Recenzje:
Każdy dociekliwy, dobry Scrum Master prędzej czy później zacznie szukać inspiracji poza światem agile’a, gdyż w nim, w pewnym momencie, będzie mu po prostu za ciasno. Jednym z pierwszych, najbardziej naturalnych kroków do rozszerzenia swej wiedzy, horyzontów, będzie zapewne zapoznanie się z koncepcją lean management. A jedną z ciekawszych książek, które mogą w tym temacie zainspirować, jest niedawno wydany Skuteczny lider Lean Andrzeja Krótkiego Jak nietrudno domyślić się po tytule, pozycja ta skupia się na tym jak być dobrym liderem, jak inspirować ludzi. Lean, nie jest tu najważniejszy, wbrew pozorom nie jest na pierwszym planie. Owszem, jeżeli ktoś jest kompletnie niezaznajomiony z jego podstawami, może momentami pewnych rzeczy nie rozumieć, aczkolwiek chyba jedynym problemem może być nieznajomość pojawiających się bez wyjaśnienia pojęć, takich jak 5S czy TPM. Nietrudno je jednak, na bieżąco, w czasie lektury sprawdzić, choć dodany słowniczek pojęć z pewnością by nie zaszkodził. Jakkolwiek książka będzie szczególnie ciekawa dla osób pracujących jako zewnętrzni doradcy, konsultanci, tak opisywane sytuacje czy cechy z pewnością jak ulał pasują także i do działań “standardowego” Scrum Mastera, pracującego na etacie w jednej firmie. Dzięki temu, że możemy poczytać o przykładach z zupełnie innych branż, aniżeli wytwarzanie oprogramowania – najczęściej spotykane przy okazji pracy Scrum Mastera – po raz kolejny możemy się przekonać, że wszędzie natrafia się na podobne problemy i wszędzie trzeba je zwalczać w podobny sposób, z podobnym wyczuciem, niezależnie od sztandaru pod którym to czynimy. Bardzo fajnie ujął to autor w jednym z rozdziałów: Czy będziesz się nazywał prezesem, dyrektorem, liderem, konsultantem, trenerem, specjalista, ekspertem, pomocnikiem, leanowcem, usprawniaczem – nie ma to znaczenia. Czy będziesz pomagał ludziom w Twojej organizacji, czy w innych firmach – nie ma to znaczenia. W każdej z tych konfiguracji możesz się sparzyć tym samym płomieniem. Oparzenie będzie tak samo uciążliwe. Autor, Andrzej Krótki, to człowiek młody, ale już z niemałym doświadczeniem, ktoś kto pomagał już ponad sześćdziesięciu firmom w usprawnieniach lean, w tym takich z “głośnymi” nazwami. To książka bardzo osobista, całkowicie oparta na doświadczeniach autora, który dość mocno odsłania nam kulisy swojego nie tylko zawodowego, ale i prywatnego życia. Przy okazji lektury możemy, między innymi, dowiedzieć się jak robi jajecznicę, przeczytać opis kolizji samochodowej jaką spowodował czy – w sporych szczegółach – wakacyjny licealny wyjazd z kolegami do Norwegii, żeby “dorobić”. Nie brak i informacji o ilości lakierów do paznokci w szafce narzeczonej, jak i takich, że swego czasu zajmował się dokładaniem płyt CD do pism m.in. pornograficznych, a następnie ich foliowaniem. No może te ostatnie to tylko szczegóły, mające ubarwić opowiadane historie. Właśnie, wiele tu historii osobistych, barwnych, kolorowych, pisanych ze swadą i sporym poczuciem humoru. Wszystko to przytaczane jest jako konkretny przykład, mniej lub bardziej metaforyczny, mający określone odniesienie do technik, którymi powinien sprawnie posługiwać się każdy “usprawniacz czy sytuacji, na które natrafi w swojej codziennej pracy. Stanowi to spory atut książki, choć, i owszem, można ponarzekać, że niektóre szczegóły można było pominąć i autor nazbyt mocno momentami płynie w stronę fajnych, osobistych wspominek z młodości. Lekkie kontrowersje u niektórych czytelników może wzbudzić też dalece osobisty, przedostatni rozdział, z opisem mentorów. Dla mnie najistotniejsze jest w tym wszystkim, że autor prezentując multum