Recenzje:
Czy umiejętność szybkiego czytania jest trudna do osiągnięcia? Każdy z nas, a szczególnie tych, którzy czytają bardzo wiele książek, ma takie przeświadczenie, że jest tyle ciekawych i wartościowych książek, ale czasu, aby je wszystkie przeczytać jest zbyt mało. Dlatego dokonujemy swoistej selekcji, aby wybrać książkę interesującą i nie zagubić się w gąszczu tych mniej wartościowych. Dlatego według mnie najlepszym rozwiązaniem jest posiadanie umiejętności szybkiego czytania. Dzięki temu nie trzeba rezygnować z ciekawych książek. Dlatego też bardzo ucieszyła mnie wiadomość o możliwości przeczytania książki Pawła Rudzkiego Rzuć na to okiem. Rewelacyjne sposoby na szybkie czytanie. Drugie wydanie znakomitej książki Pawła Rudzkiego pozwoli Ci zrozumieć zasady, na których opiera się szybkie czytanie, i rozpocząć regularne ćwiczenia. Zdziwisz się, jak błyskawicznie nastąpi radykalna zmiana. Twój mózg i Twoje oczy przyzwyczają się do nowych warunków, a efektywność czytania, czyli iloczyn szybkości i zrozumienia, poszybuje w górę. Zawarte tu ćwiczenia są proste i zabawne, a także inspirujące. Sprawdź, jak poszerzyć pole widzenia, udoskonalić rozumienie i zwiększyć koncentrację na tekście. Dowiedz się, jak zrelaksować oczy, poprawić pamięć krótkookresową i nauczyć się czytać selektywnie. Zostań mistrzem szybkiego czytania! W pewnym sensie autor jest niejako przewodnikiem po każdym z rozdziałów. Pomaga czytelnikowi w zrozumieniu poleceń, komentuje ćwiczenia, a nawet motywuje do pracy, wzmożonego wysiłku. W każdym z nich znajdziemy wiele ciekawych ćwiczeń, do których zastosowanie się może przynieść efekty. Jednakże wymaga to systematycznej pracy. Nie oszukujmy się, nic nie przychodzi łatwo. Akurat w umiejętność szybkiego czytania należy włożyć odrobinę wysiłku i pracować systematycznie, bo „bez pracy nie ma kołaczy". Wydaje się jednak, że ta umiejętność odpowiednio pielęgnowana okaże się bardzo przydatna. Książka jest o tyle ciekawa, że w pewien sposób zachęca do podnoszenia swoich umiejętności, motywuje nas do działania. Nie pokazuje tylko praktycznych ćwiczeń, ale także wzbudza ciekawość czytelnika do przechodzenia do kolejnych rozdziałów. Dzięki temu czytelnik nie jest zniechęcony i pragnie zdobywać wiedzę. Wydaje mi się, że jest to książka godna polecenia z czystym sumieniem. Jest praktyczna, co pozwala na „nieinwazyjne" zdobywanie wiedzy i umiejętności. Przez co nie tyle zdobywamy, co chłoniemy tą wiedzę. Według mnie takie podejście jest najlepsze, ponieważ nie można nikogo zmusić do tego, aby się czegoś nauczył. Jednakże dzięki książce Pawła Rudzkiego nauka staje się nie tyle zabawą, co przyjemnością, którą chcemy sobie dawkować. Przyznam szczerze, że wypróbowałam ćwiczenia na sobie. Nie powiem, że było łatwo i od razu wszystkiego się nauczyłam. I teraz czytam milion słów na minutę. Tak nie było, chociaż bardzo chciałabym. Nie poddaję się jednak i zamierzam kontynuować naukę, ponieważ liczy się systematyczność. Mimo wszystko staram się stosować do rad umieszczonych w książce. To co mogę zaproponować, to wyzwanie abyście sami- na własnej skórze- przekonali się, jakie korzyści niesie ze sobą ta książka. Spróbujcie także odpowiedzieć na pytanie, czy jej styl Wam odpowiada. Dzięki temu z łatwością ocenicie, czy Wam odpowiada, czy też nie. Warto też skupić się na innych aspektach tej książki. Być może zachęci Was do rozwijania własnego siebie. Być może będzie to milowy krok na Waszej drodze poczyniony w kierunku rozwoju. Z całego serca Wam tego życzę.

