p
Wprowadzenie
Wszyscy pragniemy szczęśliwego, pełnego i satysfakcjonującego życia i staramy się osiągnąć ten cel na każdym jego etapie. Nasze życie dzieli
się bowiem na etapy rozwojowe: dzieciństwo, okres dojrzewania, młodość,
dorosłość i starość. Każdy z nich ma swoje szczególne cechy, są pomiędzy
nimi podobieństwa, a nawet różnice. Możemy więc myśleć o życiu jak o łuku. Pierwszym etapem jest dzieciństwo, po nim następuje okres
dojrzewania, a następnie młodość. To właśnie w tym okresie odczuwamy
siłę, energię i wigor; można więc uznać ten etap za szczytowy. Następnie
powoli pojawia się "spadek", wraz z trudnościami fizycznymi i psychicznymi, po czym tempo życia w starości zaczyna zwalniać, aż w końcu dobiega ono końca. Spójrzmy na wykres na następnej stronie.
Model ten, w który wierzy wiele osób, mówiących często: "Chciałbym być
zawsze młody" lub "Młodość jest najpiękniejszym okresem życia", jest
błędny. Dlaczego? Ponieważ na żadnym z etapów rozwojowych nie
posiadaliśmy wszystkiego i na żadnym z nich nie pozostaliśmy z pustymi
rękami. Każdy z etapów rozwoju ma swój urok. Ważne jest, aby go odkryć i się nim cieszyć. Żaden etap nie jest lepszy od innego: musimy więc w pełni cieszyć się tym, w którym się obecnie znajdujemy.
Co by się stało, gdybyśmy zamiast myśleć w kategoriach powyższego
modelu, potraktowali życie jako drabinę, na której dodajemy kolejne
szczeble, dorastamy i wspinamy się w górę? Spójrzmy teraz na następny
wykres.
Wykres ten stanowi podsumowanie całej niniejszej książki, przez którą
przejdziemy wspólnie: życie pełne wartości to całość pięciu wymiarów,
które kumulują się w trakcie naszej drogi życiowej.
Jakie jest główne zadanie dziecka? Zabawa. Jako rodzice powinniśmy dbać
o to, by dzieci mogły się bawić, ponieważ to emocjonalna podstawa
zdrowia psychicznego. Potem nadchodzi okres dojrzewania, którego głównym
celem jest, można by rzec, "buntowanie się". Ale chodzi tu o bunt
pozytywny, pełen pytań i wątpliwości, przez który przemawiają marzenia i plany. Dzisiaj możemy postrzegać życie jako przestrzeń, w której wszyscy
potrzebujemy się bawić oraz nadal się buntować: dlaczego nie mogę się
uczyć? dlaczego nie mogę podróżować?
Później wkraczamy w etap młodości -?produktywności -?w którym pragniemy
zarabiać pieniądze, podróżować, kupić samochód, dom i tak dalej. A jeszcze później, po trzydziestym piątym roku życia, myślimy już o sprawianiu sobie "małych przyjemności", czyli robieniu rzeczy, które
przynoszą nam największą radość, aby w końcu, na starość, pozostawić po
sobie dziedzictwo dla innych.
Nie ma jednak znaczenia, na jakim etapie rozwoju obecnie się znajdujesz.
Zwróć uwagę na te pięć elementów, które doświadczane jednocześnie tworzą
życie pełne wartości: nadal się bawić, nadal się buntować, nadal
tworzyć, nadal pozwalać sobie na radość bez poczucia winy oraz dążyć do
tego, by być błogosławieństwem dla innych. Połączenie tych pięciu
elementów stanowi życie pełne wartości. Poniżej omówimy każdy z nich z osobna, aby zbudować sobie lepszy żywot. Gotowy? A zatem czytaj dalej!
Narcystyczny styl życia
Narcystyczne życie polega na życiu dla siebie samego, byciu osią świata,
i w centrum uwagi. Osobą narcystyczną nazywamy kogoś, kogo uważamy za
człowieka aroganckiego, pyszałkowatego, zarozumiałego, apodyktycznego i tym podobne. Kto kocha siebie nadmiernie, ciągle dąży do zyskania
podziwu innych. Cały jego świat sprowadza się do: "to, co czuję", "to,
co mi się wydaje", "to, czego pragnę"... Jego motto brzmi: "Kocham
siebie, a ty nie masz znaczenia i jesteś bezwartościowy". Tymczasem
motto kogoś ze zdrowo wykształconym poczuciem własnej wartości brzmi:
"Ja jestem wartościowy i ty też".
