ODBIERZ TWÓJ BONUS :: »

Niechciany współlokator

Gdy przyjaciel narzeczonego okazuje się największą miłością twojego życia… „Niechciany współlokator” A.T. Michalak to gorący romans typu slow burn, który wciągnął mnie od pierwszych stron, aż nie skończyłam czytać. Jeden bardzo przyjemny wieczór. Autorka zabiera nas do Nowego Jorku, gdzie poznajemy Sydney - początkującą malarkę, stojącą u progu nowego życia. Zaręczona z Colinem, ambitnym, czarującym prawnikiem. Związek wydaje się bezpieczny i stabilny… przynajmniej na pierwszy rzut oka. Sytuacja komplikuje się, gdy do ich mieszkania wprowadza się Logan Pierce - najlepszy przyjaciel Colina, pediatra z opinią imprezowicza i lekkoducha. Dla Sydney Logan nie jest jednak tylko współlokatorem. To niespełniona miłość z przeszłości, uczucie, które nigdy tak naprawdę nie wygasło. Od tej chwili historia nabiera tempa, a emocje zaczynają buzować. Autorka świetnie operuje motywami enemies to lovers, hate-love oraz zakazanej atrakcji. Relacja Sydney i Logana jest pełna napięcia, niedopowiedzeń i wewnętrznej walki. Wyczuwalne jest rozdarcie bohaterki - między rozsądkiem a sercem, między „bezpieczną przystanią” a miłością, która mimo upływu czasu wciąż tli się pod powierzchnią. To właśnie ta emocjonalna autentyczność sprawia, że historia wypada bardzo realistycznie i nie jest przesłodzona. Na szczególną uwagę zasługuje postać Logana, który - wbrew pozorom - okazuje się największym wsparciem dla Sydney. W kontraście do niego Colin coraz bardziej oddala się od narzeczonej, unika bliskości i zaczyna coś ukrywać. Plot twist związany z jego postępowaniem był dla mnie sporym zaskoczeniem i dodał historii jeszcze więcej głębi. Książkę czyta się niezwykle szybko - styl A.T. Michalak jest lekki, komfortowy i bardzo przyjemny w odbiorze. Fabuła wciąga, a emocjonalne sceny, szczególnie te między Sydney i Loganem, są napisane z wyczuciem i intensywnością. "Niechciany współlokator” to opowieść o zdradzie, odkupieniu i trudnych wyborach. Autorka pokazuje, że serca nie da się oszukać, a tłumione emocje zawsze znajdą drogę na powierzchnię. To historia o miłości, która nie powinna się wydarzyć, a jednak jest nieunikniona. Zdecydowanie polecam tę książkę czytelnikom 18+, którzy lubią emocjonalne romanse z trójkątem miłosnym, wyraźnym napięciem i realistycznym spojrzeniem na relacje międzyludzkie. To powieść, która udowadnia, że prawdziwa miłość nie zna ani zasad, ani społecznych oczekiwań.

