Recenzje
Samoregulacja w praktyce. Jak opanować własne emocje i wspierać rozwój emocjonalny dziecka
Dzisiaj przychodzę do Was z książką, która stała się dla mnie małym, tegorocznym odkryciem. "Samoregulacja w praktyce" to nie jest kolejna książka o emocjach, dbaniu o siebie, ale także radzeniu sobie z niełatwym zadaniem, jakim jest wychowanie dziecka. Ale czy tylko? Znajdziemy w niej przede wszystkim metodę ZUZA. To genialna w swojej prostocie autorska metoda Natalii, który pomaga nie pogubić się w stresie: ✨ Z jak Zrozumienie ✨ U jak Ukojenie ✨ Z jak Zadbanie (o komfort i potrzeby) ✨ A jak Adaptacja (akceptacja i działanie) W końcu jakiś polski, łatwy do zapamiętania skrót, a nie długie, angielskie akronimy! Podczas lektury zwróciłam uwagę na kilka niezwykle mądrych spostrzeżeń, które sprawiają, że ta książka nabiera uniwersalnego wymiaru: autorka udowadnia, że to pozycja dla każdego, nie tylko dla rodziców. Wszyscy, od lekarzy i nauczycieli, aż po przypadkowe osoby spotykane w sklepie, mamy wpływ na poczucie bezpieczeństwa dziecka. Nasze reakcje kształtują w nim między innymi przekonanie, czy jego potrzeby są ważne, co jest fundamentem jego rozwoju to fascynujące, jak dzieci nas naśladują. Natalia Fedan pisze, że uczą się one samoregulacji, po prostu przebywając w naszym towarzystwie i nazywa to zjawisko ,,mózgowym wi-fi”, co stanowi ciekawe i zaskakująco trafne określenie trafiło do mnie również wyjaśnienie różnicy między samokontrolą a samoregulacją. Często mylimy je ze sobą, a tymczasem: „Samokontrola jest trochę jak walka - ze sobą, swoimi impulsami, rytmami, emocjami, ale bez ich zrozumienia i wzięcia pod uwagę. Jest nam trudno, ale zaciskamy zęby, ściągamy lejce i robimy tak jak trzeba”. Ttakie „zaciskanie zębów” na dłuższą metę prowadzi do wypalenia, podczas gdy samoregulacja uczy nas słuchać sygnałów płynących z ciała. To, co przekonało mnie zdecydowanie najbardziej, to także podejście do "niegrzecznego" zachowania dziecka. Autorka pokazuje, że to nie jest zła wola, tylko przeciążenie układu nerwowego. Zamiast etykietować dziecko, warto zadać sobie pytanie: "Co ono teraz czuje i czego potrzebuje?". To nie tylko poradnik o dzieciach, to przede wszystkim lekcja bycia łagodnym dla samego siebie i dlatego warto przeczytać nawet, jeśli nie macie dzieci (podobnie jak ja). A jeśli spodziewacie się małej pociech, to autorka ma dla Was całą listę pomysłów, jak w tym trudnym, początkowym okresie zadbać o siebie i malucha. Tym nieco bardziej doświadczonym mamom (i tatom!) przypomina, że nie muszą być idealni: "wystarczająco dobra" to naprawdę wystarczająco, a nasze "muszę" i "powinnam" warto czasem zepchnąć na dalszy plan, by zrobić miejsce na oddech i odzyskanie siebie”. Jeśli czujesz, że potrzebujesz w swoim życiu więcej spokoju, a mniej "walki o przetrwanie", koniecznie zajrzyj do tej lektury. Daj sobie chwilę na zrozumienie siebie. To najlepsze, co możesz zrobić dla siebie i swojego dziecka. ❤️
Przewodnik po uważności dla dzieci. Jak wspierać dziecko w radzeniu sobie z emocjami i budowaniu odporności psychicznej
Przewodnik po uważności dla dzieci. Jak wspierać dziecko w radzeniu sobie z emocjami i budowaniu odporności psychicznej to książka, o której dziś chcę Wam opowiedzieć. Autorka, Jowita Wowczak, powołując się na jednego z mistyków pochodzących z Indii, przypomina, że w pierwszych latach życia dziecka mamy wyjątkowy czas na budowanie relacji opartej na przyjaźni - bez kar i nagród, za to z akceptacją, miłością i naturalnymi konsekwencjami czynów. To podejście staje się punktem wyjścia do codziennej praktyki uważności - najpierw z małym, a potem coraz starszym człowiekiem. Praktyczna książka o uważności dla dzieci i dorosłych To publikacja bardzo konkretna. Po krótkim wprowadzeniu i wstępie od razu przechodzimy do praktyk oraz ćwiczeń. Wskazówki znajdą tu zarówno rodzice, jak i nauczyciele oraz osoby pracujące na co dzień z dziećmi. Autor prowadzi czytelnika przez