ODBIERZ TWÓJ BONUS :: »

Kompulsywne objadanie się. Jak zrozumieć problem i skutecznie sobie pomóc

Dzisiaj chciałabym Wam pokazać kolejną książkę, która w bardzo kompleksowy sposób zajmuje się trudnym i niestety często pomijanym wyzwaniem, jakim jest kompulsywne objadanie się. Jak możecie zobaczyć na kafelkach, pozycja ta ma niezwykle bogaty spis treści, a jej forma jest bardzo przejrzysta i uporządkowana - czasem przypomina notatkę, co ułatwia zrozumienie i zapamiętywanie ważnych treści. Mowa o książce „Kompulsywne objadanie się. Jak zrozumieć problem i skutecznie sobie pomóc". Co dokładnie znajdziecie w środku? Przede wszystkim poznacie mechanizm samego zaburzenia, autorka tłumaczy wszystko krok po kroku. Książka jest rzetelnym przewodnikiem po przyczynach powstawania problemu, narzędziach do diagnozy (macie kryteria diagnostyczne, kwestionariusze) oraz konkretnych metodach leczenia. To, co uważam za dużą wartość, to poruszenie problemu perfekcjonizmu czy samotności, a także zestaw ćwiczeń i pytań, które pozwalają na poznanie siebie i zrozumienie własnych schematów. Znajdziecie tu również konkretne informacje z zakresu leczenia, ale przede wszystkim ogromne wsparcie psychologiczne: od technik mindfulness, przez budowanie zdrowszej relacji z jedzeniem i mediami społ, aż po tworzenie realnego planu działania. Książka jest napisana językiem bardzo zrozumiałym, przystępnym i przede wszystkim nieoceniającym. Nie musicie obawiać się skomplikowanych wywodów naukowych czy moralizatorswa. Jest dokładnie taka, jaka powinna być pomocna literatura: merytoryczna, empatyczna i skierowana do ludzi, którzy potrzebują konkretów i wskazówek co mają robić żeby pomóc sobie lub innym. Bardzo polecam tę lekturę dla wszystkich, którzy chcą bliżej zapoznać się z tematem BED i uzyskać szeroki obraz tego zaburzenia. Książka okaże się wsparciem zarówno dla osób, które same zmagają się z napadami objadania, jak i dla ich rodzin czy terapeutów szukających uporządkowanej wiedzy.

Psychologrysuje Stanienda Daria

Pocałunki zamiast słów. Vancouver Agitators: miłość na lodzie #1

⋆˚ Pocałunki zamiast słów Meghan Quinn Od dłuższego czasu miałam ochotę na lekki i przyjemny romans i ten w sumie spełnił moje niewielkie oczekiwania. Książka jest pełna humoru, flirtu i leniwie płynącego czasu w domku na odludziu, gdzie przebywa grupka hokeistów. Nie spodziewajcie się jednak sportowej rywalizacji, bo hokej - wbrew pozorom - jest tu jedynie wspominany. A szkoda. Relacji głównych bohaterów w żadnym wypadku nie nazwałabym slow burnem. Już od pierwszego spotkania czuć między nimi chemię i choć ich uczucie rozwija się dynamicznie, wypada to naprawdę naturalnie. Moim zdaniem wątek romantyczny momentami zbyt mocno wysuwa się na pierwszy plan i staje się nieco przytłaczający. Chętnie zobaczyłabym więcej scen z pozostałymi bohaterami - myślę, że porządnie urozmaiciłoby to akcję. Podobały mi się więzi między hokeistami oraz ciekawe osobowości przyjaciół Winnie. I choć, wspominając niektóre dialogi, wciąż mam ciarki zażenowania, uważam, że była to naprawdę przyjemna, odmóżdżająca lektura.

