Macierzyństwo bez photoshopa

Macierzyństwo bez photoshopa

Autor: Małgorzata Dawid-Mróz i

Stron: 120
Ksiazka drukowana Druk (oprawa: miękka) 3w1 w pakiecie: PdfPDF ePubePub MobiMobi
Wydawca: Sensus
Wydawca: Sensus
Cena:
34,90 zł
Cena promocyjna: Oszczędzasz: 6,98 zł
27,92 zł 34,90 zł
Dodaj do koszyka
Kup terazstrzalka

Druk
Książka drukowana
34,90 zł
eBook
Pdf ePub Mobi
27,92 zł
34,90 zł
"Bądź sobą, matko!", czyli macierzyństwo bez Photoshopa. Wywiad z Dorotą Smoleń na kobieta.onet.pl
Jak kobieta postrzega swoje ciało po ciąży?
Małgosia Dawid-Mróz u Matki Polki Feministyki w Trójce.

Zwyczajna mama - inna niż ta w mediach.
Małgosia Dawid-Mróz w Czwórce.


4. edycja charytatywnego projektu “Macierzyństwo bez lukru"

Obraz macierzyństwa w mediach to głównie Photoshop: matki są wymuskane, szczupłe i promienne, dzieci czyste i uśmiechnięte. Inne spojrzenie nie jest mile widziane.

Porozmawiajmy o matkach.

O tym, jak wyglądają naprawdę.
Jak się czują w swoim nowym ciele w ciąży i po narodzinach dziecka. Można kochać swoje ciało z dzieckiem w brzuchu, jak Izabela, i można go nie lubić, jak Małgorzata. Można walczyć o powrót do stanu sprzed ciąży – i nasze bohaterki walczą: jak Łucja, która wytrwale ćwiczy i Karolina, która zoperowała sobie biust. Można zaakceptować, że nie jest idealne - i żyć pełnią życia, jak Katarzyna i Malwina.

Posłuchajmy ojców.

Jak postrzegają ciała swoich ukochanych kobiet w ciąży i po ciąży?
Mocne teksty Jana, Macieja i Zdzisława opisują punkt widzenia prawdziwych mężczyzn.
Trzymasz w ręku zbiór doskonałych, intymnych, szczerych, zapadających w pamięć historii. Donośny głos matek i ojców, którzy w kolejnej, czwartej już edycji “Macierzyństwa bez lukru” nie boją się mówić prawdy o macierzyństwie i ojcostwie. Posłuchaj ich opowieści, odnajdziesz w nich swoją.

Autorzy przekażą całość honorarium z każdego egzemplarza tej książki na konto chorego na rdzeniowy zanik mięśni Mikołajka Kamińskiego w Fundacji Dzieciom “Zdążyć z Pomocą”.

“Widuję Was, mamy, codziennie. Co czujecie, patrząc na siebie w lustrze? Widzicie starsze niż kiedyś, niedoskonałe ciało? Zobaczcie w nim bogactwo doświadczeń, siłę i mądrość. Dałyście życie, karmiłyście, stworzyłyście nowego człowieka. Dajecie mu zdrowie i ciepło, poczucie bezpieczeństwa i morze miłości. Przejrzyjcie się w oczach swoich dzieci, spójrzcie oczami partnera. Jesteście piękne, choć czasami w to wątpicie. Jesteście silne, mimo że często w to nie wierzycie. Jesteście mądre, a nie zawsze sobie ufacie. Jesteście mocne jak drzewo tańczące na wietrze — nie dajcie się rozmieniać na wióry.”

Julita Hypki, fragment książki


 

 


Oto pełna lista autorów:

Anna Kowalczyk, boskamatka.pl

Asia Skotnicka, moje-waterloo.blogspot.com

Beata Czerniakowska, Przebieralnia

Dorota Gęsiorska, mamaszostki.blog.pl

Dorota Smoleń, od-rana-do-wieczora.pl

Idiomka, idiomka.blog.pl

Izabela Lasowy-Cibor

Janek, tramwajnr4.pl

Julita Hypki, doulajulita.pl

Karolina

Kasia Ogórek, twojediy.pl

Łucja Prizeman

Maciej ZUCH Mazurek, zuch.media

Magda Kiełbowicz

Malwina Ferenz, dzieciowo.pl

Małgorzata Gilewska, gilewska.pl

Małgorzata Strzelecka, chudszej-szepty.blogspot.com

Małgosia Dawid Mróz, manufaktura-radosci.pl

Maria Kudroń, Krakowska Grupa Wsparcia dla Rodziców

Sylwia Niemczyk-Opońska, babyonline.pl

Zdzisław Fenczok


Patroni medialni:

20 opowieści o miłości (5)

Na zdjęciach czy naprawdę? (9)

Dżinsy sprzed ciąży (13)

Ciało matki w literaturze i historii (17)

Miałam jeden piękny brzuch, mam troje pięknych dzieci. Czysty zysk! (21)

Moja kreatywność nie mieści się w XS (25)

Grunt, że sama siebie lubię (31)

Wyrzeźbiło mnie sześcioro dzieci... (37)

Moje ciało - nie Twój biznes (43)

Moje ciało jest jak ogród... (47)

Moje ciało daje życie (51)

Jak przez lata zmieniło się moje nastawienie do własnego ciała (55)

Kiedy widzę w reklamie idealnie wyglądającą matkę, myślę... (61)

Fitmama, czyli jak odzyskać dawne ciało po porodzie (65)

Udane życie seksualne po porodzie (73)

Moje życie - pasmo olśnień (79)

Nie lubiłam swojego ciała w ciąży (85)

Po dzieciach zrobiłam sobie biust (89)

Moja Żona czarodziejka (95)

Ciało mojej Żony po porodzie (99)