yoloczytam Sapritonow Justyna

Podaj dalej

Piętnastoletni Spencer Harris jest dobrym piłkarzem i kochającym starszym bratem. Kiedy po roku izolacji i prześladowań rozpoczął naukę w Oakley, najbardziej liberalnej szkole w Ohio, postanowił nie zwracać na siebie uwagi i postarać się ukryć swój sekret. Sytuacja byłaby prostsza, gdyby nie jego zamiłowanie do piłki nożnej i chęć gry w męskiej drużynie. Rodzice nie chcieli się zgodzić na treningi, jednak chłopak zaczyna trenować wbrew ich woli.  Poszukiwanie tożsamości z pomocą sportu Muszę przyznać, że do sięgnięcia po Podaj dalej skusiły mnie dobre opinie o książce i to, w jaki sposób można połączyć wątek piłki nożnej z odkrywaniem swojego ciała i życia na nowo. Spencer to młody chłopak, który stara się poradzić w życiu ze swoimi nowymi trudnościami. Nowa szkoła, nowi znajomi, nowa szansa na lepsze życie. Chłopak marzy o odrobinie spokoju, jednak już po pierwszej lekcji wychowania fizycznego dostaje propozycję przyjścia na kwalifikację do szkolnej drużyny piłkarzy. Jest tylko jeden problem, Spencer jest trans i boi się, że jego sekret może zniszczyć nowe znajomości. Przeczytaj także: „Kiciusie, koty, sierściuchy” - omówienie książki Podaj dalej od samego początku pokazuje, że to nie będzie kolejna smutna historia, aby ukazać, jak osoby po tranzycji mają gorzej w życiu. To historia walki o swoje marzenia, determinacji i miłości, która nie powinna się pojawić. Chłopak pomimo sprzeciwu rodziców dołącza do drużyny i zaczyna się coraz bardziej z nią zżywać. Wspólne wyjścia, wspólne posiłki i wielkie wsparcie, które oferują sobie wzajemnie, przyczynia się do tego, że Spencer czuje się w pełni zaakceptowany i szczęśliwy. Jedyną osobą, która nie jest zadowolona z powodu dołączenia do drużyny nowego członka, jest wicekapitan drużyny, Justice Cortés, pochodzący z religijnej, nietolerancyjnej rodziny. Spencer ma obawy co do tego, jak Justice zareaguje na jego coming out, dlatego stara się utrzymać tajemnicę jak najdłużej. Sytuacji nie ułatwia mu fakt, że zaczyna coś czuć do Cortésa. Romans z serduchem Isaac Fitzsimons napisał książkę, która pokazuje problemy obecnej młodzieży, jednak w sposób nieco bardziej komediowy. Na tej powieści nie wylejecie setek łez, jednak uśmiechniecie się i będziecie szczerze kibicować dwójce zakochanych chłopaków. Ważnym tematem w Podaj dalej jest religia i to, jak wiara w Boga nie pozwala niektórym otworzyć swoich głów na nowe perspektywy współczesnego świata. Miłość nigdy nie jest łatwa, jednak z perspektywy Spencera to najprawdziwsza jazda bez trzymanki. Na szczęście chłopak ma ogromne wsparcie ze strony swoich rodziców i bliskich przyjaciół, dzięki czemu udaje mu się poradzić nawet z największymi problemami. Sam wątek romantyczny jest bardzo uroczy i szczerze kibicowałam Spencerowi w walce z przeciwnościami losu. Jego relacja z Justice jest zbudowana na szacunku, zaufaniu i szczerym uczuciu. Każde ich zbliżenie obfituje w słowa pełne ciepła i zaufania, obaj uczą się dopiero, jak radzić sobie ze swoimi uczuciami i jak rozwijać ich relację. Momentami miałam wrażenie, że dwójka młodych mężczyzn nie byłaby w stanie za każdym razem zadawać sobie tylu pytań podczas całowania, jednak warto docenić to, w jaki sposób autor zadbał o komfort swoich postaci. Pytanie o możliwość dotyku i dbanie o prywatność ich relacji stanowiła dla nich priorytet. Przeczytaj także: „Siedem Czasz” - omówienie książki Queerowa powieść YA, na jaką zasługujemy Oczywiście w Podaj dalej wątek drużyny stoi na pierwszym miejscu i zostaje nam ukazane, jak system w USA nie potrafi poradzić sobie ze zmieniającym się społeczeństwem. Spencer nie może grać w meczach swojej drużyny, może jedynie być rezerwowym i pomagać trenerowi opracowywać nowe techniki na pokonanie przeciwnika. Uważam, że ta książka ma naprawdę ogromny potencjał i mogłaby wiele nauczyć młodszych czytelników. Mój problem z odbiorem niektórych scen traktuje na zasadzie różnicy wieku. Nie mogę się już klasyfikować jako młodzież, dlatego niektóre sceny były dla mnie mocno niezręczne, czy wręcz zbędne. Nie zmienia to faktu, że cieszę się, że polski rynek wydawniczy sięga w końcu po pozytywną literaturę poruszającą tematykę coming outu, a nie kolejne smutne opowiadania o cierpieniu młodzieży. Podaj dalej czyta się bardzo szybko, bohaterowie są uroczy, a mecze potrafią wciągnąć czytelnika w wir wydarzeń. To nie jest książka o sporcie, a o odkrywaniu swojego własnego celu w życiu.

Portal Immersja Zarzyńska Laura

Wewnętrzna przemiana i potęga podświadomości. Kreuj rzeczywistość poprzez myśli, emocje, nawyki i wiarę w siebie

Wewnętrzna przemiana i potęga podświadomości. Kreuj rzeczywistość poprzez myśli, emocje, nawyki i wiarę w siebie Autor Joseph Murphy Często zadajemy sobie pytania dlaczego świat jest tak niesprawiedliwie stworzony? Ktoś jest szczęśliwy i wiedzie dostatnie życie, a ktoś inny jest biedny i nieszczęśliwy.Czy to kwestia przypadku, czy jednak ma to jakieś wytłumaczenie? Książka pokazuje nam że każdy człowiek może zawalczyć o siebie i zacząć spełniać swoje marzenia. Pokonując lęk możemy otworzyć sobie drzwi do lepszego życia. Dzięki tej książce możemy poznać podstawowe prawa umysłu i fundamentalne zasady pozytywnego myślenia. Ich znajomość pomaga ruszyć w stronę pewności siebie, zdrowia i dobrostanu, bogactwa i sukcesu, jak również harmonijnych relacji z innymi ludźmi. Siłą własnego umysłu możemy sprawić, że będziemy w tym miejscu w którym pragniemy być. Książka jest pełna inspiracji i podpowiedzi jak możemy poprawić komfort swojego życia. Myślę że to idealna lektora dla każdej osoby, która chce zacząć zmieniać swoje życie i interesuje się rozwojem osobistym.