flowers_in_books Pajka Małgorzata

Volleyball Heart

🏐💔RECENZJA 💔🏐 „Volleyball Heart” autorstwa S. Phausset to sportowy romans z wyraźnie zarysowanym motywem enemies to lovers, w którym emocje buzują nie tylko na parkiecie, ale przede wszystkim w sercach bohaterów. To opowieść o pasji, rodzinnych konfliktach, tajemnicach oraz uczuciu, które rodzi się w najmniej sprzyjających okolicznościach. Everly Wilson od dziecka żyje siatkówką - pasję do sportu zawdzięcza mamie, a talent do pisania odziedziczyła po ojcu. Prowadzi media społecznościowe drużyny Utah Stingers i świetnie odnajduje się w świecie sportowych emocji. Problem w tym, że jej ojciec - dziennikarz - jest w otwartym konflikcie z kapitanem zespołu, Ethanem Johnsem. Ethan nie znosi prasy, unika wywiadów i nie przejmuje się opinią mediów. Aż do momentu, gdy przypadkiem trafia Everly piłką prosto w serce… Dosłownie. 🫣 To, co zaczyna się od niezręczności i wzajemnych uprzedzeń, szybko przeradza się w pełną napięcia relację w stylu enemies to lovers. Iskrzące dialogi, rodzinny konflikt, skrywana tajemnica i uczucie, które nie powinno się wydarzyć… a jednak się pojawia ❤️‍🔥 „Volleyball Heart” to propozycja dla miłośników romansów sportowych, w których uczucie rodzi się w cieniu konfliktu i wzajemnych uprzedzeń. To historia o pasji - zarówno tej sportowej, jak i uczuciowej - o rodzinnych zależnościach, tajemnicach oraz o tym, że czasem największy cios prosto w serce może stać się początkiem czegoś pięknego.

basik_czyta Koleczko Barbara

Blade. Canmore #1

RECENZJA BLADE - MARTYNA MITROWSKA 4,75/5 ,Blade” to historia, o której nic nie wiedziałam, ale bardzo zaintrygowała mnie m.in. przez motyw łyżwiarstwa figurowego, który jest jednym z moich ulubionych. Dodatkowo widziałam wiele naprawdę przekonujących cytatów, czy bardzo dobrych opinii o tej historii, które skłoniły mnie, aby sięgnąć po tę pozycję. I O MÓJ BOŻE jak ja dziękuje za to, że mogę zrecenzować ,,Blade” dla was i za każdy cytat, bo dzięki temu trafiłam na historię, która totalnie mnie zachwyciła i jest moją polecajką dla was. Ma ona w sobie coś niezwykłego, co przyciągało mnie i nie mogłam się od niej oderwać. Z pozoru prosta historia, jednak porusza ona wiele trudnych tematów i opisuje wiele ciężkich sytuacji, które sprawiają, że jest ona jeszcze bardziej emocjonalna. Jednak w tym smutku, znajdujemy wiele pięknych chwil, które sprawiały uśmiech na mojej twarzy. Autorka w moim odczuciu świetnie poradziła sobie z opisem z każdej sytuacji. Zarówno tych pozytywnych, jak i tych, które łamały serce. To naprawdę niełatwe zadanie, aby w przystępny i odpowiedni sposób dla czytelnika opisać sceny delikatne, a jednocześnie z emocjami i bólem, który się przewija przez nie. Pomysł na fabułę, wydarzenia, które miały miejsce, ale także czyny, których podejmowali się bohaterowie - moim zdaniem rewelacjaaaaaaaaaaa. Ja tego małego grubaska przeczytałam jakoś w 4 dni ( i to siadając tylko wieczorem) więc to chyba pokazuje, jak się wciągnęłam hahaha. Nie mogłabym nie wspomnieć o bohaterach szczególnie o jednym, czyli Fanie Reynoldsie. To, co on robił później, szczególnie dla takiej jedynej dziewczyny… NO SKRADŁO MOJE SERCE PO PROSTU. I to naprawdę nie są wysokie standardy, gdy chłopak po prostu pamięta, co lubisz, dba o ciebie i chcę dla ciebie jak najlepiej. To są drobne rzeczy, które robią wielką rzecz i ja ,,topnieje” jak czytam takie sceny. Jednak główna bohaterka, czyli Maeve LeBlanc tak samo jest cudowna. Jest niezwykle silną dziewczyną, która jak na swój wiek o WIELE za dużo przeszła i po ostatnim rozdziale, śmiem stwierdzić, iż jeszcze przejdzie. Podziwiałam ją za to, ale jednocześnie pragnęłam wesprzeć ją. Choć dziwnie to brzmi, to myślę, że książkary jak najbardziej zrozumieją to, ponieważ historie, które czytamy to nie tylko literki na papierze, a momenty, gdy utożsamiamy się z bohaterami i razem z nimi przeżywamy ich życie. I ja się właśnie tak czułam - jako osoba z boku, która wszystko obserwuje, ale nic nie może zrobić. Oprócz tej dwójki, drugoplanowi bohaterowie, jak przyjaciele czy rodzina odegrali ogromną rolę i niejednokrotnie namieszali w historii. Niektórzy są na mojej czarnej liście, ale kim oni są, zostanie moją słodką tajemnicą na razie hihi, a inni sprawili uśmiech na twarzy i chwilę radości. Ja już deklaruje, iż nie mogę się doczekać drugiego tomu, gdyż zakończenie ,,Blade” totalnie zaskoczyło mnie i ,,zmiotło mnie z planszy”. Przysięgam, spodziewałam się wszystkiego, ale nie tego. To było jak ostateczny krok do zniszczenia wcześniej posklejanego uroczymi scenami serca. Niemniej jednak i tak kocham tę historię i zachęcam was wszystkich, aby zapoznać się z nią :) PS. Motyw chorego brata to czysty ból, ale relacja między nimi to zdecydowanie coś niespotykanego i fantastycznego.