Kto obraża moją Żonę (105)

O autorach (109)

Zakończenie (115)

Najczęściej kupowane razem:
Macierzyństwo bez photoshopa plus Nastoletnie miłości. Jak rozpoznać emocje swoje i innych plus Trening intelektu dla dzieci
Cena zestawu: 84,70 zł
Oszczędzasz: 12,72 zł (15%)
Dodaj do koszyka
check Macierzyństwo bez photoshopa
Najczęściej kupowane razem ebooki:
Macierzyństwo bez photoshopa plus Nastoletnie miłości. Jak rozpoznać emocje swoje i innych plus Trening intelektu dla dzieci
Cena zestawu: 84,70 zł
Oszczędzasz: 12,72 zł (15%)
Dodaj do koszyka
check Macierzyństwo bez photoshopa
Osoby, które kupowały książkę, często kupowały też:
(NIE)GRZECZNI?
Monika Janiszewska, Małgorzata Bajko
Cena: 34,90 zł
Cena: 39,00 zł
Cena: 39,00 zł
Osoby, które kupowały książkę, często kupowały też:
Trening intelektu dla dzieci
Paulina Mechło, Roksana Kosmala
Cena: 15,92 zł
Mamo, uszyj mi!
Anna Maksymiuk-Szymańska
Cena: 39,20 zł
(NIE)GRZECZNI?
Monika Janiszewska, Małgorzata Bajko
Cena: 27,92 zł
O książce Macierzyństwo bez photoshopa słyszałam już dawno - wyczytałam o niej na blogu Zucha, czyli Macieja Mazurka, który napisał jeden z tekstów w niej zawartych. Jest to czwarta edycja charytatywnego projektu „Macierzyństwo bez lukru”, będąca zbiorem krótkich tekścików o wątpliwych urokach macierzyństwa, które potrafią zaboleć nawet w czasie upojenia oksytocyną – czyli o tym, jak zmienia się ciało po urodzeniu dziecka/dzieci. Nie dość, że mamy tu świadectwa matek (często seryjnych – jedna z nich urodziła sześcioro dzieci!), których ciała posłużyły do stworzenia czegoś nowego, to jeszcze część z nich postanowiła pokazać, że ciało matki, nawet w jakiś sposób zniekształcone czy nieodpowiadające ogólnie przyjętym standardom, jest niewiarygodnie piękne. Mamy więc wypowiedzi, mamy też zdjęcia (które wzbudzały spore zainteresowanie osób stojących obok mnie w tramwaju), dodatkowo też znalazły się tu trzy teksty panów, dla których zmiany fizyczne żon po porodzie nie mają najmniejszego znaczenia (co jest nieco naciągane, bo co mają powiedzieć, no nie? Choć może mężczyznom rzeczywiście cellulit nie przeszkadza? Nie wiem, nie rodziłam, nie pytałam).
 
Czyta się to szybko, z ciekawością i podziwem dla wszystkich historii, w których blogujące mamy pokazują, że życie nie kończy się na smuteczku, bo fałda. Wszystko opiera się o naprawdę budującą dozę samoakceptacji i zmiany nastawienia po urodzeniu dziecka - wychodzi na to, że to recepta na wszystkie problemy i kompleksy. Pewnie podejście i punkt widzenia się zmieniają, ponownie nie wiem, nie rodziłam.
Są jednak dwie rzeczy, które mnie nieco zaskoczyły. Przede wszystkim – jeden z tekstów właściwie w całości poświęcony jest temu, jak ćwiczyć, by powrócić do wagi sprzed ciąży. Dość duży zgrzyt, jeśli wziąć pod uwagę pozostałe rozdziały o tym, jaki to niemożliwy jest powrót do stanu sprzed ciąży. Niby samoakceptacja, tolerancja dla niedoskonałości i pochwała naturalności, ale najpierw wyćwiczmy tę naturalność podczas wózkowego aerobiku i capoeiry, a dopiero później mówmy o tym, że wiotka skórka na brzuchu nie przeszkodzi nam w zdobywaniu świata. Wszystko to jednak jest wplecione w tekst kolejnej mamy, która przed ciążą była instruktorką fitnessu i która prowadziła 20 godzin aerobiku tygodniowo oraz trenowała milion dyscyplin, więc to zrozumiałe, że wygląd i forma są dla niej kluczowe. Może niepotrzebnie się czepiam.
Drugim zgrzytem jest zamieszczona na ostatniej stronie reklama serwisu trenuj-24.pl, gdzie możemy wyczytać, jakie to wspaniałe diety i „holistyczne podejście wellness do tematyki zdrowia, aktywności, atrakcyjnego wyglądu oraz dobrego samopoczucia”. Oczywiście, nadal rozumiem – to ważne, bo wiele kobiet nie wie, że może skorzystać z pomocy specjalistów, ale po szeregu tekstów o akceptacji, tolerancji itd. taką reklamówkę umieścić? Nie do końca jestem chyba fanką tego typu działań promocyjnych. Może innych nie oburzy, mnie wprawiło to w konsternację.
 
Warto jednak spojrzeć na tę pozycję bez zwracania uwagi na te drobne szczegóły – dobrze jest wiedzieć, że w świecie opanowanym przez sztuczność i komputerową obróbkę wszystkiego i wszystkich są ostoje normalności i zdrowego rozsądku. Bo przecież to oczywiste, że ciąża wszystko zmienia, tylko czy rzeczywiście koniecznie trzeba robić z tego takie wielkie halo? Te kobiety fajnie pokazują, że są rzeczy ważniejsze niż to, że nie mieści się człowiek w spodnie z liceum. Które przecież już dawno są niemodne.

Runnerski Sil; 2016-10-13

    pokaż wszystkie