×
Dodano do koszyka:
Pozycja znajduje się w koszyku, zwiększono ilość tej pozycji:
Zakupiłeś już tę pozycję:
Książkę możesz pobrać z biblioteki w panelu użytkownika
Pozycja znajduje się w koszyku
Przejdź do koszyka

Zawartość koszyka

ODBIERZ TWÓJ BONUS :: »

Etyczna manipulacja, czyli jak sprawić, żeby ludzie naprawdę Cię lubili

TOP tytuł w super cenie » 50% taniej

Jak stać się osobą lubianą?



WIESZ JUŻ, co teoretycznie sprawia, że ktoś jest osobą sympatyczną. Teraz dowiesz się, jak Ty możesz stać się taką właśnie osobą. Będę prosiła Cię o wykonywanie ćwiczeń, zaglądanie w głąb swojej duszy, przemyślenia — będzie to wymagało od Ciebie trochę wysiłku i niektóre z Twoich myśli mogą Ci się nie spodobać, ale gdybyś mógł sobie wyobrazić wszystkie korzyści płynące z tego, że żyjesz w świecie jako ktoś naprawdę sympatyczny, to co by Ci naprawdę się w tym podobało? Pomyśl tylko, jak wtedy wyglądałoby Twoje życie, jak byś się czuł każdego dnia? Czy to wszystko warte jest tych kilku chwil wysiłku? Oczywiście możesz uznać, że wystarczy przeczytać, ale z tym jest jak z każdym doświadczeniem: możesz tylko patrzyć na swoją ulubioną potrawę i czuć, jak Ci płynie ślinka i robisz się głodny, albo możesz ją po prostu zjeść, rozkoszując się każdym kęsem i odczuwając przy-jemność :-)

Zatem zaczynamy — życzę Ci pysznej zabawy!

1. Jak polubić samego siebie?

Na początek chciałabym Ci zaproponować małe ćwiczenie.

Wypisz poniżej te swoje cechy, które u siebie lubisz:

……………………………………………………………………………………………………………………………………………………………

……………………………………………………………………………………………………………………………………………………………

……………………………………………………………………………………………………………………………………………………………

……………………………………………………………………………………………………………………………………………………………

……………………………………………………………………………………………………………………………………………………………

które on by w Tobie lubił najbardziej:

……………………………………………………………………………………………………………………………………………………………

……………………………………………………………………………………………………………………………………………………………

……………………………………………………………………………………………………………………………………………………………

……………………………………………………………………………………………………………………………………………………………

……………………………………………………………………………………………………………………………………………………………

A teraz popatrz na siebie jak obserwa-tor, z boku, i zastanów się, jakie on by w Tobie cechy mógł polubić? I wypisz je tutaj:

……………………………………………………………………………………………………………………………………………………………

……………………………………………………………………………………………………………………………………………………………

……………………………………………………………………………………………………………………………………………………………

……………………………………………………………………………………………………………………………………………………………

……………………………………………………………………………………………………………………………………………………………

Czy to wszystko? Czy jeszcze coś możesz dopisać do tej listy?

Nie wiem, czy kiedykolwiek zastanawiałeś się nad sobą w ten sposób. Jaka osoba teraz pojawia się przed Tobą (i w Tobie), gdy już uświadomiłeś sobie, że taki właśnie jesteś? Czy już teraz możesz naprawdę się polubić? Jak możesz się zachowywać, żeby te cechy stały się jeszcze bardziej wyraźnie w Twoim zachowaniu? Masz już jakieś pomysły? Możesz sobie zrobić plan: jak możesz się zachowywać w różnych sytuacjach, aby poczuć wy-raźnie, że masz w sobie te wszystkie cechy? Zapisz to tutaj:

……………………………………………………………………………………………………………………………………………………………

……………………………………………………………………………………………………………………………………………………………

……………………………………………………………………………………………………………………………………………………………

……………………………………………………………………………………………………………………………………………………………

……………………………………………………………………………………………………………………………………………………………

A teraz chciałabym Cię poprosić, żebyś przez siedem kolejnych dni, oprócz wprowadzenia w życie tych wszystkich pomysłów, chwalił siebie! Każdy z nas toczy swój własny dialog wewnętrzny — więc możesz to zrobić w myślach, ale daj sobie komplement! Tak często każdy z nas w myślach krytykuje siebie — i gdyby tak nagłośnić Twój dialog, nawet w stosunku do Twojego najlepszego przyjaciela, to wiesz, co by się stało? Uciekłby z krzykiem i nigdy już nie odezwał się do Ciebie słowem! A Ty sam tak mówisz do siebie. Więc może teraz jest najlepsza chwila, żeby zostać swoim najlepszym przyjacielem? Jak będziesz się czuć, gdy zaczniesz siebie chwalić? I tak jakoś zawsze się dzieje, że to, co jest wewnątrz Ciebie, staje się Twoją rzeczywistością. Wiem, o czym piszę, bo sama mam doskonały przykład z mojego własnego życia na to, jak wyobrażenia i słowa skierowane do siebie przekładają się na to, co dzieje się wokół. Miałam wielkie szczęście, że moi rodzice wychowywali mnie bardzo mądrze. Nigdy nie kazali mi być idealną uczennicą przynoszącą same piątki (gdy się uczyłam, to jeszcze nie było szóstek i jedynek), za to zawsze mi powtarzali, że jestem inteligentną dziewczynką i na pewno sobie poradzę. I tak było! Chociaż nie spędzałam większości czasu na nauce, bardzo rzadko zdarzało mi się przynosić do domu oceny niedostateczne. Najwyraźniej widziałam efekty tego działania na studiach — jak to na psychologii, musiałam się uczyć wielu teorii o tym, jak działa człowiek; niektóre z nich były interesujące, niektóre zaś poznawałam po to, żeby zapomnieć ich zaraz po egzaminie… W sesji miewałam ponadto dużo egzaminów i nie zawsze miałam czas porządnie się nauczyć. Ale zawsze przed egzaminem mówiłam sobie: „Agnieszko, jesteś inteligentną dziew-czynką i na pewno sobie poradzisz!”. I zdawałam wszystkie egzaminy w pierwszym podejściu! Oczywiście, nie zawsze na piątki, raz nawet usłyszałam, że moja wiedza jest jak mała kropelka, którą zamierzam umyć całe okno, ale robię to z takim wdziękiem i przekonaniem, że mogę dostać ocenę dostateczną :-) Tak to właśnie działa: gdy jesteś sam dla siebie sympatyczny i się wspierasz, to wtedy działasz dużo lepiej i więcej Ci się uda! Dlatego też warto się chwalić! Pamiętaj, że nie da się lubić innych, jeżeli nie lubi się siebie, i jeżeli masz już za sobą pierwszy krok i do-strzegłeś w sobie te wszystkie cechy, za które można Cię polubić, to teraz czas ugruntować te zmiany.


2. Metody, które pozwalają skupiać się na swoich zaletach i akceptować swoje wady

Pamiętasz to, co pisałam w poprzednim rozdziale o mapie Twojej rzeczywistości? Bardzo często używam porównania, że każdy z nas żyje w swoim własnym matriksie, i kiedy już sobie w pełni zdasz z tego sprawę, to dalej masz wybór: albo dalej innym pozwalać w pełni kontrolować Twoją rzeczywistość, albo zacząć ją samemu kreować. Możesz wybrać: niebieska lub czerwona pigułka ;-) Jeżeli chciałbyś, żeby Twoja rzeczywistość została taka, jaka jest, to pewnie nie czytałbyś tej książki, więc zajmijmy się drugą opcją. Żeby móc zmieniać swój świat, najpierw dobrze byłoby zmienić zasady, które nim kierują. Teraz zajmujemy się tym, jak tworzyć przyjaźń, więc zajmiemy się tymi regułami, które rządzą Twoimi regułami w relacjach z innymi. To znaczy — rządziły do tej pory, bo Ty możesz sam decydować, jakie one będą! Jak to zrobić? Bardzo prosto!

