Recenzje
Akademia piłkarska #1. Gra się zaczyna
Q:Chcieliście odnieść kiedyś sukces w sporcie? Bo widzicie, Leo uwielbia piłkę nożną i w dodatku dostał zaproszenie na letni obóz organizowany przez jedną z najbardziej rozpoznawalnych akademii piłkarskich! To niesamowita szansa, bowiem dzięki selekcji... dobra, dobra! Nie będę zdradzała zbyt wiele, ale przyznaję, że dla mnie ta historia była BARDZO ekscytująca. Przed naszym 12 letnim sportowcem rozciąga się widmo świetlanej kariery, jeżeli uda mu się przetrwać ten miesiąc intensywnego, obozowego treningu. Dodatkowo uprzedzam, nie będzie łatwo - w końcu niektórzy z uczestników mają za sobą już intensywne szkolenie, a Leo? Głównie uczył się tricków z YouTube'a... To historia, którą połknęłam w dwa wieczory mimo tego, że niespecjalnie interesuje mnie piłka nożna (mój jedyny z nią związek to obejrzenie anime Blue Lock). Inspirująca, trzymająca w napięciu i kojarząca mi się z klimatem lekkich młodzieżówek, jak Zwiadowcy. Szczerze mówiąc, teraz gdybym była te 20 lat młodsza pewnie sama chciałabym spróbować gry w nogę! I wiecie co? Czekam na kolejny tom przygód Leo z niecierpliwością!
Kill me First
„K1ll Me First” to powieść z pogranicza romansu i mrocznego obyczaju, wpisująca się w nurt historii intensywnych emocjonalnie, balansujących na granicy światła i cienia. Autorka nie boi się tematów trudnych i kontrowersyjnych, a jej styl jest wyrazisty, momentami surowy, a jednocześnie nasycony emocjami. Fabuła skupia się na losach Mallory Morrigan, młodej dziewczyny stojącej na progu dorosłości, która po osiągnięciu pełnoletności trafia do świata dalekiego od normalności. Akcja rozgrywa się współcześnie i od samego początku wciąga atmosferą tajemnicy oraz napięcia. Historia koncentruje się na jej decyzjach, wyborach i stopniowym zanurzaniu się w rzeczywistości, w której moralność nie zawsze ma wyraźne granice. Mallory jest bohaterką złożoną i niejednoznaczną. Z jednej strony wrażliwa i zagubiona, z drugiej zaskakująco zdeterminowana, by odnaleźć swoje miejsce w świecie, który ją przeraża i fascynuje jednocześnie. Jej wewnętrzne rozdarcie, potrzeba akceptacji i chęć zrozumienia samej siebie czynią ją postacią wiarygodną i łatwą do emocjonalnego odczytania. Książka porusza wiele istotnych tematów: dojrzewanie, tożsamość, miłość w jej nieoczywistych formach, lojalność wobec rodziny, a także cenę wyborów, które podejmujemy zbyt wcześnie lub pod wpływem emocji. Jest tu również sporo o samotności i potrzebie przynależności, o pragnieniu bycia zauważoną i zrozumianą, nawet jeśli droga do tego prowadzi przez mrok. Styl Oliwii jest dynamiczny i obrazowy. Autorka posługuje się językiem przystępnym, ale nie banalnym, potrafi budować napięcie krótkimi, mocnymi zdaniami, a w momentach bardziej emocjonalnych pozwala sobie na odrobinę poetyckości. Narracja płynie szybko, co sprawia, że książkę czyta się z zaangażowaniem, a emocje bohaterki udzielają się czytelnikowi niemal odruchowo. Największą siłą „K1ll Me First” jest klimat, gęsty, niepokojący, a jednocześnie intrygujący. Podobała mi się kreacja głównej bohaterki oraz sposób, w jaki autorka stopniowo odsłania jej wnętrze. Historia potrafi zaskoczyć, a emocjonalne napięcie utrzymuje się przez większą część książki, sprawiając, że trudno się od niej oderwać. Nie jest to jednak powieść pozbawiona wad. Momentami tempo wydaje się nierówne, niektóre wątki mogłyby zostać pogłębione, inne zaś skrócone. Zdarzały się też decyzje bohaterów, które budziły mój wewnętrzny sprzeciw, choć z drugiej strony można je tłumaczyć młodością i emocjonalnością. Osobiście odebrałam tę książkę jako intensywną, chwilami niekomfortową, ale jednocześnie wciągającą. Zostawiła mnie z mieszanką emocji i kilkoma myślami, które wracały jeszcze długo po zamknięciu ostatniej strony.
