ODBIERZ TWÓJ BONUS :: »

Depresja, czyli gdy każdy oddech boli

To niezwykle potrzebna pozycja o jednym z najbardziej niezrozumianych problemów naszych czasów. Autorka w prosty a zarazem rzetelny sposób opisuje, czym naprawdę jest depresja – nie jako chwilowy smutek czy gorszy nastrój, ale jako choroba, która potrafi sparaliżować codzienne życie, odebrać radość i sens istnienia. Kotlarek tłumaczy, jak wygląda depresja „od środka”, co dzieje się w głowie osoby chorej i dlaczego zwykłe rady w stylu „weź się w garść” czy ,,będzie lepiej, zobaczysz'' potrafią tylko pogłębić cierpienie. Jednak autorka nie straszy a normalizuje. Pokazuje, że z depresji można wyjść, jeśli tylko da się sobie szansę i poprosi o pomoc 💚 (prośba o pomoc to już pierwszy mały sukces) W książce znajdziemy zarówno rzetelną wiedzę psychologiczną 🎓, jak i praktyczne wskazówki 🏋🏽‍♀️, jak rozpoznać pierwsze objawy choroby, jak wspierać bliskich oraz jak wygląda proces zdrowienia. Autorka pisze jasno i przystępnie (unikając trudnego żargon akademicko-medycznego) więc bez trudu trafia słowami do każdego czytelnika. To książka, która daje nadzieję i przypomina, że depresja nie przekreśla człowieka – jest trudnym doświadczeniem, z którego można wyjść silniejszym i bardziej świadomym siebie. Dla mnie była takim trochę wsparciem emocjonalnym. „Depresja, czyli gdy każdy oddech boli” to publikacja, po którą warto sięgnąć zarówno wtedy, gdy samemu mierzy się z chorobą, jak i wtedy, gdy chce się lepiej zrozumieć bliską osobę. To lektura, która nie ocenia, nie moralizuje – po prostu otula zrozumieniem i dodaje odwagi, by zawalczyć o siebie. Daje światełko w tak trudnym i ponurym etapie życia.
Curly.world Pawlak Monika

Haunted Hearts

Haunted Hearts” autorstwa Nana Bekher to mroczna akademia, zakazane uczucie i tajemnice, które nie dają o sobie zapomnieć. Powieść to dokładnie ten typ romantasy, który wciąga od pierwszych stron. - 🖤🩸 Hazel Prescott od dziecka wychowywana była w świecie polowań na wampiry. Gdy zaczyna naukę na Shadowbrook College — elitarnej uczelni dla osób z magicznymi zdolnościami — nie spodziewa się, że właśnie tutaj przyjdzie jej zmierzyć się z największą życiową zagadką: tajemniczym zniknięciem jej matki, która również studiowała w tym miejscu. Na uczelni Hazel spotyka profesora Nathaniela Winterbourne’a — chłodnego, charyzmatycznego i niepokojąco pociągającego wykładowcę. Ich relacja od pierwszych chwil jest intensywna, pełna napięcia i niewypowiedzianych emocji. Jednak Hazel szybko odkrywa coś, co powinno przekreślić wszystkie rosnące między nimi uczucia: Nat jest wampirem. Dokładnie tym, z kim powinna walczyć, nie nawiązywać więzi. Sytuację dodatkowo komplikuje tajemnica jej matki — która również miała związek z Winterbourne’em. Hazel musi więc zdecydować, komu zaufać, i czy cena miłości nie okaże się zbyt wysoka. „Haunted Hearts” to bardzo udany romantasy z wyraźnym klimatem mroku i tajemnicy. Nana Bekher stworzyła angażującą historię, w której miłość splata się z niebezpieczeństwem i wyższą stawką niż tylko uczucie. Jeśli lubisz wampiry, zakazane romanse i szkoły nadprzyrodzonych istot ta książka jest zdecydowanie warta uwagi. Z drugiej strony, jeśli szukasz czegoś spokojniejszego, bez kontrowersyjnych relacji czy zbyt dramatycznych wątków może nie być to idealna opcja.

basik_czyta Koleczko Barbara

In my 20s. 26 lekcji, które dałabym młodszej sobie

Przeczytałam „In My 20s. 26 lekcji, które dałabym młodszej sobie” w jeden wieczór i czuję, że to książka, którą sama chętnie przeczytałabym jako młodsza ja. Myślę, że mogłaby wpłynąć na moje postrzeganie wielu kwestii, od podejmowania decyzji po relacje z innymi i dać trochę spokoju w tym chaotycznym okresie życia. Jednocześnie są w niej rozdziały, które rezonują z moim obecnym stanem bycia, pokazując, że lekcje dorosłości nigdy się nie kończą. Poradnik jest ciekawie wydany, przejrzysty w strukturze, podzielony na 26 lekcji, z których każda porusza ważne zagadnienia, często w formie pytań skłaniających do refleksji. Autorka nie podaje gotowych recept, lecz raczej dzieli się własnym doświadczeniem i przemyśleniami, co sprawia, że książka brzmi autentycznie i blisko. Dotyka tematów takich jak poczucie zagubienia, presja społeczna, relacje bez etykiet czy porównywanie się do innych - kwestie, które większość z nas zna z własnego życia, ale rzadko o nich głośno mówi. To przewodnik po dorosłości nieidealnej, w którym łatwo się odnaleźć, a jednocześnie daje poczucie wsparcia, jakby starsza siostra podpowiadała, że wcale nie trzeba znać wszystkich odpowiedzi. Książkę przeczytałam jednym tchem i chętnie podaruję ją dalej, bo jej lekcje są uniwersalne i mogą komuś naprawdę ułatwić spojrzenie na swoje dwudziestki.