przykładów z własnego życia, pozostaje w tym wszystkim w cieniu, nie pcha się na afisz, a wszystkie pokazane historie bardzo fajnie obrazują tematy, które są w danym momencie poruszane na kartach książki. Całość podzielona jest na dwie części, niemalże równe pod kątem objętości. Pierwsza to trzy studium przypadków, prezentujące historie trzech usprawnień, w których Krótki brał udział w roli głównej. Co ważne, to opowieści z trzech różnych branż, bardzo ciekawie wybranych – czytamy jak autor wdrażał usprawnienia w hucie, firmie handlowej i zajmującej się e-logistyką. Ich zróżnicowanie pozwala uwypuklić zupełnie inne wyzwania i zastosowane rozwiązania. Dostajemy tu niemałą porcję, tak lubianego i oczekiwanego przez czytelników “mięcha”, czyli konkretów, szczegółów. Oczywiście, można zarzucić autorowi prezentowanie tych przypadków w nazbyt kolorowych barwach, przedstawienie głównie pozytywnych aspektów, sukcesów, a w przypadku firmy e-logistycznej opisanie całości wręcz w różowych okularach (zauważa to na szczęście i sam Krótki, poniekąd odnosząc się do tego w treści). Nie zmienia to faktu, że dostajemy tu całą masę niezwykle inspirujących, ciekawych historii. Tym bardziej, że autor nie pudruje opisywanych sytuacji, a i niekiedy mocniej uchyla kurtynę (Przecież to, kurwa, bez sensu. Jakieś pierdoły tu robimy z tymi klockami. Co my? W przedszkolu jesteśmy? – usłyszał podczas jednych z warsztatów w hucie). Zważywszy na to, że naprawdę niewiele wysiłku trzeba, żeby zidentyfikować opisywane firmy, należy docenić to, co otrzymujemy. Scrum Masterzy z ciekawością przeczytają zapewne fragmenty odnoszące się do działów w IT opisywanych organizacjach. Pomiędzy historyjkami prezentowane są krótkie rady, wnioski: Rozbij problem na mniejsze kawałki, zadbaj o PR-owe usprawnienie, które ułatwi dalsze prace, nie bój się pobrudzić, a szybko zyskasz zaufanie i zaangażowanie, bądź skromny i po ludzku pomocny. Oprócz intrygujących, inspirujących, ciekawie dobranych przykładów, w oczy rzuca się lekki styl autora, pełen anegdot, żartów, ciekawych opisów, porównań, co sprawia, że książkę czyta się lekko, łatwo i bardzo przyjemnie. Pisane jest to z werwą, pasją. Widać, że mamy do czynienia z entuzjastą, kimś kto nie tylko o tym wszystkim pisze, ale i tym żyje (o czym i zresztą w samej książkę). Lektura pierwszej części pozostawia nas z dużą ilością bardzo ciekawych inspiracji i materiałów do przemyśleń, w drugą wchodzimy zatem ze sporymi oczekiwaniami, których autor nie zawodzi. Część druga to pięć rozdziałów poruszających różne aspekty przywództwa i – bonusowo – ukazane kilka przykładów usprawnień życia codziennego z Korei Południowej wraz ze zdjęciami (tu można się przyczepić do wydawnictwa za bylejakość, cięcie kosztów – zdjęcia wylistowane są ciągiem dopiero na samym końcu książki, nie przy opisywanych przykładach). Znów – wszystko podane na własnych, jak już wcześniej wspomniałem, momentami bardzo osobistych przykładach. Każdy z rozdziałów zakończony jest też zestawem inspirujących pytań. Zawsze mów prosto i życiowo, doceń sukcesy i życzliwie pomóż w szukaniu usprawnień, mów tak, żeby twoi rozmówcy cię rozumieli. Jest rozdział z antywzorcami, jak i trudnymi pytaniami, na które można natrafiać, chociażby podczas warsztatów, typu: Ile osób straci pracę przez te usprawnienia lub Czy będę musiał w efekcie robić coś więcej niż teraz. Mały format i niespełna 200 stron, czyni tę książkę pozycją do przeczytania w jeden wieczór. Zdecydowanie warto go poświęcić, jestem bowiem pewien, że jej zawartość stanie się impulsem do wielu ciekawych pomysłów na usprawnienia w obszarze, którym na co dzień się zajmujesz.

