ODBIERZ TWÓJ BONUS :: »

Exes and O's. Z byłymi nie ma żartów

Ta książka leżała na moim Kindlu naprawdę długo, tak długo, że doczekała się nawet polskiej premiery. Dlatego z wielką chęcią w końcu po nią sięgnęłam, zwłaszcza że zagraniczne recenzje były bardzo zachęcające. Serce Tary zostało złamane już nie raz, a właściwie „raz dziesiąty”. Mimo to dziewczyna się nie poddaje i wciąż wierzy w tę jedną, prawdziwą miłość. Jak mogłoby być inaczej, skoro w wolnych chwilach prowadzi książkowe social media, skupiając się głównie na romansach? Tara postanawia spróbować ponownie, jednak portale randkowe zupełnie nie spełniają jej oczekiwań. Wtedy wpada na dość nietypowy pomysł. Postanawia spotkać się ze wszystkimi swoimi byłymi, wierząc w motyw drugiej szansy. Jej nowy współlokator Trevor jest jednak zupełnie innego zdania, choć ostatecznie zgadza się jej pomóc. Ta wspólna misja zdecydowanie ich do siebie zbliża, a przyjaźń zaczyna stopniowo przeradzać się w coś znacznie głębszego. Ja sama kieruję się zasadą, że nie wchodzi się dwa razy do tej samej rzeki, jednak Tara, jako nieuleczalna romantyczka, myśli zupełnie inaczej. Wierzy, że czeka ją w życiu wielki romans, choć jednocześnie nie postrzega siebie jako bohaterki pierwszoplanowej. Jest bardzo naiwna, a jej wyobrażenia często zbyt szybko wybiegają w przyszłość. Muszę przyznać, że momentami było to dość bolesne do obserwowania, bo jedyne, czego pragnęła, to być kochaną i móc tę miłość odwzajemniać. Dotychczas na swojej drodze spotykała mężczyzn, którzy wykorzystywali jej wrażliwość i bezgraniczne uczucia. Mimo to postanawia dać im kolejną szansę. Tara przeprowadza się do nowego mieszkania, gdzie po raz pierwszy spotyka Trevora w dość nietypowej i zabawnej sytuacji. Bardzo szybko odnajdują wspólny język, a Trevor okazuje się ogromnym wsparciem w jej nowej misji. Ich relacja, początkowo czysto przyjacielska, w bardzo powolnym tempie zaczyna przeradzać się w coś więcej. Między bohaterami wyraźnie czuć chemię, a wspólne spędzanie czasu tylko ją pogłębia. Ogromnie spodobało mi się wykreowanie postaci. Tara jest bardzo wrażliwa, ale jednocześnie ma w sobie pazur. Jej wewnętrzna przemiana w trakcie trwania książki wypadła naprawdę dobrze. Również Trevor przechodzi znaczącą zmianę, zaczyna wierzyć w stałe związki i odchodzi od relacji na jedną noc. Moją absolutną ulubienicą pozostanie jednak babcia Flo. Jest cudowna, a jej pierwsze kroki w świecie internetu były po prostu bezbłędne i niezwykle zabawne. Styl autorki jest bardzo przyjemny i sprawia, że przez książkę dosłownie się płynie. Wielokrotnie wybuchałam śmiechem, bo poczucie humoru idealnie trafia w moje gusta. Książka pełna jest zabawnych scen, które gwarantują świetną rozrywkę. Zakończenie było przewidywalne, ale w tego typu historiach naprawdę trudno mnie zaskoczyć, więc zupełnie mi to nie przeszkadzało. Spędziłam z tą książką świetny czas. Zaangażowałam się w historię od pierwszych stron i towarzyszyło mi to aż do samego końca. To cudowna, lekka i zabawna opowieść, idealna na czysty relaks.

