Recenzje
Jesteś wystarczająca. Odblokuj swoją moc i uwierz w siebie
Jesteś wystarczająca — i może właśnie dziś potrzebujesz to usłyszeć. Czasem łapię się na tym, że próbuję „bardziej”, „więcej”, „mocniej”. Że dopiero jak będę idealna, to zasłużę na luz, miłość, ciepło. A potem trafia w ręce taka książka i mówi prosto, bez owijania: hej, nie musisz. Już jesteś wystarczająca. To nie jest kolejny poradnik, który każe „naprawiać siebie”. To książka, która zaprasza do zatrzymania się. Do powiedzenia sobie: nie muszę być perfekcyjna, żeby zasługiwać. Mogę czuć się ze sobą dobrze już teraz. I wiesz co? Ja mam nawet tatuaż, który zrobiłam już jakie czas temu: 'always enough'.🩷 Bo bardzo chciałam to zapamiętać. Tylko czasem życie robi swoje i te słowa gdzieś uciekają… dlatego ta książka przychodzi w idealnym momencie. Przypomina. Uspokaja. Układa w głowie to, co rozbiegane. Jeśli czasem myślisz, że jesteś „nie dość” - piękna, mądra, spokojna, silna - to serio, ta książka jest dla Ciebie. I dla każdej z nas, które w tej cichej, wewnętrznej walce zapominamy o swojej wartości. Otwórz ją i zobacz, jak to jest dać sobie trochę czułości. I trochę spokoju. Bo naprawdę nie musisz być idealna. Wystarczy, że jesteś. 🖤
Puck Off
𝑱𝒆𝒔́𝒍𝒊 𝒕𝒚𝒍𝒌𝒐 𝒛𝒐𝒔𝒕𝒂𝒏𝒊𝒆𝒎𝒚 𝒘 𝒕𝒚𝒎 𝒓𝒂𝒛𝒆𝒎 𝒊 𝒃𝒆̨𝒅𝒛𝒊𝒆𝒎𝒚 𝒔𝒊𝒆̨ 𝒘𝒔𝒑𝒊𝒆𝒓𝒂𝒄́, 𝒕𝒐 𝒅𝒂𝒎𝒚 𝒓𝒂𝒅𝒆̨, 𝒓𝒐́𝒛̇𝒚𝒄𝒛𝒌𝒐❞. Puck off To kolejny tom cyklu książek romansów hokejowych Puck me napisany przez Ludkę Skrzydlewską. Tym razem skupiamy się na kolejnym bohaterze serii Matthiasie Carlsonie . Jest on nowym napastnikem drużyny hokejowej Nafciarzy , który poznaje podczas lotu do Calgary dwudziestotrzyletnią Rosie Gallagher . Od razu wpadają sobie w oko , dziewczyna przypuszcza ,że chłopak jest sportowcem , a przecież ona sobie obiecała trzymać się z daleka od sportowców . Mimo to ulega jego pokusie i spędza z nim noc . Niespodziewa się jednak , że wkrótce znowu spotka Mathiasa a na dodatek będzie musiała z nim pracować nad jego wizerunkiem , bo przecież jest specialistką od Social mediów , a chłopaka nikt nie akceptuje w drużynie . Jeśli jesteście ciekawi jak potoczy się ta historia to koniecznie przeczytajcie Puck off. Na początek chciałam powiedzieć ,że ta książka jest cudowna . I od początku się w niej zakochałam nie mogłam jej dosłownie odłożyć na półkę , tak mnie wciągnęła . Powieść jest napisana z dwóch perspektyw przez to możemy poznać ,dwie różne perspektywy bohaterów i jak się w danym momencie czuli co myśleli .Ponadto co nie często zdarza się w romansach trzeba przyznać ,że bohaterowie zaczynają od początku budować zdrową relacje pełną ciepła i poczucia bezpieczeństwa opartą na przyjaźni . A te ich początkowe docinki dodają charakteru powieści . Dosłownie momentami się śmiałam a momentami płakałam . Mimo ,że mamy tu owszem parę elementów humoru to też mamy tutaj elementy smutku , bólu , traum, poczucia straty a nawet smierć, przez co moim zdaniem książka staje się prawdziwa .Co więcej Mathias i Rosie wcale nie mieli lekko w życiu on jako nowy członek drużyny , owiany złą sławą przez reputacje swojego starszego brata nie miał lekko w drużynie . Ona jako znakomita specjalistka Pr, ale nieszanowana wśród współpracowników , musi się za każdym razem wykazać aż na to .I to właśnie ich historia mnie zniszczyła i poruszała do tego stopnia że zawsze będzie już w mojej pamięci . Ponadto Mathias jest takim słodziakiem , że od razu się w nim zakochacie jakim jest cudownym chłopakiem , może się on okazać waszym nowym crushem mówię poważnie . Co do zakończenie to jest cudowne i w pełni na to co zaslugiwali bohaterowie . Na koniec jeszcze dodam że jest to najlepszy moim zdaniem tom z całej serii. Ocena 5/5⭐
Titek chce jeszcze jedną bajkę