@kreatywniezjulka Naczyńska Paulina

Malbat znaczy zemsta

„Malbat znaczy zemsta” Siedzieli w milczeniu, lecz teraz chcą zbudować nową erę chaosu. 🐢Trudno przełknąć gorzki smak porażki. Musimy zaakceptować przeszłość, lecz nie jest to takie łatwe, tym bardziej że odzywają się demony przeszłości. Spokojne życie stanowi przykrywkę i ciszę przed burzą. Złamane obietnice nie powinny mieć miejsca. Siła wyższa, prawdziwa natura, od której ucieczka stanowi klęskę, a na nią nie możemy pozwolić. Lata ciszy zastąpimy nowym początkiem. Pora rozpętać burzę chaosu. Alice z Christianem oraz Liamem tworzą niby rodzinę. Żyją spokojnym życiem, lecz pewne zaproszenie stanowi powrót demonów przeszłości. Wskrzesili w sobie dawne emocje. Narodzili się na nowo i teraz chcą wyrównać porachunki, udowadniając, że zadzieranie z Malbetem jest poważnym błędem. Zuza utrzymuje czytelnika w napięciu i nie ucieka do półśrodków. Pisze w szczegółowy sposób, tym bardziej, gdy pojawiają się sceny tour. Chociaż tego nie doświadczyłem, poczułem ból ofiar na sobie. To tylko ukazuje, że z Naszymi bohaterami nie warto zadzierać. Brutalność, zemsta, ból oraz emocje odgrywają pierwsze skrzypce w powieści. Tkwimy w świecie tajemnic i nic nie jest oczywiste. Fajnym aspektem okazały się wpisy z pamiętnika, w którym jedna z bohaterek opisuje swoją relację z pewnym jegomościem. Więź tej dwójki jest bardzo specyficzna. Tkwi w toksycznym związku, a jej partnera należy potraktować w taki sposób, żeby więcej razy nie mógł użyć argumentu siły. Bez wątpienia najgorszy bohater z całej serii. Wątek pamiętnika został bardziej rozwinięty i ma on znaczenie w dalszej fabule, lecz tutaj pozwolę uciąć ten temat, ponieważ nie chcę spoilerować. Najbardziej urzekło mnie ponowne spotkanie członków Malbatu. Mimo że dzieliły ich lata rozłąki, wciąż są zgraną paczką, która nie boi się wyzwań i staną ze sobą ramię w ramię przeciwko wszelkiemu złu. Sami nie należą do świętych, a dolewanie oliwy do ognia jest dla nich chlebem powszednim. Pokazują, że są czymś więcej niż tylko rodziną. Każdy coś skrywa, a jakie sekrety odkryją? Moją uwagę również skradł młody dżentelmen, Liam. Chłopiec jest po prostu cudowny, a to jak naśladuje pewnych członków Malbatu, komiczne. Zakończenie wbiło mnie w fotel, sprawiając, że najchętniej od razu przeczytałbym trzecią część, w której na pewno będzie jeszcze ciekawiej. Jeśli chcecie uciec do brutalnego, mafijnego świata, ta książka jest dla Was. 

Podróże z Bocianem Wojtczak Szymon

Ptaki, które śpiewają nocą

Od pierwszych stron wiedziałam, że ta książka będzie miała w sobie coś wyjątkowego. Ten niepowtarzalny klimat totalnie mnie kupił. Marta pisze tak, że dosłownie czujesz, jakby cały świat zwalniał. Zatracasz się w tym cudownym świecie, czujesz podróż, emocje i te wszystkie drobnostki, które składają się na coś większego. Jej książki zawsze stają się moją bezpieczną przystanią i tak było też w tym przypadku. Jeśli chodzi o głównych bohaterów, to całkowicie skradli moje serce! Savannah to taka trochę zagubiona postać, lecz jednocześnie silna i pewna siebie w nienachalny sposób. Pierwszy raz miałam okazję czytać o takiej bohaterce i mam nadzieję, że nie ostatni. Austin to z kolei chodzący chaos, ale zdecydowanie ma to plusy. Jest impulsywny, szczery do bólu, lecz i przesłodki. Razem tworzą duet, któremu po prostu kibicuje się podczas czytania. Jak dla mnie mimo wszystko największym plusem jest vibe podróży. Kamper, nowe miejsca, zachody słońca, muzyka - to wszystko tworzy taki cudowny klimat, że sama chciałabym to przeżyć. Niestety były momenty, w których za mało się działo. Akcja zwalniała za bardzo i traciłam tę płynność w lekturze, która wcześniej tak cudownie prowadziła całą historię. Jednak nie jest to ogromny minus. Zdecydowanie jest to pozycja warta przeczytania i mam nadzieję, że wam także przypadnie ona do gustu tak bardzo jak mi!

zaczytani.razem Matulewicz Alicja