Recenzje:
Jaka jest różnica między mentoringiem, coachingiem a counselingiem? Jak pracuje każda z tych metod i jakich oddziaływań potrzebują Twoi podwładni? Jaki rodzaj oddziaływań edukacyjnych powinien w swojej organizacji zaplanować dział HR?

Dlaczego tak wiele szkoleń okazuje się nieskutecznych? Z jakiego powodu, pracownicy wracają z warsztatów niezadowoleni a coachowany menedżer wcale się nie rozwija? Być może powodem jest dobór nieodpowiedniej metody uczenia, która – niedopasowana do aktualnych potrzeb i deficytów edukacyjnych – nie jest w stanie odpowiednio spełniać swojej roli? Może to nie trener był kiepski, ale to,że zamiast zdecydować się na jego usługi, lepiej było kupić książkę czy spotkać się z doradcą?


Maciej Bennewicz, w swojej książce „Zabić coacha. O miłości i nienawiści do autorytetów w Polsce” proponuje nowy model podziału oddziaływań edukacyjnych, który może znaleźć zastosowanie w pracy zarówno trenerów, coachów i mentorów jak i osób przygotowujących usługi szkoleniowe czy działów Human Resources. Na czym polega ów model?

Dwie osie sposobu uczenia się

W zależności od tego, jak wyglądają procedury uczenia się oraz jak dużą dowolność w procesie uczenia się ma osoba przekazująca i odbierająca wiedzę, Bennewicz wyróżnia dwie osie uczenia się:

Swoboda vs dyrektywność

Proces edukacyjny może przebiegać w bardzo uporządkowany, przewidywalny i powtarzalny sposób (każdego uczymy tak samo, tymi samymi metodami, od każdego ucznia oczekuje się nabycia takiej samej wiedzy, a osoba przekazująca wiedzę stosuje identyczne metody względem każdego – najprostszym przykładem takiego podejścia jest szkoła, w której każdy uczeń ma za pomocą tych samych podręczników, notatek i wykładów, nabyć identyczną wiedzę). Edukacja może też przybierać znacznie luźniejszą formę – kiedy każdy uczy się w swój własny, indywidualny sposób, a osoba przekazująca wiedzę dopasowuje ją do osoby, której pomaga nabyć wiedzę i może w dowolny sposób włączać różnorodne techniki oddziaływania (taką formę przybiera uczenie się poprzez doświadczanie lub coaching, w którym coach wspiera osobę w rozwoju, ale nie narzuca mu interpretacji. Podąża za nim zamiast wskazywać jedyną, słuszną drogę).

Gotowa figura vs jej domykanie

Ta oś modeli kształcenia mówi o rodzaju nabywanej wiedzy. Gotowa figura to określony algorytm, który uczeń musi opanować. Coś, co jest stałe, niezmienne i musi zostać przyswojone w takiej właśnie formie. Przykładem gotowej figury jest np. nauka jazdy samochodem, w której nie ma miejsca na dowolną interpretację znaków drogowych. Gotową figurą będzie też każda inna procedura, która musi być wykonana w taki a nie inny sposób. Domykanie figury to zaś swoboda posiadania własnych rozwiązań i interpretacji. Możliwość wyboru sposobu rozumienia czy wykorzystania nabytej wiedzy. Edukator staje się tu przewodnikiem, który nie podsuwa gotowych rozwiązań a jedynie nakierowuje lub towarzyszy. Jeśli weźmiemy za przykład szkolenie sprzedażowe, to zrealizowane w modelu gotowej figury, będzie po prostu zestawem technik, który osoba ucząca się musi przyswoić. Jeśli jednak przesuniemy się bliżej drugiego końca osi – domykanej figury, to szkolenie przybierze formę warsztatu, na którym każdy uczestnik może wybrać te techniki, które mu najbardziej odpowiadają, dopasować je do swoich potrzeb, zmodyfikować i zintrojektować.

Obie te osie stanowią continuum a ich przecięcie tworzy siatkę, na której możemy umieścić cztery podstawowe rodzaje uczenia się w organizacji: naukę, mentoring, coaching i counseling. Czym się między sobą różnią?

1. Nauka – swoboda edukacji i gotowa figura.

Wiemy jaki ma być efekt (czyli czego chcemy się nauczyć), ale wybór metod edukacyjnych jest dowolny i dopasowany do osoby. Jego celem jest takie uczenie, by wiedza rzeczywiście została przyswojona i możliwa do wykorzystania. Dla jednej osoby lepsza będzie zatem nauka z książek, dla innej modelowanie, a jeszcze inna najszybciej nauczy się przez ćwiczenia praktyczne. Klasycznym przykładem jest tu nauka języka obcego – w której wiemy co trzeba przyswoić, ale to, czy jaka metoda uczenia się będzie lepsza dla ucznia zależy już od niego samego.