Z ust tej osoby nigdy nie usłyszysz "przepraszam", "wybacz mi",
"proszę". Czy znana jest jej pokora? Nie, tego typu słowa nie istnieją w jej słowniku. Wręcz przeciwnie: chce być traktowana "wyjątkowo", ale w kontaktach z innymi pozostaje zimna i wyrachowana. Nie jest zdolna do
intymności ani w sensie fizycznym, ani emocjonalnym. Rozmowy prowadzi
zazwyczaj powierzchowne, pozbawione głębi.
Nie potrafi też cieszyć się prawdziwymi przyjaźniami (gdyż nie ma
zdolności do wchodzenia w bliskie relacje). Czy narcyz potrzebuje czegoś
od innych? Absolutnie nie! Zwraca się do nich tylko wtedy, gdy jego
celem jest zyskanie czegoś w zamian, czy to zwolenników, czy kontaktów,
które mogą okazać się przydatne dla jego własnych interesów. Nie
konsultuje się też z nikim, ponieważ jego słowa są święte. I pod żadnym
pozorem nie przyzna się, że potrzebuje innych, aby osiągnąć szczyt,
ponieważ uważa, że już na nim jest! Co więcej, może on stworzyć
toksyczną atmosferę nie tylko w środowisku rodzinnym, ale także w miejscu pracy.
Był jak kogut, który wierzył, że słońce wstało, aby posłuchać jego
śpiewu.
George Eliot
Jeśli narcyz ma pod sobą innych ludzi, da im do zrozumienia: "Jakie to
szczęście, że możecie być u mego boku!". Dla niego życie to "wszystko
albo nic, czerń i biel". Nie zna półśrodków. Ponieważ zawsze skupia się
na sobie i nie zna empatii, praca w zespole nie będzie dla niego łatwa.
Przez empatię rozumiemy zdolność postawienia się w sytuacji drugiej
osoby. Dla takiego indywiduum jednak druga osoba nie istnieje. Cały jego
świat to on sam. Błąd zawsze leży po stronie innych: "nie zapewniono mi
środków", "nie pomogli mi", "nie wysłali mi tego", "nie powiedzieli mi
tamtego". Oczywiście robi wszystko dobrze, dzięki czemu staje się
omnipotentnym geniuszem. Z drugiej strony nigdy nie dopuści, by
ktokolwiek próbował podważać jego pozycję. Ponadto nigdy nie zaakceptuje
tego, by ktoś mu odebrał pierwszeństwo albo by ktoś stojący niżej od
niego w hierarchii wiedział więcej. W tym drugim przypadku bowiem boi
się, że inni zbuntują się przeciw jego władzy. Aby zilustrować tę cechę,
mogę wspomnieć o moim nauczycielu greckiego, który pewnego dnia ogłosił
nam: "Chcę, żebyście mieli jasność, że jedyną osobą, która się na tym
zna, jestem ja. Kiedy nadejdzie koniec roku... wszyscy nadal nie będziecie
znać greckiego". Osoby takie jak on nie znoszą, gdy ktoś jest od nich
lepszy. Wyobrażasz sobie życie z kimś takim? Chociaż wszyscy wiemy, że
jesteśmy wartościowi, że nikt nie jest lepszy ani gorszy od innych,
życie skupione wyłącznie na sobie powoduje samotność i pustkę. Z pewnością nie jest to pełnia życia.
Być dobrym tylko dla siebie to tak, jakby wcale nie być dobrym.
Wolter
Agresywny styl życia
Agresywny styl życia prowadzą osoby agresywne zarówno fizycznie, jak i werbalnie oraz ekonomicznie, a także ci, którzy żyją "agresywnie" i zachowują się w ten sposób w każdej dziedzinie. Ich motto brzmi:
"Dominuję nad innymi, sprawuję nad nimi władzę i kontroluję ich". Ich
celem jest pokazanie, że mają władzę nad innymi. Druga osoba jest dla
nich rzeczą do wykorzystania. A jeśli stawi opór -?agresor użyje siły,
będzie się znęcać i stosować przemoc, aż osiągnie to, czego chce.