uważność na zmysły oraz ciało, oddech, emocje i myśli. „Ćwiczenia w książce wprowadzają krok po kroku w świat uważności i pomagają wykształcić umiejętności, które pozwolą mu (dziecku) korzystać z jej bogactwa…” Trening uważności krok po kroku To część idealna dla początkujących. Została podzielona na etapy. Zawiera ćwiczenia, pytania pomocnicze, wskazówki oraz gotowe sformułowania, które warto wykorzystywać w rozmowie z dzieckiem. Autorka pokazuje, jak kierować uwagę dzieci zarówno na to, co zewnętrzne - dźwięki, zapachy, smaki jak i na kontakt z samym sobą. Warto pamiętać, że emocje, odpowiednio odczytane, mogą stać się sprzymierzeńcem. Natomiast wspierające myślenie warto ćwiczyć między innymi poprzez „pociąg myśli” czy „bańki mydlane”. Ćwiczenia uważności, które angażują dzieci Książka wypełniona jest jasno opisanymi ćwiczeniami, osadzonymi w kontekście, wsparte pytaniami. Niektóre wymagają dłuższego zaangażowania, jak dziennik podróżnika polegający na tygodniowej obserwacji. Ogromnym atutem są zabawne nazwy ćwiczeń: rozgwiazda, oddech żółwia, ośmiornica czy oddech jamnika Karlosa - to świetny sposób na zaciekawienie dzieci i zachęcenie ich do praktyki. Każdy rozdział kończy się podsumowaniem. Natomiast na końcu książki znajdziecie pięć gotowych treningów uważności, różniących się celem oraz czasem - od 10 do 45 minut. Dalej na dzieci czekają ilustrowane inspirujące plakaty wspierające codzienną praktykę. Niepozorny przewodnik, który realnie wspiera dzieci i dorosłych Przewodnik po uważności dla dzieci jest książką bardzo niepozorną. Nie wygląda na obszerną publikację, dlatego tym bardziej zaskakuje, jak dużą dawkę wsparcia oraz wiedzy oferuje. To tytuł wypełniony konkretnymi, gotowymi do wykorzystania ćwiczeniami, które można wprowadzać od razu, tu i teraz. Na uwagę zasługuje także czytelna, uporządkowana struktura książki. Ułatwia pracę zarówno z dziećmi, jak i samodzielne korzystanie z niej przez dorosłych. Tekst od czasu do czasu wspierają ilustracje - m.in. sympatyczny jamnik Karlos - które dodają lekkości oraz pomagają młodszym czytelnikom lepiej odnaleźć się w świecie uważności. Książka, która zatrzymuje Przewodnik po uważności dla dzieci zaprasza do rozmowy, zadawania pytań oraz bycia „tu i teraz”. W zabieganym świecie to bezcenna umiejętność. Jeśli masz ochotę wybrać się na poszukiwania ciszy albo zalogować się do teraźniejszości lub też poćwiczyć z dzieckiem pewność siebie ta książka jest dla was. Polecam Waszej uwadze. Premiera: 16 grudnia 2025 rok
Dzika nadzieja. Uzdrawiające słowa, które pomagają znaleźć światło w mroczne dni
Dzika nadzieja. Uzdrawiające słowa, które pomagają znaleźć światło w mroczne dni autorstwa Donna Ashworth to subtelny, emocjonalny tomik. To książka na momenty kruchości - takie, gdy świat zdaje się przytłaczać, a my same szukamy choćby najmniejszego punktu oparcia. Autorka prowadzi czytelniczkę przez przestrzenie smutku, zmęczenia i zwątpienia, ale robi to z niezwykłą delikatnością. Jej poezja ma w sobie coś nostalgicznego - przypomina o tym, co kiedyś było oczywiste: o sile dobroci, czułości wobec siebie i znaczeniu drobnych gestów. Ashworth zaprasza do zatrzymania się i wsłuchania we własne emocje. W jej słowach wybrzmiewa dojrzała kobiecość - taka, która zna ciężar życia, ale nie traci wiary w sens codziennych prób odnajdywania światła. Szczególnie poruszające są fragmenty dotyczące akceptacji siebie i odpuszczania potrzeby bycia „dla wszystkich”, które przynoszą autentyczne ukojenie. Choć nie wszystkie wiersze rezonują jednakowo - zwłaszcza te osadzone w doświadczeniu macierzyństwa czy przemijania - mają w sobie potencjał, by „dojrzeć” wraz z czytelniczką. To jest książka do powracania - w ciszy, w samotności, w chwilach, gdy potrzeba słów, które otulą zamiast oceniać. „Dzika nadzieja” przypomina, że siła nie zawsze oznacza działanie - czasem jest nią samo przetrwanie dnia. I właśnie w tej prostocie tkwi jej największe piękno.