2. Mentoring – podejście dyrektywne i gotowa figura.

Mentor jest osobą, która wie, co chce przekazać i ma określony sposób przekazania tej wiedzy. Wypracowane metody i procedury przekazywane są osobie, która nabywa wiedzę. Przykładem może tu być instruktaż stanowiskowy czy trening umiejętności sprzedażowych.

3. Coaching partnerski - podejście swobodne i domykanie figury

Zarówno metody oddziaływania jak sposób dochodzenia do rozwiązania jest tu otwarty. Coach pomaga i towarzysz, ale nie narzuca swoich rozwiązań. Ta metoda najlepiej sprawdzi się wtedy, kiedy trzeba dojść do głębszych motywacji. Odkryć postawy, przekonania i wartości oraz kiedy zdobyte rozwiązania muszą zostać wypracowane przez samego zainteresowanego – są bowiem częścią jego „ja”.

4. Counseling – podejście dyrektywne i domykanie figury.

W tym modelu, edukator (doradca) przedstawia określony, istniejący system a efekt doradztwa jest z góry określony. Wiemy, co chcemy osiągnąć, doradca przedstawia różne możliwości działania, ale wybór metod i sposób dojścia do ostatecznego efektu zależy już od samych zainteresowanych. Doradca jest ekspertem, którego zadaniem jest pokazać możliwości. Ta metoda sprawdza się tam, gdzie potrzebna jest zewnętrzna wiedza by zacząć działać, ale to, jakimi metodami osiągnie się zamierzony cel muszą być właściwe dla danej osoby bądź organizacji. Przykładem takiego działania jest np. doradztwo zawodowe.

Rozumienie różnic między poszczególnymi metodami edukacyjnymi jest kluczem zarówno do dobrego doboru odpowiedniej metodologii do rozwiązania określonego problemu czy deficytu jak i do prawidłowego określenia tego, kto ma tę wiedzę przekazywać. Mentor nie będzie skuteczny tam, gdzie osoba musi odnaleźć wewnętrzną motywację do stosowania nabytej wiedzy. Trudno też wyobrazić sobie doradcę ds. marketingu, który każdemu klientowi proponuje tę samą strategię działania. Brak prawidłowego określenia potrzeb edukacyjnych prowadzi nie tylko do braku efektów uczenia się, ale również do obarczania winą za brak efektywności osób przekazujących wiedzę. Dlatego tak ważne jest zrozumienie tego jak się uczymy i rozwijamy, co nam w tym przeszkadza i kim tak naprawdę są osoby, od których się uczymy. Maciej Bennewicz w książce „Zabić coacha. O miłości i nienawiści do autorytetów w Polsce” (Sensus 2015r.) pokazuje, jakie procesy stoją za rozwojem i jak zabijamy nasze autorytety nie pozwalając sobie na rozwój.

„Zabić coacha” to książka nie tylko dla osób zajmujących się doradztwem i coachingiem, trenerów, mentorów czy przedstawicieli działu HR. To również rozwijająca lektura dla tych, którzy chcą bliżej przyjrzeć się mechanizmom, jakie rządzą jednostką i społeczeństwem. Chcą zrozumieć swoje motywacje i zachowania oraz to, co kieruje innymi ludźmi i otaczającym ich światem. Dla kierowników zespołów i PR-wców. Dla każdego kto w jakiejkolwiek dziedzinie jest autorytetem oraz dla tych, którzy tego autorytetu poszukują.

biznes.onet.pl Sabina Stodolak; 2015-10-29


„Czy autorytet, który uznałeś za autorytet, wciąż jest dla ciebie autorytetem, jeśli postawiłeś się w pozycji autorytetu, oceniając jego autorytet " - pyta Maciej Bennewicz. Trudne pytanie No jasne. Graniczne. Czyli takie, które pozwala przekroczyć granice swojej świadomości. I takie, które - jeśli sobie na nie odpowiesz - może coś zmienić. W tobie. Takich pytań coach zadaje wiele w swojej najnowszej (mądrej!) książce. Nie da się jej czytać szybko, bo dostarcza sporo wątków do przemyśleń. Przygotuj się więc na to, że co najmniej kilka tygodni twoje szare komórki żyć będą tematem autorytetów. I chodzi o różne autorytety. O papieża, ale też 0 Edytę Herbuś. O Czesława Miłosza i Adama Wajraka. Tych, których hejtujemy w necie, tych, których obwiniamy o nasze nieszczęścia, 1 tych, których kochamy bez pamięci. Zastanawiałaś się kiedyś, co oni wszyscy robią w twoim życiu Teraz masz pretekst.