Temat dzieci i ekranów pojawiają się już u mnie kilka razy przy okazji różnych książek z tej tematyki. Tym razem trafiła nam się książka 3+ czyli dla najmłodszych. Titek pojawił się u nas pierwszy raz. Pierwsze, na co zwróciłam uwagę to ilustracje, które są kolorowe i ładne, jednak nie do końca w mojej estetyce. Na plus oczywiście to, że książka wydana jest grubej okładce, a kartki są grubsze, więc nie zniszczą się od częstego czytania. Treść natomiast jest bardzo dobra. Przede wszystkim jest to krótka historia — odpowiednia będzie dla trzylatka, a nawet mniejszych dzieci. Nie mamy tu nadmiaru tekstu, który rozproszy uwagę. By jeszcze bardziej zaangażować małego czytelnika na stronach mamy drobne zadania np. znajdź na obrazku, pokaż, jak skaczesz z radości. Takie zadania są pomocne, bo nie zawsze rodzic i książka sama w sobie zaciekawi wystarczająco, by zatrzymać malucha. Na koniec kilka porad dla rodziców, na temat tego jak radzić sobie z ustalaniem czasu na bajki, jak reagować na złość i w konsekwencji stworzyć zdrową relację dziecka z ekranem. Titek pomaga najmłodszym lepiej nazywać i rozumieć emocje. Pomaga również kształtować zdrowe nawyki dnia codziennego oraz rozwijać empatię, współpracę i umiejętność rozwiązywania konfliktów. To seria, która jeszcze nie raz u nas zagości. Dobre narzędzie do pomocy w wychowaniu, zwłaszcza w świecie, gdzie ekrany atakują ze wszystkich stron.
Titek i wulkan złości
Dzień dobry! 😊 Czy mieliście już okazję poznać Titka? 😁 My, poznaliśmy go całkiem niedawno i muszę przyznać, że ten mały nicpoń, skradł nasze serca! Książki z tej serii, to idealne propozycje dla przedszkolaków oraz ich rodziców. Każda z nich skrywa ciekawą i życiową historię, zabawne ilustracje, a także krótki poradnik dla rodziców. Są również zadania aktywizacyjne, które dodatkowo urozmaicają czytanie. Mieliśmy okazję przeczytać dwie pozycje z tej uroczej i wyjątkowo wartościowej serii: „Titek i sprzatanko” W sobotki poranek, Titek i jego siostra wstali wcześniej niż rodzice. Postanowili zająć się budowaniem toru z klocków i wyszło im naprawdę świetnie! Był malutki incydent... Cóż, tata nadepnął na malutki klocek, ale takie wypadki się zdarzają 😁 Przy śniadaniu okazało się, że ten fantastyczny i fenomenalny tor musi zniknąć z salonu, ponieważ dziś był dzień porządków. Może go gdzieś przenieść? Do pokoju Titka? Cóż... Tam też był nieziemski bałagan i ani kawałka wolnej podłogi. Czas na porządki! Titek nie był zachwycony. Czy rodzicom udało się nakłonić synka do sprzątania? „Titek i wulkan” Wulkany są fascynujące! Tata czytał właśnie Titkowi książkę o wulkanach i maluch był bardzo zainteresowany tematem. Gdy dowiedział się, że mogą stworzyć sami taki mały wulkan, to niemal skakał pod sufit😁 Zebrali wszystkie potrzebne rzeczy. No, prawie wszystkie... Titek musiał tylko znaleźć plastelinę w swoim pokoju, a to okazało się trudnym zadanie. Gdzie ta plastelina? Szukał i szukał. I nic! Uuuuch! Aż zaczęło parować mu z uszu że złości! Przecież chciał robić wulkan! Już, teraz, natychmiast! Titek, sam zamienił się w wulkan. W wulkan złości! Myślę, że to bardzo, bardzo udana seria i sprawdzi się w codzienności każdego przedszkolaka, pełnej przeróżnych wyzwań i emocji.
Titek i wulkan złości
Seria o Titku rozrasta się w ekspresowym tempie i… bardzo mnie to cieszy! 💛 Titek, młodszy krewny Pinka, ponownie zaprasza dzieci do świata emocji — pełnego codziennych wyzwań, sytuacji z życia wziętych i prostych ćwiczeń, które pomagają maluchom lepiej rozumieć siebie Do naszej biblioteczki dołączyła nowa książka 🤩 😡 Książka o złości — o tym, skąd się bierze, jak ją oswoić i jak reagować, gdy emocje są naprawdę duże. Uwielbiam tę serię za to, że nie moralizuje, tylko pokazuje realne sytuacje, daje narzędzia i inspiruje do rozmów Czytanie z dzieckiem o emocjach może być pięknym wejściem w ich świat — i razem z Titkiem naprawdę łatwiej znaleźć swoje własne rozwiązania na codzienne wyzwania!