Dlatego gdy ktoś wyznacza mu granice -?on odmawia lub nie zgadza się na
nie i przystępuje natychmiast do ataku. Inni istnieją po to, by się mu
posłusznie podporządkowywać. Wydaje się, że w dzisiejszych czasach ten
styl życia staje się coraz częstszy. Ludzie traktują innych jak
przedmioty, z których korzystają wedle swego kaprysu, by zaspokoić
własne potrzeby. Życie z takim agresorem w rodzinie wcale nie jest
przyjemne. Tego typu ludzie sprawiają cierpienie innym i zawsze znajdują
ofiarę, na której mogą się gwałtownie wyładować.
Przemoc jest ostatnim schronieniem nieudaczników.
Isaac Asimov
Często nie wiemy, kogo mamy u swojego boku; zaczynamy poznawać tę osobę,
dopiero gdy sobie uświadamiamy, że nasze życie stało się koszmarem.
Podobnie jak lew postępuje ze swoją ofiarą (którą potajemnie obserwuje
przed polowaniem i pokazuje jej swoją siłę), osoby agresywne są bardzo
przebiegłe, mówią i poruszają się z dużym spokojem; poświęcają cały
potrzebny czas, by osiągnąć swoje cele, dlatego też tworzą więź ze swoją
ofiarą i wkraczają w jej świat prywatny. Następnie ustalają dokładny
moment i sposób, w jaki ujawnią swoją agresję. Osoba agresywna to nie
ktoś, kto dodaje odwagi i wspiera innych, lecz kto narzuca swoją wolę,
często otwarcie okazując złe cechy.
W takim stylu życia obrażanie, poniżanie, wyśmiewanie, dyskredytowanie,
wrogość, groźby, obojętność, brak wsparcia i empatii, zastraszanie,
obwinianie (poprzez oskarżenia, zaprzeczenia i negacje), wyrzuty,
krytyka i przemoc wobec innych są na porządku dziennym. Słowa i działania agresora są w stanie zniszczyć emocje i poczucie własnej
wartości osób w jego otoczeniu, ponieważ jego celem jest udowodnienie
sobie i innym, że ma władzę. Należy pamiętać, że osoba agresywna ma dwa
oblicza. Jedno łączy się z tym, co ona mówi, a drugie -?z tym, co
naprawdę robi.
Przemoc to strach przed ideałami innych.
Mahatma Gandhi
Co to oznacza? Prawa ręka będzie próbowała odwrócić twoją uwagę, byś nie
widział, co naprawdę robi lewa ręka. Będzie mówić jedno, a robić coś
innego. Dlatego musimy zawsze zwracać uwagę na zachowanie agresywnej
osoby, a nie tylko na to, co od niej słyszymy.
Każda zdrowa relacja międzyludzka opiera się bardziej na czynach niż na
słowach. Nie ma większego znaczenia, czy chodzi o kogoś bliskiego,
członka rodziny, przyjaciela, kolegę z pracy lub ze studiów. Nie ma też
znaczenia, czy dzieje się to często czy sporadycznie. Jeśli ktoś się
znęca, obraża, dyskredytuje, poniża, ignoruje, bije i próbuje
kontrolować, ma na uwadze tylko jeden cel: przekazać wiadomość, że
rządzi drugą osobą.
Gwałtowność głosu to często jedynie jęk śmierci rozumu w gardle.
John Frederick Boyes
Niezwykle toksyczne jest życie w atmosferze agresji, gdy znęcają się nad
nami osoby, które się uśmiechają, wydają bardzo miłe i sympatyczne, a w głębi duszy skrywają ogromną dawkę stłumionego gniewu na wszystkich. To
ludzie, o których często mówi się, że "rzucają kamieniem i chowają
rękę". Jeśli przeżywasz coś takiego, poszukaj profesjonalnej pomocy, aby
właściwie poradzić sobie z tą sytuacją, ale nigdy nie traktuj znęcania
się nad tobą jako normy. Życie w pełni nie jest przywilejem dla
nielicznych -?powinno być dostępne dla każdego z nas, ponieważ każdy
zasługuje na zdrowe, spełnione bytowanie.
