Wstęp
Czas to moneta twojego życia. Jedyna, jaką masz, i tylko ty możesz zdecydować, w jaki sposób ma być wydana. Uważaj, aby inni nie zrobili tego za ciebie.
CARL SANDBURG
Wielokrotnie zdarzało się, że potencjalni czytelnicy moich książek na temat zarządzania czasem mówili do mnie z uśmiechem lub nawet puszczając oko: "Przeczytałbym książkę o zarządzaniu czasem, ale po prostu nie mam czasu!".
To z tego powodu zdecydowałam się wydać zwięzłą książkę, którą trzymasz teraz w dłoniach, a być może słuchasz jej lub czytasz na czytniku elektronicznym. Postanowiłam zamieścić w niej kluczowe pojęcia, które są pomocne w zwiększaniu wydajności, ograniczając objętość, ale nie skąpiąc pomysłów. Trudne zadanie, owszem, ale wartościowe, ponieważ wiem z własnego doświadczenia, jak również z prowadzonych przeze mnie badań czy warsztatów, że techniki zarządzania czasem bywają skuteczne!
Jeśli przekonasz się do choćby jednego pomysłu z tej książki, który pozwoli ci osiągnąć więcej w krótszym okresie, mam nadzieję, że uznasz Zdążyć z czasem na czas za pozycję, która była warta twojego cennego czasu.
Owszem, sprawienie, by każdy dzień był ważny i przynosił satysfakcję, jest wyzwaniem nawet dla mnie, eksperta w sprawach wydajności. Na przykład wczoraj nie zdołałam zabrać się do "prawdziwej" pracy przez pełne dwie godziny od mojej pobudki o piątej rano. Już kwadrans po piątej zasiadłam przed komputerem, ale dopiero po siódmej wreszcie zajęłam się najważniejszym zadaniem dnia - zakończeniem prac nad poprawianiem tej książki.
Co robiłam, zamiast pochylać się nad najważniejszym zadaniem? Czytałam e-maile, wysyłałam e-maile, zajmowałam się przeróżnymi zadaniami związanymi z pracą, które nie były zbyt ważne, a dosłownie kilka minut, ale jakże cennych, spędziłam na nieco bezmyślnym zajęciu - przeglądaniu artykułów o celebrytach i politykach - i nieco bardziej związanym z tematem - czytaniu artykułów związanych z tym projektem.
Zapewne znasz to z autopsji. Pewnie czasem postępujesz podobnie albo i każdego dnia.
Ale są i dobre wieści - o siódmej rano wreszcie udało mi się zasiąść do pracy. I to było najważniejsze. Zabrałam się do mojego najważniejszego zadania. Są osoby, które mogą dotrwać do południa, godziny piętnastej lub nawet zmarnować cały dzień i nawet nie ruszyć tego najważniejszego projektu, który zadecyduje o tym, czy ich dzień okaże się owocny, czy będzie tylko wprawką do ważniejszych rzeczy. Są również osoby, które powinny zacząć od określenia, jakie są ich najważniejsze projekty lub zadania na dany dzień. Wielu ludzi dobrze wie, do czego powinni zabrać się w pierwszej kolejności, ale nie pozwalają im na to skłonności do prokrastynacji.
Kiedy już skupiłam się na tym najważniejszym zadaniu, udało mi się odciąć od wszelkich czynników rozpraszających na wiele godzin i sporo osiągnąć. Doświadczyłam nawet momentów pełnego skupienia, które okazały się niezwykle produktywne.
Oto jeszcze lepsze wieści - dzięki temu, że po prostu zapisałam to, co robiłam wczoraj rano, dzięki uświadomieniu sobie, że zmarnowałam dwie godziny tamtego ranka, dzisiaj zabrałam się do pracy od razu po przebudzeniu. Dlatego teraz, o siódmej czterdzieści pięć, mam już za sobą niemal trzy godziny solidnej pracy, bez rozpraszania się i wykonywania niezbyt ważnych, a czasochłonnych zadań, które zaprzątały mi głowę wczoraj.
To jeden z głównych celów tej książki - chcę ci uświadomić, na co przeznaczasz swój czas w bezmyślny lub nieświadomy sposób. Zdając sobie sprawę, jak naprawdę spędzasz - lub marnujesz - swój czas, masz realną szansę na zmianę.
Jednym z powodów, dla którego mogłam zabrać się do najważniejszego zadania z samego rana, była pewność co do tego, jakie ono jest na ten dzień.
Czy wiesz, co musisz dzisiaj zrobić?
Czy to priorytet ustalony przez ciebie, czy też wyznaczył ci go ktoś inny?
