p
Wprowadzenie
???
"
Nasze wybory przekładają się na nasze życie.
BILL RAGO w filmie
Inteligent w armii
Większość ludzi uważa podejmowanie decyzji
za rzecz, nad którą nie warto się nadmiernie zastanawiać. Często
dokonujemy wyborów bez odpowiedniej oceny zmiennych wpływających na ich
wynik. Niejednokrotnie w ogóle nie uwzględniamy takich zmiennych, przez
co nie podejmujemy decyzji świadomie. Nietrudno przewidzieć, że efekty
są dalekie od doskonałych, a czasem nawet gorsze, niż gdybyśmy nie
podjęli żadnego działania. Przeoczenie (lub zignorowanie) ważnych
czynników w procesie decyzyjnym zwiększa prawdopodobieństwo, że dotknie
nas prawo niezamierzonych konsekwencji.
Aby poprawić rezultaty, możemy bardziej zadbać o sposób podejmowania
decyzji. Zamiast ufać intuicji, lepsze rezultaty osiągniemy, działając
metodycznie i starając się uwzględnić wszystkie czynniki mogące wpłynąć
na wynik.
Podejmowania dobrych decyzji można się nauczyć. W tej książce znajdziesz
potrzebne do tego narzędzia. Dzięki nim dowiesz się, jak szybko i pewnie
podejmować lepsze decyzje.
Co znajdziesz w książce Zdecyduj się
W Części I: Poznaj swój proces decyzyjny przyjrzymy się, jak
podejmujemy decyzje, zastanowimy się, dlaczego często nie są one
najlepsze, oraz poznamy stojące nam na drodze przeszkody. To będą nasze
fundamenty. Nauka podejmowania lepszych decyzji wymaga wcześniejszego
poznania dotychczasowych mechanizmów. Przeanalizujemy powszechne złe
nawyki i zwyczaje, co pozwoli nam zastąpić je bardziej przydatnymi.
Omówimy rolę emocji, fałszywe poczucie pilności oraz skłonność do
prokrastynacji. Przyjrzymy się także tendencji do robienia założeń i trzymania się błędów poznawczych, które przynoszą skutek przeciwny do
zamierzonego.
W Części II: 14 strategii podejmowania lepszych decyzji zajmiemy się
konkretnymi metodami podejmowania dobrych, świadomych decyzji. Temu
poświęcam większą część książki. Na końcu każdego rozdziału zamieszczam
proste ćwiczenie, które pomoże zastosować zdobytą wiedzę.
Książkę kończy Część III: Zoptymalizuj wyniki swoich decyzji.
Przyjrzymy się w niej, jak uzyskać najkorzystniejszy efekt w kontekście
możliwych opcji. Omówimy pytania, które warto sobie zadać przed
podjęciem decyzji. Przeczytasz tu także o pętli informacji zwrotnych i podpowiem ci, jak zapewnić jej skuteczność.
Podejmowanie decyzji biznesowych i osobistych
Wiele technik opisanych w tej książce wykorzystują dzisiejsi liderzy
biznesu. Warto jednak pamiętać, że są one równie skuteczne przy
podejmowaniu decyzji osobistych. To oznacza, że można je stosować
zarówno w życiu zawodowym, jak i w domu, w szkole czy na uczelni.
Sprawdzą się podczas podejmowania decyzji na własną rękę, lecz także z przyjaciółmi, krewnymi czy ze współpracownikami.
Jednocześnie wiele z tych sposobów można wykorzystywać w przypadku, gdy
występuje kilka różnych źródeł danych i opinii. Oznacza to, że w proces
decyzyjny można bez trudu włączyć inne osoby. W tej książce skupimy się
jednak na indywidualnym podejmowaniu decyzji, a więc na sytuacjach, w których jesteś jedynym uczestnikiem procesu decyzyjnego.
Dwie krótkie uwagi na początek
Po pierwsze, na kolejnych stronach omówimy duży zakres materiału. Niech
cię to nie zniechęca. Przejdziemy przez to razem, krok po kroku.