Sztukater.pl Lucca


O czym to jest?:
Kto nie chciałby czytać szybciej? Wiąże się to przecież z możliwością przeczytania większej ilości książek. Dzięki temu można poznać o wiele więcej wspaniałych historii. Czy jednak nie wiąże się to z czytaniem pobieżnym? Czy przy szybkim czytaniu nie utracimy wielu istotnych informacji? Według autora nie! Wręcz przeciwnie! A zbiór przygotowanych przez niego ćwiczeń pomaga wyrobić sobie nawyk szybkiego czytania. Do dzieła!

Moje refleksje :
Od zawsze chciałam pójść na kurs szybkiego czytania. Niestety te organizowane w moim mieście są bardzo kosztowne. Ta książka pozwoliła mi spełnić moje marzenia! Jestem z niej w pełni zadowolona! Dlaczego? Już tłumaczę!
 
Na początku oczywiście mamy szczyptę teorii. Oczywiście nie było jej dużo, ale dało mi to sporo informacji i rozwiało wszelkie stereotypy dotyczące szybkiego czytania. Nie sądziłam, że jest ich tak wiele. A wiecie, że rekord szybkiego czytania to 28061 słów na minutę! W moim przypadku było to początkowo 296, a teraz jest to ok 400. Minął dopiero miesiąc moich ćwiczeń i przyznaję, że nie robiłam ich codziennie. Ale mam nadzieję, że jak będę miała więcej czasu ( po maturze) dobiję do jakichś 800 słów na minutę.
 
„Rzuć na to okiem” zawiera szereg różnych ćwiczeń związanych z poszerzaniem pola widzenia, rozumieniem czytanego tekstu, prędkością czytania czy koncentracją. Jest to o tyle dobrze, że kolejne rozdziały dotyczące tego samego zagadnienia przeplatają się, więc nie jest tak, iż najpierw uczymy się w pełni koncentracji, a potem poszerzania pola widzenia. Co ważne poziom komplikacji kolejnych zadań rośnie.
 
Co prawda przy dłuższym ćwiczeniu się w szybkim czytaniu zaczynały mnie bolec oczy, ale mogło być to skutkiem tego, iż bardzo go wytężałam i skupiałam się na jak najlepszym wykonaniu zadań.
 
Książka godna polecenia? Jak najbardziej! Nie dość, że ćwiczenia w niej zawarte przynoszą efekty, to można je wykonywać wielokrotnie, uprawiając swoje umiejętności. Jestem pewna że będę korzystać z niej jeszcze wiele razy.

zakladkaa.blogspot.com


Jak nauczyć się szy­bko czy­tać? To łatwiejsze niż Ci się wydawało! Uwiel­bi­asz czy­tać książki lub po prostu wymaga tego od Ciebie praca czy stu­dia? Codzi­en­nie pokonu­jesz parę stron i odkładasz podręcznik ze zniecier­pli­wie­niem? Zas­tanaw­iasz się, jakby to było, gdy­byś czy­tać dwa razy szy­b­ciej? Jeśli wiesz, że szy­bkie czy­tanie jest możliwe, a jed­nak obaw­iasz się, że negaty­wnie wpłynie na przyswa­janie wiado­mości i będziesz mniej rozu­miał z przeczy­tanego tek­stu, zapoz­naj się z książką Pawła Rudzkiego Rzuć na to okiem. Rewela­cyjne sposoby na szy­bkie czy­tanie, która całkowicie rozwieje Twoje wątpliwości.
     
Kiedy czy­tamy tekst powoli, lin­ijka po lin­i­jce, słowo po słowie, to zazwyczaj odpły­wamy myślami gdzieś daleko i nie myślimy o tym co przeczy­tal­iśmy. Tym bardziej, jeśli są to trudne tek­sty, podręcznikowe regułki lub książki wyma­ga­jące skupi­enia. Odb­ie­gamy myślami od czy­tanego tek­stu a później trudno nam wró­cić myślami z powrotem do książki, odnaleźć odpowied­nią lin­ijkę. Czy­tamy jeszcze raz a później kole­jny i kole­jny, żeby na końcu okazało się, że właś­ci­wie nie mamy poję­cia o czym jest czy­tamy tekst.
     