Puck Off
,,Puck off", czyli trzeci i zarazem ostatni tom trylogii Ludki Skrzydlewskiej. Mówię to z ogromnym smutkiem, bo tak bardzo pokochałam tę serię, że mogłaby się ona nie kończyć. Przywiązałam się do bohaterów do tego stopnia, że już mam chęć zrobić reread i czytać ponownie. Ta część opowiada losy Matta i Rosie, których już mogliśmy poznać przy okazji czytania Reckless. Wtedy też dostawaliśmy smaczki z ich życia i z boku ich obserwowaliśmy, ale dopiero teraz mogliśmy bardziej zagłębić się w ich historie, która należała do dość burzliwych. I od samego początku bardzo mnie zaintrygowała. Byłam ciekawa jak faktycznie potoczą się ich losy i jak autorka poprowadzi fabułę. Można powiedzieć, że pochłonęłam tę książkę. Co nie jest żadną nowością jeśli chodzi o to uniwersum. Wzięłam ją jako towarzystwo do pociągu i był to naprawdę świetny wybór. Dzięki niej nawet nie odczułam, że spędziłam w nim ponad 5 godzin. Przez cały ten czas siedziałam zanurzona w historii. Bawiłam się cudownie. Pokochałam Matta, wprawdzie nie na tyle, by zdeklasować Maviego z pierwszego miejsca, ale na tyle by postawić go w rankingu obok Mishy, który także skradł moje serce. Książka ta jest dla fanów motywów takich jak przyjaciele z korzyściami, zakazany i ukryty związek, no i oczywiście hokej. Może się wydawać ich sporo, ale uwierzcie, że one tak do siebie pasowały. Każdy wątek zgrywał się w fantastyczną całość, co sprawiało, że książkę czytało się z przyjemnością. Nie zabrakło w niej emocji, bo tych pojawiło się naprawdę sporo. Dodatkowo w historię, która na pierwszy rzut wydawała się słodka i lekka, autorka wplątała wątek straty, walki o marzenia i trudnych stosunków rodzinnych. Uwierzcie, że bywały momenty, w których się wzruszałam. W szczególności jeden z nich sprawił, że siedziałam w pociągu i robiłam wszystko, by odgonić łzy.
Sztuka uważnego słuchania. Zbuduj fundamenty autentycznych relacji
Z przykrością muszę stwierdzić, że jako społeczeństwo jesteśmy naprawdę kiepscy w słuchaniu. A jednocześnie jesteśmy niezwykle niewysłuchani i desperacko pragniemy być wysłuchani. Słuchanie innych, wbrew pozorom, wcale nie jest takie proste. A naprawdę ich usłyszeć — to już wyższa szkoła jazdy. Zresztą sami pomyślcie, jakie macie doświadczenia? Jak często zamiast koncentrować się na tym, co mówi rozmówca, skupiamy się na formułowaniu własnej odpowiedzi? Albo wtrącamy to puste „a ja to…”, przekierowując uwagę na siebie? Paskudna sprawa. I jakże unieważniająca. Słuchanie to sztuka. Dlatego przybywam z bardzo ciekawą książką — krótką, lecz konkretną — która jest zbiorem technik przydatnych każdemu, kto chce być dobrym słuchaczem. 👉Autor opowiada w niej, dlaczego nie słuchamy i jakie przeszkody stają nam na drodze. 👉Pisze o pięciu poziomach słuchania, o tym, czym jest aktywne słuchanie i empatyczne odzwierciedlenie. 👉Tłumaczy, czym jest walidacja i z czego się składa. 👉Pokazuje, jak dbać o samoświadomość, samoregulację i inteligencję emocjonalną. Z całym szacunkiem do Szekspira uważam, że ta książka jako lektura szkolna, wniosłaby nieporównywalnie więcej korzyści, niż „Romeo i Julia”.
Wioska zagubionych serc. Riverside Lane #2
Książka „Wioska zagubionych serc” Alison Sherlock to ciepła, spokojna powieść obyczajowo-romantyczna, której akcja rozgrywa się w niewielkiej wiosce. Historia skupia się na ludziach, którzy z różnych powodów znaleźli się w trudnym momencie życia i próbują odnaleźć nowe początki. Autorka pokazuje, że nawet miejsca i osoby pozornie zapomniane mogą stać się źródłem nadziei i zmian. 🌺Główną bohaterką jest Lucy, młoda kobieta, która wraca do rodzinnej miejscowości, by pomóc bliskiej osobie i zmierzyć się z problemami z przeszłości. Jest życzliwa, pracowita i pełna empatii, ale jednocześnie boi się przyszłości i podejmowania trudnych decyzji. W wiosce poznaje Toma, mężczyznę zamkniętego w sobie i zniechęconego życiem. Tom stracił wiarę w ludzi i sens swoich działań, jednak kontakt z Lucy oraz codzienne rozmowy sprawiają, że stopniowo zaczyna się zmieniać. W książce ważną rolę odgrywają także mieszkańcy wioski, którzy tworzą wspólnotę pełną ciepła, humoru i wzajemnego wsparcia. 🌺Styl Alison Sherlock jest prosty, lekki i bardzo przyjemny w odbiorze. Autorka skupia się na emocjach bohaterów oraz relacjach międzyludzkich, nie przytłaczając czytelnika skomplikowaną akcją. „Wioska zagubionych serc” to opowieść o drugich szansach, sile wspólnoty i miłości, która rodzi się powoli i naturalnie. To książka idealna na spokojny wieczór, dająca poczucie ciepła i nadziei oraz pokazująca, że każdy, nawet najbardziej zagubiony człowiek, może odnaleźć swoje miejsce.