Po drugie, choć podejmowanie decyzji to rozległy temat, któremu warto
poświęcić czas, nie będziemy go marnować. Zdecyduj się to książka
dynamiczna. Nie ma tu historii z życia wziętych, które znajdziesz w innych podręcznikach samodoskonalenia. Nie ma zbędnych wtrętów
psychologicznych ani dotyczących badań naukowych. Innymi słowy, nie ma
wypełniaczy. Ta książka daje ci konkret: zapewnia niezbędne materiały
oraz instrukcje, jak z nich korzystać.
Zaczynajmy!
Jak podejmujemy decyzje
???
"
Postęp nie jest możliwy bez podejmowania
decyzji.
JIM ROHN
Lubimy myśleć, że podejmujemy decyzje
logicznie. Wyobrażamy sobie, że skrupulatnie rozważamy różne opcje i wybieramy najbardziej racjonalną w danych okolicznościach.
Tak naprawdę jednak najczęściej polegamy na intuicji i emocjach. Z całą
pewnością jest tak w przypadku podejmowania mało istotnych decyzji o minimalnym wpływie na jakość naszego życia (na przykład co zjeść). Tak
samo postępujemy, podejmując decyzje o ważkich skutkach (na przykład o założeniu rodziny). Emocje, które w większości sytuacji niezaprzeczalnie
się przydają, komplikują proces decyzyjny.
Rola emocji w procesie decyzyjnym
Ludzie działają w emocjach. I myślą w emocjach. I rozważają różne
kwestie w emocjach. Wszystko, co robimy, odbywa się przez pryzmat
emocji. Nawet jeśli wydaje się to nieproduktywne, tak naprawdę jest to
pożądana cecha. Dzięki emocjom życie daje nam satysfakcję. Dlatego
należy się spodziewać, że emocje będą odgrywać istotną rolę w procesie
podejmowania decyzji. Nawet jeśli mogą wydawać się zaprzeczeniem logiki,
a tym samym przeszkodą w dokonywaniu racjonalnych wyborów, odgrywają
cenną rolę przewodnią.
Niemniej nie wolno dopuścić, by emocje odgrywały wiodącą rolę w naszym
procesie decyzyjnym. Oddając im kontrolę nad tym procesem, robimy się
impulsywni. To zaś popycha nas do nieracjonalnych wyborów o potencjalnie
opłakanych skutkach.
Emocje mogą nas także paraliżować. Jeśli oddamy im kontrolę, mogą w obliczu niepewności wywoływać strach i lęk. To z kolei prowadzi do
niezdecydowania, które może się okazać równie szkodliwe jak podjęcie
fatalnej decyzji.
Emocje otwierają również drzwi do błędów poznawczych. Uczucia
przekładają się na większą skłonność do uwzględniania pewnych opcji, a mniejszą do brania pod uwagę innych. Te błędy, którymi bardziej
szczegółowo zajmiemy się za chwilę, sieją spustoszenie w procesie
decyzyjnym.
Podejmując decyzje, nie powinniśmy dążyć do uciszenia emocji. Warto ich
posłuchać, szczególnie gdy dokonywane przez nas wybory wiążą się z wartościami i przekonaniami. Nie zapominajmy jednak, że jeśli pozwolimy
im zagłuszyć logikę i zdrowy rozsądek, mogą one poważnie utrudniać
proces podejmowania decyzji.
Rola wartości w procesie decyzyjnym
W dokonywaniu dobrych wyborów nie chodzi po prostu o zdobycie
wystarczającej ilości informacji i metodyczne wyważenie opcji. Wiąże się
ono także z naszymi wartościami, jakimi kierujemy się w życiu osobistym
i zawodowym. Co jest dla nas ważne? Jakimi standardami i zasadami
moralnymi się kierujemy? Jaką osobą pragniemy być?
Te wartości są fundamentem naszych celów i nadają nam kierunek. Gdyby
nie one, nasze decyzje opierałyby się na najprostszej i najszybszej
drodze do sukcesu, bez uwzględnienia jakiejkolwiek etyki.
Załóżmy na przykład, że prowadzisz niewielką firmę. Sprzedaż spadła, a wraz z nią zysk. Desperacko pragniesz odwrócić ten trend. Jeśli
rozważając opcje, zignorujesz wyznawane wartości, istnieje ryzyko, że
dokonasz dyskusyjnego wyboru sprzecznego z twoimi kluczowymi zasadami.