Warto nauczyć się szy­bkiego czy­ta­nia. Pozwala nam to na zaoszczędze­nie czasu, uczy skupi­enia i rozu­mienia czy­tanego tek­stu. Dzięki niemu można przeczy­tać więcej książek w tym samym cza­sie, poz­nać więcej his­torii bohaterów i nie odpły­wać myślami pod­czas czy­ta­nia. Jak nauczyć się szy­bko czy­tać? Książka Pawła Rudzkiego zaw­iera wiele zadań, dzięki którym możemy opanować tech­nikę szy­bkiego czy­ta­nia a autor pomaga nam krok po kroku zrozu­mieć w jaki sposób tech­nika szy­bkiego czy­ta­nia może nam ułatwić wiele spraw oraz pokazuje, że tak naprawdę każdy z nas może się tego nauczyć. Wystar­czy odrobina chęci i mobi­liza­cji a efekty pojawią się bardzo szy­bko. Książka napisana jest zrozu­mi­ale, zada­nia są dokład­nie opisane a autor dokład­nie instru­uje czytel­nika jak krok po kroku wykony­wać każde ćwicze­nie. Wystar­czy poświę­cić parę minut każdego dnia, żeby czy­tanie zaczęło spraw­iać przy­jem­ność, nawet osobom, które w tym momen­cie stronią od czy­ta­nia. Do dzieła! Jest tyle książek wartych uwagi!

CzytamySobie.pl Anna Szuba; 2015-12-25


Czy umiejętność szybkiego czytania jest trudna do osiągnięcia?
 
Każdy z nas, a szczególnie tych, którzy czytają bardzo wiele książek, ma takie przeświadczenie, że jest tyle ciekawych i wartościowych książek, ale czasu, aby je wszystkie przeczytać jest zbyt mało. Dlatego dokonujemy swoistej selekcji, aby wybrać książkę interesującą i nie zagubić się w gąszczu tych mniej wartościowych. Dlatego według mnie najlepszym rozwiązaniem jest posiadanie umiejętności szybkiego czytania. Dzięki temu nie trzeba rezygnować z ciekawych książek.
 
Dlatego też bardzo ucieszyła mnie wiadomość o możliwości przeczytania książki Pawła Rudzkiego Rzuć na to okiem. Rewelacyjne sposoby na szybkie czytanie.
 
Drugie wydanie znakomitej książki Pawła Rudzkiego pozwoli Ci zrozumieć zasady, na których opiera się szybkie czytanie, i rozpocząć regularne ćwiczenia. Zdziwisz się, jak błyskawicznie nastąpi radykalna zmiana. Twój mózg i Twoje oczy przyzwyczają się do nowych warunków, a efektywność czytania, czyli iloczyn szybkości i zrozumienia, poszybuje w górę. Zawarte tu ćwiczenia są proste i zabawne, a także inspirujące. Sprawdź, jak poszerzyć pole widzenia, udoskonalić rozumienie i zwiększyć koncentrację na tekście. Dowiedz się, jak zrelaksować oczy, poprawić pamięć krótkookresową i nauczyć się czytać selektywnie. Zostań mistrzem szybkiego czytania!
 
W pewnym sensie autor jest niejako przewodnikiem po każdym z rozdziałów. Pomaga czytelnikowi w zrozumieniu poleceń, komentuje ćwiczenia, a nawet motywuje do pracy, wzmożonego wysiłku.
 
W każdym z nich znajdziemy wiele ciekawych ćwiczeń, do których zastosowanie się może przynieść efekty. Jednakże wymaga to systematycznej pracy. Nie oszukujmy się, nic nie przychodzi łatwo. Akurat w umiejętność szybkiego czytania należy włożyć odrobinę wysiłku i pracować systematycznie, bo „bez pracy nie ma kołaczy". Wydaje się jednak, że ta umiejętność odpowiednio pielęgnowana okaże się bardzo przydatna.
 
Książka jest o tyle ciekawa, że w pewien sposób zachęca do podnoszenia swoich umiejętności, motywuje nas do działania. Nie pokazuje tylko praktycznych ćwiczeń, ale także wzbudza ciekawość czytelnika do przechodzenia do kolejnych rozdziałów. Dzięki temu czytelnik nie jest zniechęcony i pragnie zdobywać wiedzę.
 
Wydaje mi się, że jest to książka godna polecenia z czystym sumieniem. Jest praktyczna, co pozwala na „nieinwazyjne" zdobywanie wiedzy i umiejętności. Przez co nie tyle zdobywamy, co chłoniemy tą wiedzę. Według mnie takie podejście jest najlepsze, ponieważ nie można nikogo zmusić do tego, aby się czegoś nauczył. Jednakże dzięki książce Pawła Rudzkiego nauka staje się nie tyle zabawą, co przyjemnością, którą chcemy sobie dawkować.
 
