Recenzje
Addicted. Związani przeszłością
Dziewczyna Caleba
„Dziewczyna Caleba” to książka, co do której nie miałam żadnych oczekiwań. Mogę nawet przyznać, że miałam do niej lekkie obawy. Nawet nie wiecie jak ogromnie się cieszę, iż mogę dziś z czystym sumieniem napisać, że były zupełnie bezpodstawne. Ba, powiem więcej. Ta książka jest tak cholernie niesamowita. „Dziewczyna Caleba” zrobiła z moim sercem coś, co ciężko jest mi opisać. Ja jej nie czytałam. Ja ją przeżywałam. Czułam każdą cząstkę bólu bohaterów, słyszałam wszystkie niewypowiedziane słowa. Przeżywałam każdy moment, który ich do siebie zbliżał, czułam bicie własnego serca kiedy Colton wyznawał kim jest dla niego Brook. To książka, która zaczynasz czytać i nagle okazuje się, że zupełnie niepostrzeżenie, coś osiada na dnie twojego serca. To jak ciepły ślad po czyjejś dłoni — delikatny, prawie niewyczuwalny, a jednak niemożliwy do strząśnięcia. A potem historia dobiega końca i okazuje się, że zupełnie nie wiesz co masz ze sobą zrobić. Tak jakby zabrała część Twojej duszy. A potem ją oddała. Ale ta część jest jakby niepełna, naznaczona ciszą i tęsknotą za czymś, czego nie da się już nazwać. Mijają dni a ty cały czas myślami błądzisz pomiędzy jej stronami. Czujesz jakby czegoś ci brakowało. Przysięgam tak właśnie się czułam i czuję nadal. „Dziewczyna Caleba” zaserwowała mi huragan emocji, których nadal nie umiem okiełznać, a minęło już tyle dni. I to jest tak cholernie piękne bo zdałam sobie sprawę, że jest to książka, która przypomniała mi za co pokochałam czytanie. Relacja między głównymi bohaterami jest pełna emocji nieidealna, momentami trudna, ale właśnie przez to autentyczna. Caleb to postać skomplikowana, pełna sprzeczności, a jednocześnie niezwykle magnetyczna. Z kolei narracja prowadzona z perspektywy bohaterki pozwala naprawdę wczuć się w jej emocje, rozterki i wybory. Czułam jej ból, niepewność, ale też nadzieję. Kocham styl pisania autorki. Dialogi brzmią naturalnie, a emocje nie są przerysowane. Weronika świetnie balansuje między romansem a trudniejszymi tematami, nie popadając w banał. To nie jest kolejna przewidywalna historia miłosna tutaj uczucia mają ciężar, a decyzje bohaterów naprawdę coś znaczą. Podsumowując „Dziewczyna Caleba” pokazuje, że miłość nie zawsze jest prosta, że czasem rani, komplikuje życie i zmusza do konfrontacji z samą sobą. Jeśli lubicie książki, które zostają w waszej głowie, zmuszają do refleksji i poruszają, nie tylko emocjonalnie ale i psychicznie to myślę iż ta pozycja będzie idealnym wyborem.
Milionerka i barman
Mamy tu Zoe bogatą jedynaczką, która ma wszystko, a nawet więcej,ale nie ma jednego prawdziwej rodziny i miłości. Oczywiście ma chłopaka, którego uwielbia jej ojciec. Dają jej dużo swobody i praktycznie żadnych wymagań. Tu spodziewałabym się rozpieszczonej nadeętej laluni. Jednak autorka pokazała nam owszem pewną siebie, drobną blondynkę , która mimo wszystko ma uczucia . Olivier to skromny, przystojny samotny ojciec pracujący jako barman. Mieszka z babcią i córeczką. Dla niego rodzina to priorytet. Nawet nie myśli o romansach. Zoe podczas wyprawy z przyjaciółką na imprezę poznaje Oliviera i postanawia go poderwać, ale barman się nie daje . Co będzie dalej? Musicie sami się przekonać.
