Przy opowiadaniu o "złych kobietach" w dziejach często potrzebne jest podejście interpretacyjne. Większość kobiet, o których mówi ta książka, żyła w czasach i kulturach tak bardzo różnych od czasów nam współczesnych, że nie można ich sądzić według dzisiejszych standardów i oczekiwań. Część popełniła straszliwe zbrodnie, których nie da się niczym usprawiedliwić, ale były też takie, które stały się ofiarami okoliczności, ponieważ ośmieliły się być inne.
W przypadkach niektórych kobiet nadzwyczajne jest to, że ich historie w ogóle przetrwały, gdyż żyły w czasach, kiedy kobiety i ich działania rzadko przyciągały uwagę dziejopisów. Jeśli ich wyczyny opisywano, to czynili to mężczyźni-historycy, których pełna uprzedzeń postawa wobec władczych i niezależnych kobiet sprawiała, że ukazywali je jako złowieszcze nierządnice, a fakty zniekształcali tak, by pasowały do przesądów epoki. W minionych wiekach kobiety nie miały większego wpływu na to, jak się je przedstawia, i niemal bez wyjątku przypisywano im z góry wyznaczone role: córki, matki i/lub żony albo dziwki. Królowa czy prostaczka, bez znaczenia. Kobiety, które próbowały wyjść poza te ramy i zająć równorzędne miejsce obok mężczyzn, były surowo osądzane, ukazywane jako manipulantki, wyrachowane i generalnie niegodziwe.
Kobiety przedstawione w tej książce to często nadzwyczajne indywidualności, które na wiele sposobów zrywały z tradycją i rzucały wyzwanie swym męskim odpowiednikom. Poznanie ich motywacji przybliża nas o krok do zrozumienia, dlaczego robiły to, co robiły. Ignorowanie lub przełamywanie seksualnych konwencji, chęć wyrwania się z nędzy, osiągnięcia pozycji i zdobycia władzy, chęć wzięcia na siebie ogromnej odpowiedzialności, która często towarzyszy rządzeniu, odwet lub poważne zaburzenia psychiczne wydają się decydującymi czynnikami.
Na przestrzeni dziejów wiele słynnych kobiet opisano jako niegodziwe kusicielki o wielkich potrzebach seksualnych. Z pozostawionych przez historyków źródeł dowiadujemy się, że rzymska cesarzowa Mesalina dokonała nie lada wyczynu: dla zakładu w jedną noc oddała się co najmniej dwudziestu pięciu mężczyznom. Katarzyna Wielka, która była oświeconym politykiem, miała ponoć nienasycony apetyt na seks. Za jedną z największych uwodzicielek wszech czasów uchodzi "Królowa Nilu", Kleopatra. Przypisywano jej niemal hipnotyzującą siłę, dzięki której owijała sobie mężczyzn wokół małego palca. Ale czy naprawdę była taką niecną uwodzicielką? Pod koniec życia miała jedynie dwóch długoletnich kochanków, aczkolwiek chodziło o dwóch najpotężniejszych mężczyzn na świecie - Juliusza Cezara i Marka Antoniusza. W gruncie rzeczy Kleopatra była wyjątkowo inteligentna i wybredna w swych wyborach.
Żadna z tych kobiet nie została osądzona bardziej surowo za swoją seksualną aktywność niż femme fatale Mata Hari, która usiłowała w ten sposób zarabiać na życie w pustoszonej przez wojnę Europie, gdy nie istniały większe szanse na błyskotliwą karierę. Za sypianie z oficerami z przeciwnych stron barykady podczas I wojny światowej postawiono jej zarzut bycia podwójnym agentem, spotkała się z nienawiścią i wzgardą zarówno Niemców, Francuzów, jak i Anglików. Ale pojawia się pytanie, czy rzeczywiście była podwójnym agentem, czy tylko kozłem ofiarnym dla sił Sprzymierzonych, które dostawały wówczas baty od Niemców. Wreszcie sprawą dyskusyjną jest, czy postawiono ją przed sądem za szpiegostwo, czy z powodu jej rozwiązłości.
Być może część bohaterek tej książki wykorzystywała po prostu swoją pozycję, również dzisiaj władza i seks często idą w parze. Jednak dla niektórych seks był sposobem na przeżycie w bardzo trudnych czasach, kiedy nie można liczyć na wsparcie, nie ma się wykształcenia i innych możliwości zarobkowania. Skrajna nędza skłoniła wiele kobiet do podjęcia próby zmiany ponurej egzystencji, do zaciętej walki o poprawę warunków życia i zdobycia władzy. Jednak władza często wiąże się z korupcją. Gdy część opisanych tu "złych kobiet" doświadczyła przywilejów wynikających z wysokiej pozycji, za wszelką cenę chciała je utrzymać.