Przyznam szczerze, że wypróbowałam ćwiczenia na sobie. Nie powiem, że było łatwo i od razu wszystkiego się nauczyłam. I teraz czytam milion słów na minutę. Tak nie było, chociaż bardzo chciałabym. Nie poddaję się jednak i zamierzam kontynuować naukę, ponieważ liczy się systematyczność. Mimo wszystko staram się stosować do rad umieszczonych w książce.
 
To co mogę zaproponować, to wyzwanie abyście sami- na własnej skórze- przekonali się, jakie korzyści niesie ze sobą ta książka. Spróbujcie także odpowiedzieć na pytanie, czy jej styl Wam odpowiada. Dzięki temu z łatwością ocenicie, czy Wam odpowiada, czy też nie. Warto też skupić się na innych aspektach tej książki. Być może zachęci Was do rozwijania własnego siebie. Być może będzie to milowy krok na Waszej drodze poczyniony w kierunku rozwoju. Z całego serca Wam tego życzę.

Sztukater.pl Lucca


Nie ma chyba częściej powracającego tematu w dziedzinie kultury – specjaliści ciągle ostrzegają, że Polacy czytają za mało. Co robić, kiedy setki stron odstraszają, a wersy wydają się nie mieć końca?

Bez względu na społeczno-kulturowe przemiany, których jesteśmy świadkami, zawsze będziemy musieli zapoznawać się z tekstem drukowanym. Jeśli mamy problem  z bardzo wolnym czytaniem, koncentracją i przyswajaniem informacji, warto zapoznać się z najnowszą książką Pawła Rudzkiego. „Rzuć na to okiem. Rewelacyjne sposoby na szybkie czytanie” to godny polecenia przewodnik, który wskazuje jak poprawić pracę mózgu, łatwiej się koncentrować i przede wszystkim – szybko przeczytać i zrozumieć tekst.

Książka jest podzielona na kilkanaście rozdziałów, które bardzo wnikliwie omawiają szereg tematów związanych z czytaniem, jak: zdolności zapamiętywania, efektywna nauka, pojemność uwagi. Przejrzysty układ i bardzo przystępny język sprzyjają lekturze, a kilkadziesiąt ćwiczeń powinna zachęcić do zmiany swoich czytelniczych przyzwyczajeń nawet najbardziej zniechęconych.

dlaLejdis.pl Sylwia Błażejczyk; 2015-09-28


Gdy wchodzę do księgarni, zarówno tej stacjonarnej, jak i  internetowej, ogarnia mnie zawsze ten sam żal. Nie ma szans, żeby przeczytać choćby część tego, co by mnie interesowało. Jest tyle wartościowych książek, których nigdy nie poznam. Trzeba się z tym pogodzić. Nie można mieć wszystkiego, w każdej dziedzinie życia, również w obszarze książek.
 
Nie opuszcza mnie jednak pytanie, jak to zrobić, żeby czytać więcej. Widzę tutaj dwie opcje. Mogę mój czas podzielić tak, że będę więcej czytać kosztem zajmowania się czymś innym. A może mogłabym czytać więcej, bo będę to robić szybciej bez straty dla innych sfer życia?
 
Słyszałam o kursach szybkiego czytania, ale przyznaję, że nie wgłębiałam się dotąd w temat, zakładając, że to pewnie jakieś sztuczki zarezerwowane dla grona wybrańców. Coraz bardziej jednak zaczął mi doskwierać brak czasu na lekturę (oczywiście mówię o swoim subiektywnym zapotrzebowaniu na tego typu spędzanie czasu). I nie do końca mogę się pogodzić z tym, że tyle książek przelatuje mi koło nosa, a raczej oczu. Dlatego rzuciłam okiem łakomym w kierunku książki Pawła Rudzkiego, trenera szybkiego czytania. I tak oto Rzuć na to okiem. Rewelacyjne sposoby na szybkie czytanie trafiło w moje ręce.
 
