srebrzyste Sosny #1

Czy kowbojskie romanse Was kuszą? Bo dziś właśnie z takim przychodzę. A precyzyjnie mówiąc, kowbojsko - hokejowym. Ciekawe połączenie muszę przyznać. "Serce na wodzy" Paisley Hope to pierwszy tom cyklu Ranczo Srebrzyste Sosny. I jest naprawdę gorący. Szczerze mówiąc, aż za bardzo. Jak dla mnie, mogłoby tu być mniej se@su, bo jest go tu naprawdę dużo. Przyznam się Wam, że przewracałam karki i części z nich nie czytałam...za dużo i za mocne były. A jeśli chodzi o fabułę, to nawet mi się podobała. Jej akcja toczy się na ranczu Srebrzyste Sosny i opowiada o Cece Ashby, najmłodszej córce właścicieli rancza. Cece wraca do domu po fiasku zaręczyn z bogatym, choć nie umiejącym utrzymać rąk przy sobie, dupkiem. Zawsze była pod parasolem ochronnym swych braci i ich przyjaciela Nasha. Teraz jednak Nash zgoła inaczej ją postrzega. a czy odważy się na związek, skoro nie wierzy w związki? Jego przeszłość bowiem jest pełna traum, które nie pozwalają z optymizmem patrzyć w przyszłość. Były hokeista, gwiazda NFL a w głębi duszy, złamany emocjonalnie mężczyzna. Niekiedy tak właśnie jest, że życie daje nam mocno w kość, że uderza jak pocisk, masakrując nasze szczęście. Trudno się z tego otrząsnąć i żyć dalej. Podobały mi się te wzmianki na temat rancza i centrum hokejowego. No i małomiasteczkowy klimat. Już pierwsza scena pokazuje, że w Laurel Creek, nie uchowa się żadna tajemnica. Ale mieszkańcy miasteczka stanowią też dla siebie wsparcie i to jest budujące. To gorący romans, w którym między Cece a Nashem iskrzy aż miło. Ale jest tu też szacunek, troska i wsparcie. Zresztą cała rodzina Ashby wzajemnie się wspiera. Podnosząc na duchu w trudnych i ciesząc z dobrych chwil. Na pewno Was rozgrzeje, tego jestem pewna.

W biblioteczce Renaty Kozłowska Renata

Puck Off

Trzeci tom hokejowej serii od ulubionej autorki po prostu musiał okazać się strzałem w 10 🎯 Co prawda sam początek tej historii zupełnie nie był w moim klimacie (on i ona spotykają się w samolocie i po wymianie kilku zdań spędzają razem noc) a postać Matta wydawała mi się gburem o ego wielkości słońca. Jednak to wszystko okazało się złudnym wrażeniem. Koniec końców kolejny hokeista zdobył moje serce i trafił na listę książkowych mężów. ♥️ Wspaniale było czytać o tym, jak zakochany facet robi wszystko, by być jak najbliżej dziewczyny, która zawróciła mu w głowie. Matt zgadzał się absolutnie na wszystko a swoją cierpliwością i opiekuńczością powoli utorował sobie drogę do serca Rosie, która jak tylko mogła broniła się przed związkiem z hokeistą. Ta książka rozmiękczyła moje serce, były momenty śmiechu, radości ale również smutku, żalu czy łez. Autorka zrzuciła na bohaterów prawdziwą bombę i przyznam, że zrobiła to z oddaniem realizmu i autentyczności. Książkę czytało się świetnie i ani przez chwilę nie miałam ochoty oderwać się od tej lektury. Autorka kolejny raz nie zawiodła. Jestem pewna, że stracicie głowę dla tej historii oraz kolejnego hokeisty. To naprawdę warto przeczytać!

sroka_w_ksiazkach Sroka Marzena

Puck Off

Po dwóch pierwszych tomach, które opierały się na zbliżonych motywach, tutaj dostajemy zupełnie coś innego 💙 Książkę praktycznie pochłonęłam, nie mogłam się od niej oderwać 💙 początkowo zaskoczyła mnie zmiana narracji w porównaniu z poprzednimi tomami, gdzie męska perspektywa pokazywała się na końcu książki, tutaj mamy wgląd w głowę Matta dużo wcześniej co patrząc na akcję książki jest na plus 😊 Relacja Ross i Matta rozwija się bardzo szybko (lubię czasem sięgnąć po fastburny 🤭) a chemia i przyciąganie między nimi było bardzo wyczuwalne. Miał ich łączyć układ zachowany w tajemnicy, bo w końcu razem pracują, a ona nie chce spotykać się z hokeistą, ale z czasem, jak to w romansach, układ przestał być układem. Świetnie został opisany rozwój ich uczuć, chociaż Ross nie do końca była ich świadoma… Bardzo podobała mi się determinacja Matta w zdobywaniu jego Różyczki 😍 i chociaż był młody to bardzo dojrzały i odpowiedzialny 💙 nie można zapomnieć o Frodo 💙🥹 Nie jest to lekka książka o szybkiej miłości… to książka o strachu przed zaufaniem, stracie, walce ze słabościami. Ludka nie boi się opisywać trudnych emocji i robi to doskonale! Idealnie przeplata momenty trudne z tymi zabawnymi 💙 Klimat drużyny rewelacja🔥💙 to jak początkowo nie przepadali za Mattem a ostatecznie byli jak rodzina 🥹 podobało mi się też to, że jest tu sporo hokeja a nie jest on tylko tłem wydarzeń. Bardzo lubię jak w kolejnych książkach pojawiają się bohaterowie poprzednich części 💙 a tutaj mamy jeszcze uniwersum z serią Less od i to wszystko się tak pięknie łączy i przeplata 🥹🥰 Puck off dołącza do listy moich ukochanych hokejówek i na pewno do niej wrócę 💙

czytam.troche.ksiazek Bencal Agnieszka