Recenzje prasowe
pierwszy poprzedni 1 2 3 4 5 ... 1290 następny ostatni

[ < ] [ 11..15 ] [ > ]





Uziemieni

Dziś zapraszam na recenzję trzeciej części serii "W przestworzach", która nosi tytuł "Uziemieni". Cała seria od początku wzbudza we mnie mieszane uczucia, jednak nie mogłam się oprzeć, by nie sprawdzić co słychać u Bianki i Jamesa...

Nasza para, a głównie nieufna Bianka decyduje się na trwały związek z Jamesem. Przeprowadza się do niego, jednak nie zgadza się rzucić pracy stewardessy. James nadal dominuje w sypialni, by zaraz po tym stać się potulnym barankiem. Nie potrafi uwierzyć, że dziewczyna będzie z nim mimo jego przeszłości, a swój lęk okazuje na każdym kroku. Ciągle wisi nad nimi też widmo ojca Bianki, który zabił już dwie kobiety ( w tym matkę dziewczyny), a jej również poprzysiągł śmierć. Rozwinięty został też nieco wątek najbliższego przyjaciela głównej bohaterki, który jest gejem. Nadal jest seks, w klimacie BDSM, duuuużo seksu, na tyle dużo, że opuszczałam wiele tych scen, no bo ileż można...

Tak, jak pisałam w recenzjach poprzednich części, bardzo widoczna jest inspiracja autorki serią "50 twarzy Greya". On bogaty, przystojny, hojnie obdarzony przez naturę, z niechlubną przeszłością. Ona piękna, niezbyt bogata, owija go sobie wokół palca. Ich związek jest bardzo specyficzny, z tą różnicą, że w Greyu ona nie do końca chciała być uległą. Tutaj Biankę to fascynuje i podnieca. Taka malutka różnica, wśród identycznych szaf pełnych ubrań zakupionych oczywiście przez prywatną modystkę, osobistych ochroniarzy, samolotów itd. Jeszcze zawód wykonywany przez bohaterki jest inny... I ten seks, wszędzie, non stop, pełno orgazmów, nawet kilkanaście pod rząd. Nawet pokój to BDSM jest, tylko nazwa inna. Chwilami miałam wrażenie jakby dopadło mnie deja vu. Gdyby tak zmniejszyć ilość seksu, a dodać ciut więcej ciekawych dialogów, to wyszłoby z tego całkiem coś fajnego, jednak niestety - wyszło ale mini porno.

Mimo to, historia mnie wciągnęła, aczkolwiek jest mało odkrywcza i jest bardzo przewidywalna. Tylko jeden moment w powieści sprawił. że serce mi zadrżało, jeden jedyny, ale nie zdradzę Wam który, bo wtedy czytając książkę już nic by Was nie zaskoczyło. Za to do okładki nie mam żadnych zastrzeżeń, bo jest piękna i delikatna, co idealnie kontrastuje z treścią lektury. Wszystkie trzy tomy utrzymane są w takim samym klimacie.

Podsumowując - jak to mówią "szału nie ma", ale jeżeli znajdą się czytelnicy, którzy dopiero zaczynają swoją przygodę z erotykami, to może im się spodobać fabuła.

http://czasemtakjestczasemtakjest.blogspot.com/, Joanna Balcar-Palinker; 2017-09-13



Spotkania. Opowieść o wierze w człowieka

W ubiegłym tygodniu ukazała się książka będąca zapisem rozmowy Dawida Kubiatowskiego z prof. Marianem Zembalą, wybitnym kardiochirurgiem, dyrektorem Śląskiego Centrum Chorób Serca w Zabrzu, uczniem prof. Religi, byłym ministrem zdrowia, wreszcie tarnogórzaninem. Dla naszych czytelników mamy trzy egzemplarze publikacji.