Magazyn SENS Agnieszka Gortatowicz; 10/2015


Coach na celowniku

Autorytet – osobnik mądry, ceniony, posiadający społeczne uznanie, godny zaufania i współcześnie często… znienawidzony, wyśmiewany, atakowany. Skąd jednak biorą się w nas takie uczucia i przekonania? Co je ukształtowało? Na te i inne pytania znajdziemy odpowiedź w książce Macieja Bennewicza Zabić coacha. O miłości i nienawiści do autorytetów w Polsce.

Jednym z autorytetów cieszących się społecznym uznaniem jest w ostatnich czasach coach – przewodnik towarzyszący w naszej drodze do celu i wspierający nasz rozwój. Sam coaching w Polsce staje się coraz popularniejszy, jednak zdążył zyskać także złą sławę. Jakie są tego powody? Maciej Bennewicz w wyczerpujący sposób omawia nam przyczyny takiego stanu rzeczy. Skupia się na czynnikach powodujących nienawiść do autorytetów. Przedstawia wiele teorii i mechanizmów, odwołując się do prac psychologów, biologów, filozofów, neurofizjologów, antropologów kultury i socjologów. Opisuje także czym dokładnie jest i jak działa coaching. Wszystko po to, aby nadać problemowi wielowymiarowość.

Maciej Bennewicz dedykuje książkę każdemu z nas. Wszyscy znajdujemy się czasem w roli ucznia lub mistrza. Raz jesteśmy podziwiani, a raz sami obrzucamy błotem. Nie lubimy tych, którym się udaje, którzy wiedzą więcej, są lepsi. Zabić coacha to pozycja, którą z pewnością warto przeczytać, to biblia naszych czasów zmuszająca do refleksji.

Magazyn Przestrzeń Joanna Niedziela


Jaka jest dziś kondycja autorytetów? Czy duchowego przewodnictwa można się nauczyć? Wokół tych zagadnień i zjawiska coachingu narosło wiele mitów. Najwyższa pora zdementować fałszywe informacje, odsłaniając prawdziwe oblicze relacji mistrz-uczeń, która towarzyszy każdemu z nas na co dzień.

Maciej Bennewicz – coach, menedżer i socjolog ­– zajmuje się psychologicznymi aspektami coachingu, owocem jego najnowszej pracy jest publikacja Zabić coacha. O miłości i nienawiści do autorytetów w Polsce. To solidne opracowanie problemu objaśniające wiele enigmatycznych zagadnień z zakresu psychologii i coachingu.

Czym będą autorytety z dziedziny polityki, a czym autorytety ze świata mediów? A może to codzienność kreuje mistrzów? To pytania trafiające w problem złożony, który w Polsce sięgnął apogeum. Podczas gdy hejterstwo zbiera u nas żniwo, Maciej Bennewicz odkrywa przed nami realia fascynacji autorytetami i nienawiści do nich. I jak się okazuje każdy z nas w swym życiu wikła się w relację mistrz-uczeń, która różnorako się na nim odbija. I książka ta jest właśnie studium takiej relacji. Jej gruntowną analizą, rozpatrzeniem we wszystkich aspektach. To fascynująca, fachowa lektura dla tych, którzy chcą poprawić swoje relacje interpersonalne, oraz tych, którzy lubią zgłębiać tajniki ludzkich zachowań i społecznych tendencji.

Kulturatka Dominika Makowska; 2015-09-19


Dyskredytowanie w naszym kraju ma bogatą historię, niejako dla zachowania tradycji. Wszystko co pojawia się w naszym życiu i narusza naszą strefę bezpieczeństwa, niezwłocznie zaczynamy nienawidzić.

Książka jest napisana, jak sam autor informuje, w oparciu o dokonania Kena Wilber’a. Tym samym, nie jest to antologia zachowań dla przyszłych i obecnych coach’ów, bardziej chodzi w tym przypadku o refleksję czytelnika nad swoją rolą obserwatora, przeżywającego własne doświadczenia i posiadającego indywidualną percepcję. Ów czytelnik, chcąc nie chcąc, zapożycza także ze świata go otaczającego wiedzę i standardowe doświadczenie. Takie zestawienie, sprzecznych zdawać by się mogło impulsów, pozwala na najbardziej realistyczne poznanie zachowań i ich przesłanek. Wspomniany pogląd ma także szeroką podbudowę naukową, opartą na psychologii, biologii, neurofizjologii, a nawet filozofii.