Być może taki wybór i podjęte działania faktycznie zwiększą sprzedaż.
Możliwe, że przyniosą większy zysk. Ale ty nie zaznasz spokoju. Z dużym
prawdopodobieństwem pojawi się żal, poczucie winy, a nawet wstyd, że
postanowiłeś to rozegrać w ten właśnie sposób.
Kiedy w procesie podejmowania decyzji kierujemy się wartościami, ryzyko
aż tak bardzo nie spędza nam snu z powiek. Naszym wyborom, przy
założeniu, że dokonaliśmy ich na podstawie zebranych informacji, a nie w oderwaniu od nich, towarzyszy mniejszy stres i zmartwienie. Nawet jeśli
osiągnięte rezultaty przyniosą rozczarowanie, łatwiej będzie je
zaakceptować, gdy działamy zgodnie z naszymi standardami osobistymi i zawodowymi.
Czy włączenie wartości w proces decyzyjny go komplikuje? Tak. Nasze
wartości stanowią wędzidło dla impulsów. Ograniczają nas, zmniejszają
liczbę rozważanych opcji. Ale jednocześnie zapewniają zgodność wyborów z przekonaniami. Wartości pomagają nam w podejmowaniu decyzji, z których
możemy być dumni, nawet pomimo mało zadowalających wyników.
Ważenie kosztów i korzyści płynących z naszych decyzji
Każda podejmowana przez nas decyzja to kompromis. Możemy wygrać, ale
możemy także stracić (w języku ekonomistów tę stratę nazywa się kosztem
alternatywnym).
Na przykład załóżmy, że musisz podjąć decyzję, co zjeść na obiad. Po
rozważeniu opcje ograniczają się do sałatki z kurczakiem i pizzy. Jeśli
wybierzesz sałatkę, musisz zrezygnować z pizzy. A jeśli postawisz na
pizzę, nie zjesz sałatki (teoretycznie możesz zjeść oba dania naraz, ale
prawdopodobnie będziesz tego żałować).
Każda opcja niesie pewne korzyści. Sałatka jest zdrowa. Jej zjedzenie
zapewni dobre samopoczucie. Pizza zaś jest pyszna! Każda opcja wiąże się
też z kosztem. Zjedzenie sałatki oznacza konieczność obycia się bez
smaku i aromatu pizzy, od którego aż cieknie ślinka. Zjedzenie pizzy
może się wiązać z rezygnacją z diety, a nawet problemami gastrycznymi.
Ten kompromis jest elementem każdej naszej decyzji, od banalnej po
doniosłą. Występuje, kiedy dokonujemy wyboru między zostaniem w znienawidzonej pracy a szukaniem innych możliwości zatrudnienia. A także
kiedy się zastanawiamy, czy wziąć ślub, czy też nadal żyć w związku
nieformalnym. I kiedy podejmujemy decyzję o kupnie domu w konkretnym
mieście. Aby podjąć dobrą decyzję, która przyniesie pożądane skutki,
musimy przyjąć do wiadomości ten kompromis. Dopiero w następnym kroku
możemy określić związane z tym koszty i korzyści oraz określić ich wagę.
Docelowo, rzecz jasna, chodzi o maksymalne zwiększenie korzyści
płynących z podjętych przez nas decyzji przy jednoczesnym zmniejszeniu
związanych z nimi kosztów. Niestety proces ważenia bywa problematyczny.
Koszty i korzyści towarzyszące naszym opcjom nie zawsze są dla nas
oczywiste. Ich dostrzeżenie wymaga uważnych dociekań. W tych zmaganiach
niezwykle pomocne będą techniki omówione w części II tej książki.
Dlaczego podejmujemy kiepskie decyzje
???
"
Dobre decyzje są wynikiem doświadczenia, a doświadczenie zdobywa się poprzez podejmowanie błędnych decyzji.