Książka ,, Spotkania. Opowieść o wierze w człowieka" ukazała się nakładem wydawnictwa Editio. Jest efektem wielu godzin rozmów, jakie z prof. Zembalą przeprowadził Dawid Kubiatowski, w czasie gdy zabrzański kardiochirurg pełnił funkcję ministra zdrowia. Publikacja to wywiad-rzeka. Panowie omawiają w niej wszystkie etapy życia profesora, poruszając przy okazji bieżące problemy medycyny i transplantacji. Mówią ponadto o etyce zawodowej, wierze oraz kwestiach delikatnych, jak choćby homoseksualizm.

Mimo że głównym bohaterem książki jest prof. Marian Zembala, ważną rolę odgrywają w niej ludzie, z którymi zetknął się w życiu zabrzański kardiochirurg. Publikacja wyraźnie stała się okazją, by im podziękować.

- Jest też czymś więcej. To przekaz drogi. Dla mnie życie jest wędrówką, o której najlepiej opowiada się przez pryzmat spotkań z ludźmi. Stąd też tytuł ?Spotkania (...)" - mówi prof. Zembala.

Na pomysł napisania książki o Marianie Zembali wpadł Dawid Kubiatowski, któremu po raz pierwszy profesor udzielił wywiadu, będąc ministrem zdrowia. Rozmawiali wówczas o 12 miliardach złotych, jakie dzięki staraniom ministerstwa zdrowia otrzymała Polska z Unii Europejskiej na rozwój krajowej służby zdrowia. - Rozmawialiśmy też o transplantologii. Byłem zaskoczony, jak dogłębnie znał problem. Na koniec rozmowy powiedział, że marzy mu się książka na podstawie rozmów ze mną. ?Ma pan tyle ciekawych spraw do przekazania innym" - powiedział. Zapamiętałem te miłe słowa i uznałem, że to dobry pomysł - opowiada prof. Zembala.

Panowie spotykali się wieczorami w domu poselskim, gdy nie było głosowań w Sejmie. Najbliżsi ministra nie mieli pojęcia o powstającej książce. Jako pierwsza dowiedziała się o niej żona prof. Zembali, Anna. - Dałem ją jej do przeczytania po pierwszej korekcie. Powiedziałem: ?Anula, znasz moje życie. Przeczytaj i powiedz, czy jest w niej coś, co może kogokolwiek zranić i czy są w niej jakieś elementy fałszywe, nieprawdziwe". Po lekturze odparła, że nie ma zastrzeżeń. Zwróciła mi tylko uwagę, że być może za mało mówię o naszych dzieciach. Mimo to nie wprowadziłem zmian. Nie chciałem, by książka była egocentryczna - mówi.

Na jej ostateczną autoryzację kardiochirurg poświęcił tegoroczny urlop nad morzem. Ten fakt mówi wiele o jej bohaterze. Człowieku niezwykle pracowitym, który już od młodzieńczych lat poświęcał każdą chwilę na naukę i osobisty rozwój. Jak się okazuje, prof. Zembala śpi średnio 4 godziny na dobę. -To mi wystarcza. Zawsze tak było, to moja norma, przyzwyczajenie - dodaje.

Prof. Marian Zembala urodził się w 1950 r. w Krzepicach (powiat kłobucki). Jest naczelnym dyrektorem Śląskiego Centrum Chorób Serca w Zabrzu oraz uczniem prof. Zbigniewa Religi. Należał do zespołu lekarzy, którzy jako pierwsi w Polsce dokonali udanej transplantacji serca. Sam natomiast jako pierwszy w Polsce przeszczepił płucoserce. Ma żonę Annę oraz czworo dzieci: Michała, Joannę i bliźnięta Pawła i Małgorzatę.