Addicted. Związani przeszłością
Ta historia wciągnęła mnie znacznie bardziej, niż początkowo zakładałam. Od pierwszych stron relacja między głównymi bohaterami jest intensywna, pełna napięcia i niewypowiedzianych emocji, które momentami aż wylewają się z kart książki. Motyw hate-love został tu poprowadzony w sposób, który naprawdę potrafi przyciągnąć uwagę i sprawić, że z ciekawością śledzi się każdy kolejny rozdział. Przeszłość, która ich łączy, jest wyczuwalna niemal w każdej scenie i stanowi solidną podstawę dla ich skomplikowanej relacji. Nie wszystko jednak zagrało idealnie. Część wątków została potraktowana dość powierzchownie i aż prosiła się o lepsze rozwinięcie. Miałam też momentami wrażenie, że niektóre konflikty były niepotrzebnie przeciągane - wiele sytuacji mogłaby rozwiązać zwyczajna, szczera rozmowa, zamiast ciągłej walki, wzajemnych docinków i udowadniania sobie racji. To właśnie ten brak komunikacji chwilami działał na mnie najbardziej frustrująco. Mimo tych niedociągnięć ogromnym atutem książki jest styl autorki. Pióro jest lekkie, dynamiczne i bardzo przyjemne w odbiorze. Dialogi wypadają naturalnie, emocje są wyraźnie zaznaczone, a całość czyta się z zaskakującą łatwością. Historia wciąga na tyle, że nawet słabsze momenty nie były w stanie mnie od niej oderwać - książkę pochłonęłam w jeden dzień. To opowieść, która ma swoje mankamenty, ale nadrabia je klimatem, chemią między bohaterami i stylem, który zdecydowanie zachęca do sięgnięcia po kolejne tytuły autorki 🧡
Vicious Allure
„Z przykrością stwierdzam, że tego wielkiego gada nie zabije zwykła kula. Musiałby spaść na niego meteoryt, żeby pozostawił chociaż draśnięcie.” W ich świecie zaufanie to luksus, na który nie zawsze mogą sobie pozwolić i który może ich kosztować dosłownie wszystko. Cindy każdego dnia walczy o lepsze jutro, pracuje i opiekuje się chorą matką. Gdyby nie jej szalona przyjaciółka to pewnie nie miałaby nikogo kto, by mógł poprawiać jej humor. Ale nie wiedziała, że już niebawem jej życie zmieni się całkowicie. Bo gdy ma obsługiwać stolik, przy którym siedzą bardzo niebezpieczni ludzie i jej szef. Wystarczył moment, by sytuacja wymknęła się spod kontroli, a ona trafi prosto do domu Dragona. I wtedy otworzyło się piekło, a ona musiała przekroczyć jego próg i podjąć walkę, która zamiast prowadzić ją do wolności, pchała ją coraz bardziej w ramiona diabła. W których nie powinna czuć niczego dobrego, a jednak coś się zmieniło. Tylko co? „Bliskość Dragona zawsze działała na mnie tak samo. Otumaniały mnie jego zapach, dotyk i głos. To była hipnoza, która prowadziła do upadku.” "Vicious Allure" skusił mnie opisem, który przyciągnął mnie, byłam bardzo ciekawa, jakim okaże się dark romansem. I okazał się pełnym strachu, niepewności, niebezpieczeństwa, wojny, nienawiści, pożądania i fascynacji, która zmienia się w obsesje. Które wciągają czytelnika w wir relacji głównych bohaterów. Dostajemy tu brutalne starcie dwóch różnych światów i charakterów. Atmosfera jest gęsta od niepokoju, napięcia i strachu. W tej książce dostaniecie mocne wrażenia, nieoczywiste wybory i mroczną, skomplikowaną miłość. Autorka doskonale buduje z każdą stroną napięcie i emocje, zaskakując zwrotami akcji. Bohaterowie są wyraziści i fascynujący, a fabuła wciągająca. Do tego bohaterowie są zmuszeni do konfrontacji z toksycznymi relacjami i pytaniem, jak daleko można się posunąć w imię przetrwania albo pragnienia. Przez całą książkę czuje się niepokój i strach, który nie znika nawet po jej zakończeniu. Bo wtedy do tego niepokoju dochodzi ciekawość tego, co będzie dalej.