Niestety dowiedziałam się, że wybrańcem nie jestem, sztuczek żadnych nie opanowałam. Książka rozwiała moje złudzenia na to, że w cudowny sposób posiądę tajemną wiedzę czytania powyżej 1000 słów na minutę. Zamiast tego autor zbombardował mnie ćwiczeniami na poszerzenie pola widzenia, koncentrację, wskaźnikowanie, odejście od fonetyzacji i jeszcze kilka innych rzeczy. Szybkie czytanie to efekt ciężkiej, systematycznej pracy. To jest ta zła wiadomość. Dobra jest taka, że to nie kwestia cudownych talentów dostępnych nielicznym. Jeśli pogodzę się z przykrą wiadomością numer jeden i wezmę do pracy, to  mogę czytać szybciej.
 
Mam zamiar spróbować, choć nie ukrywam, że niektóre ćwiczenia wydają mi się zwyczajnie nudne. Wydaje mi się, że najlepsze będzie połączenie ćwiczeń z książki z programem komputerowym do nauki szybkiego czytania, ale testowanie tego pomysłu jeszcze przede mną.
 
Książka wprowadza w tematykę szybkiego czytania w sposób przystępny, bardzo praktyczny. Na pewno nie wystarczy przeczytać i raz wykonać proponowane ćwiczenia. Według autora, aby zacząć czytać szybko potrzeba około godziny nauki dziennie przez 1-2 miesiące. Książka Rzuć na to okiem wydaje się dobrym początkiem treningu.

Leaders' Magazine. HR-Sprzedaż-Zarządzanie Kasia Dobryniewska; 2015-09-24


Szybkie czytanie w pracy recenzenta jest jak szybkie liczenie w pracy bankiera. Niezwykle przydatna umiejętność. Patrząc jednak z szerszej perspektywy zastanówmy się, ile jest książek na świecie. W danych z 2009 roku wynika, że podczas studiów z biblioteki uniwersyteckiej mogłam wypożyczyć milion książek! Milion! Jaka wiedza, możliwość uczenia się na przekazie pokoleń! Ile z tego przeczytałam swoim tempem? Niech to zostanie wstydliwą tajemnicą… Kiedy tylko pojawiła się możliwość zwiększenia tempa czytania, z chęcią sięgnęłam po „Rzuć na to okiem. Rewelacyjne sposoby na szybkie czytanie” Pawła Rudzkiego. Zachęcający tytuł sugerował, że nie będzie to żmudny i długotrwały proces nauki, postanowiłam zatem to sprawdzić na własnej skórze.

Na początku książki autor przybliża zasoby wybranych księgarń internetowych i ideę szybkiego czytania, sprawiając w ten sposób, że chętnie zajrzymy na kolejne strony. Kolejny rozdział obala klasyczne mity i przekonania, jakoby szybkie czytanie zmniejszało zrozumienie, przyczyniało się do pominięcia ważnych treści, a czytanie „dobrej” książki w szybkim tempie stanowi policzek wymierzony jej autorowi. Kiedy już jesteśmy przekonani jak wiele faktów okazało się mitami, przechodzimy do diagnozy tego, jak szybko czytamy i jak wiele z tego rozumiemy. Krótki test i pytania sprawdzające zrozumienie jest klasycznym sposobem weryfikacji stanu czytania. Został on powtórzony co kilka rozdziałów trenujących w nas techniki szybkiego czytania po to, byśmy mieli widoczne dowody na to, że czytamy szybciej. Poza treningami konkretnych umiejętności czytelnikom przybliżana jest wiedza teoretyczna związana z polem widzenia, rolą motywacji, koncentracją, percepcją i pojemnością uwagi.

Podobał mi się sposób w jaki został napisany ten poradnik. Język jest zrozumiały. Twierdzenia naukowe poparte zostały przykładami z życia codziennego, które je uwiarygadniają. Ćwiczenia przeplatają się z teorią, dzięki czemu książkę można równie dobrze poza treningiem traktować jako przyjemną lekturę. Czym ta książka różni się od innych o szybkim czytaniu, które trafiły w moje ręce? Po pierwsze zwraca uwagę na dietę. W kilku miejscach autor podkreśla jak to, co jemy wpływa na to, jak pracuje nasz mózg i oczy. Rola witamin jest nieopisana w tym procesie. Kolejną rzeczą, która wyróżnia tę książkę jest program napisany pod kątem treningu technik czytania. Każdy czytelnik może go pobrać na swój komputer i korzystać z ćwiczeń, których własnoręczne przygotowanie wymagałoby więcej czasu. Można w nim również skorzystać z funkcji metronomu, zatem unikniemy dodatkowych kosztów zakupu sprzętu. Dla mnie ważne było też, aby w tej książce, jak w wielu tego rodzaju, nie pojawiło się ćwiczenie poszerzające pole widzenia polegające na wpatrywaniu się w piramidy liter i słów, tak by widzieć je dobrze w coraz większej odległości. Jest ono dla mnie nudne i męczące. Ćwiczenie było, ale nie poświęcono mu wielu stron, skupiono się na innych wspierających naukę w równym stopniu.