Obiecywałam, że techniki w tej książce będą łatwe, i tak będzie. Teraz chcę Cię poprosić, żebyś wnikliwie spojrzał w głąb siebie i zapisał sobie poniżej, co myślisz o innych ludziach i o sobie. To będą Twoje osobiste zapiski, więc radzę Ci traktować tę książkę jako coś bardzo prywatnego, i jeżeli będziesz chciał podzielić się nią z innymi, to pamiętaj o usunięciu tego, co tutaj napiszesz, albo po prostu kup temu komuś osobny egzem-plarz, bo chciałabym, żebyś teraz pozwolił sobie na całkowitą szczerość.

A zatem co tak naprawdę myślisz o innych ludziach? Zapisz poniżej te myśli, które przychodzą Ci do głowy.

…………………………………………………………………………………………………………………………………………………………

…………………………………………………………………………………………………………………………………………………………

…………………………………………………………………………………………………………………………………………………………

…………………………………………………………………………………………………………………………………………………………

…………………………………………………………………………………………………………………………………………………………

A co myślisz o swoich umiejętnościach tworzenia i utrzymywania przyjaźni?

…………………………………………………………………………………………………………………………………………………………

…………………………………………………………………………………………………………………………………………………………

…………………………………………………………………………………………………………………………………………………………

…………………………………………………………………………………………………………………………………………………………

…………………………………………………………………………………………………………………………………………………………

Jaki jesteś w stosunku do innych ludzi? Jaki jesteś dla swoich przyjaciół?

…………………………………………………………………………………………………………………………………………………………

…………………………………………………………………………………………………………………………………………………………

…………………………………………………………………………………………………………………………………………………………

…………………………………………………………………………………………………………………………………………………………

…………………………………………………………………………………………………………………………………………………………

A teraz pytanie, które może być dla Ciebie trudne albo może nigdy się nad nim nie zastanawiałeś, ale teraz jest odpowiedni moment. Więc proszę, odpowiedz sobie na pytanie: po co jesteś tutaj na tym świecie?

…………………………………………………………………………………………………………………………………………………………

…………………………………………………………………………………………………………………………………………………………

…………………………………………………………………………………………………………………………………………………………

…………………………………………………………………………………………………………………………………………………………

…………………………………………………………………………………………………………………………………………………………

Dziękuję. Chciałabym, żebyś teraz przyjrzał się uważnie temu wszystkiemu, co powyżej napisałeś. To tak naprawdę są Twoje przekonania na temat innych ludzi, przyjaźni i Twoich relacji z innymi. Niektóre z nich pomagają Ci w relacjach z innymi, niektóre stoją Ci na przeszkodzie i ograniczają Twój krąg przyjaciół. Bo jak masz z ufnością patrzeć na innych, gdy może myślisz sobie, że ludzie potrafią być okrutni i fałszywi? Jak możesz myśleć o powiększeniu grona przyjaciół, jeżeli nie umiesz rozmawiać z innymi albo myślisz o sobie, że jesteś nieśmiały?

Wszystko, co Cię spotyka, interpretujesz zgodnie ze swoimi przekonaniami. I nie jest ważne tak naprawdę, jacy są ludzie i jak Ty się zachowujesz, tylko jak interpretujesz te fakty! Pamiętasz moją historię o marudzącym uczestniku szkolenia? Ja zinterpretowałam jego zachowanie w specyficzny dla mnie sposób i uzyskałam rezultat, który mnie zadowala.

Jeżeli chcesz stać się dla innych „słoneczkiem” i mieć wielu przyjaciół, ważne jest, żeby Twoje przekonania były spójne i pomagały Ci. Pozwól teraz, że podzielę się z Tobą tym, co ja myślę na te wszystkie tematy. Uważam, że ludzie są naprawdę dobrzy z natury, tylko czasem brakuje im umiejętności. Zakładam, że każdy, kogo poznaję, lubi mnie, tylko jeszcze o tym nie wie, i dzięki swoim umiejętnościom komunikacyjnym mogę mu to w pełni uświadomić. Myślę też, że jestem dobrą przyjaciółką! A na tym świecie jestem po to, żeby być szczęśliwa i uszczęśliwiać innych. To wszystko, jak widzisz, jest spójne i pozwala mi nawiązywać naprawdę łatwo bliskie kontakty z innymi!