MARK TWAIN
Jak już wspomniałem, lubimy się łudzić, że wszystkie nasze decyzje są
słuszne. Wyobrażamy sobie, że uważnie rozważamy dostępne opcje, a później wybieramy najbardziej sensowną, biorąc pod uwagę okoliczności i nasze cele. Przecież jesteśmy racjonalnymi, rozumnymi ludźmi, a podjęcie
błędnej decyzji zaburza ten obraz.
Problem polega na tym, że rozważając możliwe opcje, napotykamy różne
przeszkody, które komplikują proces decyzyjny, często skłaniając nas do
wyboru dyskusyjnego wariantu, to zaś przynosi opłakane skutki.
W tym punkcie przyjrzymy się najczęstszym przeszkodom. Kiedy już je
zidentyfikujemy i zrozumiemy ich wpływ, możemy próbować ich unikać i je
przezwyciężać.
Niekontrolowane emocje
W poprzednim punkcie omówiliśmy emocje w związku z procesem decyzyjnym,
w którym nie tylko są one bardzo ważne, lecz także nieuniknione. Warto
pamiętać, że w kontekście podejmowania decyzji nasze emocje są mieczem
obosiecznym.
Z jednej strony pomagają nam zrozumieć obecną sytuację. Znajomość
własnego stanu emocjonalnego zwiększa naszą świadomość ryzyka związanego
z dokonywanym wyborem. A to z kolei może nas doprowadzić do podjęcia
bardziej rozsądnej decyzji.
Z drugiej strony, jeśli nie zdołamy okiełznać emocji, możemy nadmiernie
skupić się na potencjalnych negatywnych skutkach. Zaczniemy się bać,
koncentrując się na zagrożeniach i rozdmuchując ich możliwy wpływ,
zamiast racjonalnie przeanalizować uzyskane informacje i logicznie
wyważyć opcje. W takim przypadku proces podejmowania decyzji może się
zmienić w reakcję walki lub ucieczki.
Emocje mogą doprowadzić nas do mądrych, rozsądnych wyborów. Aby jednak
nie pozwolić im kierować procesem decyzyjnym i zmieniać go w akt
samoobrony, musimy właściwie je kontrolować.
Fałszywe poczucie pilności
Często mamy wrażenie, że zamiast się zastanawiać, musimy coś zrobić.
Działanie uznajemy za ważniejsze od rozmyślań.
Czasem faktycznie istnieje potrzeba pośpiechu. Do szybkiego podejmowania
decyzji skłaniają nas czynniki zewnętrzne. Wiszące nad nami terminy
implikują poważne skutki braku działania i decyzji.
Kiedy indziej to poczucie pilnej potrzeby jest fałszywe. Wynika z niecierpliwości, chęci popędzania i błędnego powiązania między takim
popędzaniem a produktywnością i postępem. Niektórzy ludzie usiłują
wytworzyć poczucie pilności, ponieważ to pozwala im zmotywować samych
siebie i innych do działania. Ich zdaniem ta sfingowana potrzeba
pilności pomaga zwalczyć samozadowolenie.
Problem polega jednak na tym, że choć fałszywa potrzeba pośpiechu może
nas skłonić do szybszego podejmowania decyzji, jednocześnie może
skutkować fatalnymi wyborami. Pospieszne podejmowanie decyzji niesie
ryzyko, że przegapimy istotne informacje oraz opcje. Ta fikcyjna pilna
potrzeba może nas skłonić do pominięcia lub odrzucenia sprzecznych
informacji lub opinii (kiedy w proces decyzyjny zaangażujemy innych).
W oczywisty sposób niektóre decyzje są naglące. Wymagają bezzwłocznego
działania. Nie ma jednak powodu, by działać bez namysłu. Należy zapewnić
sobie czas niezbędny do rozważenia istotnych zmiennych i dokładnej oceny
opcji.
Brak pilnej potrzeby (prokrastynacja)
Jest to przeciwieństwo fałszywego poczucia pilności, potencjalnie równie
szkodliwe dla procesu decyzyjnego.
Brak pilnej potrzeby nakłania nas do stałego odkładania decyzji na
później. Bo przecież po co niepotrzebnie przyspieszać proces? Jak już
wspomniano, nie należy stwarzać konieczności pośpiechu w celu wymuszenia
decyzji. Jednocześnie trzeba jednak uwzględnić ryzyko związane z odraczaniem dokonania wyboru.