Miałyśmy dwie możliwości: milczeć i umrzeć albo mówić i umrzeć.
Zdecydowałyśmy się mówić.
Malala Jusafzai
Nie pozwól nikomu ograniczać twojego prawa do szczęścia.
Musimy opowiedzieć się po jednej ze stron. Milczenie zachęca oprawcę.
Elie Wiesel
Życie dla władzy
Psychopatyczne życie polega na oszukiwaniu i kłamaniu, bez poczucia winy
i niepokoju. Jedynym celem takiej osoby jest gromadzenie władzy.
Prowadzi ona żywot skupiony wokół władzy, czy to ekonomicznej,
seksualnej, politycznej, czy też jakiejkolwiek innej formy przywództwa.
A co to oznacza, że ktoś żyje, by rządzić? Że działa z próżności, chwali
się siłą, której nie ma, ale którą trzeba "okazać", aby czuć się
ważniejszym od innych. "Wiesz, kim ja jestem?" -?pyta często psychopata.
A władzę buduje się dzięki więziom. To dlatego wyłącznie ludzie
działający w zespole cieszą się prawdziwą władzą. Taki człowiek nie
rozumie jednak, że władza jest czymś tymczasowym. Nikt nie cieszy się
nią przez cały czas, ponieważ prędzej czy później przejdzie ona w ręce
kogoś innego. Dlatego też kiedy zajmujemy stanowisko przywódcze,
powinniśmy być w stanie powiedzieć: "Ja i władza nie jesteśmy
jednością". Jeśli utożsamimy się z władzą, czy to związaną z naszą
profesją, czy to pieniędzmi czy statusem, a potem to stracimy -
poczujemy się przygnębieni, ponieważ uznamy, że straciliśmy część
siebie. Natomiast jeśli zachowamy dystans i potraktujemy władzę jako
narzędzie, w dniu, gdy ją stracimy, nie będziemy przygnębieni, gdyż
wiemy, że nie jesteśmy tożsami z tym narzędziem. Osoba o cechach
psychopatycznych nie postrzega tego w ten sposób.
Człowiek, który ma władzę, może czuć się podekscytowany i potężny, a także wzbudzać zainteresowanie innych. Dlatego też władza powinna zawsze
być narzędziem w rękach zdrowych ludzi. Sama w sobie ona nie jest ani
dobra, ani zła; jest neutralna. To instrument, podobnie jak pieniądze.
Stan serca osoby, która z władzy korzysta, decyduje o tym, czy zostanie
ona użyta dobrze czy źle. Można ją porównać do młotka -?człowiek, który
się nim posługuje, decyduje o tym, jak młotek ten zostanie wykorzystany.
Władza powinna być zawsze sługą, a nigdy panem.
Próba połączenia mądrości z władzą rzadko bywa udana, a jeśli już, to
tylko na krótki czas.
Albert Einstein
Są zatem ludzie, którzy uciekają się do "psychopatycznych gierek", dbają
za wszelką cenę o wizerunek, którego tak naprawdę nie mają, lecz sami go
wymyślają, bo uwielbiają swoją wyidealizowaną wersję. Niektórzy z nich
prowadzą owe gierki wszędzie tam, gdzie się pojawią: będą cały czas
pokazywać swą fałszywą twarz, próbując nam wmówić, że naprawdę się nami
interesują. W istocie jednak interesuje ich wyłącznie nasz sukces,
starają się go nam "ukraść". Dzieje się tak, ponieważ jako nieudacznicy
nie bylibyśmy dla nich "przydatni".
Jeśli coś osiągnąłeś, takie toksyczne osoby będą chciały się z tobą
skontaktować, by cię okraść i zniszczyć. Nie kochają nikogo, gdyż to, co
ich interesuje, to władza i pieniądze -?oraz zdobycie ich.
Psychopata deprecjonuje innych, aby samemu czuć się wyjątkowym i szczególnym.