Więc teraz jest moment, żebyś zdecydował, jakie chcesz mieć przekonania na temat przyjaźni i ludzi, a ja pomogę Ci je zmienić. I nie będę kłuła igłą, tylko wykorzystam do tego moc Twojej wyobraźni ;)

A zatem co chcesz myśleć o innych lu-dziach?

……………………………………………………………………………………………………………………………………………………………

……………………………………………………………………………………………………………………………………………………………

……………………………………………………………………………………………………………………………………………………………

……………………………………………………………………………………………………………………………………………………………

……………………………………………………………………………………………………………………………………………………………

A co chcesz myśleć o swoich umiejętno-ściach tworzenia i utrzymywania przyjaźni?

……………………………………………………………………………………………………………………………………………………………

……………………………………………………………………………………………………………………………………………………………

……………………………………………………………………………………………………………………………………………………………

……………………………………………………………………………………………………………………………………………………………

……………………………………………………………………………………………………………………………………………………………

A jaki stopień ważności mają mieć w Twoim życiu przyjaźń i dobre relacje z innymi?

……………………………………………………………………………………………………………………………………………………………

……………………………………………………………………………………………………………………………………………………………

……………………………………………………………………………………………………………………………………………………………

……………………………………………………………………………………………………………………………………………………………

……………………………………………………………………………………………………………………………………………………………

Jaki chcesz być w stosunku do innych ludzi? A jaki dla swoich przyjaciół?

……………………………………………………………………………………………………………………………………………………………

……………………………………………………………………………………………………………………………………………………………

……………………………………………………………………………………………………………………………………………………………

……………………………………………………………………………………………………………………………………………………………

……………………………………………………………………………………………………………………………………………………………

Po co chcesz być tutaj na tym świecie?

……………………………………………………………………………………………………………………………………………………………

……………………………………………………………………………………………………………………………………………………………

……………………………………………………………………………………………………………………………………………………………

……………………………………………………………………………………………………………………………………………………………

……………………………………………………………………………………………………………………………………………………………

Wygląda ładnie, lecz pewnie myślisz so-bie, że przecież trudno tak się zmienić. Możesz jeszcze tak myśleć, ale nie wiem, czy masz na tyle kreatywną wyobraźnię, żeby zobaczyć samego siebie za jakiś czas, kiedy już masz te wszystkie nowe przekonania i żyjesz otoczony przyjaciółmi, i po wyrazie swojej twarzy przekonać się, że Ci to sprawia przyjemność i z rozbawieniem wspominasz swoje początkowe obiekcje. Bo teraz czas na mały sekret, obecny w tej indukcji transowej, którą możesz pobrać ze strony http://www.etycznamanipulacja.pl/promocja; dzięki jej słuchaniu z łatwością poukładasz sobie swoje przekonania i będziesz umieć z łatwością stosować techniki, które dalej opiszę. Więc chciałabym, żebyś jej posłuchał dziś wieczorem przed snem i jutro, i jeszcze przez następnych siedem dni, żeby te wszystkie zmiany się utrwaliły.

Na początku możesz zauważać swoje nowe reakcje, nowe zachowania, które będą świadczyły o tym, że się zmieniasz, a potem po prostu zauważysz, że myślisz już w trochę inny sposób. Bo jak będzie wyglądać Twoje życie, gdy będziesz już mieć te wszystkie nowe przekonania? Jakie korzyści dla Ciebie będą z tego płynęły? Będziesz się lepiej czuć? Bardziej będziesz cieszyć się każdą kolejną rozmową czy po prostu Twoje życie będzie szczęśliwsze? Poświęć teraz kilka chwil na wy-obrażanie sobie tych wszystkich korzyści.