Książka napisana została przez praktyka. Paweł Rudzki jest pasjonatem i trenerem szybkiego czytania. Zajmuje się również analizą rynku finansowego, co tylko dowodzi jak szybkie czytanie jest mu potrzebne. Ponadto w książce poruszono wiele kwestii niezwiązanych bezpośrednio z czytaniem, jak choćby rola diety, o której pisałam wcześniej. „Rzuć na to okiem. Rewelacyjne sposoby na szybkie czytanie” pokazuje, że czytanie jest procesem, który wymaga pracy nad wieloma czynnikami, a nie tylko nad szybkim ruchem gałek ocznych. Pobieżne przejrzenie tytułów rozdziałów, nagłówków, pomijanie wybranych treści czy nawet przeczytanie zakończenia znacznie przyspieszy czytanie, dzięki temu, że przewidzimy treść.

Książka „Rzuć na to okiem. Rewelacyjne sposoby na szybkie czytanie” Pawła Rudzkiego to na pewno dobry początek, dla każdego, kto zaczyna przygodę z szybkim czytaniem. Wyrabia w nas chęć treningu i sięgania po kolejne ćwiczenia z tego tematu. Większość z nas nauczyła się czytać w przedszkolu czy w pierwszej klasie, podobnie jak wielu innych rzeczy. Zastanówmy się jednak, czy nadal liczymy jak wtedy, rysujemy jak wtedy, biegamy jak wtedy? Wszystkie pozostałe umiejętności były rozwijane w procesie edukacji, natomiast czytanie pozostawiono na etapie głośnego czytania tekstu ze zrozumieniem. Szybkie czytanie wymaga od nas samodzielnego wysiłku, w czym ta książka na pewno pomoże.

moznaprzeczytac.pl Angela D; 2015-09-13


Szybkie czytanie jest wciąż niedocenioną umiejętnością. A przecież przy naszej coraz większej popędliwości i życiu na łeb na szyję efektywne przyswajanie większej ilości informacji w krótszym czasie stanowi ogromną i niezaprzeczalną wartość.

Choć kursy szybkiego czytania cieszą się niegasnącą popularnością, głęboko wierzę, że jakość czytania, a co za tym idzie – rozumienia tekstu można poprawić, poświęcając samodzielnie odpowiednim treningom nieco czasu. Warto wyposażyć się wcześniej w źródło wiedzy o szybkim czytaniu, z którego będziemy czerpać podczas nauki. „Rzuć na to okiem. Rewelacyjne sposoby na szybkie czytanie” Pawła Rudzkiego pretendują do roli takiego właśnie źródła. Pragmatycznego i z polotem. Nie brak mu bowiem ani fachowej treści pozwalającej zrozumienie funkcjonowania ludzkiego wzroku oraz samej umiejętności czytania. A co najważniejsze dla mnie jako czytelnika, a przede wszystkim uczestnika kursu szybkiego czytania – książka ta przepełniona jest zadaniami mającymi na celu poprawę efektywność czytania i koncentracji.

Polecam więc przeczytać książkę od pierwszej do ostatniej strony, wygospodarować czas na kilka nadchodzących wieczorów i przerobić ćwiczenia proponowane przez autora. A sprawiają one wiele frajdy; przenoszą do czasów szkolnych, kiedy pociechy szukało się w logicznych łamigłówkach, wykreślankach i grach słownych. A co najważniejsze, regularne poświęcanie im się pozwala wypracować naprawdę skuteczną technikę czytania.

Kulturatka Dominika Makowska


Czytanie jest jedną z podstawowych umiejętności służących m.in. do nauki i komunikacji, powszechnie wymaganą i nauczaną na obowiązkowym etapie kształcenia. Nie sposób jej nie docenić, nie można bez niej samodzielnie funkcjonować w społeczeństwie.
Miłośnicy literatury marzą o tym, by mieć więcej czasu na czytanie; studenci, żeby więcej rozumieć z tego, co czytają; a zgłębiający wiedzę samodzielnie chcieliby, aby to, co przeczytają, gdzieś w pamięci zostało i mogło być wykorzystane. Jak się okazuje, wszystko to można osiągnąć opanowując umiejętność szybkiego czytania.