Lasbookowy Buchwald Aleksandra

Jesteś wystarczająca. Odblokuj swoją moc i uwierz w siebie

„Jesteś wystarczająca” to książka, która trafia dokładnie w czuły punkt wielu kobiet żyjących w nieustannym napięciu między tym, kim są, a tym, kim - według własnych przekonań lub oczekiwań otoczenia - „powinny” być. Sylwia Petryna podejmuje temat poczucia niewystarczalności w sposób niezwykle empatyczny i autentyczny, opierając się zarówno na osobistym doświadczeniu, jak i historiach innych kobiet. To nie jest poradnik, który obiecuje spektakularną metamorfozę w kilka dni. To raczej zaproszenie do zatrzymania się, złapania oddechu i spojrzenia na siebie z większą łagodnością. Autorka rozprawia się z wewnętrznym przymusem bycia lepszą, silniejszą, bardziej poukładaną czy perfekcyjną. Pokazuje, jak głęboko zakorzenione przekonanie „jestem nie dość” potrafi sabotować codzienne życie, relacje i poczucie własnej wartości. Jednocześnie robi to bez moralizowania i oceniania. Jej narracja przypomina rozmowę z życzliwą przyjaciółką, która nie daje gotowych recept, ale towarzyszy w procesie dochodzenia do własnych odpowiedzi. Ogromnym atutem książki jest prosty, ciepły język oraz struktura sprzyjająca refleksji. Każdy rozdział porusza inny aspekt kobiecego doświadczenia - perfekcjonizm, wewnętrznego krytyka, lęk przed oceną, porównywanie się z innymi czy samosabotaż. Autorka pokazuje, że te mechanizmy nie są oznaką słabości, lecz często efektem lat spełniania cudzych oczekiwań. Dzięki temu czytelniczka może poczuć ulgę i zrozumienie zamiast wstydu. Książka ma także bardzo praktyczny wymiar. Znajdziemy w niej ćwiczenia, refleksyjne pytania, krótkie rytuały oraz inspiracje zaczerpnięte z filozofii kaizen, które pomagają wprowadzać zmiany małymi krokami. Szczególnie wartościowa jest propozycja stworzenia własnej „afirmacyjnej apteczki” - zbioru myśli i praktyk, które wzmacniają w momentach zwątpienia. Cytaty i afirmacje pojawiające się w książce naturalnie zapadają w pamięć i często towarzyszą czytelniczce jeszcze długo po zakończeniu lektury. Na uwagę zasługują również poruszające historie kobiet, które zdecydowały się na wewnętrzną pracę nad sobą. Ich doświadczenia pokazują, że droga do poczucia bycia „dość” nie jest jednolita ani idealna, ale możliwa - szczególnie wtedy, gdy pojawia się wsparcie, wspólnota i gotowość do bycia ze sobą w prawdzie. Autorka subtelnie przypomina, że nie wszystko trzeba robić samodzielnie, a sięganie po pomoc jest oznaką siły, nie porażki. „Jesteś wystarczająca” to książka, która działa jak emocjonalny plaster na głosy mówiące: „musisz”, „powinnaś”, „nie możesz”. Daje przestrzeń na oddech, uczy życzliwości wobec siebie i pomaga zbudować zdrowszą relację z własnymi oczekiwaniami. To lektura szczególnie aktualna w świecie mediów społecznościowych i nieustannego porównywania się z innymi. Polecana jest każdej kobiecie - zarówno tej, która od lat zmaga się z perfekcjonizmem i poczuciem niewystarczalności, jak i tej, która chce lepiej zrozumieć emocje swoje lub innych. Może stać się ważnym krokiem w stronę większego spokoju, akceptacji i zaufania do siebie. Bo czasem najważniejsze, co możemy sobie powiedzieć, brzmi po prostu: jestem - i to wystarczy.