Vicente Garrido Genovés
Inni są dla nich jedynie środkiem do zyskania pieniędzy, uprawiania
seksu i -?jak wspomnieliśmy wcześniej -?sprawowania "władzy". Chcą
osiągnąć wyłącznie to, co władza dla nich reprezentuje, nic więcej. Nie
ma dla nich nic atrakcyjniejszego i nic nie przywiązuje ich bardziej niż
rządzenie. Ono ich uwodzi i oślepia, stąd mówi się o "erotyzmie władzy".
Psychopata wykorzysta cię wyłącznie do własnych celów, a potem odrzuci.
Możesz być jego przyjacielem, dopóki jesteś użyteczny dla jego planów i celów; gdy jednak odmówisz mu czegoś, o co prosi, odejdzie albo zwróci
się przeciwko tobie.
Im większa władza, tym niebezpieczniejsze jej nadużywanie.
Edmund Burke
Życie dla władzy oznacza ciągłe otaczanie się maskami, manipulacją,
kłamstwami, okrucieństwem, powierzchownością i agresją. Dlatego zwracaj
uwagę na sygnały ostrzegawcze, które twoje ja wysyła ci podczas
styczności z tego rodzaju szkodliwymi osobami.
Zabezpiecz swoją intymną przestrzeń. Przygotuj plakat z napisem wielkimi
literami:
WSTĘP WZBRONIONY!
Życie pod dyktando innych
Życie w uzależnieniu od innych sprawia, że strach zajmuje miejsce w jego
centrum. Zazwyczaj słowa i czyny osoby, która tak żyje, dają sygnał:
"Potrzebuję cię". To człowiek w istocie potrzebujący, pozbawiony
poczucia siły i bezpieczeństwa. Jego egzystencja polega na życiu dla
kogoś innego, zaspokajaniu jego potrzeb, by w zamian otrzymać jakąś
emocjonalną zapłatę. Bez obecności drugiej osoby nie potrafi podjąć
decyzji ani ruszyć naprzód. Uważa, że inni powinni mu wskazywać, co ma
robić lub jak myśleć, ponieważ są bardziej kompetentni; w głębi duszy
nie czuje się pewnie, podejmując decyzje samodzielnie. Dlatego
nieustannie prosi wszystkich o radę! Tak unika swej odpowiedzialności -
bo jeśli coś pójdzie źle, to przecież inni powiedzieli mu, co ma robić.
Kryteria, którymi kierują się pozostali, stają się dla niego
wyznacznikiem podejmowania decyzji.
Przewagę w relacji ma ten, kto mniej potrzebuje drugiego.
Walter Riso
Osoba zależna od innych nieustannie powtarza: "Bez niego nie istnieję,
jestem nikim"; "On jest dla mnie wszystkim"; "Ona jest wszystkim, czego
potrzebuję do życia". Zdania, które wydają się zaczerpnięte z powieści
romantycznej, są w czyimś życiu prawdą. Kto tak żyje, nie ufa własnym
możliwościom. Czuje, że nie jest w stanie samodzielnie stawić czoła
światu i potrzebuje "emocjonalnego opiekuna", by móc sprostać wyzwaniom.
W głębi duszy oczekuje, że inni sprawią, iż będzie szczęśliwy. To typowe
dla emocjonalnego przywiązywania się, do którego skłonni bywają zarówno
mężczyźni, jak i kobiety. Ktoś tak przywiązany do drugiego człowieka
nieświadomie lub świadomie przyjmuje założenie, że tamta osoba jest
ważniejsza od niego samego. Na podstawie tego fałszywego przekonania
dyskwalifikuje siebie, nawet nie zdając sobie z tego sprawy. Samoocena
takiego człowieka została "nadszarpnięta" i nie jest on w stanie widzieć
siebie jako zdolnego do osiągnięcia wszystkiego, co zamierza.
Życie dla innych sprawia, że nasze zachowania i myśli są obsesyjnie
skupione na ich potrzebach . Zaniedbujemy w ten sposób nasze własne
pragnienia, co często wyrządza duże szkody w naszej samoocenie.
Jeśli spojrzymy na przedmiot naszego przywiązania z nowej perspektywy,
zrozumiemy, że to nie on sprawia nam cierpienie, ale sposób, w jaki się
do niego przywiązujemy.
Zapraszamy do zakupu pełnej wersji książki