Prokrastynacja to reakcja emocjonalna na sytuację. Decyzja (lub
działanie), przed którą stoimy, powoduje pewien dyskomfort. Być może nas
nudzi, wywołuje lęk lub każe nam wątpić we własne umiejętności i wiedzę.
Możliwe, że decyzja wydaje nam się zbyt trudna w obliczu wszystkich
informacji i zmiennych, które należy uwzględnić w celu dokonania
przemyślanego wyboru.
Szczególny problem z prokrastynacją wynika z jej częstych powiązań z negatywnymi emocjami, jak strach, poczucie winy, niska samoocena, a nawet wstyd. Te uczucia stanowią istotne przeszkody w procesie
decyzyjnym. Niezmiennie prowadzą do niezdecydowania. Ten stan psychiczny
utrudnia nam podejmowanie decyzji przynoszących pożądane rezultaty.
Prokrastynacja nie zawsze komplikuje proces decyzyjny. Czasem wywiera
pozytywny wpływ. Na skutek opóźnienia procesu niektóre problemy mogą
rozwiązać się same (a przynajmniej może zmaleć ich wpływ). Może to także
rozszerzyć dostępne opcje, z których część okaże się lepsza od wcześniej
rozważanych.
Mimo to jednak brak pośpiechu zwykle pociąga za sobą konsekwencje.
Odwlekanie decyzji przygotowuje grunt pod niezrealizowane cele,
niewykorzystane możliwości, a rozważania zajmują więcej czasu i wymagają
niepotrzebnie dużo uwagi.
Nadmierny optymizm
Większość ludzi jest z natury optymistyczna. Choć niewątpliwie każdy z nas zna malkontenta, który ciągle narzeka, zwykle żywimy przekonanie, że
niemal na pewno nie doświadczymy negatywnych skutków naszych wyborów.
Takie przekonanie to nierealistyczny optymizm.
Ta predyspozycja może pozytywnie wpływać na nasz proces decyzyjny. Z im
większym optymizmem patrzymy na potencjalne rezultaty własnych decyzji,
tym większą sprawczość czujemy. Strach i lęk nie dotykają nas tak mocno,
a tym samym jesteśmy mniej podatni na niezdecydowanie w obliczu
niepewności.
Mimo to jednak nadmierny optymizm może mieć poważne konsekwencje.
Skłania do pochopnego podejmowania decyzji. Przewidując bardziej
korzystne rezultaty, niż podpowiada rzeczywistość, nie doceniamy
zagrożeń związanych z dokonywanym wyborem.
Na przykład załóżmy, że zastanawiasz się nad otwarciem restauracji. Od
dawna o tym marzysz, a sama ta wizja cię ekscytuje. Przez nadmierny
optymizm możesz zignorować fakt, że w wybranej przez ciebie lokalizacji
padło kilka poprzednich firm. Ten optymizm może cię nakłaniać do
lekceważenia ogromnego początkowego kosztu tego przedsięwzięcia. Może ci
kazać przymknąć oko na fakt, że aż 80 procent nowo otwartych restauracji
upada w ciągu pięciu lat od otwarcia.
Koniec końców niepohamowany optymizm skutkuje podejmowaniem mniej
rozsądnych decyzji. Skłania nas do posuwania się naprzód bez
odpowiedniej oceny informacji, opcji i zagrożeń istotnych dla naszych
wyborów.
Niechęć do straty
Jeśli coś uważamy za cenne, w oczywisty sposób chcemy to zdobyć. I zdecydowanie nie chcemy tego stracić. Pomyśl na przykład o jakimś
kupionym dawno temu ubraniu, które od zawsze zalega w szafie. Ten zakup
dał ci poczucie satysfakcji. Poprawił ci samopoczucie. A teraz wyobraź
sobie, jak się poczujesz, pozbywając się go. Nikt go nigdy nie nosił,
więc wyrzucenie tego ciucha nie powinno nadmiernie wpływać na codzienne
decyzje, co założyć. Mimo to masz opory, by go wyrzucić (lub komuś
oddać).