I jeszcze jedno: nie oczekuj, że zmienisz się z dnia na dzień. To jest proces i nowy sposób istnienia w świecie. Musisz poznać swój matriks, poznać nowe drogi, poruszając się w nich w nowy sposób. To trochę jak nauka nowego języka — na początku każde słowo jest obce, potem zaczynają się one układać w zdania i w końcu umiesz się nimi komunikować. Porównuj się też sam ze sobą — jeszcze przed chwilą nie wiedziałeś, że tak można, a teraz się uczysz. Pamiętasz? Neo też poświęcił trochę czasu, żeby nauczyć się zarządzać swoją rzeczywistością, ćwiczył, popełniał błędy… Daj sobie do tego wszystkiego prawo, a niedługo ze zdziwieniem zauważysz, że zaczynają otaczać Cię naprawdę sympatyczni ludzie i że dobrze się z nimi czujesz!

Mój przyjaciel, który dla mnie jest jedną z najbardziej sympatycznych i życzliwych osób na świecie, opowiadał mi niedawno o sobie taką oto historię. Jego znajoma umówiła go z fryzjerką, którą on uznał za dobrą znajomą swojej znajomej. Poszedł się ostrzyc i przez cały czas bawił się doskonale — zagadywał fryzjerkę, żartowali sobie — i czas mu minął przyjemnie, bo był przekonany, że obie panie się znają, i zachowywał się tak, jak się potrafi zachowywać wśród przyjaciół, czyli był naprawdę czarującym mężczyzną. Tylko na sam koniec okazało się, że obie panie się nie znają… To go trochę zmroziło, bo przecież jak mógł być taki swobodny wobec zupełnie obcej osoby? Gdy opowiadał mi tę historię, pomyślałam sobie, że gdyby miał przekonanie, że wszyscy ludzie są jego dobrymi znajomymi, to na pewno żyłoby mu się znacznie przyjemniej!

Pamiętaj też to, co pisałam wcześniej o byciu idealnym — odpuść sobie to po prostu! Wiesz już, że drobne błędy sprawiają, że inni bardziej Cię lubią, ale masz też prawo do robienia błędów. Tak jak wybaczasz swoim przyjaciołom, że są czasem dalecy od ideału, tak samo jak ich usprawiedliwiasz — tak zacznij postępować ze sobą! Rozwijaj swoje pasje, rób to, co lubisz, a ze zdziwieniem zauważysz wkrótce, że to jest w porządku!

Najważniejsze, żebyś był zadowolony, bo jak pamiętasz, pisałam: dobra matka to zadowolona matka. Słowo „matka” mo-żesz zmienić na „przyjaciel” — i tak płynnie przechodzimy do umiejętności wpływania na swoje emocje.

3. Dlaczego tylko niektórzy zazwyczaj są w dobrym humorze

Wiesz, czym się różni dobry dzień od złego dnia?

,p>Są takie dni, kiedy budzisz się rano i wszystko układa się źle… Za oknem pada deszcz, budzik zadzwonił za wcześnie i przerwał Ci jakiś miły sen. Wstajesz z łóżka lewą nogą, okazuje się, że skończyło się mleko do kawy albo pasta do zębów. Zaczyna się czarna seria… Każda błahostka urasta do rangi ogromnego problemu i masz ochotę krzyczeć, gdy okazuje się, że telefon się wyładował albo komputer zawiesił. Znasz to, prawda?

Ale są też dobre dni: budzisz się ra-no, za oknem świeci słońce i uśmiech sam pojawia się na Twoich ustach! Potem wszystko idzie gładko i gdy nawet wyła-dował się telefon czy zawiesił komputer, Ty tylko wzruszasz ramionami i znajdujesz jakieś dobre rozwiązanie. To też znasz?

A czym tak naprawdę różnią się te dwa dni? Tylko i wyłącznie Twoim stanem emocjonalnym! Tak samo można się cieszyć słońcem, jak deszczem! O interpretacji zdarzeń będę jeszcze pisała, ale gdy Ty jesteś w dobrym humorze, to zawsze łatwiej Ci dostrzec słoneczną stronę życia! Nawet w pochmurny dzień.

Moja przyjaciółka Alicja opowiedziała mi taką oto historię. „Był piękny sło-neczny dzień, zajmowałam się ogrodem, miałam wspaniały nastrój, po prostu uśmiechałam się do siebie i otaczających roślinek. W tym upale zachciało mi się pić, no i oczywiście skończyła się woda mineralna. Najbliż-szy sklep znajduje się na stacji benzynowej, więc wsiadłam w samochód i pojechałam. Już kiedy dojeżdżałam, wiedziałam, że coś jest nie tak — było za dużo samochodów przy dystrybutorach i przed stacją.

