Recenzje:
Ocena: 8/10 Znajdź równowagę w podejściu do ruchu i lepiej dbaj o swoje ciało... i ducha! Slow niekoniecznie oznacza powolne tempo. To może być także Twój indywidualny rytm. Wiele z nas żyje poza swoim tempem, dlatego często dostajemy zadyszki, wypalamy się, robimy to, czego wcale nie chcemy, i chorujemy zarówno fizycznie, jak i psychicznie. To, co miało nam służyć, być dla nas dobre i zdrowe, działa jak miecz obosieczny, który nas rani. Nie każda z nas musi trenować tak, jak namawiają do tego media społecznościowe i billboardy. Każda z nas jest inna, ma inne ciało i to jest naszą siłą. Ta książka nie jest skierowana do osób o wysokiej motywacji, które nie mają problemu z wstawaniem co rano na trening, przebiegnięciem maratonu, regularnością ćwiczeń i odnajdywaniem w tym radości. To książka dla osób czujących, że są w pozycji, z której trudno im zacząć, albo uznających, że sprawy wymknęły się im spod kontroli, i niepotrafiących znaleźć równowagi w obszarze aktywności. To również książka dla tych z Was, które czują się przytłoczone wszechobecnym przymusem bycia fit. Nie daj sobie wmówić, że powinnaś zrobić to czy tamto, aby być szczęśliwą, spełnioną i przede wszystkim zdrową kobietą! Celem książki jest, abyś dzięki niej lepiej poznała swoje potrzeby i wprowadziła w swoje życie zdrowe zmiany i aby pozostały one trwałe. Abyś to Ty była dla siebie samej priorytetem i byś potrafiła zadbać o siebie w odpowiedni sposób. Nic nie musisz, jednak możesz zmienić wiele, jeśli tylko chcesz, w sposób zgodny z Twoimi wartościami i z tym, kim jesteś, w Twoim własnym tempie, w rytmie slow. Instagram. Większość z nas wie, jakie tam panują trendy, doskonałe ciała, w pełni wyposażone, cudowne mieszkania, dobrze ubrani ludzie, którzy posiłki zjadają w plastikowych pojemnikach lub drogich restauracjach. Siłownia to drugi dom, nawet dla matek, które dopiero urodziły swoje pociechy. Przejaskrawiona rzeczywistość, w której zatracają się coraz to większe liczby ludzi. A gdzie jest czas dla siebie? Dla swojej duszy i zdrowia? To właśnie w książce "Trening w rytmie slow" chce przekazać nam Katarzyna Grządka, na Instagramie znana jako @trening_na_bosaka. Książka ta ma wszystko to, czego szukałam w ostatnim czasie. Nie chciałam zbędnego poradnika, który wmawiałby mi, że mogę wszystko czego tylko zapragnę, a aby to osiągnąć wystarczy zagryźć zęby i przeć do przodu, do swojego celu. Tutaj mamy całkowicie coś innego. Katarzyna Grządka uświadamia nam, że wcale nie musimy być doskonali dla świata, tak jak to teraz robi się w internecie. Każdy z nas powinien czuć się dobrze we własnym ciele i to jest nasz największy sukces. Wszyscy powinniśmy znaleźć dla siebie pewną niszę, w której będziemy się spełniać zgodnie z własnym ciałem i duszą. Bo sport, bieganie, joga czy zwykły spacer lub każda inna aktywność fizyczna powinna łączyć się z naszą głową, naszymi myślami i dotyczy to nie tylko ruchu w życiu codziennym, ale również spożywania posiłków, podczas których większość z nas myśli o wszystkim tylko nie o zjadanym obiedzie, stąd też nasz organizm wie, że został odżywiony, ale nasza głowa to pominęła, bo akurat leciał nasz ulubiony serial. Oprócz takich małych form namawiających nas do zmiany nawyków, mamy w niej również propozycje na zmiany, które dotyczą naszego nastawienia do świata, ludzi ale i w głównej mierze siebie samych. Dotyka ona każdego aspektu naszego życia, od żywienia, sposobu myślenia, treningów, po czas ciąży i połogu. Co ważne, pamiętajmy, że w czas ciąży to nie choroba, i jeśli nie ma przeciwwskazań, ruch dla maleństwa jest równie ważny co dla przyszłej mamy. Dodatkowo pozycja ta wzbogacona jest w łatwe i przyjemne ćwiczenia, które mają za zadanie poprawę naszej postawy oraz zwiększenie mobilności i koordynacji (są również specjalne zestawy ćwiczeń dla kobiet w ciąży). Nie są to męczące treningi, dlatego możemy wykonać je przed snem lub z samego rana, na lepszy początek dnia. Największym plusem tej książki jest jej prostota i naturalność oraz to, że autorka w nienachalny sposób stara się przekonać nas do tego, że aby coś osiągnąć wcale nie musimy, a powinniśmy chcieć dotrzeć do upragnionego celu, tylko wtedy cała wędrówka ma sens. Świetna książka, która przedstawia sport jako pasję i motor napędowy do działania, a nie jako przykry przymus aby zrzucić wagę, bo nie tylko o to w tym chodzi. Z całą pewnością będę wracała do tej książki, aby ponownie naładować się pozytywną energią i przypomnieć sobie, że czasem to co widzimy w sieci nie jest takie, jak się nam wydaje. A największym prezentem, jaki mogę zrobić dla siebie to akceptacja. Nic nas bardziej nie uszczęśliwi niż to, że będziemy zadowoleni sami z siebie.