gwarek.com.pl, HANNA KAMPA; 2017-10-03



E-booki. Poradnik dla początkujących e-czytelników

Choć wielu nadal woli czuć w rękach papierową książkę, to zainteresowanie e-bookami rośnie. Ich amatorzy podkreślają, że to przede wszystkim wielka wygoda, bo np. wyjeżdżając na wakacje możesz zabrać ze sobą kilkanaście... kilkadziesiąt... ba! kilkaset tytułów (bo tyle mieści większość czytników), o czym w przypadku tradycyjnych wydań można co najwyżej pomarzyć. Jeśli chcesz mieć zawsze pod rękę ulubionych autorów, ale nie wiesz, jak rozpocząć przygodę z książką elektroniczną, sięgnij po poradnik dla początkujących (choć nie tylko) e-czytelników. Autor bezpiecznie przeprowadzi cię przez labirynt formatów, czytników, aplikacji dostępnych na rynku. Książka jest oczywiście dostępna także w formie e-booka - dostaniesz go w prezencie, kupując wersję papierową.

Magazyn SENS, Monika Stachura; 2017-10-01



Opowiadania drewnianego stołu. 125 przepisów, jak sprawić przyjemność sobie i bliskim

Autorka bloga gotujebolubi.pl zaprasza do biesiady przy starym, drewnianym stole, bo to miejsce idealne do serwowania potraw, którymi można okazać uczucie sobie i innym. Lubi ?gotować maksymalnie", czyli podkręcać smak potraw, a to wodą różaną, a to posypkami z prażonych ziaren, a to płatkami parmezanu, do którego ma słabość. Ma też pociąg do drożdżowych wypieków, które pysznią się w rozdziale poświęconym śniadaniom. Część obiadowa jest bardzo różnorodna. Są tu sałatki, dania z ziemniaków, trochę potraw inspirowanych kuchnią włoską oraz azjatycką. W ostatnim rozdziale autorka kusi słodkościami, np. sernikiem lawendowo-miodowym. Magiczny Comfort food z solidną szczyptą artyzmu.

jejkuchnia.pl, MONIKA JANKOWSKA-KAPICA; 2017-10-01



Wszystko zaczyna się w głowie. Planuj, działaj, nie marudź!

Karolina Cwalina, nasza ulubiona coach i autorka programu ?SEXY zaczyna się w głowie", wydala pierwszą książkę!

Co kryje motto "SEXY zaczyna się w głowie"?

SEXY oznacza pewien stan ducha, to jak postrzegamy siebie samą, jak się ze sobą czujemy. Każdy ma swoje "sexy" lub go poszukuje. Dla mnie sexy kobieta jest zorganizowana, pewna siebie, ma poczucie własnej wartości. Wie, jak zarządzać swoim czasem, potrafi wyznaczać sobie cele.

Jak mogę być sama dla siebie coachem każdego dnia? Rozmawiaj ze sobą! Ja mówię do siebie non stop, analizuję moje porażki i szukam rozwiązań. Możemy również wykonać fajne ćwiczenie, a mianowicie zadać sobie proste pytanie: "czego nie chcę?". Kiedy wizualizuję siebie w sytuacji, w której nie chcę być, a wiem, że jak coś zrobię, to może być inaczej i ode mnie wiele zależy... od razu mam power do działania. W ten sposób mogę kreować swój cel i rzeczywistość.

Jaki jest twój dekalog sexy kobiety?

To nic innego jak zasady, które-jeśli będziemy je wdrażać - zbliżają nas do poczucia, że mamy sexy w głowie. Każdego dnia myśl o tym, czego chcesz, i rób coś dla siebie, pamiętając o planie działania i swoich priorytetach. Nie martw się, jeśli coś ci nie pójdzie, wyciągaj wnioski, co możesz zrobić następnym razem, aby było lepiej. Rozmawiaj ze sobą, to naprawdę rozładowuje napięcie. Kiedy chcesz - odpocznij. Twój organizm zna cię najlepiej i wie, kiedy dać ci znak że już dość. Mów: CHCĘ... to daje power i motywację!

Inspirujący i motywujący poradnik dla wszystkich Cosmogirls. Autorka pokazuje na własnym przykładzie, jak dokonać metamorfozy w swoim życiu.

http://www.cosmopolitan.pl/,



pierwszy poprzedni 1 2 3 4 5 ... 1290 następny ostatni

[ < ] [ 11..15 ] [ > ]