Muza rockmana
Zaczęło się niewinnie, a skończyło na emocjach, których się nie spodziewałam🤍 Emily to młoda dziewczyna, która wciąż szuka siebie i swojego miejsca w życiu. Przypadek sprawia, że trafia do pracy przy trasie bardzo popularnego zespołu. Pewnej nocy wyznaje swój sekret Tristanowi, wokaliście zespołu. Od tego momentu ich relacja zaczyna się zmieniać. Coraz więcej rozmawiają, otwierają się przed sobą i stopniowo się do siebie zbliżają. Między nimi pojawia się napięcie, którego nie da się zignorować. To uczucie nie pojawia się nagle, tylko rozwija się powoli, co sprawia, że wydaje się bardziej prawdziwe. Zniknięcie Emily było dla mnie ogromnym zaskoczeniem. Od tego punktu emocje były jeszcze silniejsze. Emily mimo młodego wieku przeszła naprawdę wiele. Trauma i strata bliskiej sprawiły, że cały czas próbuje sobie z tym poradzić i odnaleźć własną drogę. To bohaterka, z którą łatwo się utożsamić i której los nie pozostaje obojętny. Tristan jako wokalista ma rzesze fanów i z pozoru wszystko, czego można chcieć. Jednocześnie jego postać nie jest idealna. Zdarza się, że zachowuje się niedojrzale, momentami wręcz jak nastolatek, co chwilami utrudniało mi uwierzenie w różnicę wieku między bohaterami. Mimo to jego relacja z Emily jest pełna emocji i ma w sobie coś przyciągającego 🤍 To historia o skrywanych tajemnicach, trudnych doświadczeniach i relacji, która rozwija się w nieoczywisty sposób. Jeśli lubicie motyw age gap i książki, które potrafią wciągnąć od pierwszych stron i zostawić z emocjami na dłużej, zdecydowanie warto po nią sięgnąć ✨
Ciało wie lepiej. Przewodnik po nowoczesnej nauce o odporności
Czy Twoje ciało wie lepiej? 🫥 . . . Książka ww autorstwa Johna Trowsdale'a to totalny - dla mnie, raczej medycznego laika - przewodnik po immunologii, w którym to autor, w sposób oparty na aktualnej wiedzy biologicznej, przedstawia współczesne rozumienie układu odpornościowego. Dość obszernie i bez wymyślnych skrótów myślowych. Pan Trowsdale, czyli emerytowany prof. Uniwersytetu Cambridge, nie ogranicza się do popularnonaukowego opisu wybranych zjawisk, a zamiast tego prowadzi czytelnika przez fundamentalne mechanizmy molekularne, które determinują funkcjonowanie odporności, i pokazuje, jak złożona sieć interakcji komórkowych i biochemicznych umożliwia organizmowi utrzymanie homeostazy. . Prof. przedstawia układ odpornościowy jako system emergentny, którego wybrane właściwości wynikają z interakcji wielu wyspecjalizowanych elementów, tj.: limfocyty, komórki prezentujące antygeny, receptory powierzchniowe czy białka zgodności tkankowej (MHC). Autor podkreśla, że odporność nie jest "tarczą", jak mogłoby się wydawać (i co pokazują nierzadko popularne reklamy leków), lecz procesem decyzyjnym, w którym komórki analizują sygnały, integrują informacje i podejmują reakcje o różnym stopniu intensywności. . W książce znajdziemy m.in.: - opis molekularnych podstaw rozpoznawania antygenów, - wyjaśnienie roli receptorów TCR i BCR, - omówienie mechanizmów różnicowania limfocytów, - analizę procesów pamięci immunologicznej, - wątki z zakresu neuroimmunologii, - informacje dot. starzenia się czy nadwrażliwości i autoimmunizacji. . Jednym z najbardziej wartościowych fragmentów książki, jak dla mnie, jest analiza patologii wynikających z błędów regulacyjnych. Trowsdale opisuje, jak niewielkie odchylenia w funkcjonowaniu komórek regulatorowych, prezentacji antygenu czy sygnalizacji cytokinowej mogą prowadzić do m.in.: autoagresji, przewlekłych stanów zapalnych, jak i zaburzeń tolerancji immunologicznej. Co istotne, choroby autoimmunologiczne nie są "awarią systemu", lecz konsekwencją złożonych kompromisów ewolucyjnych, które pozwoliły układowi odpornościowemu być max skutecznym. A jak wiemy, ewolucja nadal trwa... co będzie za kolejnych 100 lat? Cóż, pewnie sami się ➡️...nie dowiemy (halo, Elon Musk!?) 😆 . Podsumowując, książka jest naprawdę sensownie napisana i bazuje na nauce (są przypisy, a nawet słowniczek pojęć!). Stosunkowo długo ją czytałam, ale no coś za coś - autor osadza nas w wielu biologicznych kontekstach i nie daje jednoznacznych odpowiedzi, a tam, gdzie brakuje nam wiedzy, jasnym jest, że będziemy "siedzieć na tematem" dłużej. Niemniej całość niepozorna i oceniam wysoko. ✨️ . . . Psst, lubisz takie tematy? . #ciałowielepiej #biologia #układodpornościowy #medycyna #edukacjazdrowotna zdrowie, edukacja zdrowotna, books, książki, recenzja, bookstagrampl, bookstagram, literatura specjalistyczna, popularnonaukowa