Ważne jest, żebyśmy zajmowali się priorytetami, które wynikają z wymagań naszego otoczenia. To dzięki temu mamy zatrudnienie. Jeśli jednak chcesz się naprawdę rozwijać i prowadzić satysfakcjonujące życie, które pozwala ci osiągać to, na czym naprawdę ci zależy, musisz nauczyć się każdego dnia, wieczoru czy w weekendy znajdować czas na własne priorytety. Te, które samodzielnie sobie wyznaczasz, samodzielnie realizujesz i które pomagają ci w realizowaniu twoich krótko- oraz długoterminowych celów.
Przychodzi mi do głowy wiele przykładów na zilustrowanie takiego postępowania. Mary Higgins Clark pisała artykuły do czasopism, aby utrzymać rodzinę, ale znajdowała też czas na pisanie książek, które przyniosły jej międzynarodową sławę jako najbardziej poczytnej autorce powieści z dreszczykiem.
Rosyjski dramatopisarz Antoni Czechow, który zarabiał na życie jako lekarz, w wolnym czasie napisał sztuki, które stały się jego literacką spuścizną.
Redaktor naczelny wydawnictwa Simon & Schuster, Michael Korda, znalazł czas na napisanie bestsellerowych poradników biznesowych, które celowo publikował w wydawnictwach niezwiązanych ze swoją firmą.
Wczoraj byłam na otwarciu wystawy w naszym mieście. Spotkałam tam fotografkę, której praca znalazła się wśród wystawianych zdjęć. Opowiadała mi, że zarabia na utrzymanie jako barmanka, ale stara się znaleźć czas na fotografowanie w nadziei, że kiedyś stanie się ono jej pełnowymiarowym zajęciem. Nie poprzestaje jednak na samych marzeniach - znajduje czas, aby je realizować.
Kiedy wychowywałam dwóch synów, szybko nauczyłam się, że zarządzanie czasem pozwoli mi na realizację konkretnych zadań wówczas, kiedy moi chłopcy byli w szkole. Gdy młodszy syn przebywał w przedszkolu, wykorzystywałam trzy godziny jego nieobecności, aby pracować nad książką.
Jako mężatka, matka dwóch dorosłych synów i babcia jednego wnuka, otoczona dobrymi przyjaciółmi, pozostająca w bliskiej więzi ze starszą siostrą i cudownej relacji z mężem, czuję się spełniona w życiu zawodowym i osobistym. Z pewnością teraz, kiedy mam już dorosłe dzieci, trudności w zarządzaniu własnym czasem, jakie napotykam, są innej natury, ale nadal muszę godzić wystąpienia publiczne oraz obowiązki wykładowcy na kilku kierunkach, przedsiębiorcy, autorki i trenerki.
Jednym ze sposobów, dzięki którym udaje mi się tak dużo osiągnąć, jest koncepcja P.I.E., której poświęcam rozdział dziewiąty. Możesz opracować własny system. Kluczową rzeczą jest wiedzieć nie tylko to, co musisz zrobić i co chcesz zrobić, ale też ile jesteś w stanie dokonać danego dnia, co w konsekwencji zwiększy twoją wydajność. Ważne, aby poświęcać czas licznym projektom czy nawet zajęciom w taki sposób, by kończyć wszystkie zadania, których się od ciebie oczekuje lub które masz w swoich planach.
Każdy z nas może działać lepiej. Na potrzeby nowej książki o przyjaźni, nad którą obecnie pracuję, przeprowadziłam wywiad z autorką bestsellerowych romansów, Loree Lough, która opublikowała ponad sto tytułów. Jeśli rozważać wydajność autora w oparciu o to, ile książek opublikował, Loree jest zdecydowanie lepsza w tej dziedzinie ode mnie. Zawsze znajdzie się ktoś, kto osiągnie więcej od ciebie, jak również ktoś, kto osiągnie mniej. Pamiętaj, że nie to jest najważniejsze. Konkurujemy z najlepszą wersją samych siebie. Czy robisz wszystko, co w twojej mocy? Jeśli zasięg twoich możliwości i opcji działania jest szerszy - tylko to się liczy. Twoja rzeczywistość. Twoje cele. Twoja wydajność.
Wyznaczanie sobie jednego lub kilku celów na dany dzień jest jedną z umiejętności zarządzania czasem, która zdecydowanie pomoże ci osiągnąć więcej, zarówno w pracy, jak i w życiu.
Są osoby, a wśród nich i ja, które miały to szczęście, że od wczesnych lat są ukierunkowane na cel. Tacy byli moi rodzice: mój ojciec, William Barkas - dentysta, moja matka, Gladys Barkas - nauczycielka wychowania przedszkolnego. Dzięki ich przykładowi nastawienie na cel stało się dla mnie naturalną postawą. Jednak oboje rodzice byli też pracoholikami, więc kluczową dla mnie umiejętnością w zarządzaniu czasem okazała się nauka prowadzenia zrównoważonego życia.