subiektywne-recenzje.blogspot.com/ Katarzyna Próchno


UWAGA, UWAGA! Polecam z całego @trening_na_bosaka Wydała piękną, ważną i potrzebną książkę : "TRENING w rytmie slow"! Książka o byciu dobrym, łagodnym dla siebie. Książka wspierającą. Książka, w której pada wiele moich ulubionych ostatnio słów takich jak neuroplastyczność, zgoda, teraz, czy slow. Wreszcie, co ważne, jest napisana dobrym głosem. Czytając, słyszę przyjazny, spokojny ton. I osobisty. W tym świecie, który tak chętnie ciśnie, namawia do traktowania siebie, ciała przedmiotowo, ta książka jest jak łyk czystego powietrza. Cieszę się, że powstała, tak ładnie wydana, z osobistymi, nie stokowymi zdjeciami @kasiawojniak i super dobranymi "złotymi myślami" od różnych osób, a w tym @agnieszkastein :)

www.instagram.com/wrownowadze


Zabrali... prawie cały śnieg zabrali Zima w mieście jest bezlitosna. Ale skoro tak... to niedziela pod pierzynką Trzy dni w górach zaowocowały pracującym weekendem, ale jakoś nic mnie nie martwi i nie przeszkadza... Dodatkowo w przerwie mam czas na testowanie coraz to nowych wege przepisów oraz na książkę. Ostatnio miałam przyjemność przeczytać fajną pozycję "Trening w rytmie slow" Kasi Grządki, znanej z @trening_na_bosaka. Dla mnie - instruktora - nie było tu aż tak wiele nowości, ale Kasia jasno określiła target dla tej książki - dedykowana jest dla tych, którzy nie mogą się rozpędzić, szukają wymówek, albo co gorsze - katują się treningami, bo sami siebie nie lubią. Po lekturze można poczuć super luz do siebie i świata :) Kasia - brawo Więcej takich ludzi, a przestaniemy być wiecznie czymś spięci Korzystajcie dobrze z niedzieli. Pogoda jest totalnie slow

www.instagram.com/gadajzdrow/


Niemyślenie „W ciągu każdej minuty przez naszą głowę przepływają ogromne ilości myśli, które jak przesuwające się obrazy walczą o naszą uwagę” – usłyszałam kiedyś na jednej z lekcji jogi od mojego nauczyciela. Tak się po prostu dzieje. Nie mamy nad tym żadnej kontroli. I tu nasuwa się pytanie: „Czy coś takiego jak <> w ogóle istnieje?”. Kto tu dowodzi? Przecież już sama próba niemyślenia np. o czymś, co jest dla nas trudne, powoduje, że generujemy tych myśli jeszcze więcej i więcej… No i przepadamy zupełnie. Dotyka nas, jak to ładnie ujęła Katarzyna Grządka w książce Trening w rytmie slow, „obecna nieobecność”. Stajemy się „nieobecni” w pracy, w domu, a nawet podczas treningu. Nieobecni również dla naszych bliskich, czy też dla siebie. Stajemy się naszymi myślami. To one teraz dowodzą, pożerając naszą energię. To one pchają nas w ramiona marazmu albo sprawiają, że rzucamy się w wir ćwiczeń, które wyniszczają nasz organizm. A wszystko np. przez to, że nie jesteśmy „fit”. Dla kogo ta książka? Chociaż w tej publikacji znajdują się rozdziały czy wątki szczególnie bliskie kobietom, w mojej ocenie Trening w rytmie slow jest książką dla każdego. Dlaczego? Bo niemal każdy z nas ma tendencję do porównywania się, robienia czegoś ponad własne siły/możliwości, uciekania w świat myśli, czy świat social mediów. W swojej książce autorka przede wszystkim zaprasza nas do pracy nad akceptacją siebie oraz do wsłuchania się we własne potrzeby. Znajdujemy tutaj także zbiór propozycji zmian jakie każdy może/powinien wprowadzić w swoje życie, by przeżyć je z uważnością oraz w dobrej kondycji zarówno fizycznej jak i psychicznej. I co jest szczególnie nam bliskie, autorka odwołuje się do filozofii małych kroków (filozofii kaizen). Odpoczynek Książkę czyta się jednym tchem. Układ rozdziałów i podrozdziałów, ich długość, oraz stonowane kolory powodują, że podczas czytania odpoczywamy. Natomiast opisy ćwiczeń oraz ich prezentacja na zdjęciach przez samą autorkę książki, sprawiają, że aż się chce wyciągnąć matę, by zacząć zmieniać swoje nawyki już od teraz. Kilka kroków Cieszę się, że książka autorki bloga treningnabosaka.pl trafiła w moje ręce. Filozofia życia Kasi Grządki jest mi bardzo bliska. Już kilka kroków za mną i jeszcze dużo kroków przede mną. Kaizen 🙂 A jak jest z waszą obecnością „tu i teraz”? I jak często uśmiechacie się do siebie? Miłej lektury

BIEGOWE KAIZEN Diwal