Kiedy weszłam do środka, okazało się, że właśnie wprowadzono nowy system komputerowy. Znasz to: nowy system w banku, w urzędzie, na poczcie czy na dworcu — i natychmiast tworzą się gigantyczne kolejki, bo ciągle się coś psuje, pracownicy jeszcze ostrożnie pracują i powoli uczą się nowych instrukcji, informatycy ciągle gdzieś interweniują, bo ktoś wcisnął nie ten klawisz co trzeba, no i oczywiście klienci są coraz bardziej podenerwowani.

No i właśnie ten klimat: dwie kasy, dwie kolejki, klimatyzacja nie działa, wszyscy zatankowali już samochody, chcieliby szybko zapłacić i ruszyć da-lej, a tu zdenerwowani pracownicy i coś tam naprawiający informatycy.

Stanęłam ze swoją wodą, uśmiechając się do całego świata, za mną jakichś dwóch młodych i przystojnych mężczyzn o czymś głośno rozmawiało, w kolejce obok już słychać było pierwsze objawy zniecierpliwienia i pokrzykiwania, że może by tak szybciej… Pracownik zdenerwowany zaczął tłumaczyć się, że to nowy system, że tak jest od rana, że mają problemy… Jeden z chłopaków z uśmiechem i głośno, tak do wszystkich i do nikogo, powiedział: »Zawsze przy nowym systemie dzieją się różne rzeczy, nic dziwnego, trzeba chwilę poczekać«, a wtedy ja powiedziałam, też głośno i do nikogo konkretnego: »Nigdy nie wiadomo; może to, że musimy tu chwilę poczekać, ratuje nam życie…«. I nagle coś się zmieniło w otoczeniu, wszyscy ucichli, zmieniła się energia, pracownik spojrzał na mnie z wdzięcznością i uśmiechnął się do klienta, którego obsługiwał, informatyk głośno wypuścił powietrze i rzucił: »OK. Działa!«. To było jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki. Kiedy już wychodziłam, wiedziałam, że wydarzyło się coś ważnego, uśmiechałam się z wdzięcznością”.

Tak właśnie działają ludzie, którzy podjęli wyzwanie pod wielce znaczącą nazwą „Słoneczko”. Jak ono wygląda? Już Ci opowiadam.

Twoje wyzwanie: masz być po prostu w możliwie dobrym nastroju przez 10 kolejnych dni. Jeżeli coś Cię wytrąci z tego stanu, liczenie dni zaczynasz od nowa. W tym czasie zrób sobie pięć przyjemności (z gatunku tych, które zazwyczaj odkładasz na później ;-)) i przekaż to wyzwanie trzem innym osobom.

Poniżej znajdziesz listę technik — w tym te, które być może już znasz — które pomogą Ci utrzymać swój najlepszy stan. Bo czy zawsze, gdy w swoim normalnym życiu spotykasz się z sytuacją, która wytrąca Cię z równowagi i z dobrego stanu, potrafisz szybko sobie z nią poradzić? Możesz używać tych technik, gdy tylko coś takiego Ci się zdarzy lub wtedy, gdy świat zewnętrzny przejmie kontrolę nad tym, jak się czujesz… Bo przecież Twój matriks daje Ci niepowtarzalne możli-wości! I żeby można było sobie poradzić z tymi wszystkimi sytuacjami, które codzienne życie Ci szykuje (oczywiście tylko po to, żeby móc poćwiczyć kontrolę nad swoimi emocjami :-)), możesz stosować następujące techniki:

  • Stan pośredni czyli ciekawość (gdy tylko poczujesz jakieś mniej przyjemne stany, to zainteresuj się ich strukturą i formą, a wtedy łatwiej będzie Ci wpłynąć na ich zmianę, zresztą ciekawość to bardzo użyteczny stan). Jeden z moich przyjaciół zadziwił mnie swego czasu, poprosił mnie bo-wiem, żebym mu zainstalowała jakąś małą fobię! Po raz pierwszy usłyszałam od kogoś taką prośbę, zazwyczaj bowiem ludzie proszą mnie o coś odwrotnego — żebym im usunęła fobię. A tu taka dziwna prośba! Zapytałam: „Po co ci coś takiego?”. A on mi powiedział, że nie zna po prostu uczucia strachu — ludzie tyle o tym opowiadają, ale dla niego jest to zupełnie obce uczucie. Zapytałam, co w takim razie czuje zamiast strachu? Odpowiedział: „Ciekawość!”. W pewnym sensie obydwa te uczucia są do siebie podobne — wywołane przez pewien bodziec, pobudzają ciało do działania, tylko w przypadku ciekawości cała uwaga skupia się na działaniu, na zewnętrznej sytuacji, i to sprawia, że nie pojawia się lęk. Więc ciekawość nie jest pierwszym krokiem do piekła, tylko do wolności emocjonalnej! Obserwuj, co myślisz, co się wokół Ciebie dzieje, a żadne negatywne uczucie się nie pojawi! Za to skupiaj się na pozytywnych uczuciach!
  • Radosna piosenka. Śpiewać każdy mo-że o tym, co lubi i co dobrze mu się kojarzy ;-), więc wybierz sobie te piosenki, które sprawiają Ci przyjem-ność, i słuchaj ich, i śpiewaj je so-bie! Nie wiem, czy wiesz, jak dźwięk wpływa na wodę. Fizycy robili kiedyś takie oto doświadczenie. Najpierw nad pojemnikami z wodą grali muzykę, a potem ją zamrażali i oglądali strukturę kryształów. Okazało się, że gdy woda miała do czynienia z harmonijną muzyką, to jej kryształy zamarzały w bardzo symetryczne kształty, a w przypadku hałasu — wręcz przeciwnie. A teraz pomyśl, że Ty sam składasz się w ponad 90% z wody! Jaki wpływ ma muzyka na strukturę Twojego organizmu?? Warto otaczać się łagodnymi dźwiękami, które wzbudzają radość! Zresztą tak samo na wodę wpływają słowa — dlatego wcześniej już prosiłam Cię, żebyś się sam chwalił i mówił sobie miłe rzeczy! To też wpływa na Twój nastrój.
  • Taniec. Jak łatwo zmienić swój stan w kilku tanecznych krokach… Zresztą nie tylko taniec, ale każda aktywność fizyczna wywołuje w Twoim mózgu wydzielanie endorfin, które sprawiają, że się lepiej czujesz. Więc warto zacząć uprawiać jakiś sport, tańczyć czy robić coś równie przyjemnego. Czy przyszło Ci już do głowy, jaki rodzaj aktywności najbardziej by Ci odpowiadał?
  • Uśmiechnięta chmurka. Po prostu wy-obraź sobie, że nad Twoją głową jest chmurka złożona ze wszystkich rado-snych uśmiechów, które dostałeś w swoim życiu; nie wiem, czy sobie uświadamiasz, jak wiele ich było. Wszystkie uśmiechnięte twarze Twoich bliskich, osób, które kochasz, przyjaciół, przechodniów na ulicach, radosne wybuchy śmiechu podczas zabawy — i spróbuj nie uśmiechnąć się za każdym razem, gdy na nią spojrzysz! Tę technikę wymyślił jeden z uczestników naszych treningów (Siurnięty Króliku — pozdrawiam Cię radośnie!) i uważam, że jest ona bardzo skuteczna i zmieniła już nastrój wielu ludziom. Więc popatrz na swoją chmurkę i wiedz, że ona już zawsze będzie z Tobą!
  • Zaraźliwy uśmiech. Zacznij się po prostu uśmiechać i wyobrażać sobie, że inni uśmiechają się do Ciebie, i wtedy przekonasz się… że uśmiech jest zaraźliwy :-) Nie wiem, czy wiesz, ale Twój wyraz twarzy ma wpływ na Twój nastrój. Gdy się uśmiechasz — nawet gdy nie czujesz się dobrze — Twój mózg odbiera informację, że jesteś zadowolony, i tak zaczynasz się czuć. Więc warto się uśmiechać jak najczęściej, żeby dobrze się czuć. Masz swoją uśmiechniętą chmurkę, więc łatwo Ci będzie zacząć już teraz!
  • Zapach. Przypomnij sobie swój ulubiony zapach świąt, wakacji… i sprawdź, jak to wpływa na Twój stan.
  • Przyjemne wspomnienie. Jak najczęściej przypominaj sobie wszystkie miłe chwile ze swojego życia. Lecz zamiast oglądać je jak zdjęcia w albumie, przypomnij sobie dokładnie, jak to wtedy było — co widziałeś, co słyszałeś, jak pachniało powietrze… Pozwól sobie przeżywać te wspomnienia, jakbyś był tam teraz. Przypomnij sobie wszystkie szczegóły i obejrzyj to wspomnienie swoimi oczami. I zwróć uwagę, jak czujesz się teraz. Lepiej, prawda?
  • Odetchnij głęboko (i spróbuj się bez-skutecznie zestresować ;-)). Twój oddech też wpływa na Twój na-strój! Gdy jesteś zdenerwowany lub zestresowany, oddychasz szybko, a w momentach spokoju Twój oddech się wyrównuje i staje się głębszy. Więc gdy poczujesz zdenerwowanie, po prostu wyobraź sobie, że jednym głębokim oddechem wydmuchujesz z siebie negatywne uczucia i z każdym kolejnym spokojnym, głębokim oddechem w Twoim ciele pojawia się spokój. I potem uśmiechnij się! (Te wszystkie techniki pięknie łączą się ze sobą!).