Fajne ksiażki do czytania Marzol Jagoda

Sztuka uważnego słuchania. Zbuduj fundamenty autentycznych relacji

Z przykrością muszę stwierdzić, że jako społeczeństwo jesteśmy naprawdę kiepscy w słuchaniu. A jednocześnie jesteśmy niezwykle niewysłuchani i desperacko pragniemy być wysłuchani. Słuchanie innych, wbrew pozorom, wcale nie jest takie proste. A naprawdę ich usłyszeć — to już wyższa szkoła jazdy. Zresztą sami pomyślcie, jakie macie doświadczenia? Jak często zamiast koncentrować się na tym, co mówi rozmówca, skupiamy się na formułowaniu własnej odpowiedzi? Albo wtrącamy to puste „a ja to…”, przekierowując uwagę na siebie? Paskudna sprawa. I jakże unieważniająca. Słuchanie to sztuka. Dlatego przybywam z bardzo ciekawą książką — krótką, lecz konkretną — która jest zbiorem technik przydatnych każdemu, kto chce być dobrym słuchaczem. 👉Autor opowiada w niej, dlaczego nie słuchamy i jakie przeszkody stają nam na drodze. 👉Pisze o pięciu poziomach słuchania, o tym, czym jest aktywne słuchanie i empatyczne odzwierciedlenie. 👉Tłumaczy, czym jest walidacja i z czego się składa. 👉Pokazuje, jak dbać o samoświadomość, samoregulację i inteligencję emocjonalną. Z całym szacunkiem do Szekspira uważam, że ta książka jako lektura szkolna, wniosłaby nieporównywalnie więcej korzyści, niż „Romeo i Julia”.

psyche_et_soma Iza Maliszewska

Uwięziona. Bez kontroli

" - Więc wybierz sobie, czy mam cie traktowaé dobrze, czy źle. Ależ jej się to nie spodobało. Już wcześniej jej oczy ciskały iskierki złości, a teraz to przybrało na mocy. Iskierki zamieniły się w iskry..." Ta historia nie jest ani lekka, ani bezpieczna. Wciąga w swój świat powoli, ale bezlitośnie, i przypomina, że fikcja potrafi boleśnie dotykać bardzo prawdziwych emocji. „Uwięziona. Bez kontroli” od pierwszych stron buduje atmosferę zagrożenia, nawet jeśli wszystko wokół lśni luksusem. Bo bogactwo i ochrona nie mają żadnej wartości, gdy odbierają wolność. Luiza żyje w złotej klatce, z której nie ma wyjścia. Przymusowe małżeństwo z Dragonem to nie obietnica stabilizacji, lecz codzienność naznaczona strachem, napięciem i świadomością, że każdy jej ruch jest kontrolowany. Najmocniej wybrzmiewa tu granica, która niemal niezauważalnie się zaciera: troska kontra posiadanie. Dragon chce się zmienić, chce być „lepszą wersją siebie”, chce kochać. Problem w tym, że jego uczucie opiera się na kontroli, obsesji i przekonaniu, że miłość można wymusić. I właśnie to przeraża najbardziej fakt, że on naprawdę wierzy, iż działa z dobrych pobudek. 🔥 Co znajdziemy w książce: 🔒 złotą klatkę zamiast szczęśliwego życia 💍 przymusowe małżeństwo 🖤 mroczną, toksyczną relację 👁️ całkowitą kontrolę i brak prywatności 🧠 psychologiczną grę pełną napięcia i niedopowiedzeń 🔥 niejednoznacznego bohatera z kryminalną przeszłością 🕊️ cichą, bolesną walkę o wolność 💔 samotność i tęsknotę za normalnością ⚠️ przekraczanie granic w imię „miłości” 🔞 ciężki, duszny klimat tylko dla dorosłych czytelników Luiza nie jest bezwolną ofiarą. Jest zraniona, zmęczona i coraz bardziej przytłoczona, ale wciąż myśląca, analizująca i szukająca wyjścia. Jej bunt nie jest spektakularny, raczej cichy i wewnętrzny, a przez to jeszcze bardziej przejmujący. Każda decyzja kosztuje ją więcej, niż powinna, a nadzieja na wolność bywa równie bolesna jak jej brak. To nie jest historia, w której kibicuje się romantycznemu uczuciu. To książka, która zmusza do zadawania niewygodnych pytań: gdzie kończy się miłość, a zaczyna obsesja? Czy kontrola kiedykolwiek może być usprawiedliwiona? I jak wiele można poświęcić, zanim straci się samą siebie? Sylwia Kruk prowadzi narrację z perspektywy Luizy i Dragona, dzięki czemu czytelnik zostaje wciągnięty w emocjonalny konflikt obu stron. Autorka buduje napięcie nie przez gwałtowne zwroty akcji, lecz przez atmosferę, myśli bohaterów, ciszę między słowami i narastający niepokój. Jej styl jest intensywny, surowy i bezkompromisowy nie łagodzi tematów, nie usprawiedliwia przemocy ani kontroli. „Uwięziona. Bez kontroli” to książka, która zostaje w głowie. Nie daje ukojenia, nie oferuje prostych odpowiedzi. Zostawia za to niepokój i gorzką refleksję, że czasem największym zagrożeniem bywa miłość pozbawiona granic. 📌