czytelnicza.konstelacja Skwarek Weronika

Blade. Canmore #1

#Blade to debiutancka powieść Martyny Mitrowskiej. Autorka wręcza czytelnikom bilet to Kanady, a dokładniej miasteczka Canmore słynącego z drużyny hokeja i swoich łyżwiarzy. Poznajemy też Maeve, byłą łyżwiarkę, która uczy jazdy, daje korepetycje z matematyki i stara się przetrwać kłopoty rodzinne. Brat dziewczyny choruje, jej ojciec nie radzi sobie z domem i z uzależnieniem, a ona ma cały dom na swoich barkach. Gdy zgadza się przyjąć kolejnego ucznia na korepetycje, Maeve nie wie, że bardzo dobrze zna jego brata, a ten dodatkowo uwielbia wszystko komplikować i utrudniać, To idealna powieść dla fanów serii Boys of Tommen! Niesamowicie wciągnęłam się już od prologu (jest bardzo intrygujący i z tego co wiem dostępny do przeczytania na stronie). Bardzo dobrze i szybko się czytało tę powieść, a końcówka każdego rozdziału zostawiała mnie z poczuciem, że od razu muszę przeczytać kolejny. Historia Maeve łamała mi serce, a każdy fragment z jej bratem i ojcem - niezwykle stresował. Ciekawe były przemyślenia dziewczyny i jej podejście do wielu spraw. Sporo cytatów zapadło mi w pamięć. Najbardziej podobały mi się rozdziały na lodowisku (tutaj motyw sportu niesamowicie wciągał i ciekawił) i te w domu Fane’a. Kim jest Fane? Najbardziej wybuchową i zagadkową postacią! Wróg? Przyjaciel? Tego nie zdradzę, ale zapewniam, że ten bohater gwarantuje sporo emocji! Nie mogę się doczekać powrotu do miasteczka Camore w następnym tomie, bo czytelnicy otrzymali spory cliffhanger na koniec!

Czytelnia Emily Małecka Emilia