Autor odszedł od metody wykładu, na korzyść drogi składającej się z trzech etapów. Czytelnik ma możliwość wyjść od analizy poszczególnych przykładów, aby po określeniu efektów dążenia, natrafić na zasoby pomocne w dotarciu do zadawalających rozwiązań. W praktyce oznacza to, że każdy rozdział kończy się twardym pytaniem granicznym. Ma ono za zadanie, spowodować u czytelnika swoistą rekapitulację i podsumowanie czytanego fragmentu.

Autorytety w Polsce nie są dobrem publicznym, szczególnie dobrze chronionym. W dużej mierze taki stan rzeczy przeszedł również na coach’ów. Małostki i niespełnione ambicje nie pozwalają nam przyjąć ze spokojem wiedzy jak dotrzeć do wyznaczonego celu. Cel ten, co szczególnie interesujące, czasem wyznaczamy sobie sami. Tym samym, nie słuchamy, nie chcemy sobie sami pomóc. Przypomina to nieco, swoiste rozdwojenie jaźni, jest więc ten zły, silnie wypychany i ten dobry, czyli ja, bez jakichkolwiek określeń jakości. To nie jest stabilna podstawa do osiągnięcia zamierzonego celu. Negacja jest sztuką, równie silnie rozwiniętą u części osobistości medialnych, co retoryka. Nie byłoby w tym wiele złego, gdyby nie ich opiniotwórcza rola, której być może nie doceniają. Bardziej istotnym zadaniem jest, dla ludzi kreujących opinię publiczną, lepiej to określą słowa, opinię masową, aby brać udział w nietypowej rywalizacji, pobicia przeciwnika argumentami.

Nie jest łatwo być coach’em w kraju, gdzie nienawiść do instytucji i autorytetów wszyscy wyssali z mlekiem matki. To prawda, że sprawy rozgrywają się na innym gruncie, ale aktorzy biorący w nim udział tego nie dostrzegają. Dość intuicyjnie aranżują zachowania do nowej sytuacji, ze szkodą dla siebie. Może powodem takich zachowań jest dość krótka historia trenerów i coach’ów w naszym kraju? Niepolitycznie jest sugerować zacofanie, również swoje własne, ale może coś w tym jest. Na domiar złego, coach staje przed nami, gdy nasze stanowisko jest, nazwijmy to, niekomfortowe. Fakty, wyrażone w większym lub mniejszym stopniu, sugerują, że jest z nami coś nie tak jak trzeba. Taka relacja powoduje w prostej drodze nabycie zachowań agresji i braku współpracy. Dlaczego tak łatwo przyjmujemy stereotypy jako osobiste postawy? Ale nie szukajmy winy jedynie w sobie. Zapotrzebowanie na coach’ów, które bardzo szybko pojawiło się na rynku, nie pomogło we właściwym przygotowaniu osób chcących pałać się tym zajęciem do zadań przed nimi stojących. Pojęcie osób przypadkowych i tym razem ma zastosowanie. Do tego należy chyba dodać, operowanie chęciami, a nie umiejętnościami w pracy z ludźmi.

Siłą książki Macieja Bennewicza jest mnogość przykładów, poddawanych czytelnikowi do refleksji i zapoznania się z nimi. Po każdym przeczytanym fragmencie mamy zadanie odpowiedzenia sobie na pytanie, jak tak właściwie spoglądamy na rolę mentora, nauczyciela, trenera, czy coacha. Gdzie bylibyśmy zawarci w danej sytuacji, jak bardzo narusza ona naszą strefę bezpieczeństwa? Autor nie zamierza przekazać nam kolejnego wiekopomnego dzieła, do którego mamy podchodzić z pietyzmem i szacunkiem. W sumie, to najlepszym sposobem zapoznania się z książką, będzie nasz własny sposób. Nie jest to powieść, więc nie musimy, czytać od deski do deski. Możemy sięgnąć do tego co nas zainteresuje, aby sprawdzić jak na to zareagujemy. Wszystko co przeczytamy będzie wystarczające, nie chodzi tu o odkrywanie prawdy absolutnej.