Moja_niele Grzejszczyk Magdalena

Vicious Allure

Muszę przyznać, że w przeszłości miałam już okazję czytać kilka romansów mafijnych, lecz tak naprawdę nigdy do końca nie polubiłam się z tym gatunkiem, który swego czasu cieszył się ogromną popularnością. Postanowiłam jednak, że dam mu szansę i skusiłam się na ‘’Vicious Allure’’ zachęcona intrygującym opisem i małą odskocznią od ulubionych gatunków. I wiecie co ? To był totalny strzał w dziesiątkę, ponieważ nie mogłam się wręcz oderwać od tej książki i mimo, że liczy sobie ona sporo stron, to pochłonęłam ją w błyskawicznym tempie. ‘’Vicious Allure’’ to opowieść o Cindy - dziewczynie o miłym usposobieniu, dobrym sercu i ze sporym poczuciem humoru, która pewnego dnia delikatnie mówiąc - znalazła się w nieodpowiednim miejscu o niewłaściwym czasie. Dragon to mężczyzna o mrocznej duszy, bez skrupułów i z sercem z kamienia, który jeszcze nie wie, jak jedna decyzja wypłynie na jego życie. Można by rzec, że ta dwójka jest jak ogień i woda, i tak - to prawda, jednak chemia pomiędzy nimi jest wręcz namacalna, wywołuje iskry i przyspiesza bicie serca. Świat szemranych interesów, krwawych morderstw i licznych zemst nie jest światem Cindy, która trafia do niego wbrew własnej woli. Przyznaję, że polubiłam nasza bohaterkę za jej cięty język i odwagę, chociaż oczywiście bywały momenty, w których jej zachowanie mnie irytowało, tak samo jak jej niezdecydowanie. Postać Dragona ma w sobie to coś, co uwodzi czytelniczki i przyciąga ich uwagę, mimo że oczywiście nie jest to typ miłego i porządnego faceta. W relacji bohaterów pojawia się wątek ‘’hate to love’’ i został on naprawdę umiejętnie poprowadzony. Nie zabrakło tu również miejsca na pikantniejsze sceny, aczkolwiek iskra pomiędzy bohaterami niekiedy tak szybko znikała, jak się pojawiła. Jako że jest to romans mafijny, to znajdziemy tu także brutalne i krwawe sceny, trzymające w napięciu pościgi i niebezpieczne porachunki. Po pełnym wrażeń zakończeniu jestem bardzo ciekawa, co czeka bohaterów w drugim tomie, na który mam nadzieję nie będziemy musieli zbyt długo czekać.

https://www.instagram.com/_kingu_reads/ Kinga Bara