Jeśli chcemy nauczyć się szybko czytać, możemy zapisać się na specjalny kurs. Możemy też zrobić to we własnym domu i tu z pomocą przychodzi książka Pawła Rudzkiego „Rzuć na to okiem. Rewelacyjne sposoby na szybkie czytanie”.

Dzięki informacjom w niej zawartym i systematycznie wykonywanym ćwiczeniom:
– dokonamy pomiaru prędkości czytania (ilość słów na minutę) oraz ustalimy wskaźnik rozumienia czytanego tekstu
– poszerzymy pole widzenia
– zwiększymy zdolność czytania ze zrozumieniem
– wyćwiczymy przestawialność uwagi, czyli umiejętność szybkiego przechodzenia pomiędzy fragmentami tekstu bez utraty rozumienia treści
– zwiększymy stabilność uwagi, czyli koncentrację
– powiększymy pojemność uwagi (pamięć krótkookresową) oraz dowiemy się jak przyswajać wiedzę, aby trafiła do pamięci długookresowej
– ocenimy i znacząco zwiększymy efektywność czytania
– poznamy sposoby zwiększenia motywacji
– dowiemy się jak utrzymać wzrok w dobrej formie
– odkryjemy sposoby kontrolowania subwokalizacji (powtarzanie/słyszenie w myślach czytanego tekstu), która obniża tempo czytania i uporamy się z regresją (wracanie do przeczytanego tekstu)
– poprawimy percepcję (postrzeganie, odbiór) i nauczymy się utrzymywać ją na wyższym poziomie podczas wykładu lub samodzielnej nauki, zwiększymy także efektywność uczenia się
– przede wszystkim jednak stopniowo będziemy zwiększać tempo czytania.

Autor, Paweł Rudzki, jest szefem Regionu Małopolskiego Akademii Szybkiego Czytania, trenerem i współorganizatorem Mistrzostw Polski w tej dziedzinie. Prowadzi warsztaty mające na celu poprawę sprawności intelektualnej. Absolwent Wydziału Fizyki i Techniki Jądrowej AGH, mąż i ojciec, człowiek potrafiący zaciekawić i zainspirować, niewątpliwie posiadający umiejętność przekazywania wiedzy w sposób jasny i łatwy do przyswojenia.

Książka „Rzuć na to okiem. Rewelacyjne sposoby na szybkie czytanie” doczekała się drugiego wydania i stanowi samodzielny kurs szybkiego czytania, który możemy odbyć we własnym zakresie. Wszelkie zagadnienia są doskonale objaśnione, wzbogacone o rysunki i łatwe doświadczenia, dzięki którym lepiej je zrozumiemy. Ponad 120 ćwiczeń pozwoli w ciągu kilku tygodni systematycznej pracy zwiększyć naszą spostrzegawczość, koncentrację, tempo czytania i rozumienie tekstu, usprawni pamięć i intelekt. Testy, czytanki, gry, zdjęcia, zadania logiczne i liczbowe zostały dobrane i opracowane w taki sposób, aby zwiększać nasze umiejętności stopniowo.

To książka obalająca mity i rozwiewająca wątpliwości typu „szybkie czytanie odbywa się kosztem rozumienia”. Prawidłowa technika tej niezwykle przydatnej umiejętności tak naprawdę zwiększa koncentrację na tekście i przyswajanie zawartych w nim informacji. Aby na stałe przyspieszyć tempo czytania, należy najpierw zrozumieć kilka mechanizmów, a potem ćwiczyć i jeszcze raz ćwiczyć, bowiem tylko trening czyni mistrza. Jeśli nawet mistrzami być nie chcemy, z całą pewnością warto opanować umiejętność pozwalającą sprawniej się uczyć, lepiej zapamiętywać i przeznaczać mniej czasu na przeczytanie takiej samej ilości tekstu, bez względu na to, czy chodzi o służbowe wiadomości i raporty, czy powieści czytane dla relaksu. Dzięki szybkiemu czytaniu możemy wygospodarować więcej czasu, albo po prostu przeczytać więcej książek.
Słowo pisane wciąż pozostaje najbardziej popularnym nośnikiem informacji, a w ich natłoku warto nauczyć się sprawnie i szybko poruszać.
 

urodaizdrowie.pl Iwona