Interia.pl S.A. Zbyszek Wolski; 2015-09-13


OD MIŁOŚCI DO NIENAWIŚCI

Ma wiedzę, umiejętności, doświadczenie i chce się tym wszystkim dzielić. Kiedyś uznawany za nieomylnego, dziś obśmie-wany przez ludzi, którym wydaje się, że wiedzą więcej. Autorytet. Trener. Coach. O tym, dlaczego budzi tak skrajne emocje, pisze Maciej Bennewicz - sam pracujący jako trener i coach właśnie. Bennewicz - będący autorem uznawanych za kanoniczne poradników na temat coachingu, takich jak „Coach, czyli restauracja osobowości" czy „Coaching na Wyspach Szczęśliwych" - opisuje nie tylko przyczyny darzenia coachingu miłością lub nienawiścią, ale także skupia się na wnioskach, które z tej sytuacji warto wyciągnąć. Dla znawców tematu lub po prostu pasjonatów zagadnienia coachingu pozycja obowiązkowa.

Magazyn Sukces 09/2015


Każdy w swoim życiu potrzebuje mentora, przewodnika lub kogoś kto pomoże łatwiej przejść przez życie. Jedni chodzą do psychologów, inni na spotkania grupowe aby wymieniać się swoimi doświadczeniami, a jeszcze inni są religijni i po prostu starają się czerpać autorytet z nauk Kościoła.

A jak w Polsce wygląda zawód Coacha? Jeszcze do niedawna można było usłyszeć od ludzi, że to zawód nikomu niepotrzebny i że nie utrzyma się na rynku pracy. Zresztą wydaje  mi się, że my Polacy w ogóle nie lubimy mieć autorytetów czy kogoś kto będzie nam mówił co mamy robić. Dlaczego? Czy jest to spowodowane przemianami ustrojowymi jakie zachodziły w naszym państwie?  Może tak jest, lecz żeby lepiej poznać ten temat, odsyłam do książki „Zabić Coacha”.

Już na wstępie autor sam uprzedza czytelnika, że ten wcale nie musi czytać książki po kolei i od deski do deski. Zdecydowanie można zaglądnąć do niej wtedy, kiedy akurat odczujemy taką potrzebę, lub po prostu spodoba się nam akurat temat np. ze środka książki. Dzieło zaliczyłabym do gatunku socjologicznych.

Niestety w środku są dosyć drobne literki, co czytelnikowi może się nie spodobać, ale też bądźmy szczerzy, jeżeli ktoś chce przeczytać książkę, to nawet drobny druk go nie odstraszy. Nie jest to też krótka książka, bo zawiera 360 stron. Po każdym rozdziale znajdziecie pytania, na które możecie sobie odpowiedzieć, lub jak sam autor mówi, uznacie że wcale nie trzeba na nie odpowiadać, bo odpowiedź jest jasna. Ta część w tekście, która jest ogromnie ważna oczywiście jest wyróżniona przez pogrubienie.

Duży plus za okładkę, która przyciąga oko. Czerwone litery w napisie „Zabić” nie dadzą czytelnikowi przejść obojętnie obok książki na półce z takim krzykliwym napisem.

Trzeba też powiedzieć, że oczywiście nie każdy lubi tego typu książki, lecz osoby które takimi sprawami się interesują na pewno będą usatysfakcjonowane swoim wyborem.

DobreRecenzje.pl


Coach to jeden z instytucjonalnych i zarazem profesjonalnych autorytetów. Kim jest To trener, czyli osoba ustalająca i prowadząca trening, w wyniku którego zawodnik, pracownik lub po prostu człowiek podejmujący się jakiegoś zadania mają odnieść sukces. Mentor, tutor, coun-selor, sponsor, coach, HR Business Partner odgrywają podobne role, lecz zmierzają do celu nieco innymi metodami. Niestety, zanim coaching w Polsce na dobre rozwinął skrzydła i przeszedł rozliczne choroby wieku dziecięcego, dorobiono mu gębę. Z jakiego powodu 0 zróżnicowanych przyczynach takiego stanu rzeczy w swojej książce pisze Maciej Bennewicz. Autor skupia się także na wnioskach, które warto wyciągnąć z tej sytuacji. Proponuje skuteczne sposoby przeciwdziałania czarnemu PR-owi oraz sprawdzone metody pracy coachingowej. Efektywne - mimo oporu, jaki początkowo mogą budzić.

Personel Plus 08/2015


Mentor, counselor, sponsor, coach, HRbusiness partner odgrywają podobne role, lecz zmierzają do celu nieco innymi metodami. Niestety, zanim coaching w Polsce na dobre rozwinął skrzydła i przeszedł rozliczne choroby wieku dziecięcego, dorobiono mu gębę. Z jakiego powodu O zróżnicowanych przyczynach takiego stanu rzeczy na kartach tej książki pisze Maciej Bennewicz.

BENEFIT 06/2015