Twoje uczucia związane z potencjalną utratą danej rzeczy są znacznie
silniejsze od uczuć dotyczących jej pozyskania. Psychologowie poznawczy
i ekonomiści behawioralni nazywają to niechęcią do straty.
Niechęć do straty ogranicza naszą zdolność do podejmowania rozsądnych
decyzji, ponieważ strach przed utratą czegoś wartościowego skłania nas
do nadmiernej ostrożności.
Przyjmijmy na przykład, że chcesz zainwestować 100 dolarów, lecz pomysł
inwestycji w akcje (lub nawet fundusze wzajemne) napełnia cię
przerażeniem. Ponieważ ryzyko utraty pieniędzy liczy się dla ciebie
bardziej od potencjalnej korzyści (wzrost wartości kapitału, dywidendy
itp.), umieszczasz środki na rachunku oszczędnościowym. Ta nazbyt
ostrożna decyzja zmniejsza twój zwrot z inwestycji.
Obawy dotyczące własnego wizerunku publicznego
To, jak nas postrzegają inni, jest dla nas bardzo ważne. Pragniemy, by
przyjaciele, bliscy, partnerzy biznesowi i dalsi znajomi widzieli w nas
osobę inteligentną, pomysłową i odnoszącą sukcesy. To naturalna
skłonność. Problem polega na tym, że pozbawiona kontroli może stać się
obsesją. I wtedy będzie wpływać niekorzystnie na nasze decyzje.
Kiedy zaczniemy się nadmiernie zastanawiać nad tym, jak nas widzą inni,
nasze decyzje zależeć będą od ich (czasem nawet wyimaginowanej)
aprobaty. Ta inklinacja zaburza proces podejmowania decyzji. Skłania nas
do odrzucenia rozsądnych, a nawet preferowanych opcji tylko ze względu
na ich niezgodność z opiniami innych osób. W niektórych przypadkach może
nawet uniemożliwić nam podjęcie najlepszej decyzji leżącej w naszym
interesie.
Na przykład załóżmy, że rozważasz zakończenie toksycznego związku.
Uznajesz to za właściwą decyzję. Twoi znajomi nieustannie chwalą jednak
inteligencję, poczucie humoru, empatię i uczciwość twojego partnera lub
partnerki. Nie mają pojęcia o toksyczności, bo pewne sprawy wolisz
zachować dla siebie, a tym samym nie ujawniasz, jak naprawdę wygląda
sytuacja. W takim przypadku komplementy przyjaciół pod adresem partnera
lub partnerki mogą cię odwieść od decyzji, którą uważasz za słuszną. Być
może nadmiernie skupiasz się na tym, jak będą postrzegać twoje
postanowienie pomimo braku istotnych danych.
Dlatego się wahasz. Wątpisz we własne siły. A być może nawet
przekonujesz siebie, że decyzja uważana wcześniej za słuszną wcale taka
nie jest.
Lęk związany ze zdaniem innych na nasz temat utrudnia podejmowanie
mądrych decyzji. Podważamy własne umiejętności, więc ostatecznie
wybieramy opcje zgodne z opinią innych, lecz nieleżące w naszym
interesie.
Co będzie dalej
Błędy poznawcze należą do największych przeszkód w procesie podejmowania
decyzji. Następny rozdział poświęcony będzie dziesięciu błędom, które
najbardziej utrudniają dokonywanie mądrych wyborów.
To dość obszerny rozdział, ale warto się z nim zapoznać. Nie
zniechęcajcie się. Nie będzie dłużyzn: omówimy najczęstsze i najbardziej
niebezpieczne błędy w procesie podejmowania decyzji. Zawiera on także
praktyczne wskazówki pozwalające uniknąć każdego z nich. W kolejnym
rozdziale położymy większość fundamentów pod Część II: 14 strategii
podejmowania lepszych decyzji.
10 błędów poznawczych wpływających na nasze decyzje
???
"
Dziewięćdziesiąt procent wszystkich błędów
myślowych nigdy nie opuszcza naszej głowy.