Młynarze


JAK ROZWIAĆ MGŁĘ POJĘCIOWĄ? Samo pojęcie „lean” należy do skomplikowanych. Według definicji słownikowej, jest to strategia zarządzania firmą, oparta na dostarczaniu klientom produktów/usług jakich oczekują. Niewiele także mówi nam zasada 5S, o której czytamy, że pochodzi od pięciu japońskich słów rozpoczynających się na literę “S“, symbolizujących kolejne kroki: seiri (sortowanie), seiton (systematyka), seiso (sprzątanie), seiketsu (standaryzacja) oraz shitsuke (samodyscyplina). Andrzej Krótki zdaje sobie z tych zawiłości sprawę i pomaga rozwiać pojęciową mgłę. Przywołuje swoją praktykę związaną z usprawnianiem polskich firm. PRZYWOŁANIE OSOBISTEJ PRAKTYKI LEAN W hucie autor rozpoczął pracę od sporządzenia raportów o efektywności, specyfice i szybkości pracy. Zauważył, że język tamtejszych dokumentów jest niekomunikatywny oraz spostrzegł, że pracownicy nie są chwaleni, nie zgłaszają swoich uwag i koncepcji. Dzięki cyklowi szkoleń i warsztatów, ulepszył działania firmy, a poprzez wprowadzenie zmian w etapach produkcji, proces nie tylko stał się szybszy, ale i bardziej oszczędny. Druga przywołana firma dostarczała zamówienia do sklepu internetowego. Andrzej Krótki doprowadził do integracji pracowników – wszyscy zaczęli mieć wpływ na rozwój firmy, więc ich zaangażowanie wzrosło. Kolejnym przystankiem była firma typowo handlowa, z oddziałami w wielu miastach. Specjalista pomógł ujednolicić wiedzę wszystkich pracowników i usprawnić działania, np. wprowadzając automatyczny generator standardowych umów bez konieczności sporządzania każdej umowy osobno. DOCENIANIE PRACOWNIKÓW I DOKŁADNA ANALIZA PROCESÓW FIRMY POWINNOŚCIĄ LIDERA Autor książki Skuteczny lider lean. Jak usprawniać firmy w Polsce i pomagać im więcej zarabiać, podkreśla, że talenty pracowników należy twórczo wykorzystywać, ale też ważnym jest, aby zwierzchnicy dokładnie orientowali się w procesach firmy. Pozytywnie wpłynie to na ich wiarygodność. Andrzej Krótki doradza mapowanie strumienia wartości – dokładną analizę procesów, polegającą na podzieleniu ich na etapy i zapisaniu, ile czasu zajmuje każda czynność. Wyłoni to wartość dodaną, jak i marnotrawstwa w firmie. Specjalista lean powinien przekazywać swoją wiedzę z życzliwością, posługiwać się prostym językiem oraz więcej słuchać, niż mówić. Autor książki Skuteczny lider lean. Jak usprawniać firmy w Polsce i pomagać im więcej zarabiać następnie przywołuje osoby, które nauczyły go przydatnych rzeczy, a całą publikację wieńczy opowieścią o usprawnieniach życia w Korei Południowej. PRZYDATNE KOMPEDIUM WIEDZY O STRATEGIACH LEAN Książka Skuteczny lider lean. Jak usprawniać firmy w Polsce i pomagać im więcej zarabiać Andrzeja Krótkiego z pewnością przyda się zwykłym ludziom, jak i liderom. Warto, aby zaangażowani szefowie i pracownicy zaopatrzyli się w egzemplarze tej praktycznej publikacji.

books4business.pl