To taki podstawowy zestaw, ale za-chęcam Cię do eksperymentowania i od-najdywania własnych sposobów kontrolowania swoich emocji, i bawienia się sprawdzaniem, co jeszcze jest możliwe. Pamiętaj też, że tylko od Ciebie zależy, jak dobry będzie Twój dobry stan przez następnych 10 dni i jak długo tylko zechcesz :-) Bo przed Tobą jest wyzwanie: masz być po prostu przez cały czas w dobrym stanie — a może nawet w najlepszym z możliwych?

I na koniec, tak na poprawienie nastroju, mam dla Ciebie coś ekstra: perełki śmiechu.

Czy wiesz, jak wygląda perełka śmiechu? Jest okrągła, malutka, mieni się kolorami tęczy, jest gładka i ciepła. Gdy na nią patrzysz, dostrzegasz bogactwo barw, a wokół niej tańczą radosne iskiereczki — uśmiechnięte i nieco cie-plejsze od perełki. Co ciekawe, te perełki wydają dźwięki: śmieją się rado-śnie jak dzwoneczki — każda z nich inaczej, żeby było zabawniej :-) I gdy ktoś w Twoim towarzystwie zaczyna się śmiać, to wokół niego zaczynają w powietrzu tańczyć takie perełki. I mienią się kolorami i tęczowymi dźwiękami, a radosne iskierki zaczynają Cię łaskotać w taki sposób, że zaczynasz się uśmiechać… i radośnie śmiać… To takie przyjemne łaskotanie. I mam dla Ciebie dobrą wiadomość: możesz zacząć zbierać sobie takie perełki i mieć ich ogromną ilość, aby zawsze móc je rozsypać wokół siebie i za każdym razem, gdy tego potrzebujesz, poczuć radosne łaskotanie iskierek… i widzieć tęczowy blask perełek… i słyszeć, jak się śmieją razem z Tobą :-)

Teraz już wiesz, jak możesz być w do-brym nastroju zawsze, kiedy chcesz. Oczywiście możesz zawsze pozwolić sobie na smutki, chandry, sezonowe depresje — to zawsze Twój wybór! Ale skoro już wiesz, że to Twój własny matriks, to może warto się w nim dobrze czuć i bawić? I decydować o tym, jak się czujesz i co robisz?



Fragment pochodzi z książki Etyczna manipulacja, czyli jak sprawić, żeby ludzie naprawdę Cię lubili