Pola.mama.igora Makarewicz Paulina

Puck Off

To moje pierwsze spotkanie z twórczością autorki i muszę przyznać, że rozpoczęcie przygody od ostatniego tomu serii okazało się zaskakująco udane🤭„Puck Off” wciągnęło mnie od pierwszych stron i udowodniło, że nawet znając finał serii, można przeżyć historię pełną emocji. ▪Główną bohaterką jest Rosie Gallagher, która pracuje przy wizerunku drużyny hokejowej Nafciarzy. Od dawna trzyma się jednej zasady, sportowcy są poza jej zasięgiem uczuciowym. Podczas powrotu z wakacji poznaje jednak Matta, mężczyznę, który od razu przykuwa jej uwagę. Niewinna znajomość szybko przeradza się w coś więcej, a opóźniony lot sprawia, że spędzają razem noc w hotelu. Miało to być jednorazowe doświadczenie bez konsekwencji, jednak rzeczywistość szybko wszystko komplikuje. ▪Matt okazuje się Matthiasem Carlssonem, nowym napastnikiem drużyny, dla której pracuje Rosie, a do tego zawodnikiem, który nie cieszy się sympatią ani kibiców, ani kolegów z zespołu. Dziewczyna dostaje zadanie poprawienia jego wizerunku w mediach społecznościowych i choć zgadza się na współpracę, jasno zaznacza, że chce zachować pełen profesjonalizm. Problem w tym, że bliskość i niewypowiedziane emocje skutecznie burzą wszelkie ustalone granice. ▪Rosie to bohaterka silna i ambitna, lecz obciążona przeszłością, która wpływa na jej podejście do związków. Matt z kolei początkowo sprawia wrażenie chłodnego i aroganckiego, ale z każdą kolejną stroną pokazuje zupełnie inne oblicze. Jego determinacja, szczerość i gotowość do walki o to, na czym mu zależy, sprawiają, że trudno go nie polubić. ▪Między tą dwójką od początku wyczuwalna jest intensywna chemia, a ich relacja rozwija się w sposób naturalny i pełen napięcia. Autorka umiejętnie buduje emocje, nie bojąc się poruszać trudniejszych tematów, a fabuła aż do samego końca potrafi zaskoczyć. Zakończenie zostawia czytelnika z uczuciem wzruszenia i satysfakcji. ▪Jeśli szukacie książki, która idealnie sprawdzi się podczas długiego zimowego wieczoru i dostarczy zarówno romantycznych uniesień, jak i mocniejszych emocji „Puck Off ” będzie bardzo dobrym wyborem. Dla mnie to zdecydowanie udany początek znajomości z autorką i mam ochotę na więcej🤍🏒

black.rose.czyta Kołomańska Andżelika

TIME of lies

"Time Of lies" to dobra chociaż, w moim przypadku, nie zapadająca w pamięć książka. Autorka ma przyjemny styl pisania i wymyśliła świetną historię, jednak... Brakowało mi w niej "tego czegoś". Ciężko mi powiedzieć co to dokładnie jest, jednak takie odczucia towarzyszyło mi przez całą książkę. Stowarzyszenie TIME to postrach całej szkoły. Tej czwórki zdecydowanie powinno się unikać, a jednak.. Mimo jasnych zasad i rad przyjaciółki, Aurora wpada na jednego z nich pierwszego dnia. Jej życie w tej szkole nawet dobrze się nie zaczęło, a już wpada w wielkie kłopoty bo... Timothy nie odpuści. Pomiędzy TIME a Aurorą wytrwarza się dziwna więź. Jednego z nich znała wcześniej o czym jednak nie wiedziała, a jeden z nich zdaje się mieć na jej punkcie obsesję. Dziewczyna nie wie jednak, że znajomość z nimi zmieni jej życie nieodwracalnie i już nigdy nic nie będzie takie samo. Fabuła ma oczywiście ciekawe momenty, jednak są też momenty w których nic się nie dzieje. Książkę czyta się przyjemnie, jednak ja osobiście wolę bardziej energiczne historie. Poświęcę też trochę samemu prologowi książki. Zdaje się on być końcem całej historii co jest dla mnie dość niespotykane. Jeśli to faktycznie jest koniec to muszę przyznać, że trochę się zawiodę, bo lubię mieć niespodziankę jak się skończy jakaś seria. Czasem nudziło mnie też czytanie wpisów z pamiętnika. Niekiedy były one nudne, chociaż dla mnie najgorsza i tak jest czcionka przez którą ciężko się rozczytać. Po zakończeniu jej z niecierpliwością czekam aż sięgnę po drugi tom i dowiem się co dalej!

Zaczytanaaaa__ Kamińska Maja