To właśnie potęga wiedzy na temat zarządzania czasem. Możesz dojść do tego, kim jesteś i jak się zachowujesz, wykorzystując nawyki, jakie wykształciłeś w dzieciństwie, latach szkolnych, a nawet w początkach kariery zawodowej. Możesz teraz ponownie ocenić, jaki masz stosunek do własnej pracy czy osobistej relacji z kimś. Zadecydować, które nawyki są dla ciebie korzystne, a które warto by zmienić.
Na sposób, w jaki dysponujemy swoim czasem, ma wpływ nie tylko nasze dzieciństwo, oddziaływanie autorytetów i postawy rówieśników, którzy nas kształtowali, ale pozostaje on również pochodną naszych osobowości.
Kto wychowywał dziecko (lub nawet opiekował się zwierzęciem od chwili jego urodzenia), ten wie, że każdy przychodzi na świat z niepowtarzalną osobowością. Oczywiście możemy, jeśli zechcemy, do pewnego stopnia kształtować swoje charaktery, ale istnieją skłonności, z którymi wchodzimy w życie i które zawsze będą nam towarzyszyły. Rozpoznanie tych skłonności i działanie w zgodzie z nimi, lub też ich obchodzenie, pozwoli ci zajść zacznie dalej niż gdybyś pozostawał w głębokiej nieświadomości tego, co stanowi istotę ciebie.
Na przykład mnie zawsze określano mianem osoby o "niespożytej energii". Gdyby spytać o to moich kolegów i koleżanki z wczesnych klas szkoły, pewnie większość z nich przewidziałaby moją karierę pisarską - talent do pisania ujawniłam, mając jakieś dziesięć lat. Jestem jednak przekonana, że to umiejętności zarządzania czasem pozwoliły mi opublikować ponad czterdzieści książek, które przetłumaczono na trzydzieści cztery języki, i kontrolować ich losy, nie tracąc z oczu projektów będących w trakcie realizacji.
Zastanów się nad własnymi predyspozycjami. Czy masz niespożyte, umiarkowane czy niskie zasoby energii? Czy lepiej radzisz sobie, pracując nad jedną rzeczą, czy żonglując kilkoma projektami jednocześnie? Czy potrafisz się odciąć od tego, co cię rozprasza, czy potrzebujesz uporządkowanego, cichego otoczenia?
Twoja spuścizna
W tej książce poproszę cię o myślenie o własnej spuściźnie, niezależnie od tego, w jakim jesteś wieku. Odpowiedz na poniższe, zasadnicze pytania:
1. Co chcę osiągnąć w pracy?
2. Co chcę osiągnąć w życiu osobistym?
3. Jakie relacje cenię najbardziej i chcę w nie zainwestować czas?
4. Jaki jest mój cel tutaj, na Ziemi?
5. Jaką chcę po sobie pozostawić spuściznę?
Zarządzanie czasem uczy nas praktycznych umiejętności, pozwalających nam zająć się codzienną pracą i obowiązkami osobistymi tak, abyśmy mieli więcej czasu na rozważanie powyższych pięciu zasadniczych pytań, pracę nad nimi i udzielanie na nie odpowiedzi. Takie działanie nie dostarczy nam gotowych wniosków, ale przynajmniej pomoże wygospodarować czas każdego dnia, chociaż raz w tygodniu lub w regularnych odstępach, gdy będziemy mogli pomyśleć nad odpowiedziami na te pytania i popracować nad tym, co po sobie pozostawimy.
Dziękuję, że czytasz Zdążyć z czasem na czas. Już dzięki samej lekturze zdobędziesz wiele informacji. Drugi krok to oczywiście wykorzystanie tego, czego się uczysz, w pracy i w życiu osobistym. Jednak na początku wystarczy otworzyć się na nowe pomysły albo - jeśli znane ci są już koncepcje, o których mowa w tej książce - przyjrzeć się im ponownie i zadecydować, które z nich zechcesz wdrożyć.
Informacja o materiałach źródłowych
Cytaty zawarte w tej książce, bez podania oryginalnego źródła, pochodzą z badań prowadzonych przez autorkę w formie wywiadów lub ankiet i są cytowane dosłownie lub, jeśli to konieczne, ze skrótami. Jeżeli, dla większej jasności, konieczna była redakcja cytatów, nawiasy wskazują wszelkie zmiany czy wtrącenia. W przypadku gdy konieczne było zachowanie anonimowości, nie wymieniano imienia autora wypowiedzi lub je zmieniano, niektóre informacje mogły zostać przekształcone, aby uniemożliwić identyfikację autora wypowiedzi. Zadbano jednak o to, aby zachować spójność każdej z wypowiedzi. Wszelkie źródła przywołane w tekście zostały wymienione w bibliografii.
Dedykuję tę książkę dotyczącą zarządzania czasem wszystkim nam, którzy nadal mamy szansę zrealizować się zawodowo i spełnić swoje marzenia.
Dr Jan Yager
drjanyager.com
Zapraszamy do zakupu pełnej wersji książki