YOGI BERRA
Błędy poznawcze to skróty myślowe. Pomagają nam upraszczać, przetwarzać
oraz interpretować przychodzące informacje, co na co dzień bardzo się
przydaje. Jesteśmy nieustannie zalewani danymi. By je wszystkie ogarnąć,
nasz mózg tworzy błędy pozwalające nam filtrować napływające informacje,
określać, co jest dla nas ważne, i na tej podstawie podejmować decyzje.
A przynajmniej taki jest idealny scenariusz.
W praktyce jednak błędy poznawcze niejednokrotnie zniekształcają nasze
postrzeganie rzeczywistości. Skłaniają nas do wyciągania pochopnych i błędnych wniosków, te zaś przekładają się na lekkomyślne decyzje o fatalnych skutkach.
Te błędy prowadzą do martwych pól. Nie dostrzegamy własnej nierozwagi,
ponieważ uważamy siebie za osoby racjonalne, choć tak naprawdę żywimy
uprzedzenia wynikające z błędów logicznych. W ten sposób skróty myślowe
stanowią błędy poznawcze, zdolne sprowadzić proces podejmowania decyzji
na manowce.
Nikt nie jest wolny od błędów poznawczych. Wszyscy wielokrotnie padamy
ich ofiarą. To część naszej natury. Nie oznacza to jednak, że musimy im
się poddawać. Wręcz przeciwnie, przechytrzenie tych błędów to podstawa
umiejętności podejmowania przemyślanych decyzji. W tym celu przyjrzymy
się 10 najczęstszym błędom poznawczym przynoszącym skutek przeciwny do
zamierzonego. Choć niewątpliwie wiele z nich znasz, kilka może cię
zaskoczyć.
Błąd nr 1. Efekt zakotwiczenia
Kiedy mamy przed sobą wiele opcji, nasz mózg usiłuje utworzyć pewnego
rodzaju kotwicę. Jest nią zwykle pierwszy fragment informacji na temat
danych okoliczności, jaki do nas dotrze. Stanowi on punkt odniesienia na
potrzeby późniejszego porównywania i oceny poszczególnych opcji.
Załóżmy na przykład, że chcesz kupić samochód. Odwiedzasz dealera, gdzie
podchodzi do ciebie sprzedawca, który poznawszy twój budżet, pokazuje
droższy model. Sprzedawca tworzy cenę kotwiczącą (nie pozwalając, by
zrobił to twój umysł). Wbrew pozorom nie chodzi o to, by nakłonić cię do
kupna droższego samochodu. Sprzedawca pragnie jedynie, by przez
porównanie klient uznał cenę tańszego modelu za rozsądną. W ten sposób
zmniejsza opór przed kupnem.
Błąd zakotwiczenia bywa przydatny, ponieważ ułatwia filtrowanie
informacji. Dzięki niemu możemy szybko odsiać mnóstwo szczegółów, które
w przeciwnym razie mogłyby nas przytłoczyć.
Zwykle jednak jest on szkodliwy dla procesu decyzyjnego. Zakłada nam
klapki na oczy, każąc ignorować lub błędnie interpretować istotne
informacje oraz dokonywać nieracjonalnych założeń.
Jak się z nim uporać: ten błąd to szczególnie trudny przeciwnik.
Nawet jeśli ostatecznie nie uda nam się go pokonać, możemy znacznie
zmniejszyć jego wpływ na nasze sądy i wybory. Najważniejsze to zauważyć
kotwicę utworzoną przez umysł. Przyjmij do wiadomości, że w najlepszym
razie jest mało znacząca.
Po drugie, zastąp tę podświadomą kotwicę kotwicą świadomie przez siebie
wybraną. To pozwoli ci ustanowić kotwicę o bardziej bezpośrednim związku
z twoimi potrzebami i celami.
Błąd nr 2. Efekt potwierdzenia
Ten błąd jest niewątpliwie najbardziej rozpoznawalny ze wszystkich.
Słyszała o nim większość ludzi. A ponieważ jest tak wszechobecny,
większość z nas regularnie pada jego ofiarą.
Efekt potwierdzenia wynika z naszych przyjętych z góry założeń i opinii.
Za bardzo cenimy informacje zgodne z takimi przekonaniami, a za mało
informacje odmienne.
Zapraszamy do zakupu pełnej wersji książki